cz_ort
13.06.12, 14:32
„Trener Franciszek Smuda zdenerwowany, macha tymi rękoma jakby 2 motyle przeleciały obok niego i niemal chciał je złapać do jakiejś niewidocznej siatki. A teraz już uśmiechnął się, już wypuścił powietrze, bo sędziowie pozwolili, aby Perquis powrócił na boisko”
„(...) oni już nie tak szybko biegają. To już nie są torpedy, a to są lokomotywy, ale bez pantografu... chwilami... albo inaczej: jak parowóz bez pary poruszali się piłkarze Rosji”
„Znów Smuda przy nieskazitelnie białym jak ślubna suknia panny młodej, tak teraz całę ciało Mierzejewskiego zakrywa biel, bo długie spodenki, długie także getry i nawet nie widać tej przerwy pomiędzy spodenkami a skarpetami polskiego zawodnika”
„Jak zła macocha w bajkach tak trener Franciszek Smuda, tak tego kopciuszka Adriana Mierzejewskiego ostrymi słowami skarcił, że Mierzejewski teraz musi dwukrotnie więcej wkłądać siły i dwukrotnie być skoncentrowanym, by takich błędów i takich niedokłądności już nie popełniać”
„Przewrócił się i omal nie zakończyło się to utratą piłki. Teraz sprawdził swoje kolana jakby były to najdrogocenniejsze jakieś kamienie, z których jubiler rosyjski wyczyniałby artystyczne cuda”
„To tylko na kobietę się czeka, na piłkę czekać nie wolno - piłkę trezba atakować, odzyskiwać, piłkę trzeba pieścić i pamiętał o tym Sebastian Boenish”
„Winowajca, tak się w tej chwili czuje jak skazaniec, który widzi, że na końcu korytarza czeka na niego krzesło elektryczne - podszedł do sędziego...”
"Piękna wiosna, kiedy wszystko budzi się, kiedy wszystko się rozwija, kiedy budzą się nasze marzenia i rozwijają w coś, co może być pięknego także na boisku!"
"Murawski do Lewandowskiego, jest ładnie Polański... I gooooooooooooooooool! Gooooooooooooooool! Nie ma jednak gola! A ja krzyczę, że gol! A jest jednak spalony! Aż mi się nie chciało wierzyć..."
"Przemysław Tytoń. Elegancko ostrzyżony. Te włosy gdzieś... yyy... mocno tam, żelem troszkę posmarowane. Przystojny chłopak, miał być tancerzem (...) ale gdy miał 14 lat powiedział dosyć tych tańców, one mi się przydadzą, gdy będę balował po sukcesach sportowych!"
"Ten z czarnowłosy, eee, poskręcanymi jak loki babci, która siedzi dwie godziny u fryzjera Żyrkow!"
"Powąchał zapach szczęścia, piękna woń, jak rzepaku na wiosnę, jak rzepaku w maju - teraz jest wyczuwalna na stadionie!"
„Kto by przypuszczał, że tu gdzie Wisła łączy brzegi Warszawy wyrośnie przepiękny stadion jak kwiat z piasku”
" Jest fantastycznie, przechodzi jakiś taki prąd przez nasze ciała i właściwie czuję się tak, jakbym miał tylko stopy i głowę. A gdzie reszta ciała? Z tych emocji praktycznie tego nie czuć"
a to tylko z jednego meczu. Znacie? Lubicie? Słuchacie? Jeśli nie, to zachęcam.
I jednocześnie zastanawiam się, dlaczego komentuje wydarzenia sportowe tylko w radio...