Dodaj do ulubionych

kim jestem?

11.11.06, 13:11
wierze w Boga ...cos istnieje nad nami..., ale nie wierze w zadna
religie ..niby jestem ochrzczona, komunia, bierzmowanie ale to by bylo na
tyle nie byl to moj swiadomy wybor.
Ateista odpada -bo jednak wierze w to "cos"
agnostykiem moze bardziej.... cos pomiedzy?
Obserwuj wątek
    • szmajch Re: kim jestem? 11.11.06, 13:22
      Nie jest ważne, w co wierzysz, tylko jak ta wiara wpływa na Twoje życie.
      • magdax78 Re: kim jestem? 11.11.06, 13:26
        nie wplywa tylko mam problemy z okresleniem jej.....
        • szmajch Re: kim jestem? 11.11.06, 13:27
          jeśli nie wpływa, to po co Ci ona?
          • magdax78 Re: kim jestem? 11.11.06, 13:30
            nie chodzi o to " po co" bo jednak wierze ze" jest to Cos co mozna nazwac
            Bogiem...czy jest hjakies okreslenie na taka osobe ktora w cos wierzy ale nie w
            dokladnie jakas okreslona religie?
            • szmajch Re: kim jestem? 11.11.06, 13:39
              czy jest hjakies okreslenie na taka osobe ktora w cos wierzy ale nie w
              >
              > dokladnie jakas okreslona religie?

              konformista
    • magdax78 Re: kim jestem? 11.11.06, 13:31
      i oczywiscie ze zdaje sobie sprawe z tego ze moja wiara jest bardzo, bardzo
      plytka.
      • lilimeye Re: kim jestem? 11.11.06, 13:42
        Ja bym cię nazwała agnostyczką.
        pl.wikipedia.org/wiki/Agnostyk
        :-)
      • Gość: jaija Re: kim jestem? IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.11.06, 14:08
        Jesteś osobą wierzącą, choć niepraktykującą. Najważniejsze, żebyś była dobrym
        człowiekiem :)
        • mg2005 Re: kim jestem? 14.11.06, 13:58
          Gość portalu: jaija napisał(a):

          > Najważniejsze, żebyś była dobrym
          > człowiekiem :)

          Tylko : co to znaczy "dobry człowiek" ?...
    • onlyoner Re: kim jestem? 11.11.06, 13:52
      Moim zdaniem jesteś "bezwyznawcą" (bo agnostyk ma więcej wątpliwości)
      • eeela Re: kim jestem? 11.11.06, 14:11
        To bylaby calkowita pomylka nazwac autorke watku agnostykiem.
        Agnostyk NIE WYKLUCZA istnienia sily nadprzyrodzonej, a nie w nia wierzy.
        • lilimeye Re: kim jestem? 11.11.06, 16:36
          eeela napisała:

          > To bylaby calkowita pomylka nazwac autorke watku agnostykiem.
          > Agnostyk NIE WYKLUCZA istnienia sily nadprzyrodzonej, a nie w nia wierzy.
          >

          No niezupełnie. Cytuję za Wikipedią:
          "Agnostycyzm religijny to pogląd, który w odróżnieniu od ateizmu nie twierdzi,
          że Boga nie ma. Twierdzi tylko, że nie wiadomo czy jest i w związku z tym jest
          to kwestia wiary, a nie poznania."
          pl.wikipedia.org/wiki/Agnostycyzm
          • eeela Re: kim jestem? 11.11.06, 17:15
            > > Agnostyk NIE WYKLUCZA istnienia sily nadprzyrodzonej, a nie w nia wierzy.

            Twierdzi tylko, że nie wiadomo czy jest i w związku z tym jest
            > to kwestia wiary, a nie poznania."


            Bez komentarza ;-P
            • lilimeye Re: kim jestem? 11.11.06, 17:22
              eeela napisała:

              > > > Agnostyk NIE WYKLUCZA istnienia sily nadprzyrodzonej, a nie w nia w
              > ierzy.
              >
              > Twierdzi tylko, że nie wiadomo czy jest i w związku z tym jest
              > > to kwestia wiary, a nie poznania."

              Twierdzenie 'nie wiadomo czy jest' nie wyklucza wiary :-)
              • eeela Re: kim jestem? 11.11.06, 17:35
                > Twierdzenie 'nie wiadomo czy jest' nie wyklucza wiary :-)

                Rowniez mam ochote pozostawic to bez komentarza, ale obawiam sie, ze wowczas nie
                zrozumiesz dowcipu, jaki zawiera wyzej cytowane zdanie.
                Wiara - to pewnosc, ze cos istnieje, nie poparta zadnymi racjonalnymi przeslankami.
                Opinia 'nie wiadomo czy jest' wyklucza wiare calkowicie i definitywnie.
                • lilimeye Re: kim jestem? 11.11.06, 17:54
                  > Wiara - to pewnosc, ze cos istnieje, nie poparta zadnymi racjonalnymi przeslank
                  > ami.

                  Wiara to nie pewność, raczej subiektywne przekonanie. Mądra wiara zawsze
                  zakłada, że 'być może' a nie 'na pewno'
                  • eeela Re: kim jestem? 11.11.06, 18:15
                    Mądra wiara zawsze
                    > zakłada, że 'być może' a nie 'na pewno'

                    Jestes bardzo nieprecyzyjny/a w definiowaniu tego slowa. Wiara nigdy nie
                    zaklada, ze cos 'byc moze'. Wiara to akceptowanie informacji czy wiedzy bez
                    osobistego zweryfikowania danej kwestii. To co ty usilujesz przedstawic jako
                    wiare, nalezaloby faktycznie okreslic jako 'przypuszczenie'.
                    • lilimeye Re: kim jestem? 11.11.06, 18:36
                      Wiara to akceptowanie informacji czy wiedzy bez
                      > osobistego zweryfikowania danej kwestii.

                      Ale przecież bez osobistego zweryfikowania danej kwestii nie ma pewności. W
                      kwestii istnienia boga/ów też pewności mieć nie można.

                      To co ty usilujesz przedstawic jako
                      > wiare, nalezaloby faktycznie okreslic jako 'przypuszczenie'.

                      Przypuszczenie to bardziej domysł. Żeby zaistniał domysł muszą być silne
                      przesłanki, których nie ma w przypadku wiary.
                      • eeela Re: kim jestem? 11.11.06, 18:46
                        > Ale przecież bez osobistego zweryfikowania danej kwestii nie ma pewności. W
                        > kwestii istnienia boga/ów też pewności mieć nie można.

                        Wypowiadasz sie w tej kwestii jak rasowy ateista charakteryzujacy sie calkowitym
                        brakiem empatii w stosunku do wierzacych. Dla wierzacego to, w co wierzy, jest
                        pewne. Zakres semantyczny slowa 'pewnosc' nie obejmuje dokonanej uprzednio
                        weryfikacji.
                        • lilimeye Re: kim jestem? 11.11.06, 19:00
                          > Wypowiadasz sie w tej kwestii jak rasowy ateista charakteryzujacy sie calkowity
                          > m brakiem empatii w stosunku do wierzacych.

                          Nie jestem ateistką, jestem wierząca :-). Jednak zdaję sobie sprawę, że pewności
                          mieć nie mogę. Przecież istota wiary polega na zaufaniu komuś czy czemuś,
                          założeniu, że ma rację, nie na pewności, że ma rację. I zawsze pozostaje cień
                          wątpliwości, w przypadku wiary niemożliwej do zweryfikowania (przynajmniej za
                          życia :-).
                          • eeela Re: kim jestem? 11.11.06, 19:03
                            Ach, zatem watla jest twoja wiara ;-P No tak, ludzka wiara nie wyklucza wahan i
                            watpliwosci, a umysl czlowieczy domaga sie faktow. Ale to nie jest agnostycyzm,
                            moja droga, w zadnym calu. Agnostycyzm nie ma zadnego zalozenia w kwestii
                            istnienia Boga - a wiara zalozenia wymaga.
                            • lilimeye Re: kim jestem? 11.11.06, 19:14
                              > Ach, zatem watla jest twoja wiara ;-P

                              Nie jest wątła :-). Jednak wiara, która jest oparta na pewności, zatrąca
                              fanatyzmem i nietolerancją. Bo skoro ja mam rację, to inni, którzy twierdzą co
                              innego muszą się mylić.
                              Agnostycyzm zakłada, że istnienia boga nie można udowodnić, że wymyka się
                              ludzkiemu poznaniu. Ja, wierząca, całkowicie się z tym zgadzam i nie czuję, żeby
                              to się kłóciło z wiarą.
                              • eeela Re: kim jestem? 11.11.06, 19:32
                                > Agnostycyzm zakłada, że istnienia boga nie można udowodnić, że wymyka się
                                > ludzkiemu poznaniu. Ja, wierząca, całkowicie się z tym zgadzam i nie czuję, żeb
                                > y
                                > to się kłóciło z wiarą.

                                Agnostycyzm dzieli sie na dwa nurty. Agnostycyzm religijny i agnostycyzm
                                poznawczy. Agnostycyzm religijny odnosi sie - jak nazwa wskazuje - jedynie do
                                kwestii religii i istnienia badz nieistnienia Boga. Agnostyka nie mozna nazwac
                                ateista, nie mozna go tez nazwac wierzacym. Jak pisal Russel, agnostyk to ktos,
                                kto 'zawiesza' wydanie opinii na zawsze badz na czas pozniejszy (agnostycyzm
                                religijny dzieli sie dalej na optymistyczny - taki, ktory przypuszcza, ze kiedys
                                na jakims etapie jest mozliwe dotarcie do odpowiedniej wiedzy pozwalajacej
                                dokonac stwierdzenia, czy Bog istnieje, czy nie; oraz agnostycyzm pesymistyczny
                                - ten, ktory zaklada, ze takie poznanie nigdy nie bedzie mozliwe).

                                Ty w swojej definicji zblizasz sie raczej do agnostycyzmu poznawczego, ktory
                                raczej nie byl stawiany w opozycji do wiary (choc moze po prostu dlatego, ze byl
                                okreslany w o wiele szerszych kategoriach). Agnostycyzm poznawczy jest teoria
                                ontologiczna, co znaczy, ze obejmuje w swoich rozwazaniach calosc bytu (materii
                                i innych ewentualnych bytow). W tym przypadku mamy do czynienia ze sformulowana
                                niepewnoscia dotyczaca wszystkiego, co nas otacza. Polecam lekture Gustawa
                                Radbrucha, jesli masz ochote zglebic te teorie.
                                • lilimeye Re: kim jestem? 11.11.06, 19:50
                                  > Ty w swojej definicji zblizasz sie raczej do agnostycyzmu poznawczego, ktory
                                  > raczej nie byl stawiany w opozycji do wiary

                                  Zdaję sobie z tego sprawę. Jednak podtrzymuję (choćby na podstawie istnienia
                                  agnostycyzmu poznawczego) swoje zdanie, że agnostycyzm jako taki nie wyklucza
                                  wiary (może pewne jego nurty).
                                  Dziękuję Ci, Eeelu za miłą rozmowę i pozdrawiam :-)
                                  • eeela Re: kim jestem? 11.11.06, 19:55
                                    agnostycyzm jako taki nie wyklucza
                                    > wiary (może pewne jego nurty).

                                    Trudno mi sie z tym zgodzic. Oprocz formulowania czystych definicji musimy
                                    rowniez rozwazyc historie uzycia danego slowa. Teorie agnostyczne nigdy nie
                                    przewidywaly laczenia sie z wiara.

                                    Pozdrawiam wzajemnie i dziekuje rowniez :-)
    • markus.kembi Re: kim jestem? 11.11.06, 14:32
      Deizm:

      pl.wikipedia.org/wiki/Deizm
      A oto co pisał o deistach ksiądz Jędrzej Kitowicz w "Opisie obyczajów za
      panowania Augusta III":

      >>>>>

      (...) Być podczciwym (według nich) człowiekiem jest uznawać Boga za Stwórcę i
      najwyższego pana wszech rzeczy, królowi swemu być wiernym, ojczyznę swoją
      kochać, nikomu nie czynić krzywdy, ile możności bez swojej szkody, i we
      wszystkich sprawach swoich oglądać się na przystojność stanu swego, przynajmniej
      powierszchownie, jeżeli natura nie może zachować jej wewnętrznie.

      (...) Tajemnice zaś o istocie bóstwa pod utratą zbawienia od wiary podane do
      wierzenia, sposób czczenia Boga zewnętrzny i wewnętrzny, sakramenta, posty i
      inne umartwienia ciała, bractwa i różne nabożeństwa, zgoła wszystkę naukę
      kościelną o Bogu i obyczajach udawali albo za wcale niepotrzebną, albo
      przynajmniej tak obojętną, o której potrzebie rozum czysty i wysoki doskonale
      przekonanym być nie może.

      (...) Lecz ta zaraza pod panowaniem Augusta III, świątobliwego pana, jeszcze nie
      była tak śmiała, jaką się wkrótce potem uczyniła; okrywała się płaszczykiem
      prawowierności i nie śmiała przedrwiewać z tego, cokolwiek należało do religii.
      Nie znajdowała się też tylko między panami, po trosze między szlachtą
      majętniejszą i kupcami bogatszymi, którzy przez dostatek fortuny lubią się
      sadzić na edukacyją dzieci, pańskiej wyrównywającą.

      >>>>>
      • eeela Re: kim jestem? 11.11.06, 14:59
        O, tak, deizm wlasnie!
        Nie agnostycyzm, na boga ;-PPP
    • Gość: ant człowiekiem !!! i tylko lub aż, człowiekiem !!! IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.06, 14:39
      zależy od ciebie czy tylko czy aż !
      • pocoo Re: Mam wątpliwości 11.11.06, 16:54
        ant,czy ty posiadasz chociaż odrobinę człowieczeństwa?Szczerze wątpię.
        • Gość: ant :)) to twój problem, IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.06, 19:35
          dla niejednego człowiekiem jest ten co chadza na dwóch nogach i jest troche
          podobny do małpy, dla drugiego ten co umie wykorzystać innych pobratymców
          niezleżnie od wyglądu.
          wybierz sam.
    • Gość: *** Agnostykiem IP: *.escom.net.pl 11.11.06, 14:53
      Jak większość inteligentnych ludzi, którzy zastanawiają się nad bytem i jego sensem, a którzy jednak nie mają za hobby fizyki kwantowej i kosmologii ... jesteś agnostykiem. I dobrze.

      Ale nazywanie siły sprawczej, w którą wierzysz "bogiem" trąci jednak idnoktrynacją katolicką, której zostaliśmy WSZYSCY poddani niemal od chwili urodzin.
    • Gość: marysia dum bitch? IP: *.date.com 11.11.06, 21:59
      • crax Autoprezentacja? 11.11.06, 22:25

    • szefu13 Re: kim jestem? 11.11.06, 22:14
      Po co w ogóle zadajesz sobie to pytanie? Co chcesz osiągnąć? Chcesz poczuć, że
      nie jesteś sama w swoich poglądach? Oczywiście, że nie jesteś i co z tego? Po
      co zaraz to jakoś nazywać? Nazwy wprowadzono, aby zaznczyć podziały, żeby ludzi
      podzielić, aby nimi manipulować i rządzić. Nie daj się temu sprowokować. Twoje
      poglądy i Twoje gusta, to Twoja sprawa i nikomu nic do tego. Pamiętaj, żeby
      postępować w zgodzie z własnym sumieniem i w zgodzie z obowiązującym prawem
      państwowym i myśl, zawsze myśl. Nie odpowiem Ci kim jesteś, bo to nie ma
      znaczenia. Powiem tylko, że jesteś Magdą X78 cokolwiek to znaczy i tyle.
      • uyu Re: kim jestem? 11.11.06, 22:20
        Soba jestes i taka pozostan :)))
    • magdax78 Re: kim jestem? 12.11.06, 19:42
      dziekuje wszystykim za odpowiedzi :-) a wiec Deizm/Agnostycyzm poznawczy....:-)
    • jedenkruczek Jesteś ... 12.11.06, 23:55
      potencjalną siłą zmiany. Poszukiwaczem sensu i prawdy, elementem bez którego
      nie ma nadziei na lepszy świat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka