Dodaj do ulubionych

Czy warto się budować na Zawadach?

26.02.08, 01:56
Pytanie jak w tytule, a wątpliwości sporo:
1. bliskość wału p/powodziowego i strach przed zalaniem
2. bliskość oczyszczalni i ewentualne zapachy
3. wizja korków po wybudowaniu miasteczka Wilanów
4. słaba infrastruktura edukacyjno-kulturalno-zakupowa (ale może się
mylę?)

A może lepiej za te pieniądze kupić bardzo duże mieszkanie na
Mokotowie?
Proszę podzielcie się swoimi opiniami.

Obserwuj wątek
    • Gość: fe! Nie warto budować się na Zawadach IP: 212.160.172.* 26.02.08, 10:25
      komary i robactwo, a na resztę pytań sama sobie odpowiedziałaś +
      wysypisko pyłów z EC.
    • Gość: Enon Re: Czy warto się budować na Zawadach? IP: *.chello.pl 26.02.08, 11:32
      Jest to teren podmokły, zakomarzony o fatalnej komunikacji publicznej (tylko
      jedna linia autobusowa). Jeśli będziesz się budował na północy Zawad, to
      będziesz narażony na wyziewy i hałas z elektrociepłowni oraz - ewentualnie - na
      hałas od planowanej trasy Mostu na Zaporze.
      Odradzam zatem i sugeruję jakiś cichy zakątek Mokotowa.
    • pizza987 Re: Czy warto się budować na Zawadach? 27.02.08, 21:22
      Moim zdaniem warto się tu budować (pomijam kwestie cen ziemi). Mieszkam od 5 lat u zbiegu Jarej i Bruzdowej ok. 1,5 km w linii prostej od oczyszczalni i jej sąsiedztwa nie odczuwam. Ze sklepami trochę słabo, ale powoli sie zmienia na lepsze. Dojazd do centrum bardzo szybki (samochodem, bo komunikacja masowa jak na wsi). W godzinach szczytu (ok. 16.00 w tygodniu) na ul. Widok z parkowaniem ok. 20-30 minut jazdy. Korki z miasteczka chyba jeszcze nie grożą przez pewien czas. Wyjazd z ul. Vogla na Przyczółkową w poprannym szczycie w stronę centrum w miarę się udaje bez długich postojów. Przerwanie wału przeciwpowodziowego chyba nie grozi, w końcu EC Siekierki stoją już kilka lat i nic się nie działo.
      • horpyna4 Re: Czy warto się budować na Zawadach? 28.02.08, 19:38
        No wiesz... na wrocławskim Kozanowie wybudowanym na dawnych terenach
        zalewowych powódź zdarzyła się raz na 500 lat.
        • pizza987 Re: Czy warto się budować na Zawadach? 28.02.08, 21:32
          horpyna4 napisała:

          > No wiesz... na wrocławskim Kozanowie wybudowanym na dawnych terenach
          > zalewowych powódź zdarzyła się raz na 500 lat.

          Ryzyko jest zawsze, nie piszę że nigdy nie zaleje, ale staram się być optymistą ;)
          • Gość: Kamila Re: Czy warto się budować na Zawadach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 22:49
            Wszystko zależy od lokalizacji budowy ponieważ w ciągu 2 lat przy
            wale Zawadowskim będzie trasa szybkiego ruchu co niestety zakłóci
            spokój tych okolic :(
            • Gość: Maciej Re: Czy warto się budować na Zawadach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.08, 12:51
              A jaka trasa szybkiego ruchu za 2 lata bedzie biegla przy Wale
              Zawadowskim?
              • Gość: . wzdłuż wału i linii kolejowej- Czerniakowska Bis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 01:12
                a konkretnie jej przedłużenie
              • jan-w Re: Czy warto się budować na Zawadach? 09.03.08, 11:15
                www.siskom.waw.pl/s2.htm
    • xpert Warto 10.03.08, 14:07
      1. Cisza i spokoj.
      2. Kameralna architektura.
      3. Gdyby mialo zalac Zawady to zalaloby EC Siekierki. Ostatni raz
      Wisla wylala tutaj przed wojna. Poza tym od czego sa polisy?
      4. Z Zawad juz teraz mozna wyjechac na kilka sposobow co jest
      uniklane na poludniu Warszawy
      5. Budowa Czerniakowskiehj Bis to nie dwa lata ale kilka lat. W
      koncu trasa gdziesz musi dochodzic a nie na Kepe Zawadowska :)
      Najpierw musi byc poludniowa obwodnica Warszawy moim zdaniem. Ale
      jak juz wybuduja Czerniakowska Bis to bedzie zaleta a nie wada dla
      mieszkancow Zawad.
      6. Jakie komary i jakie robactwo? Mieszam od wrzesnia i nie
      zauwazylem takich dolegliwosci.
      • pizza987 Re: Warto 10.03.08, 14:25
        xpert napisał:

        > 6. Jakie komary i jakie robactwo? Mieszam od wrzesnia i nie
        > zauwazylem takich dolegliwosci.

        Poczekaj do czerwca ;) wtedy możesz zmienić zdanie. A ogólnie rzecz biorąc na komary nie ma reguły, a co do innego robactwa, to należy pamiętać że to nie centrum miasta a jego peryferia, wieś niemalże ;)
      • Gość: PZW Warto? IP: 212.160.172.* 11.03.08, 15:04
        nie ma komarów i robactwa - dobre żarty! poczekaj do wiosny a
        najlepiej do lata, jak Wisła podtopi tereny do wału to robi się
        wylęgarnia tego dziadostwa, że nawet z samochodu wyjść się nie da. A
        padalce i zaskrońce, których populacja ze względu na łagodne zimy
        corocznie gwałtownie rośnie, "spacerują" w tę i z powrotem od wału
        do rezerwatu Wilanowskiego. Niestety, ale dzikość tego rejonu
        jeszcze przez ładnych kilka lat nie pozwoli na pozostawienie
        otwartego w lecie okna. Brrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.....

        ps.ad4 - Z Zawad JESZCZE można wyjechać w miarę spokojnie ( chyba
        tylko do Wilanowa ) bo z tygodnia na tydzień przybywa nowobogackich
        w kotle wilanowskim i sielanka się skończy
        - Ale jak ktoś kocha dziką przyrodę, to polecam to miejsce ;-)
        • xpert jesli komary sa najwiekszym problemem.... 11.03.08, 17:10
          Gość portalu: PZW napisał(a):

          > nie ma komarów i robactwa - dobre żarty! poczekaj do wiosny a
          > najlepiej do lata, jak Wisła podtopi tereny do wału to robi się
          > wylęgarnia tego dziadostwa, że nawet z samochodu wyjść się nie da.

          >A padalce i zaskrońce, których populacja ze względu na łagodne zimy
          > corocznie gwałtownie rośnie, "spacerują" w tę i z powrotem od wału
          > do rezerwatu Wilanowskiego.

          Zapomniales napisac o wscieklych lisach, bezpanskich psach,
          jadowitych zmijach itd.

          > Niestety, ale dzikość tego rejonu
          > jeszcze przez ładnych kilka lat nie pozwoli na pozostawienie
          > otwartego w lecie okna. Brrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.....

          Nawet jesli jest to problem czego nie wykluczam przy Wale to czy
          slyszales o czyms takim jak moskitera?

          >
          > ps.ad4 - Z Zawad JESZCZE można wyjechać w miarę spokojnie ( chyba
          > tylko do Wilanowa ) bo z tygodnia na tydzień przybywa
          nowobogackich
          > w kotle wilanowskim i sielanka się skończy

          W tej chwli mozesz wyjechac z Zawad na kilka sposobow Vogla do
          Przyczolkowej, Syta przez Siekierki do Augustowki, badz Golkowskiej,
          ulica Polska wlasnie polaczona z Trasa Siekierkowska...Osiedla
          buduja wszedzie ale nie wszedzie masz tyle opcji wyjazdu vide
          Jozefoslaw

          > - Ale jak ktoś kocha dziką przyrodę, to polecam to miejsce ;-)

          Dla mnie bliskosc rzeki moze byc tylko zaleta ale rozumiem ze sa
          ludzie ktorym w miescie przeszkadza halas,na Zawadach padalce i
          zaskronce, nad woda komary, na wsi psy, a w gorach gorale....

    • Gość: MM Re: Czy warto się budować na Zawadach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.08, 11:31
      Bylem widzialem i wole Zawady od Miasteczka Wilanow. Jedyna
      niedogodnosc to slaba komunikacja miejska ale reszta na plus.
      • Gość: ech... jedyna dogodność na Zawadach? IP: 212.160.172.* 14.03.08, 12:14
        "Jedyna niedogodnosc to slaba komunikacja miejska ale reszta na
        plus." - Wymień "imiennie" choćby 1 (jeden) PLUS mieszkania pomiędzy
        oczyszczalnią ścieków, wysypiskiem popiołów, wylęgarnią komarów i
        meszek oraz trasą SN.

        • Gość: MM Re: jedyna dogodność na Zawadach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 15:20
          Plus

          1)trasa SN <- Zawady to jest jak by nie bylo miasto a taka trasa w w
          rozsadnej odleglosci (ok 2 km) to +

          2) oczyszczalnia scieków w odleglosci 2 km to nie jest minus czyli
          kolejny plus

          3) wylegarnia komarow itp swiadczy o tym, ze jest tam jakis zycie
          biologiczne tak jak na wsi ;)czyli tez plus

    • tom.te Re: Czy warto się budować na Zawadach? 11.03.08, 23:32
      ad dojazdu komunikacją miejską, na co dzień jeżdżę z Zawad samochodem, ale
      ostatnio parę dni busem i przejazd od spod Feminy na Syta/Vogla (z przesiadką do
      163) zajął 50 minut. Samochodem ta sama trasa ok 30-45 więc...
      aha. linie autobusowe są dwie !!
      Komary i owszem są, ale moskitiera załatwia sprawę.
      Ogólnie jest póki co spokojnie, choć to już nawet teraz nie to co parę lat temu.
      Pozdrawiam
      PS: na Zawadach mieszkam od '99 r.
      • Gość: ściemka! Napisz jeszcze o której godzinie? IP: 212.160.172.* 14.03.08, 12:08
        "przejazd od spod Feminy na Syta/Vogla (z przesiadką do
        163) zajął 50 minut" - chyba pierwszym, albo ostatnim kursem!
        Nie wkręcaj ludzi. Pewnie psa nawet nie masz, a szukasz sąsiadów.
        • Gość: . nie przesadzaj, o 9 jadę na muranów 30min IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.08, 00:07
          więc jeśli gość złapie "E2rda" to będzie w 50 min pod feminą
          • Gość: ktos zawady sa super IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.08, 13:41
            ja mieszkam na zawadach juz chyba 5 lat i uwazam, ze to
            najfajniejsze miejsce w warszawie. a mieszkalam pol zycia na
            marymoncie, troche na starym zoliborzu, na bliskim ursynowie, na
            ochocie w okolicy parku szczesliwickiego i na starym wilanowie. wiec
            skale porownawcza mam i sadze, ze zawady sa najlepsze.

            oczywiscie jak ktos nie ma samochodu to raczej nie polecam ale
            samochodem do centrum w godzinach szczytu dojezdza sie i wraca ok 25
            min, a poza szczytem 20 - jak ktos nie wierzy moze przeprowadzic sam
            takie doswiadczenie.

            najwazniejszym plusem sa dla mnie genialni ludzie - mamy
            fantastycznych sasiadow - w zasadzie jest to chyba jedyne miejsce
            gdzie jest taka wspaniala spolecznosc sasiedzka.

            poza tym sa oczywiscie minusy - na zakupy trzeba jezdzic na sadybe,
            wbrew pozorom nie ma za fajnych miejsc do spacerow bo wszystko
            zabudowuja deweloperzy, nie ma sciezek rowerowych itp. co do komarow
            to jakos da sie przezyc, zawsze mozna zamontowac moskitiery.

            ale jak juz wczesniej napisalam te wszystkie niedogodnosci
            rekompensuja fajni ludzie - dzieci maja mnostwo przyjaciol do zabawy
            a dorosli do wieczornych posiedzen przy kieliszku wina.

            ja polecam.
        • tom.te Re: Napisz jeszcze o której godzinie? 21.03.08, 15:52
          Gość portalu: ściemka! napisał(a):

          > "przejazd od spod Feminy na Syta/Vogla (z przesiadką do
          > 163) zajął 50 minut" - chyba pierwszym, albo ostatnim kursem!
          > Nie wkręcaj ludzi. Pewnie psa nawet nie masz, a szukasz sąsiadów.

          z Zawad jechałem busem ok godz. 8.04 przesiadka w E2rda i na pewno przed g.9
          byłem w pracy koło Feminy.
          z powrotem E2rda brałem tak 16.30...

          ps. psa mam. sąsiadów znam.
    • Gość: jojo Re: Czy warto się budować na Zawadach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.08, 10:34
      Mam pytanie do mieszkańców

      jak wyglada sprawa wód podskórnych - na jakiej sa glebokosci?
      (szczegolnie interesuja mnie okolice Bruzdowej 113)

      Macie moze piwnice w domach ew garaze podziemne? Podchodzi jakas
      woda czy nie?

      Pozdrawiam,
      jojo
      • Gość: ktos Re: Czy warto się budować na Zawadach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 11:39
        ja mieszkam w domu z piwnica i nigdy nie bylo w niej wody - a
        mieszkam juz 5 lat. piwnica jest calkowicie mieszkalna - mamy tam
        pokoj imprezowy i bawialnie dziecieca i jest umiejscowiona
        oczywiscie pod poziomem gruntu (nie mamy wysokiego parteru tylko
        normalny). w piwnicy sa okna wykopane w ziemii.
        wszystko jest tylko kwestia izolacji - dalsi sasiedzi wiem, ze mieli
        problemy ale chyba ich dom byl byle jak zrobiony - sa to dosc tanie
        segmenty zbudowane jakies 8 lat temu. wiec wszystko jest kwestia
        jakosci uzytych materialow i odpowiedniej izolacji. moj dom tez byl
        budowany przez dewelopera ale nie ma takich problemow.
        mieszkam jakies 100-200m od bruzdowej - miedzy bruzdowa a syta.
      • Gość: minimini Re: Czy warto się budować na Zawadach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 23:18
        Bruzdowa 122/ nie ma wody w piwnicach- garażu.
        Raz, chyba 4 lata temu po wielkiej ulewie mieliśmy kałuże w garażu.
        Ale top prawdopodobnie wynikało z małej wtedy przepustowości kanałów.
        Od tamtej pory nic.
        Mnie mieszka się tu cudownie ;)
        Komary są, ale da się życ!
        • Gość: v a w kranie jak u was z wodą? bo u nas kiepsko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 00:03
          Bruzdowa najdalej aż przy wale
          • tom.te Re: a w kranie jak u was z wodą? bo u nas kiepsko 27.04.08, 19:46
            z woda w kranie bywało cienko latem (a godzinach szczytu podlewania ogrodów).
            dotychczasowy wodociąg nie wyrabiał przy takiej ilości mieszkańców.
            w tej chwili zawady podłączane są (lub już są podłączone) do normalnego
            wodociągu miejskiego, wiec problemy z wodą w kranie powinny sie skończyć
            (zmniejszyć).
            A swoja drogą polecam wykopanie własnej studni 'ogrodowej' - do podlewania
            trawnika.
            • jan-w Re: a w kranie jak u was z wodą? bo u nas kiepsko 28.04.08, 08:40
              Właścicielom ogródków, polecam automatyczne nawadnianie. Wygoda, oszczędność
              wody, zdrowe dla roślin. Można ustawić podlewanie na godziny przed świtem i
              późnym wieczorem. Nie ma wtedy problemu z ciśnieniem i nie utrudnia się życia
              sąsiadom.
              • Gość: Henio Re: a w kranie jak u was z wodą? bo u nas kiepsko IP: *.aster.pl 28.04.08, 10:02
                Dla mnie podejrzane są wszelkie "rozbudowujące się" lokalizacje. Człowiek
                sprowadza się w sielski-wiejski krajobraz, a za pięć lat ma dookoła betonowe
                szafy na spółę z gargamelami. I zero przestrzeni.

                Mój kumpel postawił kiedyś dom na Białołęce i wszystkim zachwalał jak super.
                Teraz jak wyjdzie na ogródek, to go ogląda kilkaset par oczu, bo mu dom z trzech
                stron wieżowcami obudowali.

                Czy tam w ogóle jest jakiś plan miejscowy?
                • tom.te Re: a w kranie jak u was z wodą? bo u nas kiepsko 28.04.08, 19:50
                  Gość portalu: Henio napisał(a):

                  >
                  > Czy tam w ogóle jest jakiś plan miejscowy?

                  dla Zawad jest uchwalony szczegółowy plan zagospodarowania.
                  • Gość: naiwni szczegółowy plan zagospodarowania IP: 212.160.172.* 06.05.08, 08:53
                    po przestudiowaniu odejdzie wam ochota na Zawady i resztę okolicy.
                    • pizza987 Re: szczegółowy plan zagospodarowania 06.05.08, 14:16
                      Gość portalu: naiwni napisał(a):

                      > po przestudiowaniu odejdzie wam ochota na Zawady i resztę okolicy.

                      Jakieś szczegóły? Czy dyskretnie zachowasz swoją dogłębną wiedzę dla siebie?
    • megajra1991 Re: Czy warto się budować na Zawadach? 18.10.20, 14:57
      Jeśli znalazłeś się tu ponieważ zakupiłeś mieszkanie na ul. Sytej Vitalite zaprasza do grupy na fb dedykowanej dla mieszkańców osiedla :)
      www.facebook.com/groups/340262377270371/
    • Gość: wegewg@gmail.com Re: Czy warto się budować na Zawadach? IP: 95.160.35.* 25.10.20, 07:55
      zawady
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka