cyn123
15.06.12, 08:20
Dzisiaj na ulicy zaczepiła mnie para młodych osób, no pewnie zaraz po 20, nie wygladali na meneli, byli troszkę zaniedbani ale myślałem że chcą się zapytać o drogę, a chłopak mówi że ma prośbę, więc pomyślałem że chodzi o drobne a on mówi czy mógłbym iść do apteki i kupić im rywanol? mnie zatkało, ale odmówiłem i odszedłem. Ale nic mi nie przychodzi do głowy, przecież kilka razy go kupowałem, wiem że nie jest na receptę, więc czemu sami nie mogli pójść?