Dodaj do ulubionych

Australijski Holocaust

IP: *.infodiv.unimelb.edu.au 09.08.04, 05:16
Australijski Holocaust tamtejszych Aborygenow byl chyba najokrutniejszym i
najbardziej dokladnym w historii ludzkosci. Mianowicie Anglosascy najezdzcy
(glownie Anglicy) wybili co do nogi caly narod na sporej wyspie. Mowa tu o
Aborygenach z Tasmanii, ktorzy zostali wytepieni co do ostatniego osobnika,
juz w XIX wieku... Tak wiec pytajcie sie kazdego napotkanego Australijczyka o
ten Holocaust, i czy przypadkiem jego rodzina nie brala w nim udzialu, zanim,
podacie sobie rece...
Kagan
Obserwuj wątek
    • Gość: lukiz Re: Australijski Holocaust IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 19:44
      Czy jeśli mój prapradziadek był najemnym zołnierzem i gwałcił i mordował na
      wojnie to oznacza że coś jest ze mną nie w porządku? Czy mam się czuć winny?
      Czy mamy nie lubić młodych niemców.
      • Gość: mixin Re: Australijski Holocaust IP: *.rivrw2.nsw.optusnet.com.au 10.08.04, 16:29
        dokladnie, a jesli to moi przodkowie byli przesladowani, tyle, ze na innym
        kontynencie, to ja mam sie czuc winna tylko dlatego, ze jestem biala? cos
        pokretnie..... a co z ageresja Aborygenow? oni maja prawo bo trauma? obojetne,
        ze ofiara bogu ducha winna??
        • Gość: Kagan Re: Australijski Holocaust IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.08.04, 09:23
          Winni maja sie czuc Angole i Ajrysze, a nie my, Polacy...
      • Gość: Kagan Re: Australijski Holocaust IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.08.04, 09:22
        Niemcy sie przyznali do przestepstw, Australijczycy zas nie...
    • Gość: MiR Re: Australijski Holocaust IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 17:40
      Holocaust, tak gwoli ścisłości, jest słowem określającym mordowanie Żydów.

      Wina nie jest dziedziczna.
      • Gość: Kagan Re: Australijski Holocaust IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.08.04, 09:24
        Mylisz sie! Holocaust to zaglada, powszechna i totalna narodu. Zydzi w
        wiekszosci przezyli swoj Holocaust, Aborygeni z Tasmanii zas nie...
      • camel_3d Re: Australijski Holocaust 11.08.04, 22:15
        Gość portalu: MiR napisał(a):

        > Holocaust, tak gwoli ścisłości, jest słowem określającym mordowanie Żydów.
        >

        Mylisz sie, to slowo okresla zniszczenie czegos w calosci. Pochodzi od
        greckiego (gr. holo-kautóo - spalam ofiarę w całości). Pozniej zostalo
        przywlaszczone do okreslania zaglady Zydow.
        Wiec mozna mowic o holocauscie aborygenow.
        • Gość: Kagan Tasmanski Holocaust IP: *.lib.unimelb.edu.au 13.08.04, 04:29
          Masz racje. Na Tasmanii wymordowano bowiem CALY narod... Przegladajac "Poznaj
          Swiat" z grudnia 1997 roku natknalem sie na ciekawy artykul o wymordowaniu
          wszystkich tasmanskich aborygenow przez brytyjskich kolonizatorow. W skrocie:
          W roku 1830 owczesny brytyjski gubernator Tasmanii (wtedy chyba jeszcze Van
          Diemen's Land) zmobilizowal 3 tys. zoldakow, tzw. wolnych osadnikow i skazancow
          (convicts) i rozpoczal polowanie z nagonka na tubylcow (tasmanskich
          Aborygenow). Jednakze po 7 tygodniach przeczesywania tamtejszego buszu
          znaleziono i zlapano tylko 1 (slownie jedna) Aborygenke z dzieckiem. Tak wiec
          Angole uciekli sie do podstepu, i wykorzystaly dzialalnosc naiwnego murarza,
          niejakiego George Robinsona, ktory staral sie pomoc Aborygenom tasmanskim i
          mial wiec ich zaufanie. Namowil on tasmanskich tubylcow aby sie przeniesli, dla
          wlasnego dobra i bezpieczenstwa, na mala ale przyjemna wysepke Marii. Ale jak
          przyszlo do przewiezienia owych Aborygenow, to zamiast na zyzna wyspe Marii,
          przewieziono ich na niegoscinna wyspe Flindersa, gdzie byly tylko bagna i nagie
          skaly i brak pitnej wody. Tak wiec Aborygeni tasmanscy, pozbawieni zywnosci i
          oszukani szybko wymarli na tej wyspie z wycienczenia fizycznego i
          psychicznego...
          Po 20 latach zylo tam tylko (w roku 1856) 16 osob. W roku 1867 zmarla ostania
          Aborygenka (Tasmanka, ktora kolonizatorzy nazwali Truganini (jest tak ulica w
          Glenhuntly - wschodnie przedmiescie Melbourne w poblizu zydowskiej dzielnicy
          Caulfield, gdzie kiedys, t.j. w Glen Huntly, jak sie to teraz pisze,
          mieszkalem na Maroona Rd.). Jak na ironie, owa biedna kobieta pomagala naiwnemu
          Robinsonowi...
          Taka jest prwadziwa historia Australii, o ktorej Anglo-Australijczycy nie chca
          wiedziec, i ktorej sie nie uczy w szkolach...
          Pozdr.
    • Gość: jacek Re: Australijski Holocaust IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 08:38
      Australia jest krajem, który nadal hołduje segregacji rasowej. Nadal mieszkają
      tam biali i... inni podludzie. Kolor skóry ma ogromne znaczenie. Np. Aborygeni,
      czy murzyni nie są obsługiwani w wielu sklepach. Do wielu miejsc nie mogą po
      prostu wejść ze względu na kolor skóry. Nawet dochodzi do sytuacji, w której
      policja wypędza z miasta!!! aborygenów, czarnych, azjatów nie kryjąc powodów.
      Na autostradach są tablice informacyjne, że do danego miasta (jest co najmniej
      kilka takich miast) mogą wjechać tylko biali. Piękny kraj - Australia - jest
      krajem rasistowskim.
      • Gość: Kagan Re: Australijski Holocaust IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.08.04, 09:27
        Dzieki za slowa prawdy na tym forum. Tablice "Whites only" i ogloszenia z
        uwaga "New Australians (imigranci) need not to apply" co prawda na ogol
        zniknely ze wzgledu na przepisy, ale obowiazuja w dalszym ciagu... A najglupszy
        zas jest tu rasim przeciwko innym Europejczykom, a glownie Slowianom...
        • Gość: jacek Re: Australijski Holocaust IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 11:32
          Aryjczycy w cenie. Odnosze wrażenie, że większość ss-manów po ucieczce z Rzeszy
          nie zamieszkała w Ameryce Południowej, a właśnie w Australii. I cały czas
          kultywują zasadę czystości rasy. Na temat samego okreslenia zagłady słowem
          holocaust nię nie wypowiem, bo to naprawdę kojarzy się z zagładą narodu
          Żydowskiego. Ale to słowo należy raczej kojarzyć z zagładą, lub próbą zagłady
          całego, konkretnego narodu. Myślę, że w sytuacji związanej z Aborygenami możemy
          mówić o próbie zagłady całego narodu. Zresztą, zamykanie narodu w rezerwatach z
          jednoczesną próbą zagłady nie dotyczy tylko współczesnej Australii. Spójrzmy na
          inny kontynent. Ameryka.
          • Gość: Kagan Holocaust na Tasmanii IP: *.lib.unimelb.edu.au 13.08.04, 04:28
            Zgadzam sie w 99% z Toba. W 99%, a nie 100%, bo na Tasmanii wymordowano
            WSZYSTKICH "Abos" i to juz w XIX w., kiedy Niemcy nawet nie snili o tzw.
            ostatecznych rozwiazaniach... :(
            Otoz przegladajac niedawno "Poznaj Swiat" z grudnia 1997 roku natknalem sie na
            ciekawy artykul o wymordowaniu wszystkich tasmanskich aborygenow przez
            brytyjskich kolonizatorow. W skrocie: W roku 1830 owczesny brytyjski gubernator
            Tasmanii (wtedy chyba jeszcze Van Diemen's Land) zmobilizowal 3 tys. zoldakow,
            tzw. wolnych osadnikow i skazancow (convicts) i rozpoczal polowanie z nagonka
            na tubylcow (tasmanskich Aborygenow). Jednakze po 7 tygodniach przeczesywania
            tamtejszego buszu znaleziono i zlapano tylko 1 (slownie jedna) Aborygenke z
            dzieckiem. Tak wiec Angole uciekli sie do podstepu, i wykorzystaly dzialalnosc
            naiwnego murarza, niejakiego George Robinsona, ktory staral sie pomoc
            Aborygenom tasmanskim i mial wiec ich zaufanie. Namowil on tasmanskich tubylcow
            aby sie przeniesli, dla wlasnego dobra i bezpieczenstwa, na mala ale przyjemna
            wysepke Marii. Ale jak przyszlo do przewiezienia owych Aborygenow, to zamiast
            na zyzna wyspe Marii, przewieziono ich na niegoscinna wyspe Flindersa, gdzie
            byly tylko bagna i nagie skaly i brak pitnej wody. Tak wiec Aborygeni
            tasmanscy, pozbawieni zywnosci i oszukani szybko wymarli na tej wyspie z
            wycienczenia fizycznego i psychicznego...
            Po 20 latach zylo tam tylko (w roku 1856) 16 osob. W roku 1867 zmarla ostania
            Aborygenka (Tasmanka, ktora kolonizatorzy nazwali Truganini (jest tak ulica w
            Glenhuntly - wschodnie przedmiescie Melbourne w poblizu zydowskiej dzielnicy
            Caulfield, gdzie kiedys, t.j. w Glen Huntly, jak sie to teraz pisze,
            mieszkalem na Maroona Rd.). Jak na ironie, owa biedna kobieta pomagala naiwnemu
            Robinsonowi... :(
            Taka jest prwadziwa historia Australii, o ktorej Anglo-Australijczycy nie chca
            wiedziec, i ktorej sie nie uczy w szkolach... :(
            Pozdr.
            Kagan
    • Gość: Kagan Re: Australijski Holocaust - c. c. IP: *.lib.unimelb.edu.au 13.08.04, 04:30
      Przegladajac "Poznaj Swiat" z grudnia 1997 roku natknalem sie na ciekawy
      artykul o wymordowaniu wszystkich tasmanskich aborygenow przez brytyjskich
      kolonizatorow. W skrocie:
      W roku 1830 owczesny brytyjski gubernator Tasmanii (wtedy chyba jeszcze Van
      Diemen's Land) zmobilizowal 3 tys. zoldakow, tzw. wolnych osadnikow i skazancow
      (convicts) i rozpoczal polowanie z nagonka na tubylcow (tasmanskich
      Aborygenow). Jednakze po 7 tygodniach przeczesywania tamtejszego buszu
      znaleziono i zlapano tylko 1 (slownie jedna) Aborygenke z dzieckiem. Tak wiec
      Angole uciekli sie do podstepu, i wykorzystaly dzialalnosc naiwnego murarza,
      niejakiego George Robinsona, ktory staral sie pomoc Aborygenom tasmanskim i
      mial wiec ich zaufanie. Namowil on tasmanskich tubylcow aby sie przeniesli, dla
      wlasnego dobra i bezpieczenstwa, na mala ale przyjemna wysepke Marii. Ale jak
      przyszlo do przewiezienia owych Aborygenow, to zamiast na zyzna wyspe Marii,
      przewieziono ich na niegoscinna wyspe Flindersa, gdzie byly tylko bagna i nagie
      skaly i brak pitnej wody. Tak wiec Aborygeni tasmanscy, pozbawieni zywnosci i
      oszukani szybko wymarli na tej wyspie z wycienczenia fizycznego i
      psychicznego...
      Po 20 latach zylo tam tylko (w roku 1856) 16 osob. W roku 1867 zmarla ostania
      Aborygenka (Tasmanka, ktora kolonizatorzy nazwali Truganini (jest tak ulica w
      Glenhuntly - wschodnie przedmiescie Melbourne w poblizu zydowskiej dzielnicy
      Caulfield, gdzie kiedys, t.j. w Glen Huntly, jak sie to teraz pisze,
      mieszkalem na Maroona Rd.). Jak na ironie, owa biedna kobieta pomagala naiwnemu
      Robinsonowi...
      Taka jest prwadziwa historia Australii, o ktorej Anglo-Australijczycy nie chca
      wiedziec, i ktorej sie nie uczy w szkolach...
      Tyle o tym najskuteczniejszym chyba Holokauscie w najnowszej historii... :(
      • Gość: Kagan Re: Australijski Holocaust - c. d. IP: *.lib.unimelb.edu.au 16.08.04, 10:12
        Mialo byc, oczywiscie, c.d.
        • yvona73pol Re: Australijski Holocaust - c. d. 16.08.04, 13:13
          a nie dodales ze do lat 70 naszego stulecia (tzn. poprzednyego wlasciwie, bo
          XXw) Aborygeni byli uwazani za czesc "flory i fauny" Australii?? dopiero od
          niedawna maja prawa obywatelskie i sa "ludzmi";
          co nie zmienia faktu, ze w centralnych czesciach kontynentu nie jest
          bezpiecznie, bo jak cie taki Aborygen zaatakuje, to policja nie ma prawa go
          palcem tknac, bo krzyk sie podnosi, ze dyskryminacja....
          moja znajoma miala dwa razy bardzo nieprzyjemne historie tego typu...
          • Gość: jacek Re: Australijski Holocaust - c. d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 14:57
            >centralnych czesciach kontynentu nie jest
            > bezpiecznie, bo jak cie taki Aborygen zaatakuje
            Zaatakował ją Aborygen? Przy prędkości 80 mp/h wleciał jej do samochodu?
            >> moja znajoma miala dwa razy bardzo nieprzyjemne historie tego typu..
            Współczuję, te remonty karoserii i wymiana szyby.
            • yvona73pol Re: Australijski Holocaust - c. d. 17.08.04, 08:34
              ale sie czepiasz... moze sie zle wyrazilam, bo polaczylam dwie historie - z
              centralnej czesci i z duzych miast - bo te "agresje" mialy miejsce wlasnie w
              miescie jak wracala z pracy - na piechote....
              a ja osobiscie szczerze powiem, ze mam obawy w zwiazku z jakakolwiek
              komunikacja, bo na przyklad jak nie mam ochoty "pogadac" to moge dostac w zeby,
              na ten przyklad (czesto sa pijani - nie wnikam czemu, stwierdzam fakt);
              a dziwne, ze nie miesci ci sie w glowie, ze w takim Ayers Rock na przyklad tez
              mozna sie przemieszczac na piechote.... chyba, ze ty nie uznajesz transportu
              innego niz 4 kolka, nawet po poranna gazete, 20 metrow dalej....
              bardzo zabawni sa ci internetowi opluwacze blotem, ktorzy wszystko wiedza
              lepiej, szkoda gadac...
    • Gość: Slowianin Anglicy to Germanie!!! czyli jakaś forma nazizmu! IP: *.echostar.pl 18.08.04, 16:32
      Anglicy to przecież Germanie!!! czyli jakaś forma nazizmu wyssana z mlekiem
      matki,

      dla germańskich nacji masowe mordy to chleb powszedni

      czego się od nich spodziewać?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka