demi77
04.05.05, 19:57
Pozwole sobie zacytowac fragment artykulu dot. niebezpieczenstwa sekty:
"Jak więc poznać, czy dana grupa religijna jest niebezpieczna? Sektą
destrukcyjną jest każdy ruch o charakterze totalitarnym, w którym
wykorzystuje się i manipuluje członkami, stosując język religijny, ukazując
cele terapeutyczne. Musimy zwrócić uwagę na kilka cech tych wspólnot. Przede
wszystkim należy przyjrzeć się duchowemu przywódcy, którego rola w małych
grupach jest ogromnie ważna. Jeśli zauważamy, że jego władza jest
nieograniczona, że ma możliwość głębokiej ingerencji w osobiste i intymne
sprawy współwyznawców, że jego decyzje są autorytarne, że uważa się za osobę
o boskiej mocy, to taką postawą musimy być zaniepokojeni."
zrodlo: www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=666
I mam takie pytania:
Czy ksieza (w szczegolnosci katoliccy) nie postpuja wlasnie jak wyzej
wymienieni duchowi przywodcy?
- zakazy antykoncepcji przez Kosciol
- seks dopiero po slubie
- nauki przedmalzenskie
- nakaz chrzczenia niemowlat
- zalecane zycie w niby skromnosci, a tak naprawde w ubostwie
- spowiedz indywidualna, podczas ktorej to ksiadz ustala czy z grzechow
oczyszczony jestes
Te i wiele innych, czy to aby nie jest wlasnie gleboka ingerencja w zycie
osobiste i intymne wiernych?
A na wsiach? jaka ksiadz ma wladze nad swymi owieczkami?
Czy ktos z Was w ogole czytaj choc fragmenty Biblii?