jtpetit 15.02.06, 13:08 Jedna z moich kuzynek wychodzi za maz. Okazuje sie, ze najwazniejsza sprawa jest alkohol. Ale nie wino tylko wodka, ktora ma byc podawana do wszystkich posilkow. A ja myslalam, ze juz troche sie zmienilo ... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aktsieta Re: Wesele i wodka 15.02.06, 13:26 tradycja.Tak jak na stypach gdzie się pije zdrowie zmarłego:) Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Toz to sama istota polskosci jest 15.02.06, 14:09 minimum 0,5 l na osobę na każdym weselu alkohol to główne koszty imprezy oto Polska katolicka właśnie Odpowiedz Link Zgłoś
aktsieta Re: Toz to sama istota polskosci jest 15.02.06, 14:18 samentu napisał: > minimum 0,5 l na osobę > na każdym weselu alkohol to główne koszty imprezy > oto Polska katolicka właśnie Jednak się trochę zmieniło minimum 0,5l/osoba kiedyś minimum był litr:) Odpowiedz Link Zgłoś
samentu To wina tego liberalizmu 15.02.06, 14:20 i innej deprawacji Naród nam się degeneruje co widac po spozyciu:)) kiedyś i spirytus pijano a teraz 0,5l i niekiedy i to zaduzo Odpowiedz Link Zgłoś
jtpetit Re: To wina tego liberalizmu 15.02.06, 14:25 Najbardziej smutne jest to, ze Mlodzi tez sie tym jakos bardzo przejmuja: a tyle wystarczy na osobe ? Nie chce sie wtracac, ale myslisz, ze mozna podsunac pomysl z tym winem ? Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: To wina tego liberalizmu 15.02.06, 14:31 wina to moga sobie popijać geje na zgniłym i upadającym Zachodzie lub inne pieknoduchy tfuj! miejmy nadzieje że nasz nowy rząd zadba o polskie tradycje i przywróci samogonowi nalezne mu miejsce w polskim społeczeństwie! Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: To wina tego liberalizmu 15.02.06, 15:53 Jtpetit, obawiam się, że jak podsuniesz pomysł z winem, to Cię uznają za wariatkę. Widzisz, chodzi o to, że jeżeli w jakimś środowisku jest taki obyczaj, to trudno się z tego wyłamać. Wesele tak naprawdę nie jest dla młodych, tylko dla bliższej i dalszej rodziny oraz znajomych. Podejrzewam, że gdyby nie było wódki, to zaraz by się śmiertelnie poobrażali. Bo na weselu to trzeba się nażreć i nachlać. Smutne to. Ale rzeczywiście możesz porozmawiać i podpytać trochę, czy dla młodych ta wóda jest oczywista. Zorientujesz się w trakcie rozmowy, czy warto w ogóle podsuwać jakiekolwiek pomysły. Odpowiedz Link Zgłoś
jotrope Re: To wina tego liberalizmu 15.02.06, 16:16 A co ma do tego liberalizm ? Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: To wina tego liberalizmu 15.02.06, 16:19 jotrope napisała: > A co ma do tego liberalizm ? Liberalizm liberalizuje! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: To wina tego liberalizmu IP: *.fbx.proxad.net 15.02.06, 16:28 To chyba dobrze, Marysiu, poniewaz wiaze sie to z tolerancyjnym stosunkiem wobec pogladow innych osob, niezaleznie od tego, czy uznaje sie je za sluszne czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
anetta45 Re: Wesele i wodka 16.02.06, 20:29 Piszesz o weselu, a to chyba dotyczy każdej imprezy w ogóle. Taki duch w narodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
au.lait Re: Wesele i wodka 16.02.06, 23:29 Kochana, wódka i wesele po polsku to dwie tak nierozerwalnie związane sprawy, jak Kajko i Kokosz, jak wtyczka i kontakt, jak menu weselne i ból wątroby po nim (to z nadprodukcji żółci po tych schabowych, bigosach i inszych delicjach spożywanych w odstępstwach co 20-minutowych). Nic nie zwojujesz. Chiba że przyniesiesz swojego jabcoka w torebce. Jak nie, nie ma zmiłuj: toasty wódzią wznośże. Odpowiedz Link Zgłoś
17_mgnien_wiosny Re: Wesele i wodka 16.02.06, 23:37 To straszne, wszystko wódką popijać, i torta i prosię pieczone, nawet wódkę wódką. Ten Naród umiera! Odpowiedz Link Zgłoś
au.lait Re: Wesele i wodka 16.02.06, 23:44 No, my nigdy raczej inszej, niż wódzianej ogłady nie nabralim.. (co złe jest i z czym walczym trza) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaco i zebrało się towarzystwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 07:03 wystraszonych dziewic. Odpowiedz Link Zgłoś
au.lait Re: i zebrało się towarzystwo 17.02.06, 09:55 Teee, kozak, a to nie ciebie przypadkiem można znaleźć pod weselnym stołem uwalonego z tego nadmiaru niedziewictwa wódczanego?! Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Wesele i wodka 17.02.06, 14:14 Chcialam uprzejmie zakomunikowac, ze po umiejetnie spozywanej wodce glowa boli mniej niz po winie :-D Odpowiedz Link Zgłoś
au.lait Re: Wesele i wodka 17.02.06, 14:18 Azaliż przyjemniejszym sonczenie we właściwym towarzystwie, niż się zeschlanie jak leci, z rodziną, czasem niecałkiemwiadomego pochodzenia. ;) Acz przyjemne atuty i wooda może posiadać. Nie będę się spierać. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Wesele i wodka 17.02.06, 14:22 Schlewam sie woda tylko z rodzina wiadomego pochodzenia. Na wesela nie chadzam. Pod stolem po wodzie nie leze. Woda to tez szlachetny trunek. I tez mozna ja smakowac. Pic z przyjemnoscia i w sposob na tyle kulturalny, na ile tylko spozywac alkohol sie da ;-) Odpowiedz Link Zgłoś