14.02.11, 22:06
W najlepsze trwa debata, jak uszczęśliwić naród, czyli potencjalnych wyborców! Wszyscy, od lewa do prawa, mają za pazuchą najlepsze rozwiązania. Spiera się minister z ministrem, "polityk" z "politykiem" (biorę w cudzysłów, gdyż w naszym kraju wg mojej oceny nie ma polityków) prawie do czerwoności. Zapada cisza, a decyzję podejmie sam Tusk!
Jakie można wyciągnąć wnioski:
1. Emerytura jest czymś nieznanym w świecie. Polska, jako pierwsza uciera ścieżkę. Jak wszystko się zmajstruje, to reszta świata weźmie przykład!
2. Wszyscy, glindząc o swoich systemach chcą szczęścia dla przyszłych emerytów.
3. Stacje telewizyjne mają o czym gadać.
4. Gówno z tego wynika.
5. Przysłowiowy Kowalski ma to w dupie, gdyż wie, że i tak nic z tego nie będzie, a cała ta gadanina nic nie jest warta.
6. Brakuje włączenia do tego niejakiego Wałęsy (mędrzec) i grubasów z kościoła, gdyż oni też otrzymują emerytury, tylko nie wiadomo dlaczego?
Jaki stąd wniosek: Prędzej opodatkują burdele, nim coś mądrego wymyślą!
Obserwuj wątek
    • klosowski333 Re: Emerytury 14.02.11, 23:07
      A co rozumiesz przez slowo "polityk"? Idealizujesz ten zawod? Myslisz, ze w innych krajach politycy sa szlachetnymi rycerzami ratujacymi ludzi ze wszelkich opresji?
      Na calym swiecie polityka jest gra, a jej polska odmiana wcale nie jest szczegolnie odrazajaca.

      Polska gospodarka ma swoja specyfike. Nie mamy zbyt wielu zloz mineralnych. Nie posiadamy jak 5 milinowy narod Norwegow zloz ropy naftowej, ktorych bogactwo nie tylko wystarcza Norwegii na zaspokajanie wlasnych potrzeb, ale ciagnie do przodu dzieki eksportowi tego surowca cala gospodarke norwewska od ladnych 50 lat. Przed I wojna swiatowa, gdy ropa naftowa nie odgrywala tak istotnej roli w gospodarce, norweskie wsie i miasteczka byly dziurami zabitymi dechami, kompletna europejska prowincja, prymitywna, niedofinansowana i pozbawiona elementarnej infrastruktury.

      Polska ma swoje uwarunkowania rozmaite. Poza tym nie znajduje sie w oderwaniu od calego swiata, nie jest wyspa, ktora moze testowac na sobie jakies nowatorskie rozwiazania. Myslisz, ze polskie koncepcje dotyczace reformy emerytalnej sa jakims szczegolnie oryginalnym polskim wymyslem? Mylisz sie dokumentnie. To hybryda zaczerpnieta z pomyslow realizowanych w innych krajach. Trza jednak pamietac, ze nie wszystko moze sie przyjac na polskim, specyficznym gruncie i ze nie wszystkie rozwiazania do naszej gospodarki pasuja.

      Polske mozna porownywac z krajami regionu i jest to porownanie najuczciwsze. Jak przedzie Ukraina, jak wyglada jej system emerytalny? Czy Ty wiesz ile tam zarabia srednio nauczyciel w szkole sredniej? Czy wiesz, ze na przelomie wiekow panstwo dlugimi miesiacami bylo niewyplacalne i zwlekalo z wyplatami rent i emerytur, oraz spoznialo sie z pensjami w sektorze panstwowym? Jak wyglada Rumunia lub Bulgaria? Ten drugi kraj w roku panskim 1989 mial pod pewnymi wzgledami analogiczna sytuacje gospodarcza co nasza republika. A jak wyglada dzis? Wegry w roku panskim 1989 byly daleko z przodu, kazdy kto pamieta Wegry z lat 80-tych wie, ze wowczas ciezko bylo sobie wyobrazic, ze przecietny Polak bedzie mogl pochwalic sie podobnym poziomem zycia co Wegier. Dzis poziom zycia jest porownywalny, a kondycja polskiej gospodarki znacznie lepsza, bo cale lata zaniechan reform na Wegrzech pchaja ten kraj ku przepasci. Sachs uwaza, ze jezeli Wegrzy na dekade nie zacisna pasa to skoncza w anarchii.
      Raj na Ziemie, Grecja, to skrajny przypadek, ale spojrz na Hiszpanie, powyzej 22% bezrobocia i jest to obecnie najwyzszy taki wskaznik w EU. Wlochy tez kryzys ekonomiczny przezyly bardzo ciezko.
      Wszystkie rzady europejskie planuja reforme swoich finansow publicznych, rowniez systemow emerytalnych, bo nowe wyzwania wymagaja nowych, bardziej wydajnych rozwiazan. Polska nie jest tu ani wyspa, ani wyjatkiem, ani wypierdkiem mamuta, tylko normalnym krajem, o swoich uwarunkowaniach, radzacym sobie zadziwiajaco dobrze jak na wyjatkowo ciezka sytuacja gospodarcza na swiecie.
      Nie jestem szczegolnym optymista, ale nie jestem tez chorobliwym polskim malkontentem.
      Ja o swojej starosci nie mysle, ze zarabiam na tyle dobrze, ze gyby przyszlo mi do starosci dozyc, to finansowo bym sobie poradzil. Mam oszczednosci, mam swoj skromny kapital i on mi wystarcza na moje potrzeby. Nie jestem darmozjadem i niczego od panstwa nie oczekuje, a juz na pewno nie oczekuje, ze Polska stanie sie na powrot niewydolnym panstwem opiekunczym i kazdego niedorajde bedzie wspierala i glaskala po glowie.
      Komunistyczna mentalnosc pokutuje, ale ja nie znosze leni patentowanych, ludzi, ktorzy sa nastawieni na brac/brac/brac, a samemu nie maja innym nic do zaoferowania, czyli normalnej, uczciwej pracy, kreatywnosci, pomyslowosci, przedsiebiorczosci, a to wszystko oparte na gruntownym wyksztalceniu, na zdobytych w pocie czola kwalifikacjach zawodowych.
      Ja nigdy nie mialem problemow finansowych, ale tez niczego od nikogo nie wymagalem i nic mi nie bylo dane w spadku. Na wszystko sam zapracowalem, moze mialem troche szczescia w zyciu (w przypadku kwestii materialnych), ale kiedy przychodzilo co do czego potrafilem zakasac rekawy, a nie uzalalem sie nad soba jak stara baba.
      • klosowski333 Re: Emerytury 14.02.11, 23:12
        p.s. sorki za literowki, zgubione slowa i inne takie...
        • znj2 Re: Emerytury 15.02.11, 09:43
          Polityk, to nie bohater Big Brater lub znajomy "mojej starej". To przede wszystkim człowiek wykształcony - studia wyższe. Bo co np wniósł p. Cugowski, który jest dobrym wykonawcą zespołu Budka Suflera? Skoro to mają być wybrańcy narodu, sowicie opłacani, to i wymagania powinny być wobec takich osob także wyjątkowe. To podobno elita narodu, a nie zbiór kolesi od szklanki.
          Ponadto Polska ma aspiracje europejskie i to że ma takie położenie geograficzne, nie można nas wtłaczać do grupy Ukraina , Białoruś , Litwa.
          Warszawa przed II wojną światową nazywana była Paryżem północy.
          Wracając do tematu, to moją intencją nie była opowieść o korzeniach Polaka, lecz pokazanie kolejnych "śmiesznych ruchów" tzw. politykow dla szczęśliwości naszej.
          Po co wysilać małe rozumki. Wystarczy zmałpować to, co inni już dawno mają!


          • klosowski333 Re: Emerytury 15.02.11, 13:26
            Ty naprawde nie masz pojecia jak wyglada swiat polityki. We Wloszech poslanka do parlamentu mogla zostac byla burdelmama. Elite narodu to Ty znajdziesz w instytutach naukowych, na czele wielkich korporacji, ale na litosc boska, nie w Sejmie!!!
            • klosowski333 Re: Emerytury 15.02.11, 13:34
              Tez jestem za tym by poslem i senatorem mogly zostawac wylacznie osoby z wyzszym wyksztalceniem, ale dzis kazdy takie moze miec i nie musi sie intelektualnie w zaden sposob wybijac, w zadnej dziedzinie.
              Parlamentarzysci to nie elita, a emanacja narodu. Sa jego przedstawicielami, przez narod sa wybierani. To my decydujemy jakie glaby trafiaja do polityki i to my ponosimy za to odpowiedzialnosc. Poza tym mamy ograniczony wybor, bo nie kazdy typ czlowieka garnie sie do polityki. Smiem twierdzic, ze wiekszosc przedstawicieli tzw elity naukowej kraju brzydzi sie tym politycznym swiatem i w zyciu nie zrezygnowaloby z kariery naukowej na rzecz tego bagna.

              Tak wiec mylisz sie dokumentnie po raz kolejny - politycy to nie elita, choc oni sami moze sie tak nazywaja. Czasem z elity do polityki przedostaja sie pojedyncze jednostki, ale czesto ich elitarnosc w chemii nie ma przelozenia w polityce. Mozna byc swietnym fizykiem molekuralnym, ale marnym politykiem czy dozorca osiedla.
    • piwi77 Re: Emerytury 15.02.11, 10:06
      znj2 napisała:

      > 1. Emerytura jest czymś nieznanym w świecie. Polska, jako pierwsza uciera ścieżkę.
      > Jak wszystko się zmajstruje, to reszta świata weźmie przykład!

      Możesz się śmiać, ale tak to mniej więcej wygląda. Polska jest pionierem przechodzenia z systemu emerytalnego typu solidarnościowy (bismarckowski) na system, w kórym każdy sam inwestuje na swoją emeryturę. Innymy słowy z sytemu coraz bardziej niewydolnego na bardziej (tak się wydaje) przyszłościowy. To duża odwaga, albowiem bardzo obciąża budżet centralny, który dziesiatki lat będzie musial dofinansowywać ZUS, który coraz mniej będzie zasilany składkami, albowiem pracujący w coraz wiekszym zakresie wpłacają na OFE zamiast na ZUS. To rezultuje deficytem, krytyką za ten deficyt ze strony kogo sie tylko da, więc rząd zastanawia się, czy konwersji systemu starego w nowy trochę nie spowolnić. Rozumiem te rozważania i rozumiem, ze rządzący mają poważny problem. Nie widzę powodu, aby krytykować ich za to, że problemu nie skrywają pod dywan, ale jakoś próbują się z nim rozprawić.
      • kim5 Re: Emerytury 15.02.11, 10:22
        Dodam jeszcze jedno: ciekawe czy ci, którzy tak wymagają od rządu gwarancji wysokości wypłat z ZUS, zdają sobie sprawę, że OFE do niczego się nie zobowiązuje? Dlaczego dziennikarze twierdzą, że w OFE są realne pieniądze, jeśli sa tam jedynie enigmatyczne jednostki uczestnictwa o nieprzewidywalnej dziś wartości? Tzn. wiem ile one są warte dziś, ale ile będą warte za 30 lat.
        Emerytury z OFE i z ZUS będą zależały od koniunktury gospodarczej kraju, koniec kropka. Jak giełda będzie stała kiepsko, to i wypłaty z OFE będą kiepskie.
        • piwi77 Re: Emerytury 15.02.11, 10:32
          Jest istotna różnica pomiędzy OFE i ZUS. Wartość emerytury z OFE zależy niemal wyłącznie od kondycji polskiej gospodarki w przyszłości (nie widzę tu powodu do pesymizmu), natomiast tej z ZUS od decyzji politycznych, siły grup uprzywilejowanych, czy sposobu wyliczania, który może być dowolnie zmieniany. Wydaje mi się, że nietrudno wskazać opcję, która jest bardziej przejrzysta.
          • kim5 Re: Emerytury 15.02.11, 10:50
            Czyżby? A OFE nie mają żadnych możliwości zmiany wartości jednostek uczestnictwa? Już dziś wiemy, jaki będzie "regulamin" za 30 lat?
            Nie demonizuję OFE, ale od polityków wymagamy podpisania cyrografu własną krwią, że nie stracimy na tej części emeryturty, która idzie do ZUS, a w OFE? "Zmiana Statutu Funduszu następuje w drodze uchwały Walnego Zgromadzenia Towarzystwa za zezwoleniem KNUiFE." I tyle. Obie części emerytury są niewiadomą. Poza tym: zawsze może się pojawić rząd oszołomów, który może całkowicie zlikwidować OFE, wprowadzić emerytury minimalne, zmienić wysokość skłądki itp. itd. Ergo: trzeba mądrze wybrać.
            • billy.the.kid Re: Emerytury 15.02.11, 11:03
              system zus był wydolny do momentu olbrzymiego wzrostu bezrobocia.
              obecna bezrobocie, na poziomie 3-4 mln ludków tak jakoś śmiesznie spowodowało brak w kasie zus pieniąchów lekko licząc 25-30mld w skali roku.
              że nie wpomne o ludziach pracujących na UMOWĘ ZLECENIE/umowę o dzieło/ którzy też nie płącą składek zusowskich. tu też parę mld by się znalazło.

              wpływy zus od sporej grupy społeczeństwa,pracujacej za głodowe płace też nie wpływaja na kondycję tej instytucji.

              tłumaczone to jest rynkiem, wolnością gospodarczą.do kitu z taką WOLNOŚCIĄ która zwyklych, szarych ludzi kopie w dupcię.
          • strikemaster Re: Emerytury 15.02.11, 12:18
            > Jest istotna różnica pomiędzy OFE i ZUS. Wartość emerytury z OFE zależy niemal
            > wyłącznie od kondycji polskiej gospodarki w przyszłości

            Nieprawda, wartość emerytury z OFE zależy od chwilowej wartości indeksów giełdowych w momencie przechodzenia na emeryturę, a ta jest wypadkową stanu gospodarki i kichniecia maklera z jakiejś duzej instytucji finansowej.
            • piwi77 Re: Emerytury 15.02.11, 12:24
              Nawet największa instytucja finansowa nie jest w stanie sterować indeksami, nikt nie ma takiej możliwości. Zachowanie indeksów to niemal jak niezbadane zjawisko naturalne.
              • strikemaster Re: Emerytury 15.02.11, 12:43
                > Zachowanie indeksów to niemal jak niezbadane zjawis
                > ko naturalne.

                Coś jak trzykrotny rzut kostką?
                • piwi77 Re: Emerytury 15.02.11, 12:48
                  Coś jak trzęsienie ziemi. Wiadomo, że przyjdzie, ale nie wiadomo kiedy i z jaką siłą.
          • dritte_dame Re: opcje 15.02.11, 13:57
            piwi77 napisał:

            > Jest istotna różnica pomiędzy OFE i ZUS. Wartość emerytury z OFE zależy niemal
            > wyłącznie od kondycji polskiej gospodarki w przyszłości (nie widzę tu powodu do
            > pesymizmu), natomiast tej z ZUS od decyzji politycznych, siły grup uprzywilejo
            > wanych, czy sposobu wyliczania, który może być dowolnie zmieniany. Wydaje mi si
            > ę, że nietrudno wskazać opcję, która jest bardziej przejrzysta.

            Te zależności nie są rozłączne ponieważ kondycja polskiej gospodarki w przyszłosci także w znacznym stopniu (jak wszędzie) zależy od decyzji politycznych i siły grup uprzywilejowanych.
            • piwi77 Re: opcje 15.02.11, 14:09
              dritte_dame napisała:

              > Te zależności nie są rozłączne ponieważ kondycja polskiej gospodarki w przyszłosci
              > także w znacznym stopniu (jak wszędzie) zależy od decyzji politycznych i siły grup
              > uprzywilejowanych.

              Politycy nie mają aż takiego wpływu na kondycję gospodarki, większy ma pogoda.
              • dritte_dame Re: opcje 15.02.11, 14:42
                piwi77 napisał:

                > Politycy nie mają aż takiego wpływu na kondycję gospodarki

                Z tego że (gdzieniegdzie) nie mają takiego wpływu teraz, nie wynika że nie mieli takiego wpływu w przeszłości ani że nie mogą znów mieć takiego wpływu w przyszłości.

                Jak było w przeszłości - wiemy, a co do przyszłosci to wiemy że nie musi ona być stabilną kontynuacją teraźniejszości.
          • tomekjot Re: Emerytury 19.02.11, 12:49
            Czyżby, a środki w ZUS to skąd sie biorą. Czyż nie zależy to od stanu polskiej gospodarki?

            Jeśli ktoś krótko pracował np. wskutek kryzysu i nie odprowadzał składek to chyba będzie miał niską emeryturę. Przynajmniej tak jest na dzień dzisiejszy
    • Gość: WASZ ODMIENIEC ZUS nie gwarantuje emerytur tym, co płacą tylko ty IP: 194.152.51.* 17.02.11, 13:16
      ZUS nie gwarantuje emerytur tym, co płacą tylko tym, co kiedyś płacili!
      Są dwie szkoły jedna mówi, że tam gdzie dużo dzieci tam bieda a druga mówi, że tam gdzie bieda jest dużo dzieci i żadna z tych szkół nie jest prawdziwa, bo człowiek to istota samo finansująca się! A prawda ekonomiczna jest inna! Gdybym ja wziął ma wychowanie wszystkie polskie dzieci to pozostałe single innych by nie było by mi pomagali jak darczyńcy czy zwracali moim dzieciom swoje dzieciństwa?
      Taka jest prawda i na razie jej nie zna żadne państwo, czyli nie okradaj dziecka zwróć mu swoje dzieciństwo jak płacisz składki na swoją emeryturę!
      Dzieci były i są okradane bez względu na liczbę dorosłych?
      Przeludnienie do złodziejstwa nie ma nic wspólnego! Jeśli Polacy ze względów demograficznych podejmą decyzję, że na 10 osób będzie się rodziło 1 dziecko to i tak nie może to zwalniać złodziei, czyli singli bezpłodnych rodziny bezdzietne a także rodziny z jednym dzieckiem od zwrotu swojego dzieciństwa temu jednemu dziecku. Tylko zwrot temu jednemu dziecku kosztów wychowania dziesięciu ludzi (nie kradnij do tego zobowiązuje) umożliwi tym dzieciom zapracowanie na nasze emerytury.
      Nie rozumiesz, że każdy ma na siebie zapracować Ty nie musisz mieć dzieci Ty masz tylko ich nie okradać?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka