Dodaj do ulubionych

Ale pech.....

14.01.02, 13:41
Mówi się, że niektóre osoby lub zdarzenia przynosza pecha. Czy zgadzacie się z
tym?
Obserwuj wątek
    • Gość: maciek Re: Ale pech..... IP: 217.11.134.* 14.01.02, 13:43
      To aluzja do mnie:) ?
      • eela Re: Ale pech..... 14.01.02, 13:57
        Nie, skądże znów :))). A dlaczego tak sądzisz?
        • Gość: maciek Re: Ale pech..... IP: 217.11.134.* 14.01.02, 14:00
          Bo wątek pojawił się akurat kiedy jestem na forum Mokotowa i na dodatek w
          trakcie dyskusji z Tobą:))
          • eela Re: Ale pech..... 14.01.02, 14:10
            Gość portalu: maciek napisał(a):

            > Bo wątek pojawił się akurat kiedy jestem na forum Mokotowa i na dodatek w
            > trakcie dyskusji z Tobą:))

            To jest absolutny zbieg okoliczności :)
      • eela Re: Ale pech..... 14.01.02, 13:59
        Na pewno nie, bo od spotkania u Fiszera, mimo, że siedziałeś obok mnie, żadne
        nieszczęście mi sie nie przytrafiło :))
        • Gość: maciek Re: Ale pech..... IP: 217.11.134.* 14.01.02, 14:01
          Poczekamy, zobaczymy bo, jak powiedziałaś mi kiedyś, pozory mylą...:)))
          • eela Re: Ale pech..... 14.01.02, 14:16
            Gość portalu: maciek napisał(a):

            > Poczekamy, zobaczymy bo, jak powiedziałaś mi kiedyś, pozory mylą...:)))

            Po pierwsze nie kracz, a po drugie wcale tak nie powiedziałam.
    • Gość: vinc Re: Ale pech..... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.01.02, 14:02
      pamietam jak miałem z 10 lat to jechałem z ojcem nad morzem, gdzieś w drodze na
      totalnym pustkowiu gdzie co jakiś czas w polu było widać chałupe przebieg
      czarny kot, ojciec zatrzymał samochód i staliśmy pół godziny !!! zanim jakiś
      TIR pierwszy nie przejechał :)
      • eela Re: Ale pech..... 14.01.02, 14:20
        Ja kiedys przed laty spedzałam z bratem wakacje u ciotki. W pokoju stał stół
        lekko chwiejacy się z jakąś figurką na blacie. Jak bardziej sie opieralismy to
        stół bujał się i figurka sie przewracała. I tak jakoś dziwnie się składało, ze
        za każdym razem za chwile wpadała ciotka z dziwacznymi pretensjami. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka