Dodaj do ulubionych

totalizator

26.09.11, 20:46
Nudno, może trochę hazardu?
Obstawiajmy. Ja stawiam na:
PO -35%
PiS 25%
SLD 10%
PSL 7 %
RPP 6 %

z tolerancją +/- 3 %
Chętnie przyjmę szczegółowe zakłady. Minimalna stawka- Finlandia 0,7
Obserwuj wątek
    • matylda1001 Re: totalizator 26.09.11, 20:53
      PO - 40%
      PiS - 25%
      SLD - 10%
      RPP - 10%
      PSL - 6%
      • imponeross po-33, pis-25, rpp-14, sld-9, psl-6, reszta-13 08.10.11, 11:26
        PO -33
        PiS - 25
        RPP - 14
        SLD - 9
        PSL - 6
        reszta i niewazne - 13
    • sammler Re: totalizator 26.09.11, 20:53
      > PO 34%
      > PiS 33%
      > SLD 12%
      > PSL 8%
      > RPP 5%
      > PJN 2%

      +/- 1-2 p.p.

      S.
    • migreniasta Re: totalizator 26.09.11, 21:06
      PIS - 35%
      PO - 28%
      RPP - 9%
      SLD - 9%
      PSL - 7%
      PJN - 4%(tu będzie się długo ważyła piątka,ale ostatecznie zabraknie)
      RESZTA 8%
    • znj2 Re: totalizator 26.09.11, 21:09
      A, ja na to wszystko sram!
      • trolbling I my 27.09.11, 09:31
        znj2 napisała:

        > A, ja na to wszystko sram!

        I my sramy na ciebie!

        • 33qq Re: I my 27.09.11, 10:38
          Ja na nią nie sram, mów za siebie, zwłaszcza, że to ona ma rację.
    • trolbling Re: totalizator 27.09.11, 09:32
      Stawiam kontener mineralnej. Wódy nie chlam.


      PiS wygra. Wejdzie jeszcze PO i SLD.
    • Gość: Michał Re: totalizator IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.11, 09:36
      Frekwencja 45% plus spora ilość głosów nieważnych więc "wybrańcami będą samozwańcy bez poparcia społecznego czyli mandatu do sprawowania władzy."Słupki" są bez znaczenia.
      • migreniasta Re: totalizator 27.09.11, 09:41
        Wybrańcami będą uzurpatorzy bez legitymacji społecznej. A potem ktoś będzie w moim imieniu i za moje pieniądze składał jakieś kwiaty po wątpliwym pomnikiem.

        Piękne są słowa tłumaczenia jednej pieśni Bułata Okudżawy.
        " Cokoły na których nie stoi już nikt.
        • Gość: Michał Re: totalizator IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.11, 15:21
          Jak to w totalizatorze - typować każdy może.Co z tego która menda będzie przy korycie?
    • bling.bling Re: totalizator 27.09.11, 09:50
      mnie wychodzi, że PIS wygra z PO. Czy uformuje rząd?
      • trollik.morski Re: totalizator 27.09.11, 09:57
        Ty Kasandrze!!!
        Kasander - męska Kasandra:/
      • sammler Re: totalizator 27.09.11, 10:19
        bling.bling napisał:

        > mnie wychodzi, że PIS wygra z PO. Czy uformuje rząd?
        >

        W indywidualną wygraną PiS nie wierzę (sądzę, że symbolicznie wygra PO), ale myślę, że PiS może utworzyć rząd.

        S.
        • matylda1001 Re: totalizator 27.09.11, 10:50
          PiS nie wygra wyborów Wprawdzie Kaczor ostatnio trochę siadł na doopie, ale on tak długo nie wytrzyma, Jestem pewna, że przed samymi wyborami wyskoczy z czymś takim, co ludzi ostatecznie do niego zniechęci.
          • klosowski333 Re: totalizator 27.09.11, 12:49
            Naiwna jestes jak dziecko. Kaczynski miliard razy wyskakiwal z czyms takim co ludzi POWINNO do niego ostatecznie zniechecic, ale ludzie raz, ze maja krotka pamietac, a dwa, ze nie wszyscy sa obdarzeni darem refleksji czy np umiejetnosci racjonalnej oceny sytuacji.
            Populisci maja tradycyjnie elektorat zblizony do tych magicznych 30%, tak bylo w 1990 roku (druga tura wyborow, Stan Tyminski - 25%), tak jest dzisiaj. Pod tym wzgledem niewiele sie w naszym spoleczenstwie zmienilo.

          • sammler Re: totalizator 27.09.11, 13:11
            matylda1001 napisała:

            > PiS nie wygra wyborów

            Ale osiągnie wynik niewiele gorszy od PO. Tym bardziej, że lista PiS będzie na początku płachty z nazwiskami (lista nr 1), a PO na samym końcu (lista nr 7). A to może przysporzyć jej głosów tych, którzy idą do wyborów z poczucia obowiązku, ale jest im wszystko jedno, kto będzie rządził.

            Ja zagłosuję na listę nr 4. Akurat pośrodku stawki :)

            S.
      • migreniasta Scenariuszy może być kilka 27.09.11, 10:54
        Najprawdopodobnym będzie impotencja do stworzenia rządu. Pozostałe partie nie wejdą w koalicję,a dyżurna prostytutka(PSL) tym razem nie będzie języczkiem u wagi.
        Jest możliwy scenariusz rządu mniejszościowego,ale nie wiadomo czy Komorowski desygnuje takiego premiera. Zrobi to tylko na złość domniemując fiasko i natarczywie przedłużając kolejną kampanię wyborczą.Jeśli tak się stanie to powstanie koalicja PO,SLD,PSL jako rząd fachowców z poważnym odium opozycyjnym. To dobry wariant!
        Wtedy Kwaśniewski wprowadzi trochę normalności politycznej i o nią zadba zapominając o interesie Państwa. Będzie wyglądało lepiej,ale proces rozkradania będzie trwał nadal.
        Po roku urzędowania przewiduję niepokoje społeczne.
        W przypadku sukcesu tworzenia rządu mniejszościowego pod auspicjami PIS-u rozpocznie się wywoływanie duchów przeszłości , polowania na czarownice i dbałość o złe postrzeganie Polski na arenie międzynarodowej. Skłócimy się ze wszystkimi. Tymczasem zaniedbana gospodarka zacznie się piąć w górę,nie bacząc na światowe wskaźniki. Pierwszym posunięciem sricte gospodarczym Kaczyńskiego będzie decyzja o powrocie VAT-u do poprzednich stawek. Wyartykułuje to dobitnie i będzie przemawiał do Tuska a nie do nas. Potem zapomni o gospodarce....na szczęście.
        Przetargi będą się odbywać w atmosferze strachu. Nikt nie zaproponuje nikomu łapówki w obawie o prowokację. Oj rozpisałam się....
        • Gość: Michał Re: Scenariuszy może być kilka IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.11, 15:25
          Tak czy owak - prędzej czy później - "kosy na sztorc".
    • piwi77.0 Re: totalizator 27.09.11, 11:15
      Wierzę w dobry wynik Palikota, może nawet dwucyfrowy, a poza tym kto by nie wygrał i jaki by nie powstał rząd, będzie dobrze, no bo jak ma być? Polska pod względem dobrobytu nadal będzie doganiała i przeganiała kolejne państwa Unii, Kościół będzie słabł coraz bardziej, a ludzie? Jak narzekali tak nadal będą narzekać.
      • migreniasta Re: totalizator 27.09.11, 11:22
        Wolałabym by Kościół słabł swoimi siłami bez pomocy Palikota. Jemu zaś samemu nie wróżę większego sukcesu. Będzie grzał ławy ostatnich rzędów i to tylko podczas tej kadencji. Na następną w tej formule się nie załapie.
        • narfi Re: totalizator 27.09.11, 15:38
          Zamiast bawic sie w teorie mozna postawic prawdziwa kase.
          Dla niezorientowanych :

          PO .................. 1.30 oznacza, ze za postawionego 1 dolara dostaniesz 1.30 30%profit
          PiS .................. 2.75 ----------------------------------------
      • ramatoulaye Re: totalizator 27.09.11, 16:10
        piwi77.0 napisał:

        > Wierzę w dobry wynik Palikota, może nawet dwucyfrowy, a poza tym kto by nie wyg

        ktoś pewnie zapełni stratę po A. Lepperze
      • 33qq Re: totalizator 08.10.11, 21:45
        piwi77.0 napisał:

        > Wierzę w dobry wynik Palikota, może nawet dwucyfrowy, a poza tym kto by nie wyg
        > rał i jaki by nie powstał rząd, będzie dobrze, no bo jak ma być? Polska pod wzg
        > lędem dobrobytu nadal będzie doganiała i przeganiała kolejne państwa Unii, Kośc
        > iół będzie słabł coraz bardziej, a ludzie? Jak narzekali tak nadal będą narzeka
        > ć.
        to po ch... te całe wybory?
    • rossdarty Re: totalizator 28.09.11, 21:29
      ka_p_pa napisał:

      > Nudno, może trochę hazardu?
      > Obstawiajmy. Ja stawiam na:
      > PO -35%
      > PiS 25%
      > SLD 10%
      > PSL 7 %
      > RPP 6 %
      >
      > z tolerancją +/- 3 %
      > Chętnie przyjmę szczegółowe zakłady. Minimalna stawka- Finlandia 0,7

      A może pójdziesz dalej, i postawisz "diagnozę" co będzie gdy którakolwiek z partii przez Ciebie wymienionych wybory wygra???

      Bo ja, parafrazując słowa piosenki Beaty Kozidrak gotów jestem Ci zaśpiewać:

      Nie ma, nie ma wiarygodnych kandydatów...

      Fakt, wybory się odbędą, ktÓś zostanie wybrany...
      I co???
      Na pustyni zabraknie nie tylko wody ale i piasku...
      I na to gotów jestem postawić dwie Finlandie...:):):)

      • k_a_p_p_a Re: totalizator 28.09.11, 21:53
        > Fakt, wybory się odbędą, ktÓś zostanie wybrany...
        > I co???
        > Na pustyni zabraknie nie tylko wody ale i piasku...
        > I na to gotów jestem postawić dwie Finlandie...:):):)
        >

        No, nareszcie ktoś konkretnie gada:)
        Możesz sprecyzować swoje stanowisko? Przedmiot zakładu?
        • rossdarty Re: totalizator 28.09.11, 22:39
          k_a_p_p_a napisał:


          > No, nareszcie ktoś konkretnie gada:)
          > Możesz sprecyzować swoje stanowisko? Przedmiot zakładu?

          Moje stanowisko poznałeś już dawno, dawno temu.
          Polski już nie ma, a walka o tzw. rząd to bitwa o marchewkę, lub jeśli wolisz:
          o złudzenia.
          Ponownie posługując się analogią - posłużę się przykładem Grecji.
          Polska jest w dużo trudniejszym położeniu, ale ponieważ nie jest w strefie euro: Euroland wali co się z Polską stanie.
          Najwyżej, kolonia zostanie opuszczona tak jak kopalnie na Śląsku, a efekty zapadania się weźmiemy na siebie.

          A Ty o szczegółowych procentach...
          Eh... rzeczywiście...
          Jedyne konkretne procenty to w Finlandii.
          Ale ponieważ i na Titanicu orkiestra grała do samego końca - baw się dalej i typuj.
          • k_a_p_p_a Re: totalizator 28.09.11, 23:00
            Rozczarowałeś mnie. Założyć się możemy o wszystko, nawet o to, jak długo będzie tonął Titanic.
            Pękasz? ostatecznie to tylko stówka, te dwie flaszki.
            • rossdarty Re: totalizator 29.09.11, 23:33
              Kappa.
              Napisałem, że Twoje typy to jedynie zabawa i podtrzymuję to.
              Nie jest ważne, jakie ugrupowanie ile % dostanie a to, że przyszły rząd będzie bardziej sztuczny niż obecny.
              Jeżeli powstanie.

              A jeżeli powstanie...
              Trzy Finlandię, że nie utrzyma się przez pełną kadencję.
              Nie uwzględniam środków nadzwyczajnych, które mogą podtrzymać twór, który się urodzi.
              Przecież są ludzie doświadczeni: Nocna Zmiana...

              Typuję max 2 lata...
              • Gość: ka_p_pa Re: totalizator IP: *.lukman.pl 30.09.11, 16:03
                > A jeżeli powstanie...
                > Trzy Finlandię, że nie utrzyma się przez pełną kadencję.

                Jeśli wygra PO, to utrzyma się, tu chętnie staję do zakładu.
                Jeśli wygra PiS, będą przedterminowe wybory. Nie mają żadnej zdolności koalicyjnej.

                • rossdarty Re: totalizator 01.10.11, 21:50
                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                  > Jeśli wygra PO, to utrzyma się, tu chętnie staję do zakładu.
                  > Jeśli wygra PiS, będą przedterminowe wybory. Nie mają żadnej zdolności koalicyj
                  > nej.
                  >

                  Po usłyszeniu dzisiejszej informacji z prawyborów w szkołach srednich wśród młodzieży pojechałem do sklepu, kupiłem trzy Finlandię i... Oczekuję efektów wyborów.
                  Wiesz jaki był wybór młodzieżówki???

                  Palikot i ........JKM!!!!
                  (nie mogę podeprzeć się linkiem, może jeszcze znajdę, ale wiadomość odsłuchałem w Radio Strefa nadającego w Piotrkowie Tryb. i w tym mieście młodzież właśnie tak głosowała)

                  Nieciekawa kampania, ale efekty mogą być naprawdę ciekawe:D:D:D
                  • Gość: ka_p_pa Re: totalizator IP: *.lukman.pl 01.10.11, 21:57
                    rossdarty napisał:


                    > Po usłyszeniu dzisiejszej informacji z prawyborów w szkołach srednich wśród mło
                    > dzieży pojechałem do sklepu, kupiłem trzy Finlandię i... Oczekuję efektów wybor
                    > ów.
                    > Wiesz jaki był wybór młodzieżówki???
                    >
                    > Palikot i ........JKM!!!!

                    JKM zawsze miał nadreprezentację wśród dzieciaków. Nie przekłada się to wyniki prawdziwych wyborów. Co do Palikota- mam nadzieję, że go niedoszacowałem:))))))

                    To jak obstawiamy coś?
                    • rossdarty Re: totalizator 01.10.11, 22:27
                      Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):


                      > To jak obstawiamy coś?

                      Już się określiłem:)
                      Procentami się bawić nie będę, wolę wypić, z tego powodu nie będę typował jaka/ile.
                      Ale że przyszły rząd nie przetrwa w sposób naturalny - napisałem że trzy flaszki już kupiłem...
                      Cóż, aby wyjąć i odkręcić trza jednak poczekać aż 4 lata...
                      Sprytny jestem, co???
                      Prędzej jednak się Twojej napiję:D:)
                      • Gość: ka_p_pa Re: totalizator IP: *.lukman.pl 01.10.11, 22:40
                        Cztery lata??? A gdzie ja Cię znajdę???
                        Z drugiej strony- zakładasz, że przyszły rząd nie przetrwa kadencji( to też niejednoznaczne, czy to ma być rząd jednego premiera, jednej koalicji, czy też za brak ciąglości rzadu uznasz zmianę ministra?), a jednocześnie uzbrajasz się w cierpliwość na cztery lata.
                        • rossdarty Re: totalizator 02.10.11, 11:19
                          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                          > Cztery lata??? A gdzie ja Cię znajdę???

                          Ja Cię znajdę:D

                          Pytasz mnie o szczegóły, których przewidzieć bez zdolności Pytii, Kassandry czy choćby Jackowskiego nie mogę.

                          Oceniam jedynie bałagan jaki powstaje wg. własnego wrażenia i na TO gotów jestem rzucić te trzy flaszki...

                          Kłótnie o obsadę nowych stanowisk ministerialnych są tak pewne jak nadchodząca zima. Obojętnie jak i kim zostaną obsadzone, część roszczeniowców pozostanie w nieusatysfakcjowanej opozycji.
                          Słaby, siłą przeforsowany rząd będzie łatwy do obalenia, podatny na częste zmiany na stanowiskach ministerialnych, a nawet: premiera...

                          Oceńmy sytuacje choćby po Twoich typowaniach:
                          PO -35%
                          PiS 25%
                          SLD 10%
                          PSL 7 %
                          RPP 6 %

                          Mała przewaga PO nad PiS-em zmusi PO do koalicji. Z kim?
                          Pozostaje na polu stary koalicjant - PSL...
                          Słusznie oceniłeś PSL na 7%. Myślę, że to wersja optymistyczna?
                          PSL balansuje więc na granicy progu. A co będzie jak nie wejdzie do parlamentu?

                          PiS, choć ma mocne notowania nie może liczyć na koalicję z kimkolwiek. Przynajmniej takie są obecne deklaracje, ale ma notowania nie do zlekceważenia.

                          SLD przewartościowałeś.
                          Napieralski traci nawet wewnętrznie. (opinie otrzymane prywatnie, tzw. pocztą pantoflową, jednak z wiarygodnego źródła).
                          I tak naprawdę to bez względu na wynik wyborów do koalicji z SLD taka sama droga PO jak i PiS, czyli bardzo daleka.

                          Czarnym koniem tych wyborów może być Palikot.
                          Jego atutem jest przedsiębiorczość i radzenie sobie (prywatnie) w obecnych warunkach gospodarczych. Część wyborców da się na to nabrać, bo któż inny może doprowadzić do dobrobytu jak nie osoba, która sama w dobrobycie się pławi?
                          Ma duże szanse na wejście do parlamentu, a co za tym idzie: prawo do formowania nowego rządu.
                          Ale i tutaj nie przewiduję koalicji z jakąkolwiek formacją...
                          Chyba że...Ruch Palikota to czwarta kolumna PO...
                          To byłoby majstersztykiem w działaniach PO, czyli Tuska i choć nie darzę go zbytnią sympatią, to musiałbym chylić czoła doceniając takie posunięcie.

                          Za tydzień nie będziemy spekulować, ale oceniać...
                          Mimo wszystko zapowiada się ciekawie po mdłych początkach:D

                          P.S.
                          Właśnie słucham najnowszych wiadomości:
                          PO - 30%
                          PiS - 29%
                          i duże prawdopodobieństwo dla RPP na wejście do sejmu...
          • klosowski333 Re: totalizator 28.09.11, 23:01
            I Ty, Rossdarty, smiales kiedys stwierdzic, ze cos nas ze soba laczy i ze pod pewnymi wzgledami jestesmy podobni. Po pierwsze nikt normalny nie dyskutuje na powaznie z Kappciem. Po drugie Twoje poglady na swiat, Polske sa wybitnie oszolomskie i oszolomiaste. Przez chwile myslalem, ze moze masz w miare niezle poukladane w glowie, ale jak walisz obuchem w racjonalnosc za pomoca takich prawie spiskkowych teorii o koncu Polski i o tym, ze nie ma juz prawdziwych Polakow, to po prostu rece opadaja.
            Ty masz potencjal by byc takim Polakiem-malkontentem co to na wszystko bedzie narzekal i bedzie opisywal swiat w duchu dekadencji i dekadentyzmu, czyli chylacy sie ku upadkowi. Kazde pokolenie chyba musi znosic wynurzenia ludzi takich jak Ty, ale zycie - ku Waszemu totalnemu zaskoczeniu - toczy sie dalej a Ziemia, jak widac, jeszcze przez Slonce nie zostala calkowicie wypalona.

            • k_a_p_p_a [...] 28.09.11, 23:26
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • klosowski333 Re: totalizator 28.09.11, 23:46
                Kappcio, przyjacielu, jak ja lubie gdy sie pienisz i rzucasz miesem. Wydajesz sie wtedy taki wiarygodny ;)

            • rossdarty Re: totalizator 29.09.11, 23:31
              Klos, tak pokrótce, bo obecnie mam niewiele czasu, musze pracować na bliższą niz dalszą emeryturę bo na obiecane profity z gazu łupkowego nie liczę...
              No, i znów po głowie mi sie tłucze, że Polska nie jest juz polska, ale temat ten i motywacje moich wypowiedzi obiecuję napisać w późniejszym terminie... może sobota, niedziela???

              Teraz chciałbym się jedynie odnieść do Twoich zbyt pochopnych zarzutów pod moim adresem.
              Moje poglądy nie są oszołomskie i oszołomiaste.
              Od dwudziestu lat obserwuję to, co się dzieje i w rządzie i w gospodarce, wyciągam własne wnioski, poparte nawet (minimalnym co prawda ale zawsze), doswiadczeniem w polityce i dostrzegam jedno: wszystko na sprzedaż, aby z zyskiem dla tych co na samej górze.
              Tak naprawdę to ten patologiczny układ polityczno-gospodarczy jaki obecnie istnieje mało różni się od piramidek tak popularnych dziesięć i więcej lat temu. Zyskują ci na samej górze, a ci na dole w imię nadziei(sic!) na zyski, łożą na tych na szczycie.

              I to wcale nie są spiskowe teorie.
              Dzisiejsze wiadomości przeglądałeś? Protest flisaków w Wa-wie? To tylko pojedyńczy incydent, postaram się zebrać odpowiednie materiały i podeprzeć się nimi w najbliższym czasie.
              Zgadza się. Mamy gospodarkę wolnorynkową, jesteśmy w Unii, mamy takie same prawa jak Niemcy , Francuzi czy Belgowie, ale podaj mi przykład obcego kapitału na terenie ww.i czy godzą się bez protestu na robienie kasy na ich terenie i wypompowywania tej kasy do obcych krajów. (określenie Polski jako kolonia we wpisie który Cię tak wstrząsnął).

              Tak. Jest spora grupa osób odnajdująca się w takiej rzeczywistości, żyjąca na niezłym nawet poziomie, ale ich interesy prosperują w większości tylko dlatego, że orbitują wokół obcego kapitału w Polsce.

              Nie zapominaj jednak, że jest kryzys. Obcy kapitał może być wycofany w każdej chwili, bo inwestorzy nie są przecież prawdziwymi Polakami...
              A tak a propos... Możesz mi podać swoją, własną i osobistą definicję Prawdziwego Polaka?

              Ty masz potencjal by byc takim Polakiem-malkontentem co to na wszystko bedzie narzekal i bedzie opisywal swiat w duchu dekadencji i dekadentyzmu, czyli chylacy sie ku upadkowi.

              Jak napisałem wyżej, mam dwudziestoletnie doświadczenie w obserwacji poczynań rządów od czasu uzyskania przez Polskę niepodlegości.
              Z entuzjazmu że będzie lepiej wyleczyłem się gdzieś tak w połowie.
              I dla własnego zdrowia i samopoczucia wolę przewidywać najgorsze i mile się rozczarować jeśli moje obawy okazują się płonne, niż być "dobrej myśli" i życ w ciągłym rozczarowaniu.

              Wracając do tematu: wskaż mi w ugrupowaniach politycznych typowanych przez Kappę "Prawdziwego Polaka"...
              Przekonaj mnie, że oto znalazł się człowiek chcący pracować na rzecz Polski i Polaków a nie ustawiać dupsko dla własnych korzyści.
              Przysięgam, ze jeżeli Twoje argumenty trafią do mnie - zmienię zdanie.
              W myśl biblijnej historii: kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem...
              Masz takiego, który jest godny kamieniem rzucać? Bo ja nie.

              I na koniec.
              Trudno... Jeżeli straciłem Twoje uznanie z powodu że odpowiadam Kappie bez wsparcia się inwektywami...
              Ale tutaj też pozwolisz że zaprotestuję? Twoje niechęci niech pozostaną Twoimi, a tym zarzutem wykazałeś pewne podobieństwa do prezesia...
              "Kto trzyma z Donaldem, ten jest moim wrogiem"... Czyż nie takie jest motto Jarkacza?.
              Widzę pewne podobieństwa...

              Także mam pewne uwagi do Kappy, ale są to moje, osobiste, nie widzę powodu by wyjeżdżać z nimi na forum. Jeżeli rozpoczyna temat który mnie nie interesuje, (a trzeba przyznać że nie tylko mnie:D, często Jego wątki spływają szybko), wtedy nie wpisuję się.
              W tym przypadku uważałem że mam powód by wyrazić własna opinię, więc "zadyskutowałem".
              I chyba jasno wyraziłem opinię, że ktokolwiek wybory wygra - niczego to nie zmieni, a nawet,(zgodnie z moim wrodzonym malkontenctwem:D) twierdzę że będzie gorzej...
              • klosowski333 Re: totalizator 30.09.11, 09:49
                Ross, po pierwsze i zeby to bylo jasne - jestesmy z zupelnie innej gliny ulepieni. Niby zyjemy w tej samej rzeczywistosci, ale Ty ja kompletnie inaczej interpretujesz. Mamy zupelnie inaczej ustawione soczewki i filtry, przez to dochodzimy do krancowo odmiennych wnioskow.

                Ja rowniez uwaznie obserrwuje IIIRP od poczatku jej istnienia i mowiac bez ogrodek - jestem dumny z tego co osiagnelismy w tak krotkim czasie. Widze jakie gigantyczne zmiany zaszly w moim kraju i jakie nadal w nim zachodza. Widze, ze obralismy wlasciwy kierunek rozwoju i ze tego czasu, tych 22 lat, nie zmarnowalismy. Bledy sa rzecza oczywista, ludzka i nieuchronna, a utopie nigdy sie nie beda mogly ziscic. Ale biorac pod uwage okolicznosci i uwarukowania rozmaite jestesmy daleko z przodu w stosunku do tego co tu bylo 22 lata temu.

                Twoje argumenty o Zachodzie, ktory sobie tam na cos nie pozwala trącą demagogia. Kraje zachodu nie mialy komunizmu, ktory tepilby prywatna wlasnosc i nie pozwalal rozwijac prywatnego, czy np korporacyjnego kapitalu. Wielu ludzi zupelnie nie rozumiejacych prawidel ekonomii kapitalistycznej protestowalo przeciwko wyprzedazy polskich bankow. Z tym, ze jaka wg nich byla alternatywa, skoro caly system finansowy panstwa socjalistycznego legl w gruzach i zaden polski bank nie bylby w stanie bez znaczacego kapitalu rozkrecic swojej dzialalnosci i spelniac swoich funkcji? System bankowy mogl przetrwac tylko i wylacznie dzieki zastrzykom finansowym z zachodu i dzieki zaimplementowaniu tutaj niektorych zasad tam obowiazujacych. Ale banki swiatowe to nie instytucje charytatywne, wiec cos za cos. Podobnie bylo z innymi dziedzinami.

                Polska nie tylko, ze miala 45 lat tzw komunizmu, ale byla tez potwornie zniszczona przez wojne. Warto tez dodac, ze IIRP byla krajem przerazliwie zacofanym, nawet jak na owczesne, miedzywojenne realia europejskie. Bylismy wiec do tylu na starcie i wciaz jestesmy krajem na dorobku. Porownywanie nas z okrzeplymi demokracjami zachodu jest nieporozumieniem. Mozemy sie porownywac z krajami regionu, ale ludzie operujacy demagogia nigdy jakos tego nie robia. Wegry 22 lata temu mialy gospodarke w znacznie lepszej kondycji niz Polska, a gdzie sa teraz? Gospodarka bulgarska rowniez byla w nieco lepszej sytuacji ponad 20 lat temu. Gdzie teraz jest Rumunia? Bodaj Bling zauwazyl tutaj, ze biorac pod uwage wzrost PKB w ciagu tego ponad dwudziestolecia to wlasnie Polsce w regionie udalo sie osiagnac najwiekszy wzrost gospodarczy.

                Nie ma zadnego patologicznego uklladu polityczno-gospodarczego, chyba, ze wszedzie na swiecie bedziesz takie patologie dostrzegal. Polski system nie jest wyjatkowy w skali europejskiej, choc jeszcze sporo jest do nadrobienia. Jestesmy zintegrowani ze strukturami unijnymi prawnie i politycznie, a w sensie gospodarczym nie jestesmy ani wyspa, ani planeta dryfujaca w odleglej galaktyce. Nie od dzis wiadomo, ze gospodarke mamy silnie sprzezona z niemiecka i jezeli Niemcy sie rozwijaja, to i Polska na tym przy okazji korzysta. Kryzys finansowy czy kryzys ekonomiczny dosiegajacy swiat odbija sie rowniez na naszej gospodarce, ale zaden polski rzad nie ma na to wielkiego wplywu, bo zwyczajnie nie jestesmy panami wlasnego losu. Jest to skomplikowany system zaleznosci ekonomiczno-politycznych, uklad naczyn polaczonych, a Polska ze swoim potencjalem, jest w tej maszynerii tylko jednym z trybikow. I nie ma sie co na to zzymac, bo taka jest rzeczywistosc.

                Dla nas najgorsi sa ludzie, ktorzy nie wierza we wlasne mozliwosci, ktorzy najwiecej energii pozytkuja na narzekanie, ktorzy wrecz od malkontenctwa sa uzaleznieni psychicznie i emocjonalnie, inaczej nie mogliby normalnie funkcjonowac. Jezeli juz cos mozna nazwac patologia, to wlasnie taka postawe. Polska jest krajem, w ktorym mozna fajnie zyc, pod warunkiem, ze pomaga sie wlasnemu losowi, a nie wyciaga reke w socjalistycznym gescie po jalmuzne do panstwa socjalistycznego. Polska, chwala Bogu, takim panstwem juz nie jest i Polski na to by byc takim panstwem zwyczajnie nie stac. Roszczeniowosc odziedziczylismy po PRL i tkwi w mentalnosci czesci naszego spoleczenstwa, ale na szczescie i pod tym wzgledem zmieniamy sie na lepsze.

                Posluchaj tego Amerykanina, zwyczajny facet, trzezwo oceniajacy polska rzeczywistosc, w ktorej sie zaglebil
                polandia.wp.tv/pl/index.html?ticaid=6d1d9#m828074
                i to jego zdziwienie, ze tak wielu Polakow para sie czarnowidztwem nie probujac samym sobie pomoc. To wrecz jakas polska egzotyka kulturowa.
                Moze sobie z tego nie zdajesz sprawy, Ross, ale postawa podobna Twojej czesto ma wymiar samospelniajacej sie przepowiedni. Wielu chorobliwych malkontentow, ktorzy nie umieja niczego docenic i nie potrafia sie z niczego cieszyc, zaciska sobie petelke na szyi. Zyja w swiecie frustracji, rozgoryczenia i rozczarowania. Sami sprawiaja, ze staja sie naprawde ludzmi przegranymi.

                Prawdziwy Polak? Chyba w ogole nie rozumiem o co pytasz. Ja stosuje kosciuszkowska koncepcje "Polaka" a okreslenie "prawdziwy Polak" zostalo juz skutecznie skompromitowane przez roznego rodzaju srodowiska nacjonalistyczno-faszyzujace.

                Co do politykow, to ja nie mam wiekszych zludzen. Polscy politycy nie sa ani przesadnie gorsi, ani przesadnie lepsi od swoich odpowiednikow w takich krajach jak Wlochy, Szwecja czy Bulgaria. Obecnie premierem Polski jest Donald Tusk czyli czlowiek, ktory uchodzi za raczej pragmatycznego w Europie i Polski z pewnoscia nie kompromituje. Z pewnoscia cieszy sie wiekszym szacunkiem niz np premier Zapatero, o Berlusconim nie wspominajac. Swiat polityki żądzi sie swoimi prawami i wystarczy po prostu nie byc w tej materii naiwnym. Nie wierze w polityczne przedwyborcze obietnice, co nie znaczy, ze nie mam swoich preferencji i ze wszystkich politykow wrzucam do jednego worka. Mielismy juz pare razy okazje sie przekonac, ze mimo wszystko dosc wazne jest kto akurat stoi na czele rzadu czy kto jest prezydentem i jest to wazne w wymiarze wielorakim ;)
                Polityka, czy nam sie to podoba czy nie, ingeruje w nasze zycie na roznych plaszczyznach, czesto w sposob subtelny i ledwo niezauwazalny.

                Ja mam mnostwo zastrzezen odnosnie funkcjonowania panstwa polskiego, ale wiem tez, ze nie da sie wszystkiego zalatwic ot tak, ze czasem potrzeba zmian pokoleniowych, by jakas zmiana sie dokonala. Problemem Polski nie jest system czy ustroj obecny a nasza mentalnosc. Sami jestesmy swoimi najwiekszymi wrogami. Rozne patologie zycia spolecznego w Polsce wynikaja z faktu, ze to my tacy jestesmy. Nawet wiecej - politycy sa emanacja naszego spoleczenstwa. Niby oczekujemy od nich czegos wiecej, ale sami nosimy podobne wady, popelniamy podobne bledy. Cwaniactwo, zawisc, klotliwosc, malkontenctwo, negacja osiagniec, to sa przywary dotyczace wielu Polakow. Ale tez widze z satysfakcja, ze wielu Polakow daje sobie rade mimo przeciwnosci, i to gllownie dzieki nim Polska bez watpienia nieustannie sie rozwija.
                Mamy naprawde dobry, udany okres w naszej historii. Ktos twierdzil, ze PRL nie byl Polska, ktos inny twierdzil, ze IIRP to bylo panstwo-kaleka, IRP upadla z powodu wewnetrznego chaosu. Wreszcie mamy panstwo, ktore jest solidna Polska, wbrew temu co Ty mowisz, a przynajmniej jest na dobrej drodze by sie solidnym i wzglednie dostatnim panstwem stac.


                • rossdarty Re: totalizator 01.10.11, 21:26
                  klosowski333 napisał:

                  > Ross, po pierwsze i zeby to bylo jasne - jestesmy z zupelnie innej gliny ulepie
                  > ni. Niby zyjemy w tej samej rzeczywistosci, ale Ty ja kompletnie inaczej interp
                  > retujesz. Mamy zupelnie inaczej ustawione soczewki i filtry, przez to dochodzim
                  > y do krancowo odmiennych wnioskow.
                  >

                  Zgadzam się.
                  Ale nie odżegnuj mnie od czci i wiary że... nie mam wiary.

                  Cenię ludzi takich jak Ty: pełnych zapału, wiary w świetlaną przyszłość i działających z przekonaniem że będzie dobrze bez względu jakie marionetki pojawią się w rządzie.
                  I szczerze wyznam, ze zazdroszczę...

                  Cóż. Nie mogę zaprzeczyć temu co napisałeś, zmiany są rzeczywiście dostrzegalne i duże, ale czy jest to zasługą rządów? Ugrupowań politycznych?
                  Śmiem twierdzić, że gdyby nie utrudniali rozwoju głupimi decyzjami i byli bardziej odważni, efekty o których piszesz byłyby jeszcze większe.
                  Bo tworzone przez ludzi chcących coś zrobić, nie czekających na pomoc od rządu...
                  (przynajmniej część z tych "tworzących" nie oczekuje pomocy).

                  Czym utrudniają?

                  Przepisami.

                  "(...)Służebnicy kierownictwa państwa nazywają się tu politykami. Bezustannie podróżują w różne strony i składają obietnice, których często nie mogą dotrzymać. Ich mózg funkcjonuje jednostronnie, chociaż na zewnątrz sprawiają wrażenie, jakby było wprost przeciwnie(...)
                  Politycy wymyślają coraz to nowe zadania, żeby podkopać osiągnięcia swoich narodów(...). Wymyślają coraz to nowe przepisy, nakazy i zakazy, a ponieważ przepisy te wymagają wciąż nowych organów kontroli i zarządzania, państwo potrzebuje coraz więcej owych pieniędzy. Jednocześnie żaden z tych polityków nie ma odwagi unieważnić przepisów, nakazów i zakazów od dawna już przestarzałych, ponieważ wiązałoby się z koniecznością rozwiązania jakiś tam organów kontroli i zarządzania. Do tego zaś nie chcą dopuścić partie, ponieważ nie pasuje to do ich ideologii(...)


                  Nie mogłem się oprzeć by nie zacytować fragmentów "Relacji obserwatora Yaxlipoo wysłanej na macierzystą planetę", czyli... kosmity obserwującego życie na naszej planecie z książki Ericha vom Danikena - "Dzień sądu ostatecznego trwa od dawna".
                  NiC dodać nic ująć do obecnej sytuacji, prawda?

                  Ale do tematu:
                  Napisałem, (i stąd nasza dyskusja), Że Polski już nie ma.
                  Rzeczywiście, muszę się poprawić: Polska już nie jest polska. Tak będzie precyzyjniej, bo przecież nadal RP ma ustalone granice administracyjne, nadal urzędowym językiem jest język polski, (choć naleciałości, zwłaszcza z angielskiego stają się powszednie), nadal mamy polski rząd...

                  I tu leży pies pogrzebany...
                  Na ile jest to rząd pilnujący interesów Polski, a na ile własnych i tych, co zapłacą więcej? I czy polscy przedsiębiorcy mogą konkurować z przedsiębiorcami dysponującymi kapitałem zagranicznym?

                  Miałem podeprzeć się przykładami, ale widzę po tym co napisałeś że szkoda mojego czasu i wysiłku by zbierać i przedstawiać konkrety.

                  A moim zdaniem, prywatyzacja majątku narodowego, polskiego - powinna pozostać w rękach polskich inwestorów, zyski ze sprywatyzowanego majątku "wydawane" w Polsce poprzez następne inwestycje czy wyższe wynagrodzenia dla pracowników, i w tym zamkniętym obiegu pieniądza inwestowanego, zarabianego i wydawanego w Polsce widzę sens, natomiast zyski ze sprywatyzowanego majątku przez inwestora "wypompowywane" z Polski to dodatkowe zubażanie majątku Polski, która sprzedaje kurę znosząca nawet nie złote, ale zwykłe jaja po cenie wartości samej kury i to mocno zaniżonej.
                  Ten, kto kupi tą kurę będzie miał stały przychód z jaj, a po zamortyzowaniu się kosztów zakupu - czysty zysk.
                  Zysk, który wywiezie za granicę, którym opłaca zagraniczne urzędy skarbowe, gdzie odprowadza składki emerytalne i opłaca tamtejszą służbę zdrowia.
                  Karmiąc ją, (kurę) pokarmem zakupionym w Polsce i zatrudniając prawie darmowych, (w porównaniu do rodzimych) pracowników.
                  I tyle ew. zysków z takich "interesów"...

                  Więc jeżeli Polska już nie jest polska to na uj nam Rząd??? Czy obecny, czy przyszły to tylko luksus na otrzymanie którego Polaków nie stać.
                  I tak przecież najistotniejsze dyrektywu przychodzą z Parlamentu UE, a Traktat Lizboński przypieczętował jedynie że rządy krajów zrzeszonych to pajacyki, których porusza pociągając za sznurek Parlament UE???

                  Układ taki sprowadził ministrów do poziomu miejskich urzędów. Skargi i przegrane sprawy administracyjne w Trybunale Europejskim tylko to potwierdzają.
                  Nawet bzdurny przykład zakazu rejestracji tzw. "anglików" w Polsce znalazł tam swoją wokandę, a od czego jest minister komunikacji?
                  Kompletna bzdura, bo problem umarłby śmiercią naturalną, (sam jeździłem "anglikiem"" przez kilka miesięcy po polskich drogach) i uznałem że to potencjalne samobójstwo. Ale nawet tego, starego i skostniałego przepisu nie potrafiono zmienić, co uczyni Trybunał..
                  Więc na uj nam taki minister i rząd w którym pracuje?

                  Obecnie, chyba już o tym wiesz, szykuje się kolejne przepisy uprawniające Parlament UE do ingerencji w budżet krajów zrzeszonych, jeżeli zadłużenie lub zbyt niski PKB wskażą zagrożenie przed którym stoi obecnie Grecja.

                  I jeszcze na koniec:
                  Tusk oswiadczył, ze chce być premierem jeszcze tylko przez następne 4 lata...
                  Czyżby wiedział coś czego Ty nie wiesz, a ja się domyślam, ale abyś nie zarzucił mi znowu tworzenia teorii spiskowych - wolę zatrzymać to dla siebie???




                  • klosowski333 Re: totalizator 02.10.11, 18:15
                    Ech, Ross, ja jestem po prostu realista, odnosze sie do faktow i rzeczywistosci takiej jaka ona jest. Ty zywisz sie natomiast jakimis lękami, co chyba nazbyt zdrowe nie jest. Rozumiem, ze mozesz miec nielatwa sytuacje materialna, pisales o tym pare razy, ale jako dorosly czlowiek powinienes umiec silic sie na jakis rodzaj obiektywizmu.

                    Nie ma we mnie pasji czy zadecia, po prostu taka jest teraz Polska, po prostu tak a nie inaczej wygladala Polska 22 lata temu. Z pewnoscia obecna Polska jest lepsza Polska niz PRL, niz IIRP i jest tez lepszym, silniejszym i stabilniejszym panstwem niz schylkowa I Rzeczpospolita. Ty mozesz rownie dobrze twierdzic, ze Polska przestala byc Polska gdy na tron Polski dostali sie Andegawenowie, albo gdy krolem zostal ten nieszczesny i zalosny Valois. Ale jakie to ma dla kogo znaczenie? Twoje opinie sa wiecej niz odosobnione, sa momentami wrecz odrealnione i irracjonalne.

                    Tak, Rossdarty, zmiany, ktore nawet dla Ciebie sa duze sa MIEDZY INNYMI zasluga politykow, ktorzy je opracowywali i uchwalali, bo to oni pchali proces legislacyjny do przodu, ktory te zmiany wprowadzil. Za nimi stala armia pomagajacych im ekspertow w roznych dziedzinach. To rowniez politycy zmienili konstytucje wprowadzajac bardziej przystajaca do nowej rzeczywistosci.
                    Mozna sie zzymac na tzw klase polityczna, ale nie mozna zaprzeczyc, ze ich wplyw posredni i bezposredni na nasze zycie byl i jest ogromny. Jedna niewinna ustawa przeforsowana przez parlament moze miec znaczenie w wymiarze rozmaitym i zdecydowanie praktycznym.

                    Oczywiscie wszyscy sie do zmian przyczyniamy poprzez nasza przedsiebiorczosc, kwalifikacje, wyksztalcenie, kompetencje zawodowe, energie, inicjatywy, ale prawo ustanawiane w procesie legislacyjnym jest poteznym narzedziem ulatwiajacym nam (badz utrudniajacym) realizacje naszych np biznesowych aspiracji. Przyczyniamy sie tez do zmian biorac udzial w wyborach (badz nie), bo zdecydowanie wazne jest, ktora partia i jacy w niej ludzie decyduja o sprawach kraju. Rzad pisowski (z LPR i Samoobrona) byl swietnym przykladem na to jak mozna popsuc reputacje Polski w Europie i jak mozna sprawic by Polska byla w tej Europie politycznie izolowana. A to z kolei mialo wplyw np na - bagatela - umowy panstwowe skutkujace podpisywaniem umow biznesowych i naplywem zagranicznego kapitalu, projektow i inwestycji.
                    Z kolei Unia Demokratyczna/Unia Wolnosci byla tą partia, ktorej kompetentni politycy stworzyli podstawy prawne IIIRP, wytyczyli kierunki jej rozwoju oraz napisali i przeforsowali rekordowa
                    ilosc ustaw w sprawach drobnych i bardzo drobnych, ale majacych przelozenie na nasze zycie codzienne. Wykonali mrowcza, zmudna, niewdzieczna prace, za ktora od ogolu spoleczenstwa jakiejs przesadnej wdziecznosci nie otrzymali. Dopiero z perspektywy historycznej beda docenieni.

                    Okres transformacji i raczkujaca demokracja to okres pelen bledow, zaniedban i skandali. Tak bylo, jest i bedzie. Ale dojrzewamy, demokracja w koncu okrzepnie, a Polska moze dochrapie sie czegos co sie nazywa spoleczenstwem obywatelskim. Mielismy dwa lata rzadow PiS, doswiadczylismy rzadu Olszewskiego, ale to jest nic w porownaniu z tym co sie dzieje na Wegrzech, co sie dzialo na Slowacji za czasow Mecziara, czy co sie wyrabia w polityce rumunskiej. Litewska klasa polityczna tez nikogo nie wprowadza w stan ekstazy. Co mozna powiedziec o nieporadnych Lotyszach? Czy ktos pamieta premiera Topolanka z Czech i afery z nim zwiazane?
                    Wygladamy na tym tle zdecydowanie najlepiej, nasza gospodarka w perspektywie 22 lat rozwija sie najszybciej, a nasz swiat polityki jest nad podziw stabilny. O polityce mlodych demokracji europejskich, ktore nie naleza do EU nie chce mi sie nawet wspominac.





                    • rossdarty Re: totalizator 02.10.11, 21:25
                      Cóż, Ty twierdzisz że masz szklankę AŻ do połowy pełną, ja natomiast, że JUŻ w połowie pustą.

                      Pisałem Ci już wcześniej, iż entuzjazm że idzie ku lepszemu minął mi tak w połowie III RP, czyli po wyborach 2001r.
                      Efekty wyborów doceniły poprzedni rząd z UD/UW, którą zachwalasz, i SLD wygrało w cuglach: ponad 40% SLD do niewiele ponad 3% dla UW.
                      Kogo za to winić? Wyborców? To był wręcz bunt i pokazanie gestu Kozakiewicza partii UW i ludziom, którzy z ramienia tej partii pełnili funkcje rządowe...

                      Nie o historii jednak zaczęliśmy.
                      Mój czas się kończy, mam przed sobą prawie 400km, aby być jutro w pracy. Wolałbym na miejscu, ale cóż...

                      Wiesz, wiele razy mi powtarzano, a teraz ja powtarzam innym: nie porównuj się gorszymi. To marna satysfakcja. Mierz do tych co wyżej...

                      Możesz mieć satysfakcję i zadowolenie z wcześniejszych czy obecnych rządów.
                      Twoja ocena.
                      Ja mam niedosyt.
                      I wiem, ze można było więcej. A już ostatnie dwa lata walk personalnych i ustalania głupich ustaw tylko dla pozoru że Sejm pracuje, podczas gdy rzeczywistość była taka jak w filmie Ryś, gdzie Ryś przemawiał do pustych foteli, po prostu mnie dobiła.
                      Ile tak naprawdę zrobił rząd Tuska???
                      Polska w budowie? Gdyby nie Euro 2012 nie byłoby stadionów, nie byłoby rozgrzebanych autostrad.
                      Bo domy, centra handlowe, biurowce czy stacje paliw i temu podobne nie są budowane z pieniędzy rządowych.
                      Jedno co solidnie urosło za działania tego rządu to mój, Twój i każdego Polaka od noworodka do starca na łożu śmierci licząc, dług publiczny liczący już ponad 20 tys/łebka.

                      Obecanki dodatkowych dotacji z UE jeśli PO z Donaldem na czele wygrają wybory?
                      Niech najpierw uczciwie rozparcelują dotacje otrzymane, bo jak media donoszą - wykorzystano z dotychczasowych jedynie 40%.

                      Cóż, 400km to niedużo.
                      Przyjadę aby unieważnić swój głos.
                      Obecnie mogę zrobić tylko tyle.

                      Komu w drogę, temu kopa...
    • bling.bling Re: totalizator 02.10.11, 12:23
      no i sprawdza się moje proroctwo. PiS wygra wybory. Już za tydzień!
      • Gość: ka_p_pa zakładzik? nt IP: *.lukman.pl 02.10.11, 12:27
        • bling.bling Re: zakładzik? nt 02.10.11, 12:30
          No dobra, ale o co?
          • Gość: ka_p_pa Re: zakładzik? nt IP: *.lukman.pl 02.10.11, 12:40
            Stawiam 0,7 finlandii, na tezę przeciwną. PiS nie wygra wyborów.
            • bling.bling Re: zakładzik? nt 02.10.11, 12:43
              to ja stawiam drugie tyle, że PiS wygra. Tj zdobędzie wynik lepszy niż PO.
              • Gość: ka_p_pa Stoi! IP: *.lukman.pl 02.10.11, 12:48
                Zakład przyjmuję:)
                Warunki są jasne. 2x 07 Finlandia.
    • karkowiak2plus Re: totalizator 07.10.11, 23:02
      Dziś byś też tak obstawiał?
      • Gość: ka_p_pa Re: totalizator IP: *.lukman.pl 07.10.11, 23:13
        karkowiak2plus napisał:

        > Dziś byś też tak obstawiał?

        Tak. Założyłem tolerancję +- 3 procent. Palikot może zgarnąć coś ponad te 3 procent, ale niewiele. Wygra wyraźnie PO.
        • karkowiak2plus Re: totalizator 07.10.11, 23:18
          Obawiam się ,że nie wygra a niewryźnie przerżnie te wybory.
          • Gość: ka_p_pa Re: totalizator IP: *.lukman.pl 07.10.11, 23:45
            Zaryzykujesz zakładzik?
            • karkowiak2plus Re: totalizator 08.10.11, 07:10
              Nie wiem czy cisza wyborcza dotyczy też rozmów na forum,ale chyba podejmę rękawicę. Obstaję przy tym,że będzie rząd z innego rozdania. Stawiam wirtualną flaszkę.
              • Gość: ka_p_pa Re: totalizator IP: *.lukman.pl 08.10.11, 09:55
                karkowiak2plus napisał:

                > Nie wiem czy cisza wyborcza dotyczy też rozmów na forum,ale chyba podejmę rękaw
                > icę. Obstaję przy tym,że będzie rząd z innego rozdania. Stawiam wirtualną flasz
                > kę.

                Liczyłem na flaszkę materialną:), ale niech będzie. Obstawiam wyraźne zwycięstwo PO.
                • rossdarty Re: totalizator 08.10.11, 11:09
                  Tak pewny swego jesteś?

                  (karkowiak2plus - co do ciszy to dotyczy agitacji, tak że dyskusje chyba(?) są tolerowane... Choć cholera wie. W tych czasach wszystko jest możliwe...)

                  Ale zaryzykuję...

                  Kappa, zazdroszczę Ci optymizmu.
                  Chyba że, cytując Jedynego Twojego Przyjaciela który naprawdę szczerze Ci życzy:))))) - Twoja postawa jest życzeniowo-skutkowa.
                  Ale o ile zgodzę się, że może to wpływać na los osoby która taka postawę przyjmuje, to w tym przypadku Cię przerasta.

                  Cóż, wstępne wyniki poznam znów w radio przebywając drogę przez mękę, aby do granicy z Czechami.
                  Później to już pójdzie lepiej:) Nawet jadąc drogami lokalnymi, bezpłatnymi.
                  Wjeżdżając wczoraj do Polski tak sobie pomyślałem:
                  Powinno się wywieźć wszystkich poza granice Polski i kazać im wracać własnymi autami do domu...
                  Nic tak nie motywuje do gestu Kozakiewicza jak chęć do zemsty za niedotrzymanie obietnic...
                  • k_a_p_p_a Re: totalizator 08.10.11, 11:33
                    rossdarty napisał:

                    > Tak pewny swego jesteś?

                    Zakład polega nie na pewności, ale hazardzie. Jeśli jedna z zakładających się stron ma pewność wyniku zakład jest z mocy prawa nieważny, jest oszustwem.

                    >
                    > Ale zaryzykuję...

                    No i? Konkretnie,jaka stawka?

                    > Kappa, zazdroszczę Ci optymizmu.

                    ???
                    > Chyba że, cytując Jedynego Twojego Przyjaciela który naprawdę szczerze Ci życzy
                    > :))))) - Twoja postawa jest życzeniowo-skutkowa.

                    To bełkot, pseudopsychologiczny.


                    > w tym przypadku Cię przerasta.

                    Niewiele zrozumiałeś. Prognoza, na jaką się kuszę jest wynikiem obserwacji. Obserwacji przemian w naszym pięknym kraju zamieszkiwanym przez nasze mniej piękne, ale piękniejące społeczeństwo. Żywy dowód na przebieg ewolucji, która jest efektem statystycznym. Co prawda niejaki enio twierdzi, że człowiek nie potrzebuje mózgu do życia, Tobie też zdarzyło się wyartykułować pogląd, iż używamy niewielkiej części mózgu, ale to mit, pogląd błędny, nie mający pokrycia w biologii. Ludzie używają całego swojego mózgu, a w każdym bądź razie ilość tych, którzy używają całości przewyższyła w tym kraju czas jakiś temu ilość tych nie używających. I na tym opieram swoją prognozę.

                    > Nic tak nie motywuje do gestu Kozakiewicza jak chęć do zemsty za niedotrzymanie
                    > obietnic...[/b]

                    Pierdzielisz jak stara żona, co to narzeka, że nie tak miało być, że nie tak sobie wyobrażała.
                    • rossdarty Re: totalizator 08.10.11, 15:57
                      k_a_p_p_a napisał:

                      > Zakład polega nie na pewności, ale hazardzie. Jeśli jedna z zakładających się s
                      > tron ma pewność wyniku zakład jest z mocy prawa nieważny, jest os
                      > zustwem.

                      Nie do końca tak...
                      Obstawiając tak a nie inaczej oceniamy własne szanse prawdopodobieństwa trafienia i wybieramy tzw. "mniejsze" ryzyko. A za to trudno kogokolwiek pociągnąć do odpowiedzialności:D
                      Już Ci pisałem że nie będę typował procentowo, obecnie to jest wróżenie z fusów i przyznam Ci się, ze sam zmieniłem decyzję: zamiast unieważnić głos oddam go na formację która rzutem na taśmę trafiła do mnie...
                      Czyli? Moja pojedyncza decyzja niewiele znaczy, ale jeśli w skali kraju podobnych decyzji będzie kilka, bądź kilkanaście tysięcy...?
                      >
                      > No i? Konkretnie,jaka stawka?

                      Pisząc o ryzyku miałem na myśli ryzyko z podjęciem dyskusji na temat wyborów dzisiaj, w dniu ciszy wyborczej:D Jak widzisz, ryzyko skalkulowane:D

                      A jeśli chodzi o stawkę i moje obstawianie - to już je znasz.
                      Nie zmieniam zdania, a raczej ugruntowuję się w przekonaniu że zaryzykowałem minimalnie.

                      > Niewiele zrozumiałeś. Prognoza, na jaką się kuszę jest wynikiem obserwacji.

                      I ja w ten sam sposób wyrażam własne poglądy - na podstawie obserwacji.

                      > Żywy dowód na przebieg ewolucji, która jest efektem statystycznym.

                      Statystycznie coraz więcej młodych ludzi nabiera praw do głosowania, (pełnoletność), a co do
                      ewolucji - ewoluują także opinie młodych. I to, co Ty możesz oceniać za nawiedzone bredzenie tego czy innego polityka, młodzi mogą uznać za zapowiedź nowego, lepszego świata...

                      >Co prawda niejaki enio twierdzi, że człowiek nie potrzebuj
                      > e mózgu do życia, Tobie też zdarzyło się wyartykułować pogląd, iż używamy niewi
                      > elkiej części mózgu, ale to mit, pogląd błędny, nie mający pokrycia w biologii.

                      To temat na osobny wątek. Podtrzymuje to, co napisałem, a aby być pewnym swego powtórzę, bo może używając skrótów myślowych czegoś nie dopisałem, lub nie tak wyraziłem swoje myśli:

                      Ludzki mózg ma większe możliwości niż udaje się nam z niego wydobyć/wykorzystać. Szacunkowo, w zależności od naukowców zajmującymi się wykorzystaniem możliwości ludzkiego mózgu - jest on wykorzystywany jedynie od kilkunastu %, (tak oceniają naukowcy wierzący w prawie nie ograniczoną potęgę możliwości ludzkiego mózgu, [przeszacowanie?]), do prawie 50%, (tak oceniają naukowcy zadufani w sobie że mogą już tyle ze swego mózgu "wyciągnąć":D).
                      Niemniej i jedna i druga grupa nadal uważa, że nasz "twardziel" ujawnia nam tylko część swoich możliwości.

                      > Ludzie używają całego swojego mózgu,
                      Jeśli chodzi o fizyczną, szarą, galaretowatą masę - oczywiście że całego. Trudno byłoby wyciąć i wyrzucić części które nadal zajmują tylko miejsce pod czerepem, nawet jeśli są upierdliwie bezczynne i zachowujące sie podobnie do pasożyta - czerpią energię niż nie dając w zamian.

                      > a w każdym bądź razie ilość tych, którzy
                      > używają całości przewyższyła w tym kraju czas jakiś temu ilość tych nie używają
                      > cych. I na tym opieram swoją prognozę.

                      Twierdzisz, że masz zdolności paranormalne?
                      Podobno właśnie część z tych nie używanych jest "odpowiedzialna" za poruszanie się poza poznanymi do tej pory granicami czasowymi.Twierdzenie że takich możliwości mózg ludzki nie posiada jest ograniczeniem kierowanym przez dotychczas nabyte informacje na temat mózgu, które są niepełne.
                      Twierdzenie że czegoś nie ma lub coś nie istnieje musi być oparte na niezbitych dowodach.
                      Przedstaw mi takie.

                      > Pierdzielisz jak stara żona,
                      Mogę tylko współczuć takiej żony... Bo jak wcześniej napisałeś: swoje poglądy wypowiadasz na podstawie obserwacji??:)))

                      >co to narzeka, że nie tak miało być, że nie tak sobie wyobrażała.

                      W jednym z poprzednich wątków podjąłem temat braku odwagi przez aktualnie rządzących, (i nie ważne jakie ugrupowanie), dotyczącego naprawiania błędów z przeszłości próbując ratować się nowymi, sprzecznymi ze starymi a nadal aktualnymi uregulowaniami.

                      Jedną z takich radosnych "innowacji" było wprowadzenie podatku potocznie zwanego drogowym do cen paliw.
                      I co mamy z tego? Gówno, bo przychody z tego podatku znikają jak całe układy słoneczne w czarnych dziurach, a system rozdzielnictwa centralnego przychodów uzyskanych w ten sposób żywcem przypominają czasy PRL-u. Wszyscy płacą, jeden zbiera i... brakuje na rozdzielenie na potrzeby lokalne.
                      Tymczasem cała Europa stosuje stary, archaiczny, (ironia) sposób pobierania podatku drogowego, i każda gmina wie ile ma, ile może wydać, i nie czeka na potrzebne środki...Skutkiem tego tylko ceny paliw są sztucznie w ten sposób zawyżane.

                      Czy to tak trudno zrozumieć???

                      Bez narzekania, że nie tak miało być:
                      Było dobrze, ale ktoś to spierdzielił, a następcy uznali że nie ma co wracać do starego, bo są dodatkowe środki które nie zawsze trzeba wykorzystać zgodnie z przeznaczeniem, a na budowę nowych dróg da nam Unia...
                      Ale tutaj jak widać też jest coś nie tenteges...

                      Tyle w sprawie porównania lokalnych dróg w Czechach do polskich międzynarodowych.




                      • k_a_p_p_a Re: totalizator 08.10.11, 16:36
                        rossdarty napisał:

                        > k_a_p_p_a napisał:
                        >
                        > > Zakład polega nie na pewności, ale hazardzie. Jeśli jedna z zakładających
                        > się s
                        > > tron ma pewność wyniku zakład jest z mocy prawa nieważny, j
                        > est os
                        > > zustwem.
                        >
                        > Nie do końca tak...

                        Do końca. Patrz ustawianie ligi, wyścigów, itp. Jeślibym znał wynik wyborów(wehikuł czasu, przekaz z kosmosu, boskie objawienie) jakikolwiek zakład w tej materii byłby z mojej strony oszustwem.

                        > Już Ci pisałem że nie będę typował procentowo, obecnie to jest wróżenie z fusów
                        > i przyznam Ci się, ze sam zmieniłem decyzję: zamiast unieważnić głos oddam go
                        > na formację która rzutem na taśmę trafiła do mnie.

                        Wiem, że Ty pis-da jesteś:))))

                        > Pisząc o ryzyku miałem na myśli ryzyko z podjęciem dyskusji na temat wyborów dz
                        > isiaj, w dniu ciszy wyborczej:D Jak widzisz, ryzyko skalkulowane:D

                        Żartujesz? Nie ma zakazu.

                        > > Żywy dowód na przebieg ewolucji, która jest efektem statystycznym.
                        >
                        > Statystycznie coraz więcej młodych ludzi nabiera praw do głosowania, (pełnoletn
                        > ość), a co do
                        > ewolucji - ewoluują także opinie młodych. I to, co Ty możesz oceniać za nawiedz
                        > one bredzenie tego czy innego polityka, młodzi mogą uznać za zapowiedź nowego,
                        > lepszego świata...

                        Nie uważałeś. Nie ma, że młodzi to, a starzy tamto. Wynik wyborów jest sumą indywidualnych wyborów, a kierunek zmian preferencji wyborczych Polaków, które to(zmiany) pozwoliłem sobie nazwać ewolucją jest statystycznym wynikiem wyraźnie świadczącym o tym, że w końcu w tym kraju mądrzy mogą przegłosować głupich.

                        > To temat na osobny wątek. Podtrzymuje to, co napisałem, a aby być pewnym swego
                        > powtórzę, bo może używając skrótów myślowych czegoś nie dopisałem, lub nie tak
                        > wyraziłem swoje myśli:
                        >
                        > Ludzki mózg ma większe możliwości niż udaje się nam z niego wydobyć/wykorzystać
                        > . Szacunkowo, w zależności od naukowców zajmującymi się wykorzystaniem możliwoś
                        > ci ludzkiego mózgu - jest on wykorzystywany jedynie od kilkunastu %, (tak oceni
                        > ają naukowcy wierzący w prawie nie ograniczoną potęgę możliwości ludzkiego mózg
                        > u, [przeszacowanie?]), do prawie 50%, (tak oceniają naukowcy zadufani w sobie ż
                        > e mogą już tyle ze swego mózgu "wyciągnąć":D).

                        To ja poproszę o jakiś link. Artykuł ma być z recenzowanego czasopisma lub popularno-naukowy, ale powołujący się na recenzowane czasopismo. Nie przyjmuję jako argumentu gołosłownych tez z paranormalnych stronek czy dziennikarstwa obywatelskiego. Powołujesz się na naukowców, zacytuj.

                        > > Ludzie używają całego swojego mózgu,
                        > Jeśli chodzi o fizyczną, szarą, galaretowatą masę - oczywiście że całego. Trudn
                        > o byłoby wyciąć i wyrzucić części które nadal zajmują tylko miejsce pod czerepe
                        > m, nawet jeśli są upierdliwie bezczynne i zachowujące sie podobnie do pasożyta
                        > - czerpią energię niż nie dając w zamian.

                        Nie widzisz sprzeczności z tym, co napisałeś nieco wyżej???

                        > > a w każdym bądź razie ilość tych, którzy
                        > > używają całości przewyższyła w tym kraju czas jakiś temu ilość tych nie u
                        > żywają
                        > > cych. I na tym opieram swoją prognozę.
                        >
                        > Twierdzisz, że masz zdolności paranormalne?

                        Nie widzę związku. I tu są możliwości dwie- może ja nie wyraziłem się jasno, albo Ty nie zrozumiałeś.
                        A tak w ogóle to powinna być specjalna czcionka do ironii, żartu, sarkazmu itd. Ułatwiłoby to komunikację:)

                        O drogach mi się nie chce:( I tak zbyt wiele ucieczek od tematu.
                        • Gość: kalka Re: totalizator IP: *.as13285.net 08.10.11, 17:29
                          oj zakapior sie z Ciebie zrobil tematyczny, autorytarny zakapior- kap.
                          bo dyskutujesz w sprawach spolecznych stawiajacych adwersarzy na tym samym poziomie i dajacych jednakowe mozliwosci tak jezykowe jak argumentacji.
                          zdaje sie wiec ostrym nieporozumieniem, a nawet proba szalbierczego forowania Se w dyskusji,,, bo przez stawianie wymagan innym! nie byle jakich zreszta, bo odwolujacych sie tajeniczo do Twoich (uznanych!?) autorytetow,,
                          a bodajbys choc jeden podal dla przykladu- Ty,, Ty,, autotalizatorze!
                        • rossdarty Re: totalizator 08.10.11, 18:21
                          Mnie też się już nie chce.
                          Nawet udowadniać, bo to też wymaga wysiłku, a ogarnia mnie błogie lenistwo...
                          fizyczne! podkreślam to, bo poniżej napisałem coś co mógłbyś wykorzystać przeciwko mnie:D

                          Zgodzę się jedynie z:

                          > A tak w ogóle to powinna być specjalna czcionka do ironii, żartu, sarkazmu itd
                          > . Ułatwiłoby to komunikację:)

                          Choć takie ułatwienia powodują rozleniwienie umysłowe, a następstwem tego może być np.
                          kretynizm nabyty:D
                          Niektórym takie następstwa pasują, zwłaszcza różnej maści "wolantariuszom" deklarującym myślenie za nas:D

                          I nie wyzywaj mnie.
                          Owszem, zapaliła się w sercu moim iskierka sympatii, ale skierowana do rebeliantów i banitów.
                          To rebus dla Ciebie. wiedz że dbam o Twoją sprawność umysłową.
                          Tylko ćwiczenia podtrzymają nas w kondycji:D

                          • k_a_p_p_a Re: totalizator 08.10.11, 18:25
                            > I nie wyzywaj mnie.
                            > Owszem, zapaliła się w sercu moim iskierka sympatii, ale skierowana do rebelian
                            > tów i banitów.
                            > To rebus dla Ciebie. wiedz że dbam o Twoją sprawność umysłową.
                            > Tylko ćwiczenia podtrzymają nas w kondycji:D

                            PJN to też pis-dy
                • karkowiak2plus Re: totalizator 08.10.11, 13:03
                  Skonkretyzuj co to jest wyraźne zwycięstwo. 1,5,czy 10% ?
                  Ja uważam ,że różnica między głównymi rywalami będzie nieznaczna( 2-4 %) .
                  Nie wiem na czyją korzyść,ale wykluczam miażdżącą przewagę. Polaryzacja społeczeństwa jest dość wyraźna więc pozostałe "siłki"polityczne będą mogły grać role ważniejsze niżby wskazywał by na to wynik wyborczy.
                  • k_a_p_p_a Re: totalizator 08.10.11, 16:12
                    karkowiak2plus napisał:

                    > Skonkretyzuj co to jest wyraźne zwycięstwo. 1,5,czy 10% ?

                    Już 4-5 procent.

                    > Ja uważam ,że różnica między głównymi rywalami będzie nieznaczna( 2-4 %) .

                    Czyli nie ma większego sporu

                    > Nie wiem na czyją korzyść,

                    i tu właśnie jest zabawa:))) ja też przecież nie wiem.
                    ale wykluczam miażdżącą przewagę.

                    Też nie zakładam absolutnej większości.

                    > Polaryzacja społeczeństwa jest dość wyraźna więc pozostałe "siłki"polityczne będą mogły >grać role ważniejsze niżby wskazywał by na to wynik wyborczy.

                    Przy stosunkowo równym wyniku wyborczym PO i PiS pozostałe siły mogą być właśnie zmarginalizowane ze względu na ordynację wyborczą i sposób podziału mandatów. 10 procent uzyskanych w wyborach nie musi przełożyć się na 10 procent mandatów.
    • piwi77.0 Re: totalizator 08.10.11, 18:13
      O Palikota mogę się założyć. Stawiam flachę, że będzie miał więcej niż 6%
      • k_a_p_p_a Re: totalizator 08.10.11, 18:22
        piwi77.0 napisał:

        > O Palikota mogę się założyć. Stawiam flachę, że będzie miał więcej niż 6%

        Nie podejmuję. Dziś też bym go wyżej wycenił.
        • piwi77.0 Re: totalizator 08.10.11, 18:30
          7%
          • piwi77.0 Re: totalizator 08.10.11, 19:41
            7,5%, stawiam, ze Palikot bedzie miał 7,5% albo więcej, idziesz na to?
            • k_a_p_p_a Re: totalizator 08.10.11, 19:50
              Ja dziś obstawiam 8-12
              • piwi77.0 Re: totalizator 08.10.11, 20:15
                stawiam, że co najmniej 10%, co Ty na to?
                • k_a_p_p_a Re: totalizator 08.10.11, 20:18
                  :)))))))))
                  Rozumiem Twoją chęć rewanżu, ale mamy podobne przeczucia.
                  • piwi77.0 Re: totalizator 08.10.11, 21:07
                    Więcej niż 11%. To moja ostania propozycja.
                    • k_a_p_p_a Stoi! 08.10.11, 21:16
                      Cóż nie robi się dla zabawy:)
                      Stoi. Tak czy inaczej, będę wygrany. Jeśli Palikot nazbiera ponad 11 procent z radością prześlę Ci flaszkę. Wierny gatunkowi?
                      Jeśli nie uzbiera aż tyle, będę miał jakieś pocieszenie.
                      • piwi77.0 Re: Stoi! 08.10.11, 21:34
                        Yes!!! 11% i więcej stawiasz Ty inaczej ja, stoi!
                        • piwi77.0 Re: Stoi! 08.10.11, 21:48
                          Jestem fanem wyborowej, ale niech bedzie finlandia
                          • Gość: ka_p_pa Re: Stoi! IP: *.lukman.pl 08.10.11, 22:45
                            Nie ma problema, określimy wedle gustu i wyniku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka