Gość: Pradera
IP: *.acn.waw.pl
03.02.02, 15:00
Byłem dziś na pierwszym w tym roku wiosennym spacerze i zajrzałem do tego , co
pozostało po ogrodach Gucin-Gaju. Musiałem przy tym włamać się przez zamkniętą
bramę i przejść koło strzegącego psa. Muszę przyznać że stan w jakim znajdują
się te tereny, gdzie każde drzewo oznaczone jest tabliczką "Pomnik przyrody",
gdzie jest pełno ptaków a podobno w starej wierzbie przy stawie gniazdują
nietoperze, jest katastrofalny i uważam za skandal, że ktoś (gmina? właściciel
terenu?) tak straszliwie ten teren zapuścił. Wielki staw z widokiem na wzgórze
kościelne wysechł i zarósł, wśród wielkich i starych drzew ktoś urządził pole
treningowe do paintballa...
Może nasi domorośli ekolodzy zajęliby się tym, co jeszcze da się uratować z
dawnej świetności tych terenów, zamiast oprotestowywać kolejne budowy?