Widok sprzedany dwa razy

07.12.05, 04:16
Taaaa, to stary patent. Ja, wprowadzając sie do nowego "m", miałem piękny
widok na trawiasty pas startowy lotniska na Bemowie i mogłem podziwiać
startujące szybowce i samoloty kręcące figury akrobacji... Po oknami
zaplanowano plac zabaw dla dzieci, zieleń etc. Zamiast placu zabaw jest
pawilon z osiedlowym supermarketem otoczony trzema wieżowcami. A kiedy na
zebraniu spółdzielni ludzie protestowali przeciwko budowie trzeciego z tych
bloków, pan z zarzadu (elegancki bankowiec) z arogancją godną bandyty
żądającego oddania portfela zakomunikował, że "ten blok tam stanie" (niech mu
ziemia ciężką będzie!!!). A podobno umowy ustne też w tym kraju obowiązują...
    • Gość: qwerty ludzie mieszkacie w miescie. IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 07.12.05, 07:12
      jak chcecie miec piekne widoki to sie wyprowadzcie poza miasto. jak widac
      "warszawiakom" przeszkadza wiekszosc atrybutow miejskisci takich jak ulice,
      korki, nowe budynki oraz inni ludzie. moze czas przywyknac?
      • przemek_pl Re: ludzie mieszkacie w miescie. 07.12.05, 07:27
        mieszkam na tym osiedlu, choc w innym budynku. tez sie niepokoje planami
        cataliny, choc z innego powodu: uliczka, przy ktorej stoi osiedle - aleja
        wyscigowa calkowice sie zapcha. tyym bardziej, ze tuz obok powstaje inny
        wiezowiec, stawiany przez ronsona.
        • Gość: Domcia Re: ludzie mieszkacie w miescie. IP: 81.210.116.* 07.12.05, 08:30
          A ja pracuję "na wyścigach" i codziennie przejeżdżam Aleją Wyścigową od strony
          Puławskiej. Już teraz jest dramat! Cała uliczka zastawiona samochodami
          mieszkańców i przez to z dwukierunkowej uliczki robi się jednokierunkowa a ruch
          blokuje się przez próbujące jechać z obu stron samochody. Żeby nie było mało,
          często jeszcze stają tiry, przyjeżdżające do budującego się wciąż osiedla...

          Ciekawa jestem, jak dojadę do pracy i z niej wyjadę, kiedy jeszcze zaczną
          budować kolejny blok i biurowiec.. Pełen dramat.

          I pytam - gdzie jest straż miejska, która ma niedaleko swoją siedzibę,
          codziennie przejeżdżają tamtędy strażnicy i nie reagują na zaparkowane wbrew
          zakazowi samochody i zasłanijące całkiem widok na zakręcie samochody firmy
          Legrand..?????????????????? Widocznie są wybiórczo slepi, jak w wielu innych
          zresztą przypadkach, kiedy im się nie chce palcem ruszyć....
          • Gość: mm Re: ludzie mieszkacie w miescie. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.12.05, 10:34
            Straz mjejska zajeta jest teraz tropieniem nielegalnych handlarzy :)
            Problem podobno numer jeden w miescie.
          • Gość: szwejk mialem psa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.12.05, 11:13
            który zawsze do mnie wracał gdy go sprzedałem
      • Gość: ikarus280 Re: ludzie mieszkacie w miescie. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.12.05, 11:11
        a ja wlasnie kupilem mieszkanie w malym bloczku, widok mam na las i cmentarz...
        ale zaraz zaraz... cmentarz damy tu a blok damy tu!
      • Gość: Arek "Aiwa-Platz" Re: ludzie mieszkacie w miescie. IP: *.chello.pl 07.12.05, 14:48
        Pisz gościu na temat. Tematem jest niedotrzymanie obietnicy ładnego widoku za
        co wzięło się konkretną kasę. A widok był ustalony!
        • Gość: dyrdymałygadasz Re: ludzie mieszkacie w miescie. IP: *.acn.waw.pl 07.12.05, 14:55
          jaki widok był ustalony? czy do umowy kupna mieszkania był dołączony z kadr z
          widokiem? czy może okreslono widok jako % nieba?
          • zzrobert Re: ludzie mieszkacie w miescie. 07.12.05, 15:07
            Na zdjęciu w artykule masz ten oferowany widok.
            • Gość: Kazio Re: ludzie mieszkacie w miescie. IP: *.acn.waw.pl 07.12.05, 15:16
              ten widok był załącznikiem do umowy???? a może mi powiedz jak prawo definiuje
              widok? czy widok to obraz w postaci zdjęcia zrobiony aparatem z obiektywem 28 mm
              czy 100 mm? a może widok to obraz z "rybiego oka"?
              co by było gdyby kamere przesunąć trochę w lewo - widok dostałby bez watpienia
              więcej przestrzeni, a gdyby jeszcze załączony widok wykadrować obcinając trochę
              z prawej strony byłoby jeszcze lepiej. Za kadym razem byłby to widok.
              moim zdaniem sprawa jest bez szans, jeśli budynek będzie postawiony zgodnie z
              przepisami.
              • Gość: jaceek Re: ludzie mieszkacie w miescie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 19:22
                Plus GSM kiedyś wypuścił ulotkę z ofertą handlową i podpisem małym drukiem że
                ulotka nie jest ofertą handlową. Klient skorzystał nie czytając umowy, bo
                zależało mu na tym co było na ulotce, której zaufał. Treść ulotki okazała się
                niezgodna z treścią umowy, która dotyczyła tej samej promocji. Sprawa otarła
                się o wszystkie możliwe formy sądów konsumenckich, których werdykt przyznawał
                rację oszukanemu klientowi, a nie cwanemu operatorowi. Niestety cwany operator
                nie zastosował się do wyroku, a klientowi nie starczyło cierpliwości, żeby
                dochodzić swoich praw w zwykłym sądzie.

                Jednak tu chodzi o mieszkanie, inwestycję na lata. Jeśli wyższa cena wynikała z
                obietnicy wyrażonej przez sprzedawcę w reklamie i obietnica ta została złamana,
                normalnie działający sąd powinien nazwać oszusta oszustem i zasądzić
                odszkodowanie dla oszukanych. Jeśli tylko zechcą walczyć o swoje prawa.
      • Gość: rumsztyk Re: ludzie mieszkacie w miescie. IP: *.acn.waw.pl 07.12.05, 15:08
        bingo!
      • hernandez Re: ludzie mieszkacie w miescie. 07.12.05, 19:11
        To ze ktos mieszka w miescie, w centrum nie ma nic do tego ze inwestor
        wprowadzil w blad kupujacych tym ze ich nie poinformowal ze widok z
        okien "nieco" sie zmieni...
    • Gość: adm Re: Widok sprzedany dwa razy IP: 195.205.15.* 07.12.05, 08:18
      Przed dwudziestu laty wybrałem lokalizację mieszkania z czterech jakie miałem
      do wyboru. W planach zagospodarowania terenu w sąsiedztwie miał być park z
      obiektami sportowymi. To Przewazyło. Dzisiaj na tych terenach powstało
      zamknięte osidle dla bogatych i dynamicznych zarozumialców. Cieszę się więc że
      ich (tych zarozumialców) też mozna zrobić "w dupę". Taki kraj...
      • zzrobert Re: Widok sprzedany dwa razy 07.12.05, 09:32
        Widzę że masz pretensję że ci "bogaci i dynamiczni zarozumialcy" chcą w
        przeciwieństwie do Ciebie walczyć o przestrzeganie umów i planów.
        Typowa polska bezinteresowna zawiść.

        Nie taki kraj - tacy ludzie.
        • Gość: Gość Re: Widok sprzedany dwa razy IP: 217.153.119.* 07.12.05, 17:26
          jak się tu Ciebie i innych czyta to nie można uwierzyc jak ludzie mogę wierzyć
          w takie bzdety, że ktoś im widok obiecywał!!!!!!!!!!!Dobrze Ci tu odpisują - co
          masz go w umowie?? To jak kupujesz dla przykładu Dezodorant Axe i w reklamie
          obiecuję, że wszytskie panny bedą na Ciebie lecieć a nie lecą to też tak
          reagujesz????????
          • zzrobert Re: Widok sprzedany dwa razy 07.12.05, 17:35
            Zakładam że widziałeś nasze umowy. Może to z Tobą je podpisywaliśmy?
            Czy po prostu jesteś wielepkiem nawet bez zebrania faktów na temat o którym się
            wypowiadasz?
      • Gość: kotek Re: Widok sprzedany dwa razy IP: *.eranet.pl 07.12.05, 15:00
        chory frustrat
    • xieni Re: Widok sprzedany dwa razy 07.12.05, 08:58
      Niestety, ludzie sa naiwni i wierzą developerom. Przeciez wiele razy były takie
      sytuacje, że deweloper wmawiał klientom, że będą mieli super widoki a potem
      okazywało się że w tym miejscu od 30 lat w planach zagospodarowania jest
      autostrada. A ludzie piszą petycje i protestują. A przeciez wystarczy zwrócić
      większa uwagę na miejsce w którym się buduje!


      www.kurczeblade.pl
      • zzrobert Re: Widok sprzedany dwa razy 07.12.05, 09:36
        No wiesz jeśli wśród domków jednorodzinnych wyrasta 8 piętrowy budynek to jest
        wałek. Jeśli potem kolejny stawiany jest 13 piętrowy to tylko naturalny rozwój
        developera. A to że urzędnicy PiS są zaślepieni..., straż miejska nic nie widzi
        choć kilkadziesiąt razy dziennie przejeżdza tą uliczką to inna sprawa.

        Tyle że gdy robi taki numer żona ustępującego prezydenta to jest wielki szum a
        jak robi szacowny developer to jest cisza.
    • Gość: Sasiad RE:Widok sprzedany dwa razy IP: *.pekao.com.pl 07.12.05, 09:45
      Mieszkam w sąsiednich blokach nie należących do Cataliny ale do Pax'u. Już w
      tej chwili nie daje się wyjechać rano do pracy. Stoi się w korku. Szacuję, że
      samochodów wyjeżdzających o tej samej godzinie do pracy jest kilkaset.Wieczorem
      samochody blokuja całą ulicę Granitową i Wyścigową parkując na ulicy. Z dwu
      kierunkowej ulicy zrobiła się jedno-kierunkowa . Myślę o tej inewstycji z
      przerażeniem. W niektórch mieszkaniach w Catalinie popsuje się widok (bardzo
      im wspólczuję, uważam to za jawne oszustwo, zrobione z premedytacją) A my z
      Pax'u to juz będziemy mieli całkiem przechlapane. Kupowałem słoneczne
      mieszkanie. Catalina + nieszczęsny budowany właśnie Pegaz 2 , zabiorą mi
      resztki pozostałego po tych inwestycjach słońca. Ze słonecznego mieszkania
      zrobi się nora. Pełna Katastrofa. Dodatkowo pragnę zauważyć, że Pegaz 2 w tej
      chwili buduje i sprzedawaje mieszkania słoneczne. Również świadomie lub nie
      wprowadzająć kilentów w błąd. Inestycja Cataliny spowoduje, że również te
      mieszkania będą ciemymi norami.
      Zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli z PAX i PEGAZ oraz sąsiadów z
      Cataliny. Zablokujmy tę tak wysoką inwestycję. Czy na prawde nie może tam max
      powstać 5 piętrowy blok?
      • Gość: Aga Re: RE:Widok sprzedany dwa razy IP: 195.187.106.* 07.12.05, 10:25
        Wysylamy protesty (w ktorych wcale nie uzywamy jako naczelnego argumentu
        zaslonietego widoku). Ale nie spodziewam sie, ze cos to da... Pewnie zadnemu z
        urzednikow nawet nie chce sie sprawdzic jak sie wyjezdza i dojezdza do naszych
        osiedli...
        • Gość: gość Re: RE:Widok sprzedany dwa razy IP: 217.153.119.* 07.12.05, 11:01
          jak to czytam to az mi się smiać chce!! To jaki budynek powstaje w danym
          miejscu określają warunki zabudowy czyli Architekt Miasta, a wiadomo,że skoro
          jest działka, na której można budować to w dzisiejszych czasach, gdzie
          działki "są w cenie" to nawet jeśli ta catalina nic nie wybuduje to prędzej
          czy pozniej i tak się znajdzie jakis deweloper, ktory wybuduje.
          Ja wim jak to bylo w przypadku dzialki obok domu moich rodzicow na Mokotowie,
          dookola same wille a nagle obok wyrósł twór. A moze trzeba sobie zdac sprawę,
          że mieszka się w stolicy i to blisko centrum gdzie na widoki, przestrzenie, etc
          to trzeba raczej szukac ale poza miastem. NO cóż -życzę powodzenia
    • zbychwawa Re: Urzędnicy 07.12.05, 12:15
      Artykuł nie podlegał autoryzacji, a intencja mojej wypowiedzi zmieniona.
      W rozmowie z redaktorem Gazety zarzuciłem Państwu, że nie przestrzega
      ustanowionego przez siebie prawa, a odpowiedzialność za ten stan spada
      całkowicie na obywatela.
      W styczniu 2005 r. podjąłem decyzję o zakupie mieszkania. Podstawą decyzji o
      inwestycji była precyzyjna oferta developera opisująca lokalizację, standard
      mieszkania, cenę itp. Ponadto uwzględniłem następujące fakty:
      - dom w którym planowałem inwestycję został wybudowany na terenie
      poprzemysłowym. Dawniej była tam stacja obsługi i kontroli pojazdów, oraz mały
      biurowiec. Cały ten teren zabudowano!
      - na sąsiedniej działce stoi nowy bo wybudowany w 1995 roku, duży dom
      jednorodzinny,
      - przylegająca działka do tego domu to teren zalesiony starodrzewem,
      - kolejna przylegająca działka do w/w jest zabudowana dwukondygnacyjnym
      budynkiem (dawniej przedszkole),
      - planowana inwestycja tzw. Ronson II, (11 pięter)zlokalizowana, licząc od
      terenu Wyścigów, za działką zalesioną i z domkiem jednorodzinnym.
      Uwzględniając powyższe zadecydowałem i w czerwcu br., po podpisaniu aktu
      notarialnego, stałem się właścicielem mieszkania.
      W sierpniu Catalina wystąpiła o warunki zabudowy na terenie zalesionym oraz na
      działce z domem jednorodzinnym z 1995 roku łącznie. Chce tam postawić budynek
      czternastokondygnacyjny. Działka zalesiona należy do Cataliny, a dom
      jednorodzinny najprawdopodobniej wykupi po otrzymaniu warunków zabudowy.
      Jeśli budynek powstanie, ja nie chcę tu mieszkać! Mieszkanie sprzedam. Powstaje
      pytanie kto pokryje straty wynikające z obniżenia wartości dokonanej
      inwestycji? Dlaczego cała odpowiedzialność spadnie na mnie?
      Co by było gdyby inwestor na giełdzie nie mógł zapoznać się z prospektem
      emisyjnym? Takim prospektem jest plan zagospodarowania przestrzennego
      Dlaczego nikt nie ponosi odpowiedzialność za opieszałość urzędników i brak
      planu?
      Wśród niektórych moich sąsiadów rodzi się koncepcja zawiadomienia prokuratury o
      podejrzeniu popełnienia przestępstwa (korupcji?) przez urzędników
      odpowiedzialnych za planowanie i wydawanie warunków zabudowy.
      W Biurze Naczelnego Architekta m. st. W-wy leżą protesty mieszkańców
      okolicznych nowowybudowanych domów (2005 r.). Jest szansa na naprawienie błędów
      i unikniecie niezadowolenia obywateli. Wystarczy nie wyrazić zgody na zabudowę
      wysoką.
      Uniknąć można wielu problemów, które nie sposób wszystkie tu opisać, a są to
      między innymi;
      - urbanistyczna agresja w przestrzeń zabytkowych wyścigów,
      - wycinka starodrzewu,
      - całkowity brak dojazdu do budynków dla służb technicznych (pełne
      zagrożenia obrony cywilnej),
      - naruszenie prawa budowlanego - niespełnienie norm prawa budowlanego:
      odległości pomiędzy budynkami, teren zielony, place zabaw, koncentracja spalin
      (pewnie będzie odstępstwo podpisane przez ministra infrastruktury!?)
      - problem mieszkańców tzw. Ronson II. ( jeszcze nie wiedzą co będą mieli
      pod oknami)
      Artykuł Gazety jest powierzchowny i nie oddaje sedna zagadnienia. Szkoda, że
      użyto w nim mojego nazwiska w innym kontekście niż przedstawiałem sprawę.
      Czyżby zabrakło odwagi aby skrytykować opieszałych urzędników?
      Zb. Napiórkowski
      • Gość: rej Re: Urzędnicy IP: 83.238.11.* 07.12.05, 12:35
        A jak budowali twój budynek, to nie była agresja w przestrzeń wyścigów. Przecież
        te bloki są dość okropne.

        Zagłosuj nogami i się wyprowadź. Cena spadnie. Tak wygląda ryzyko rynkowe.

        A swoją drogą czemu ludzie kupują mieszkania w takich szczurowiskach, jak nowa
        zabudowa na Ursynowie i Kabatach? Tzn. przepraszam w architekturze
        postnowoczesnej. :-)
        Zbyt gęsto zabudowane, bez miejsc do parkowania, pustynia z kostki bauma, bez
        przestrzeni miejskiej, bez zieleni.

        >Uniknąć można wielu problemów, które nie sposób wszystkie tu opisać, a są to
        > między innymi;
        > - urbanistyczna agresja w przestrzeń zabytkowych wyścigów,
        > - wycinka starodrzewu,
        • Gość: kabaty Re: Urzędnicy IP: *.acn.waw.pl 07.12.05, 14:12
          Na Kabatach wlasnie jest zielen, ostatnio dokonczono nowy park z placem zabaw dla dzieci, niedaleko jest las
          • Gość: mk Re: Urzędnicy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.12.05, 10:32
            Gdzie Ty masz park na Kabatach? Zobacz sobie w słowniku znaczenie słów PARK i
            SKWER.
        • zbychwawa Re: Urzędnicy 07.12.05, 16:00
          Szanowny gościu REJ.
          Myślę, że napisałeś bez głębszego zastanowienia.
          Kiedy kupowałem mieszkanie budynek stał wykończony!
          Oczywiście w ramach protestu wszyscy możemy odwracać się i nie kupować uznając,
          że jest np. ingerencja w /..../.
          To utopia!
          Nie mam pretensji, że ten czy ów developer chce lub buduje. Odsyłam do art 4
          prawa budowlanego, który każdemu daje prawo do zabudowy.
          Problem jednak jest w tym, że kupując nie mogę przewidzieć co będzie działo się
          dalej bo nie ma planu zagospodarowania. Gdybym mógł sprawdzić i uzyskać
          informację o tym, że na sąsiadującym terenie przewiduje się zabudowę np. do
          wysokości czterech kondygnacji to jest inaczej gdy informacja pochodząca z
          planu wskazywałaby na budownictwo wysokie lub np. autostradę itd. itp.
          Dołożyłem wszelkich możliwych starań aby uniknąć takiej sytuacji, która może
          zaistnieć, o ile Catalina dostanie warunki na 14 pięter.
          Warszawa w znacznej swojej części od lat nie ma planu zagospodarowania, a
          urzędnikom się wcale nie spieszy do uregulowania tego.
          Wiemy, że w mętnej wodzie ryby biorą najlepiej. Jak jest w Warszawie? Ja nie
          wiem, ale nie godzę się na stan istniejący.
          PS. Przyznaję, że to była agresja w przestrzeń wyścigów i obawiam się, że to
          nie koniec.
          Dziś urywając kawałek po kawałku od północnej strony wyścigi będą zabudowywane
          wysokościowcami. To wiem dziś i niestety wcale nie z urzędu, nie z planu
          zagospodarowania tylko z poczty sąsiedzkiej. Aby w niej uczestniczyć trzeba
          było zamieszkać, a to już za późno. Niestety.
          Jak było kiedy były plany zagospodarowania to widać patrząc na stosunkowo niską
          zabudowę przy Puławskiej wzdłuż całego muru wyścigów. Z terenu wyścigów i
          trybun tych budynków nie widać!

    • Gość: Luca Widok sprzedany dwa razy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.05, 12:34
      Calkowita racja.Juz tyle razy zostala zepsuta przestrzen naszego miasta i moze
      zostac zepsuta kolejny raz.Wystarczy popatrzec co sie stalo z Osia Saska w
      latach komunizmu.
      Wszedzie zamykani zostajemy z 4 scianach bez przestrzeni,bez powietrza.Dusimy
      sie miastem,uciekamy z niego.Nie dziwmy sie, ze co weekend trwa exodus
      mieszkancow stolicy w bardziej otwarte miejsca poza miastem.Popieram
      mieszkancow, ktorzy walcza o swoje prawa.
    • dr_olek Re: Widok sprzedany dwa razy 07.12.05, 12:39
      Ta widzę, że syndrom Kabat. "Każdy kolejny blok będzie ostatnim w stronę lasu" -
      powiedział wykonawca planując po drodze jeszcze z 5 :)
    • Gość: Smok Dodając do tego miejsca parkingowe po 40tys IP: 62.29.248.* 07.12.05, 13:06
      i szczucie tych co parkują na ulicy strażą miejską, a także
      wybudowanie 'parkingu' na 5 czy 6 samochodów na który trzeba wjechać pokonując
      15cm krawężnik to faktycznie, super deweloper ta Catalina :-/
      • zzrobert Przez jakość budujemy zaufanie ;) 07.12.05, 13:31
        Zresztą na reklamie Ronsona jest ten sam numer z widokiem. Tylko "zapomnieli"
        powiedzieć że Ronson 2 będzie stał bezpośrednio za wieżowcem Cataliny a nie
        przy Wyścigach.

    • hernandez Trzeba byc frajerem by placic pieniadze i nie miec 07.12.05, 19:10
      zadnej podkladki w razie niewywiazania sie drugiej strony z warunkow jakby nie
      bylo umowy. Rozumiem bowiem ze dla tego Pana jedna z glownych przeslanek zakupu
      wlasnie tego konrektnego mieszkania byl widok?

      Co do umow ustnych- papier to papier ale zawsze mozna pozwac jesli co innego
      bylo w planach a co inneog powstalo. byloby to ciezkie do wywalczenia ale sadze
      ze sie da;)

      podrawiam sasiada z bemowa:)

      ps.ja mam widok na lotnisko:)
    • yagga1 Re: Widok sprzedany dwa razy 08.12.05, 14:18
      nawet jeśli umowa o tym milczy, to Catalina zamieściła informacje o szczególnie
      atrakcyjnym widoku z okien na billboardzie i materiałach reklamowych. I to jest
      w tym momencie element oferty. Więc developer, który jest tu profesjonalistą,
      stroną silniejszą, ma obowiązek dotrzymania warunków przedstawionych w ofercie,
      a więc i w materiałach reklamowych. Były one przyczynkiem do decyzji o zakupie
      tych nie innych lokali, za te nie inne pieniądze. Pytanie, czy Catalinie w
      razie pozwu zbiorowego dalej bardziej opłaca się budować nowy budynek, gdyby
      musiała zapłacić odszkodowana mieszkańcom już gotowych wieży oraz właścicielowi
      domku przeznaczonego do zburzenia, a może jeszcze Ronson by się włączył, w
      końcu im to też psuje sprzedaż...
      • Gość: Lanka Re: Widok sprzedany dwa razy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 15:11
        Z tego co ja rozumiem, to ten nowy, wysoki dom nie bedzie budowany przez
        developera tylko przez inna firme (pewnie powiazaną kapitalowo skoro w nazwie
        jest tez Catalina). Wiec nie mozna zarzucic developerowi, ze oferta byla
        nieprawdziwa, bo to nie on lamie jej warunki, tylko podmiot trzeci (co z tego
        ze powiazany kapitalowo).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja