Dodaj do ulubionych

Biseksualizm

12.11.06, 13:29
Często pojawiają się watki nt. homoseksualizmu na forum, ale prawie w ogóle
nie ma watków na temat biseksualizmu. A biseksualizm jest przecież o wiele
częstszy. Jestem pewien, ze więcej niż polowa facetów miała seks z innym
facetem. Ja przez okres mniej więcej 2 lat spotykałem się regularnie z drugim
żonatym facetem.

Uważam, ze układy homo- i biseksualne są ważne dla społeczeństwa, bo faceci
zamiast być agresywni wobec siebie lubią się po prostu.

Co o tym myślicie?

Obserwuj wątek
    • mary_elx Re: Biseksualizm 12.11.06, 14:09
      Biseksualizm jest ok, jak nie masz żony, a jesteś żonaty i rypiesz się z drugim
      zonatym, to jesteśćie zwykłe świnie, a nie biseksualiści. Babieś przyrzekał
      miłość do grobowej deski i wierność, a tymczasem puszczasz się z innym tobie
      podobnym. Trzeba się było nie żenić i wtedy mógłbnyś się parzyć z kim byś
      chciał.
      • black-dragon1 Re: Biseksualizm 12.11.06, 14:37
        wiecie czego nie ma nigdy na tych forach ? Tematów na temat lesbijek - bo
        przecierz to normalne , szcegolnie dla facetow , nawet moze bardziej
        podniecajace niz sex faceta i dziewczyny na ekranie monitora ...
      • pyorunochron Re: Biseksualizm 12.11.06, 22:38
        mary_elx napisała:

        > Biseksualizm jest ok, jak nie masz żony, a jesteś żonaty i rypiesz się z drugim
        > zonatym, to jesteśćie zwykłe świnie, a nie biseksualiści. Babieś przyrzekał
        > miłość do grobowej deski i wierność, a tymczasem puszczasz się z innym tobie
        > podobnym. Trzeba się było nie żenić i wtedy mógłbnyś się parzyć z kim byś
        > chciał.

        Bzdura. Trzeba to traktowac, jak spotkanie towarzyskie dwoch facetow. Przeciez
        nie zdradzalem zony z kobieta. Inna sprawa, ze mi to nie jest potrzebne az tak
        bardzo, ale jesli potrzebne jest komus bardzo to uwazam, ze lepiej sie rozwiesc.
          • qqazz Re: Biseksualizm 12.11.06, 18:20
            xtrin napisała:

            > Co świadczy o tym, że sprzeciw przeciwko homoseksualizmowi ma podłoże stricte
            > emocjonalne.


            Co świadczy? I jak?


            pozdrawiam
            • xtrin Re: Biseksualizm 12.11.06, 18:39
              Różne podejście do gejów i lesbijek. Wszelakie argumenty o tym jakie to
              "nienaturalne" odnoszą się jednako do obydwu płci, a jakoś to głównie geje są za
              to potępiani.
              • qqazz Re: Biseksualizm 12.11.06, 18:43
                Cóż bywaja tacy co patrzą na to tak jak piszesz ale to tez nie jest zbyt
                normalne choc dość powszechne, nie dla mnie w każdym razie, czy dwaj pederaści
                czy dwie lesby tak samo nienormalne i odrażające.



                pozdrawiam
                • Gość: *** Doprawdy? IP: *.escom.net.pl 12.11.06, 18:50
                  >czy dwie lesby tak samo nienormalne i odrażające.

                  Tylko kolokwialnie pisząc, pewnie kręcisz gruchą pod pornosa lub zdjęcia, gdzie dwie wypacykowane lale liżą się po kroczu. Bądź uczciwy i porzuć tę wszechobecną hipokryzję.
                • xtrin Re: Biseksualizm 12.11.06, 21:50
                  > Cóż bywaja tacy co patrzą na to tak jak piszesz ale to tez
                  > nie jest zbyt normalne choc dość powszechne

                  Obserwując to forum dochodzę do wniosku, że takich jest większość.

                  > nie dla mnie w każdym razie, czy dwaj pederaści
                  > czy dwie lesby tak samo nienormalne i odrażające.

                  Podejście bynajmniej nie godne pochwały, ale przynajmniej konsekwentne.
                  • qqazz Re: xtrin 12.11.06, 21:58
                    xtrin napisała:

                    > > "Cóż bywaja tacy co patrzą na to tak jak piszesz ale to tez nie jest zbyt
                    normalne choc dość powszechne" Obserwując to forum dochodzę do wniosku, że
                    takich jest większość *(1). "nie dla mnie w każdym razie, czy dwaj pederaści
                    czy dwie lesby tak samo nienormalne i odrażające." Podejście bynajmniej nie
                    godne pochwały, ale przynajmniej konsekwentne (2)<<

                    ad1. też to zauważam.

                    ad2. Czemu takie podejście nie jest godne pochwały? Co w nim jest nie tak?



                    pozdrawiam
                    • xtrin Re: xtrin 12.11.06, 22:04
                      Odrażać może wszystko, łącznie z blond włosami, więc i orientacja.
                      Natomiast po pierwsze wyjątkowo nie lubię używania określeń wulgarnych na jakąś
                      niewinną grupę (np. "lesby"), po drugie alergicznie reaguję na słowo
                      "pederasta", a po trzecie nie do końca rozumiem określania homoseksualizmu jako
                      "nienormalnego".
                      • qqazz Re: xtrin 12.11.06, 22:12
                        xtrin napisała:

                        >Odrażać może wszystko, łącznie z blond włosami, więc i orientacja (1).
                        Natomiast po pierwsze wyjątkowo nie lubię używania określeń wulgarnych na jakąś
                        niewinną grupę (np. "lesby"), po drugie alergicznie reaguję na
                        słowo "pederasta" (2), a po trzecie nie do końca rozumiem określania
                        homoseksualizmu jako "nienormalnego".<

                        ad1. No widzisz a dla mnie odrażający jest seks osobników tej samej płci i ich
                        wina czy jej brak nie ma tutaj nic do rzeczy.

                        ad2. Nie moja wina że tak reagujesz ale to powszechnie uzywane od wielu wielu
                        lat pojecie na określenie homoseksualistów majace tez swoje odpowiednie
                        zabarwienie.

                        ad3. A co w tym jest normalnego? Jak to sie ma do natury ludzkiej? czy ze
                        związku dwóch pedałów albo lesb mogą być dzieci?




                        pozdrawiam
                        • pyorunochron Re: xtrin 12.11.06, 22:26
                          qqazz napisał:
                          > ad1. No widzisz a dla mnie odrażający jest seks osobników tej samej płci i ich
                          > wina czy jej brak nie ma tutaj nic do rzeczy.

                          A czy seks dwoch osob po 70-tce roznej plci jest dla ciebie odrazajacy, czy nie?
                          I co to znaczy, ze czyjs seks jest odrazajacy? A seks analny kobiety i mezczyzny
                          jest dla ciebie odrazajacy czy nie?

                          > ad2. Nie moja wina że tak reagujesz ale to powszechnie uzywane od wielu wielu
                          > lat pojecie na określenie homoseksualistów majace tez swoje odpowiednie
                          > zabarwienie.

                          Kwestia kultury, jak ktos jest niekulturalny, to mu nie przeszkadzaja okreslenia.

                          > ad3. A co w tym jest normalnego? Jak to sie ma do natury ludzkiej? czy ze
                          > związku dwóch pedałów albo lesb mogą być dzieci?

                          Czy ze zwiazku bezplodnej pary heteroseksualnej moga byc dzieci? Czy w takim
                          razie ich zwiazek jest nienormalny? A zwiazki, gdzie kobieta jest juz po
                          menopauzie i nie moze zajsc w ciaze, czy takie zwiazki sa nienormalne?
                          • qqazz Re: pyorunochron 12.11.06, 23:02
                            Ad1. Kwestie moich odczuć estetycznych to moja prywatna sprawa, tutaj pisze na
                            konkretny temat.

                            Ad2. Co ma kultura do tego? Okreslenie pederasta jest dośc stare i powszechne.

                            Ad3. O tym piszę niżej.



                            pozdrawiam
                            • pyorunochron Re: pyorunochron 12.11.06, 23:19
                              qqazz napisał:

                              > Ad1. Kwestie moich odczuć estetycznych to moja prywatna sprawa, tutaj pisze na
                              > konkretny temat.

                              Jesli prywatna to nie powinienes ich prezentowac na forum. Ktos np. moze uwazac,
                              ze czarny kolor skory jest odrazajacy. Ale to niekulturalne mowic o tym innym.

                              > Ad2. Co ma kultura do tego? Okreslenie pederasta jest dośc stare i powszechne.

                              Okreslenie pederasta jest pejoratywne i niekulturalne. Tak jak np. okreslenie
                              ku...a - tez jest i stare i powszechne. A jednak jest niekulturalne. ludzie,
                              ktorzy uzywaja niekulturalnych okreslen sa niekulturalni. Ja sie nie uwazam za
                              pederaste, chociaz jestem biseksualista, tzn. podobaja mi sie i kobiety i faceci
                              (oczywiscie nie wszystkie kobiety i nie wszyscy faceci!!)

                              > Ad3. O tym piszę niżej.

                              ?

                              > pozdrawiam
                              • qqazz Re: pyorunochron 12.11.06, 23:29
                                Ad1. Czemu nie powinienem? Tylko ze pisze o konkretnych rzeczach a nie o
                                wszystkim i kultura nie ma tutaj nic do tego.

                                Ad2.Jest pejoratywne bo oznacza cos pejoratywnego pedał czy sodomita sa wg.
                                ciebie lepsze czy gorsze? Pederasta oznacza homoseksualistę to synonim od
                                zawsze i na pewno nie taki jak k..a i co tutaj kultura ma do tego? Ja rozumiem
                                sa takie towarzystwa gdzie tylko och i ech a wszystko co nie och i ech to fe i
                                sie nie mówi.



                                pozdrawiam
                                • pyorunochron Re: pyorunochron 12.11.06, 23:55
                                  qqazz napisał:

                                  > Ad1. Czemu nie powinienem? Tylko ze pisze o konkretnych rzeczach a nie o
                                  > wszystkim i kultura nie ma tutaj nic do tego.

                                  Pisac, ze seks innych ludzi jest dla ciebie obrzydliwy to jest nie tylko
                                  niekulturalne, ale tez przede wszystkim glupie. Co cie obchodzi co inni ludzie
                                  robia prywatnie? Na jakiej zasadzie rzeczy, ktore inni robia prywatnie, maja byc
                                  dla mnie obrzydliwe albo nie? Przeciez mnie to w ogole nie dotyczy.

                                  > Ad2.Jest pejoratywne bo oznacza cos pejoratywnego pedał czy sodomita sa wg.
                                  > ciebie lepsze czy gorsze? Pederasta oznacza homoseksualistę to synonim od
                                  > zawsze i na pewno nie taki jak k..a i co tutaj kultura ma do tego?

                                  Wlasnie mniej wiecej taki jak k..wa. Uzywanie slowa 'pederasta' jest tak samo
                                  kulturalne jak uzywanie slowa 'k..wa'. Swiadczy o twoim poziomie, niestety
                                  swiadczy negatywnie.

                                  • heretic_969 Re: pyorunochron 13.11.06, 00:07
                                    > Wlasnie mniej wiecej taki jak k..wa. Uzywanie slowa 'pederasta' jest tak samo
                                    > kulturalne jak uzywanie slowa 'k..wa'. Swiadczy o twoim poziomie, niestety
                                    > swiadczy negatywnie.

                                    Nieprawda/ Pederasta jest normalnym słowem, "k..wa" to przekleństwo.
                                    • pyorunochron Re: pyorunochron 13.11.06, 17:40
                                      heretic_969 napisał:
                                      > Nieprawda/ Pederasta jest normalnym słowem, "k..wa" to przekleństwo.

                                      Prawda, prawda. K..wa to wulgarne slowo, owszem, tak samo wulgarne jest slowo
                                      pederasta. Jesli twoj syn bedzie homoseksualista, to bedziesz o nim mowil
                                      'pederasta'?
                                      • mg2005 Re: pyorunochron 13.11.06, 19:33
                                        pyorunochron napisał:

                                        > K..wa to wulgarne slowo, owszem, tak samo wulgarne jest slowo
                                        > pederasta.


                                        W którym słowniku przeczytałeś, że 'pederasta' to słowo wulgarne ?
                                        To jest 'neutralny' synonim homoseksualisty, w przeciwieństwie do 'pedała'
                                        esli twoj syn bedzie homoseksualista, to bedziesz o nim mowil
                                        > 'pederasta'?
                                        • mg2005 Re: pyorunochron 13.11.06, 19:40
                                          PS:

                                          > Jesli twoj syn bedzie homoseksualista, to bedziesz o nim mowil
                                          > > 'pederasta'?

                                          Ja pederastą nazywam 'czynnych' homoseksualistów.
                                          Jeśli ktoś jest pederastą , to dlaczego tak go nie nazywać ?...
                                          • pyorunochron Re: pyorunochron 13.11.06, 23:09
                                            mg2005 napisał:
                                            > PS:
                                            >
                                            > > Jesli twoj syn bedzie homoseksualista, to bedziesz o nim mowil
                                            > > > 'pederasta'?
                                            >
                                            > Ja pederastą nazywam 'czynnych' homoseksualistów.
                                            > Jeśli ktoś jest pederastą , to dlaczego tak go nie nazywać ?...

                                            Dlatego, ze to jest niekulturalne i niegrzeczne. Jesli chcesz byc niekulturalny
                                            lub niegrzeczny to owszem mozesz stosowac takie sformulowania, w sumie tylko z
                                            siebie zrobisz glupka.
                                            • mg2005 Re: pyorunochron 15.11.06, 23:27
                                              pyorunochron napisał:

                                              > > Ja pederastą nazywam 'czynnych' homoseksualistów.
                                              > > Jeśli ktoś jest pederastą , to dlaczego tak go nie nazywać ?...
                                              >
                                              > Dlatego, ze to jest niekulturalne i niegrzeczne.

                                              Powtórzę pytanie: w którym słowniku przeczytałeś, że "pederasta" jest wulgarny,
                                              niegrzeczny, niekulturalny ?...
                                              • Gość: *** Wytłumaczę Ci ministrant IP: *.escom.net.pl 16.11.06, 00:19
                                                >Powtórzę pytanie: w którym słowniku przeczytałeś, że "pederasta" jest wulgarny,
                                                >niegrzeczny, niekulturalny ?...

                                                Ministrant, naprawdę jesteś taki ograniczony, że nie umiesz odróżnić słowa o pejoratywnym zabarwieniu od wulgaryzmu?

                                                Powiedz otyłej osobie, że jest grubasem. I poczekaj na reakcję.

                                                Pojąłeś już manipulancie, czy zbyt skomplikowane jest to dla Twego ministranckiego móżdżku?
                                              • pyorunochron Tu jest znaczenie slowa 'pederasta' 18.11.06, 23:30
                                                mg2005 napisał:
                                                > Powtórzę pytanie: w którym słowniku przeczytałeś, że "pederasta" jest wulgarny,
                                                >
                                                > niegrzeczny, niekulturalny ?...


                                                Tu jest sporo informacji na ten temat:
                                                pl.wiktionary.org/wiki/pederasta
                                                Pederasta to obecnie PEJORATYWNE (negatywne) okreslenie homoseksualisty.
                                                Pierwotnie slowo to oznaczalo sklonnosc do mlodych chlopcow.
                                                No i powszechnie slowo to jest odbierane jako negatywne.
                                                • mg2005 Re: Tu jest znaczenie slowa 'pederasta' 19.11.06, 18:04
                                                  pyorunochron napisał:

                                                  Tu jest sporo informacji na ten temat:
                                                  > pl.wiktionary.org/wiki/pederasta

                                                  Jaki autorytet językoznawczy stoi za tą definicją ?

                                                  Ja mam inną definicję:
                                                  Pederasta - homoseksualista uprawiający stosunki płciowe z mężczyznami.
                                                  ( "Słownik wyrazów obcych" Wł.Kopaliński)

                                                  Nic tu nie ma o pejoratywnym znaczeniu.
                                                  • pyorunochron Re: Tu jest znaczenie slowa 'pederasta' 21.11.06, 18:21
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > pyorunochron napisał:
                                                    >
                                                    > Tu jest sporo informacji na ten temat:
                                                    > > pl.wiktionary.org/wiki/pederasta
                                                    >
                                                    > Jaki autorytet językoznawczy stoi za tą definicją ?
                                                    >
                                                    > Ja mam inną definicję:
                                                    > Pederasta - homoseksualista uprawiający stosunki płciowe z mężczyznami.
                                                    > ( "Słownik wyrazów obcych" Wł.Kopaliński)
                                                    >
                                                    > Nic tu nie ma o pejoratywnym znaczeniu.

                                                    To jak poznasz juz jakiegos homoseksualiste, np. syna twoich znajomych, to
                                                    okreslaj go przy nich mianem 'pederasta'. Na pewno beda zadowoleni.

                                                    No i pewnie masz przestarzalego Kopalinskiego. Poza tym etymologia slowa
                                                    pederasta jest taka jak slowa pedofilia: 'lubic dzieci'.
                                                  • mg2005 Re: Tu jest znaczenie slowa 'pederasta' 26.11.06, 12:16
                                                    pyorunochron napisał:

                                                    > mg2005 napisał:
                                                    > > Ale rzecz w tym, że homoseksualista i pederasta to nie to samo.
                                                    >
                                                    > Oczywiscie, ze nie. Slowo pederasta jest wulgarnym okresleniem
                                                    homoseksualisty
                                                    > i
                                                    > nie powinno sie go uzywac.

                                                    A Ty znowu swoje...))
                                                    Gdybyś przeczytał ze zrozumieniem definicję ze słownika prof.Kopalińskiego,
                                                    to wiedziałbyś czym różni się pederasta od homoseksualisty.
                                                    Nie każdy homoseksualista jest pederastą.

                                                    Nadal czekam na informację jaki autorytet językowy stoi za twoją definicją...))
                                                  • pyorunochron Re: Tu jest znaczenie slowa 'pederasta' 26.11.06, 18:32
                                                    mg2005 napisał:
                                                    > A Ty znowu swoje...))
                                                    > Gdybyś przeczytał ze zrozumieniem definicję ze słownika prof.Kopalińskiego,
                                                    > to wiedziałbyś czym różni się pederasta od homoseksualisty.
                                                    > Nie każdy homoseksualista jest pederastą.
                                                    >
                                                    > Nadal czekam na informację jaki autorytet językowy stoi za twoją definicją...))

                                                    Po co ci autorytet jezykowy? Najwazniejsze jest to, ze slowo 'pederasta' jest
                                                    powszechnie odczuwane jako niekulturalne. Co wedlug ciebie oznacza slowo
                                                    'pederasta'? Dla mnie jest to po prostu wulgarne okreslenie mezczyzn o
                                                    orientacji homoseksualnej. Podalem ci linki do wikipedii. Wikipedia jest
                                                    aktualniejsza niz Kopalinski.
                                  • qqazz Re: pyorunochron 13.11.06, 15:37
                                    Ad1. Po pierwsze nie piszę że seks innych ludzi jest dla mnie obrzydliwy tylko
                                    ze obrzydza mnie seks pedalski a to różnica. Co w tym niekulturalnego lub
                                    głupiego? U ludzi wierzących to jest najbardziej normalna reakcja na 2 facetów
                                    w łóżku.
                                    Po drugie nie zagladam nikomu do łóżka i nie mieszam sie w cudze prywatne
                                    sprawy, ale jak ktos publicznie porusza temat to po to żeby inni sie nań
                                    wypowiedzieli wiec cokolwiek dziwna jest twoja reakcja, sam zacząłeś wątek więc
                                    nie dziw sie że ludzie ci odpisują, na co liczyłes? Że wszyscy będa sie toba
                                    zachwycać?

                                    Ad2. Masz odpowiedź nizej ale powtórzę k..wa to przekleństwo lub tez pogardliwe
                                    określenie pewnej "profesji" tudzież charakteru, pederasta to normalny termin
                                    jakim określano homoseksualistów juz od dawien dawna nim jeszcze przyszedłeś na
                                    świat.



                                    pozdrawiam
                                    • pyorunochron Re: qqazz 13.11.06, 17:48
                                      qqazz napisał:

                                      > Ad1. Po pierwsze nie piszę że seks innych ludzi jest dla mnie obrzydliwy tylko
                                      > ze obrzydza mnie seks pedalski a to różnica.

                                      To zadna roznica. Homoseksualisci to normalni, inni ludzie.

                                      > Co w tym niekulturalnego lub
                                      > głupiego? U ludzi wierzących to jest najbardziej normalna reakcja na 2 facetów
                                      > w łóżku.

                                      Wierzacych w co? Chodzi ci moze o ewangelikow wierzacych w Jezusa, ktorzy
                                      blogoslawia zwiazki homoseksualne? Oni nie reaguja obrzydzeniem na dwoch facetow
                                      w lozku, przeciwnie, uwazaja, ze to milosc warta blogoslawienia. Obrzydzenie to
                                      jest moze normalna reakcja, ale tylko u ludzi takich jak ty, wierzacych, ze
                                      pogarda dla drugiego czlowieka to wartosc.

                                      > Po drugie nie zagladam nikomu do łóżka i nie mieszam sie w cudze prywatne
                                      > sprawy, ale jak ktos publicznie porusza temat to po to żeby inni sie nań
                                      > wypowiedzieli wiec cokolwiek dziwna jest twoja reakcja, sam zacząłeś wątek więc
                                      > nie dziw sie że ludzie ci odpisują, na co liczyłes? Że wszyscy będa sie toba
                                      > zachwycać?

                                      A niby dlaczego nie moge publicznie poruszyc zwyklego tematu? Biseksualizm nie
                                      jest nielegalny i jest zwykly temat.

                                      > Ad2. Masz odpowiedź nizej ale powtórzę k..wa to przekleństwo lub tez pogardliwe
                                      > określenie pewnej "profesji" tudzież charakteru, pederasta to normalny termin
                                      > jakim określano homoseksualistów juz od dawien dawna nim jeszcze przyszedłeś na
                                      > świat.

                                      Pederasta to slowo wulgarne. Jesli twoj syn okaze sie homoseksualista, to
                                      bedziesz na niego mowil 'pederasta'?
                                      • qqazz Re: pyorunochron 13.11.06, 21:00
                                        pyorunochron napisał:
                                        > To zadna roznica. Homoseksualisci to normalni, inni ludzie.

                                        To jest różnica chłop z babą czy dwóch chłopów, nie mówie ze homo sa
                                        nienormalni ale inni to są na pewno.

                                        > Wierzacych w co? Chodzi ci moze o ewangelikow wierzacych w Jezusa, ktorzy
                                        blogoslawia zwiazki homoseksualne? Oni nie reaguja obrzydzeniem na dwoch
                                        facetow w lozku, przeciwnie, uwazaja, ze to milosc warta blogoslawienia.
                                        Obrzydzenie to jest moze normalna reakcja, ale tylko u ludzi takich jak ty,
                                        wierzacych, z pogarda dla drugiego czlowieka to wartosc.

                                        Ci ewangelicy o których piszesz to zwykli sekciarze a nie zadni ewangelicy, a
                                        tych takich jak ja to jest podobno 80% Polaków (tygodnik Ozon kiedys
                                        opublikował takie dane), a w moim otoczeniu i wśród znajomych jakies min.95%,
                                        kiedys było mniej ale jak ludzie widza na żywo pary pedałów i to jak sie
                                        zachowuja to od razu zmieniaja zdanie. I żeby było jasne nie gardze
                                        homoseksualistami jako ludźmi, ale uwazam ich skłonnoć za nienormalną.

                                        > A niby dlaczego nie moge publicznie poruszyc zwyklego tematu? Biseksualizm nie
                                        > jest nielegalny i jest zwykly temat.

                                        A to juz gol samobójczy sam sobie odpowiedziałes na swój wcześniejszy zarzut,
                                        ty możesz poruszyć temat, a ja mogę na niego się wypowiedzieć.

                                        > Pederasta to slowo wulgarne. Jesli twoj syn okaze sie homoseksualista, to
                                        > bedziesz na niego mowil 'pederasta'?

                                        To nie jest słowo wulgarne chociaż od jakiegoś czasu sa tacy którzy staraja się
                                        to nam wmówic, podbnie jak ze słowem tolerancja którego znaczeenie ciagle się
                                        przekręca i rozszerza zwłaszcza w dyskusji na tematy dotyczące homosi.
                                        A syna jeszcze niestety nie mam.


                                        pozdrawiam

                                        • pyorunochron Re: qqqazzz 13.11.06, 22:24
                                          qqazz napisał:
                                          > To jest różnica chłop z babą czy dwóch chłopów, nie mówie ze homo sa
                                          > nienormalni ale inni to są na pewno.

                                          To juz postep. A biseksualisci? Normalni czy nienormalni? A heteroseksualisci,
                                          ktorzy maja kochanki? Normalni czy nienormalni? A lesbijki, czyli 'baba z baba'?

                                          > Ci ewangelicy o których piszesz to zwykli sekciarze a nie zadni ewangelicy, a
                                          > tych takich jak ja to jest podobno 80% Polaków

                                          Nie ma sie czym chwalic. Swiadczy to tylko o poziomie intelektualnym Polakow, co
                                          juz sie robi slynne w Europie. Ewangelikow jest chyba wiecej niz katolikow? Dla
                                          nich rzymski katolicyzm to nie sekta?

                                          > (tygodnik Ozon kiedys
                                          > opublikował takie dane), a w moim otoczeniu i wśród znajomych jakies min.95%,
                                          > kiedys było mniej ale jak ludzie widza na żywo pary pedałów i to jak sie
                                          > zachowuja to od razu zmieniaja zdanie. I żeby było jasne nie gardze
                                          > homoseksualistami jako ludźmi, ale uwazam ich skłonnoć za nienormalną.

                                          To jest jednoznaczne. Jezeli uwazasz kogos, kto jest normalny, za nienormalnego,
                                          to gardzisz nim. Bo co to znaczy nienormalny? Wlasnie gorszy.

                                          > A to juz gol samobójczy sam sobie odpowiedziałes na swój wcześniejszy zarzut,
                                          > ty możesz poruszyć temat, a ja mogę na niego się wypowiedzieć.

                                          Oczywiscie, ze mozesz sie wypowiadac. Dlatego jestes krytykowany za swoje
                                          wypowiedzi, bo niestety nie sa madre.

                                          > A syna jeszcze niestety nie mam.

                                          To dobrze. Nie mialby niestety wartosciowego ojca...

                                          • qqazz Re: qqqazzz 13.11.06, 22:51
                                            I co sie tak napinasz? I stresujesz? Juz powoli zaczynasz rzucać obelgami ad
                                            personam a to bardzo nieładnie ja cie w ten sposób nie atakuje, cóz widocznie
                                            nie masz zbyt wiele do powiedzenia i juz ci powoli puszczaja nerwy.

                                            Co do normalnosci homo ich skłonność jest nienormalna, co do ewangelików to
                                            chyba jednak nie jest ich wiecej i tylko niektóre odłamy (sekty) popieraja
                                            homosiów, a te 80% to akurat dobrze świadczy o Polakach, nie napisałem tez ze
                                            kogokolwiek uwazam za nienormalnego tylko czyjąs skłonność a to wielka róznica
                                            i dlaczego nienormalny znaczy gorszy?



                                            pozdrawiam
                                            • pyorunochron Re: qqqazzz grzesznik 13.11.06, 23:06
                                              qqazz napisał:
                                              > I co sie tak napinasz? I stresujesz? Juz powoli zaczynasz rzucać obelgami ad
                                              > personam a to bardzo nieładnie ja cie w ten sposób nie atakuje, cóz widocznie
                                              > nie masz zbyt wiele do powiedzenia i juz ci powoli puszczaja nerwy.

                                              A tak wlasciwie to o co ci chodzi?

                                              > Co do normalnosci homo ich skłonność jest nienormalna, co do ewangelików to
                                              > chyba jednak nie jest ich wiecej i tylko niektóre odłamy (sekty) popieraja
                                              > homosiów, a te 80% to akurat dobrze świadczy o Polakach, nie napisałem tez ze
                                              > kogokolwiek uwazam za nienormalnego tylko czyjąs skłonność a to wielka róznica
                                              > i dlaczego nienormalny znaczy gorszy?

                                              Tak naprawde to to samo, uwazac czyjas sklonnosc za nienormalna czy kogos za
                                              nienormalnego. To tego samego to sie sprowadza. Nie odlamy i nie sekty
                                              blogoslawia zwiazki homoseksualne, tylko cale koscioly panstwowe w niektorych
                                              krajach. Ewangelicyzm nie jest uwazany przez kosciol rzymsko-katolicki za sekte,
                                              powinienes to wiedziec, jako czlonek tego kosciola. Swiadczy to tylko o tym jak
                                              znasz swoja religie i jaka wage do niej przywiazujesz - widocznie zadna. Powinno
                                              ci tez byc wiadomo, ze papiez apelowal o szacunek wobec osob homoseksualnych, a
                                              nazywanie ich pederastami, albo homosiami nie ma nic wspolnego z szacunkiem.
                                              Grzeszysz.

                                              > pozdrawiam

                                              Co ty mnie tak caly czas pozdrawiasz?
                                              • qqazz Re: qqqazzz grzesznik 14.11.06, 12:23
                                                pyorunochron napisał:

                                                > Tak naprawde to to samo, uwazac czyjas sklonnosc za nienormalna czy kogos za
                                                > nienormalnego. To tego samego to sie sprowadza
                                                To nie to samo.

                                                > Nie odlamy i nie sekty blogoslawia zwiazki homoseksualne, tylko cale koscioly
                                                panstwowe w niektorych krajach.
                                                Ewangelicyzm ma wiele odmian i kazdy z nich zwie sie kosciołem i jest państwowy
                                                tylko przez ostatnie lata ewangelickie koscioły strasznie pustoszeja zwłaszcza
                                                te które uznaja zwiazki homoseksualne, podobno dość powszechne jest wśród ich
                                                członków przechodzenie na katolicyzm.

                                                >Ewangelicyzm nie jest uwazany przez kosciol rzymsko-katolicki za sekte
                                                Przez kościół (zresztą jak wiesz kosciołów ewangelickich jest bardzo wiele i
                                                nie mozna ich wkładac do jednego wora)) moze i nie (wg. KK ewangelicyzm jest
                                                herezja) ale opinia wielu katolików i hierarchów kościelnych na to co sie tam
                                                dzieje jest bardzo bardzo krytyczna zwlaszcza jezeli chodzi o te "koscioły"
                                                które uznaja zwiazki homo na równi z normalnymi związkami i otwarły sie na
                                                szereg innych nowinek, dla mnie i nie tylko dla mnie to juz sekciarstwo.

                                                >Powinno ci tez byc wiadomo, ze papiez apelowal o szacunek wobec osob
                                                homoseksualnych, a nazywanie ich pederastami, albo homosiami nie ma nic
                                                wspolnego z szacunkiem.

                                                Szacunek dla człowieka to jedno, a brak szacunku dla jej skłonności to drugie,
                                                jak ktos sie z tym obnosi i jeszcze domaga traktowania swojej skłonnosci jako
                                                normalnej to wybacz ale cos tu jest nie tak i na pewno na szacunek nie
                                                zasluguje (przynajmniej mój) tylko na wzgardę, jak chyba wiesz Jezus był
                                                miłosierny i wyrozumiały dla skruszonych grzeszników, ale był surowy i
                                                bezkompromisowy wobec tych zatwardziałych, kupcom którzy handlowali w swiatyni
                                                nie tłumaczył z szacunkiem dla nich ze źle robią, tylko przegonił ich stamtąd
                                                na kopach.

                                                > Grzeszysz.
                                                Wszyscy jestesmy grzeszni to ułomność ludzkiej natury.

                                                > Co ty mnie tak caly czas pozdrawiasz?
                                                Taka grzeczność z mojej strony, co w tym dziwnego?



                                                pozdrawiam
                                                • Gość: *** Re: qqqazzz grzesznik IP: *.escom.net.pl 14.11.06, 13:02
                                                  Ale powiedz szczerze: co Ci przeszkadza w dwóch uprawiających ze sobą miłość kobietach lub dwóch mężczyznach? To Twój problem? Nie masz innych zainteresowań? Czujesz zagrożenie wyginięcia populacji?

                                                  Bo skoro wg Twoich słów zasługuje takie postępowanie na wzgardę, to z czegoś ona musi wynikać. Wydaje Ci się to niesmaczne? (jak tak, to nie oglądaj i po problemie).

                                                  Naprawdę nie rozumiem istoty problemu, co Cię tak obrusza?
                                                  • qqazz Re: qqqazzz grzesznik 14.11.06, 14:03
                                                    Czy ja sie nie wyrazam dość jasno? Że takie zachowanie nie jest normalne (choć
                                                    wystepuje i bedzie wystepowac), pół biedy jeżeli tacy ludzie sie z tym nie
                                                    obnoszą traktując to jako prywatna sprawę, co nnego kiedy to manifestują. Mam
                                                    po prostu taki swiatopogląd jaki mam i w systemie wartości który wyznaje jest
                                                    to cos złego i szkodliwego, a do triumfu zla wystarcza bierność.
                                                    Zainteresowania mam bardzo rózne.
                                                    A co do tego zagrozenia to jakbys nie wiedział kraje społeczeństwa które
                                                    akceptuja takie i inne zachowania związane z rozwiazłoscia seksualną powoli sie
                                                    starzeja i wymierają, choć wyginiecie raczej nam nie grozi.
                                                    Z czego ta wzgarda wynika chyba jasno napisałem, dodam tylko ze takie
                                                    zachowania sa piętnowane niemal wszędzie na swiecie, homoseksualista to w
                                                    najlepszym razie ktos bardzo chory psychicznie, a niezadko zasługujacy na
                                                    smierć, tylko w swiecie zachodnim toleruje sie homoseksualistów.
                                                    Jak nie rozumiesz istoty problemu to czemu polemizujesz?


                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: *** Jeszcze raz IP: *.escom.net.pl 14.11.06, 14:19
                                                    >Mam
                                                    >po prostu taki swiatopogląd jaki mam i w systemie wartości który wyznaje JEST >TO COŚ ZŁEGO I SZKODLIWEGO, a do triumfu zla wystarcza bierność.

                                                    Rozumiesz pytanie, które Ci stawiam? Pytam się więc jeszcze raz: CO JEST W TYM ZŁEGO I SZKODLIWEGO? Innymi słowy: co powoduje, że uważasz to za niewłaściwe? Bo to, że uważasz to za niewłaściwe WIEM. Ale pytam: DLACZEGO? (i nie odwołuj się do normalności /bo leworęczni też w takiej klasyfikacji nie są normalni/, nie odwołuj się do naturalności /bo homoseksualizm jest obserwowalny nie tylko w ludzkiej populacji, a więc jest naturalny bo wypływa z przyrody, tylko napisz WPROST: co Ci w tym przeszkadza?)


                                                    >A co do tego zagrozenia to jakbys nie wiedział kraje społeczeństwa które
                                                    >akceptuja takie i inne zachowania związane z rozwiazłoscia seksualną powoli >sie
                                                    >starzeja i wymierają, choć wyginiecie raczej nam nie grozi.

                                                    Piszesz bzdury (podobnie jak o badania Kinsey`a - a propos: przejrzyj sobie III badania Kinsey`a z roku 1990). Przyczyny niżu demograficznego są zupełnie inne, całkowicie nie związane z akceptacją zachowań homoseksualnych, bo te ZAWSZE stanowią wartość constans i bez względu na epokę, kontynent, rasę, kulturę czy cywilizację i wynoszą od 2-5% badanej populacji. Mijasz się więc z prawdą, dopasowując obserwowalne zjawisko do wątłej tezy.

                                                    >Z czego ta wzgarda wynika chyba jasno napisałem, dodam tylko ze takie
                                                    >zachowania sa piętnowane niemal wszędzie na swiecie, homoseksualista to w
                                                    >najlepszym razie ktos bardzo chory psychicznie, a niezadko zasługujacy na
                                                    >smierć, tylko w swiecie zachodnim toleruje sie homoseksualistów.

                                                    No i znowu wypisujesz bzdury, które z obiektywną prawdą nie mają nic wspólnego. Buddyzm nie zwalcza homoseksualistów, w islamie praktyki homoseksualne mężczyzn do czasu ich ożenku są akceptowalne (z małymi wyjątkami: Arabia Saudyjska, Jordania i chyba Iran). Skąd Ty czerpiesz wiedzę na ten temat, że powielasz nieprawdę?

                                                    >Jak nie rozumiesz istoty problemu to czemu polemizujesz?

                                                    Bo wciąż chcę od Ciebie wydobyć tę interesującą mnie informację, a której nie udzielasz: co jest złego w homoseksualnych zachowaniach, że powodują one u Ciebie wzgardę dla ludzi je uprawiających? (napisz stary wprost: jest to nieestetyczne albo prowadzi do wyginięcia gatunku, albo cokolwiek innego, tylko WPROST, bez mataczenia, bo na razie dajesz odpowiedź w stylu: to jest nienormalne i nic więcej, odpowiedź która NIC nie tłumaczy i NIC nie wyjaśnia). Zdobędziesz się na tę głębszą refleksję?
                                                  • qqazz Re: Jeszcze raz 14.11.06, 15:53
                                                    No to ci odpowiem dokładniej.
                                                    Sam fakt ze homoseksualizm wystepuje jest tak jak zauwazasz zjawiskiem
                                                    powszechnie wystepujacym, podobnie jak np. uposledzenie psychiczne, to ze jest
                                                    jeszcze nie swiadczy o jego normalnosci, ale istnieje, nie zamierzam bynajmniej
                                                    zwalczać czy piętnować osób homoseksualnych za to ze sie takie urodziły. Złe i
                                                    szkodliwe nie jest bynajmniej samo jego wystepowanie, tylko fakt że zaczyna się
                                                    traktować go nie jako odchylenie od normy tylko jako cos normalnego, co wiecej
                                                    popularyzuje sie zachowania homoseksualne, a różne dziwne srodowiska agresywnie
                                                    domagaja sie dla niego powszechnej akceptacji i tutaj tkwi sedno problemu, a
                                                    nie w tym ze homoseksualizm istnieje. Homoseksualista który nie obnosi sie ze
                                                    swoim życiem prywatnym, rozumie ze jest inny i jego zachowanie nie jest
                                                    akceptowanem jest normalnym człowiekiem jak inni, ale aktywista który domaga
                                                    sie zrównania nie tylko prawnego ale i moralnego swojej skłonności z normalnym
                                                    zwiazniem damsko meskim to po prostu zboczek który próbuje naruszac
                                                    fundamentalne zasady moralności i robic z nich normę a na to nie pozwole.

                                                    Co do dalszej częsci twego postu:
                                                    > Piszesz bzdury .......
                                                    Czy piszę bzdury czy nie to sie okaze nie twierdzę wcale ze tak jest na pewno
                                                    po prostu to sie narzuca samo przez się i nie chodzi tutaj bynajmniej o sam
                                                    homoseksualizm tylko o jego popularyzacje jak tez innych rozwiazlości
                                                    seksualnych, co najprawdopodobniej przyczynia sie do osłabiania checi do
                                                    zakładania rodziny i rozprzestrzeniania chorób wenerycznych oraz AIDS (wśród
                                                    homo rozprzestrzenia sie on o wiele szybciej). Wazna kwestią jest to jak sie to
                                                    traktuje czy jak cos czego sie nie robi ale mozna jak np. dłubanie w nosie w
                                                    towarzystwie, czy jako zachowanie całkowicia normalne, czy sie to po prostu
                                                    toleruje, czy promuje.

                                                    > No i znowu wypisujesz bzdury,...
                                                    Moze i masz lepsze informacje ode mnie, tylko ze Buddyzm toleruje niemal
                                                    wszystko (tolerancja nie oznacza akceptacji), zresztą buddysci sa czesto
                                                    wyznawcami innych religii (czy ja piszę ze nie toleruje homoseksualistów?), a
                                                    hinduiści o ile wiem bardzo nie lubia homo (choć jest wśród nich wiele odmian),
                                                    co do muzułmanów nie spotkalem jeszcze takiego który by tolerował homosiów, ale
                                                    cóz bywaja różne obyczaje lokalne, dodam że wśród murzynów (katolików) takie
                                                    przyjaźnie tez sa akceptowane, ale to wynika jak pewnie w niektórych krajach
                                                    arabskich z ich starych zwyczajów a nie religii.

                                                    I jeszcze na koniec wprost dwóch facetów uprawiajacych seks budzi moje
                                                    obrzydzenie.



                                                    pozdrawiam
                                                • pyorunochron Czy papiez mowil 'pederasci' albo 'homosie'? 14.11.06, 18:04
                                                  qqazz napisał:

                                                  > Ewangelicyzm ma wiele odmian i kazdy z nich zwie sie kosciołem i jest państwowy

                                                  Nie kazdy kosciol ewangelicki jest panstwowy.

                                                  > tylko przez ostatnie lata ewangelickie koscioły strasznie pustoszeja zwłaszcza

                                                  Rownie szybko pustoszeje kosciol katolicki, nawet w Polsce. We Francji juz
                                                  prawie nikt nie chodzi do kosciola.

                                                  > jak ktos sie z tym obnosi i jeszcze domaga traktowania swojej skłonnosci jako
                                                  > normalnej to wybacz ale cos tu jest nie tak i na pewno na szacunek nie
                                                  > zasluguje (przynajmniej mój) tylko na wzgardę, jak chyba wiesz Jezus był

                                                  Wyobrazasz sobie, ze papiez mowil o komkolwiek 'pederasci' albo 'homosie'?

                                                  > > Co ty mnie tak caly czas pozdrawiasz?
                                                  > Taka grzeczność z mojej strony, co w tym dziwnego?

                                                  Grzecznosc nie polega na pisaniu ciagle pozdrawiam, to wyglada troche glupio na
                                                  forum.
                                                  • qqazz Re: Czy papiez mowil 'pederasci' albo 'homosie'? 14.11.06, 18:36
                                                    pyorunochron napisał:

                                                    > Nie kazdy kosciol ewangelicki jest panstwowy.
                                                    Nie każdy ale duza część, jako takie tez były one zakładane np.w Anglii.

                                                    > Rownie szybko pustoszeje kosciol katolicki, nawet w Polsce. We Francji juz
                                                    > prawie nikt nie chodzi do kosciola.
                                                    Nie tak szybko, co dostrzegaja np. protestanccy duchowni zreszta w skali
                                                    globalnej liczba katolików rosnie, a w polskich kosciołach co niedziela widze
                                                    tłumy więc jak to jest z tym pustoszeniem?

                                                    > Wyobrazasz sobie, ze papiez mowil o komkolwiek 'pederasci' albo 'homosie'?
                                                    Czy ja jestem papiezem? Zresztą opinia Stolicy Apostolskiej co do
                                                    homoseksualizmu jest chyba powszechnie znana.

                                                    > Grzecznosc nie polega na pisaniu ciagle pozdrawiam, to wyglada troche glupio
                                                    na forum.
                                                    Twoje zdanie, inne podpisy pod postami tez sa głupie? Kazdy ma jakiś podpis
                                                    który cos wyraza lub nie, ja mam taki.



                                                    pozdrawiam
                                                  • pyorunochron Re: Czy papiez mowil 'pederasci' albo 'homosie'? 14.11.06, 18:47
                                                    qqazz napisał:

                                                    > > Wyobrazasz sobie, ze papiez mowil o komkolwiek 'pederasci' albo 'homosie'
                                                    > ?
                                                    > Czy ja jestem papiezem? Zresztą opinia Stolicy Apostolskiej co do
                                                    > homoseksualizmu jest chyba powszechnie znana.

                                                    Oczywiscie, ze znana, papiez kazal ludzi homoseksualnych szanowac. Niestety tacy
                                                    jak ty nie sluchaja papieza. Dlatego przestan powolywac sie na Biblie i na
                                                    katolicyzm, nie masz do tego prawa.

                                                  • qqazz Re: Czy papiez mowil 'pederasci' albo 'homosie'? 14.11.06, 19:09
                                                    Nie piszę że nie szanuje ich jako ludzi tylko ze nie akceptuje ich skłonnosci,
                                                    a jak ktos sie z tym obnosi i sieje zgorszenie to na szacunek nie zasługuje,
                                                    proste, papież mówił zeby ich szanowac jako ludzi doswiadczonych przez los, ale
                                                    w zadnym razie zeby szanować niektóre postawy homoseksualne, które atakują i
                                                    pietnuja tradycyjne wartosci, zreszta katolicyzm to nie tylko słowa JPII, co
                                                    niektórzy mylnie sadzą, ale 2 tysiaclecia tradycji.

                                                    A wyzej wkradł mi sie mały błąd, koscioły ewangelickie były państwowe, teraz
                                                    juz niewiele takich zostało, albo państwa sie zlaicyzowały, albo poznikały.



                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: grzehuu troche z innej beczki :) IP: *.gdynia.mm.pl 14.11.06, 20:15
                                                    no wiec mam taką ksiazke pt" Księga duchów" bardzo ciekawa , jest to spis
                                                    rozmow kilkuset mediow z duchami itd... no wiec przejdzmy do sedna, jest tan
                                                    napisane ze dusza ma swoje tzw. rózne stany czystosci , jezeli duch nie jest
                                                    doskonaly tzn, do konca oczyszczony , przezywa reinkarnacje na świecie ( nie
                                                    koniecznie na ziemi ) i według tych duchów czasami moze zdarzyc się tak że
                                                    dusza kobiety jest w ciele mezczyzny dlatego mezczyzna ma poped do facetów a
                                                    nie do kobiet... nie wiem czy to prawda ale tak nie racjonlanie czasami tak
                                                    mozna wytlumaczyc :)
                                                  • qqazz Re: Czy papiez mowil 'pederasci' albo 'homosie'? 14.11.06, 20:30
                                                    Co ty tak sie uparłes ze kims gardze czy bezpodstawnie świadomie i celowo
                                                    obrazam? Używam pojecia które było w uzyciu w tym znaczeniu od dawien dawna
                                                    dopiero od niedawna traktuje sie je jako nie wiadomo jak obraźliwe i boi sie go
                                                    urzywać.
                                                    Co cie tak boli w tym okresleniu? Że ma negatywny wydźwiek? No ma bo okresla
                                                    przypadłośc negatywnie ocenianą.


                                                    pozdrawiam
                                                  • pyorunochron Re: Czy papiez mowil 'pederasci' albo 'homosie'? 15.11.06, 18:01
                                                    qqazz napisał:

                                                    > Co ty tak sie uparłes ze kims gardze czy bezpodstawnie świadomie i celowo
                                                    > obrazam? Używam pojecia które było w uzyciu w tym znaczeniu od dawien dawna
                                                    > dopiero od niedawna traktuje sie je jako nie wiadomo jak obraźliwe i boi sie go
                                                    > urzywać.

                                                    Slowo 'curva' tez bylo uzywane od zawsze, zanim jeszcze powstal polski jezyk.
                                                    Czy w zwiazku z tym uwazasz, ze jest ono kulturalne i uzywasz je na codzien?

                                                    > Co cie tak boli w tym okresleniu? Że ma negatywny wydźwiek? No ma bo okresla
                                                    > przypadłośc negatywnie ocenianą.

                                                    No wlasnie, sam to przyznajesz!!! - ze slowo to ma negatywny wydzwiek! Slow
                                                    majacych negatywny wydzwiek nie powinno sie uzywac, bo to niekulturalne! To tak
                                                    jakby o twoich rodzicach powiedziec 'puszczalscy'. Bedzie to poniekad prawda, bo
                                                    musieli uprawiac seks z soba, zebys sie w ogole urodzil, ale czy to jest
                                                    wlasciwe okreslenie na rodzicow?
                                                    Tak samo niewlasciwe jest okreslenie 'pederasci' na homoseksualistow, bo okresla
                                                    neutralne zjawisko homoseksualizmu jako cos negatywnego.
                                                  • qqazz Re: Czy papiez mowil 'pederasci' albo 'homosie'? 21.11.06, 14:57
                                                    Na początek przepraszam ze tak późno odpisuje.

                                                    A teraz do rzeczy, czegos tak płytkiego i popapranego dawno nie czytałem,
                                                    chamstwo tez z ciebie bokami wylazło choc innych kultury chcesz uczyć, dam ci
                                                    tylko rade nim cos wyslesz to najpierw przeczytaj i zastanów sie co tam
                                                    napisałeś, o ile potrafisz.
                                                  • pyorunochron A widzisz! 21.11.06, 18:25
                                                    qqazz napisał:

                                                    > Na początek przepraszam ze tak późno odpisuje.
                                                    >
                                                    > A teraz do rzeczy, czegos tak płytkiego i popapranego dawno nie czytałem,
                                                    > chamstwo tez z ciebie bokami wylazło choc innych kultury chcesz uczyć, dam ci
                                                    > tylko rade nim cos wyslesz to najpierw przeczytaj i zastanów sie co tam
                                                    > napisałeś, o ile potrafisz.

                                                    A widzisz! Jesli sam piszesz chamskie rzeczy o innych to uwazasz, ze to jest w
                                                    porzadku. Natomiast jesli zastosuje sie identyczna taktyka wobec ciebie to
                                                    uwazasz, ze to nie jest w porzadku. W ten sposob pokazujesz, ze nie tylko jestes
                                                    chamski, ale tez wyjatkowo glupi (zreszta chamstwo zawsze idzie w parze z
                                                    glupota, nie ma tu innej mozliwosci).
                                                  • qqazz Rodziców ci sie nie czepiam 21.11.06, 21:13
                                                    pokazujesz, ze nie tylko jeste
                                                    > s
                                                    > chamski, ale tez wyjatkowo glupi (zreszta chamstwo zawsze idzie w parze z
                                                    > glupota, nie ma tu innej mozliwosci).

                                                    Oj pokazujesz pokazujesz, współczuć wypada nic wiecej.
                                                  • pyorunochron Posrednio czepiasz sie 25.11.06, 23:33
                                                    qqazz napisał:
                                                    > Oj pokazujesz pokazujesz, współczuć wypada nic wiecej.

                                                    Uznajac za dopuszczalne uzywanie wulgarnych okreslen wobec niektorych ludzi,
                                                    ktorzy nic zlego nie robia, popelniasz wlasciwie wykroczenie, bo ublizasz tym
                                                    ludziom i probujesz ich ponizac, a tego prawo zabrania. Czepiasz sie np. ojca
                                                    mojej kolezanki, ktory jest biseksualny. Czepiasz sie mnie (tez jestem ojcem),
                                                    czepiasz sie moze mojego ojca, bo nie wiem, czy nie byl biseksualny.
                                  • mg2005 Re: pyorunochron 13.11.06, 19:51
                                    pyorunochron napisał:

                                    > Pisac, ze seks innych ludzi jest dla ciebie obrzydliwy to jest nie tylko
                                    > niekulturalne, ale tez przede wszystkim glupie.

                                    Głupie i nielogiczne jest to, co piszesz:
                                    - kogoś obrzydza psia kupa na chodniku, a kogoś dwóch kopulujących facetów,
                                    i co w tym złego ?
                                    - przecież to forum służy wymianie poglądów, postaw, odczuć itd. - co w tym
                                    niekulturalnego i głupiego ?

                                      • mg2005 Re: pyorunochron 13.11.06, 22:46
                                        Gość portalu: *** napisał(a):

                                        > Mnie brzydzi Twoja głupota i manifestuję to, a jednak się obrażasz. Dlaczego?

                                        Wytłumaczę Ci jak dziecku (czyli na twoim poziomie):
                                        Różnica jest w FORMIE tej manifestacji, która może być kulturalna lub nie
                                        (jeśli słowo "kultura" coś Ci mówi...)
                                        Np. jeśli komuś zarzucasz bezpodstawnie głupotę - to jest to chamstwo (czyli to,
                                        w czym jesteś "ekspertem").
                                        Jeśli zaś są ku temu podstawy, to wypada je najpierw przedstawić - a więc zrób
                                        to - bo inaczej jeszcze raz wyjdziesz na idiotę...))
                                        • Gość: *** Ministrant, pocieszny z Ciebie synek :) IP: *.escom.net.pl 14.11.06, 01:16
                                          Powiedz ministrant, czy Ty czasami sam siebie czytasz? Zobacz jak robisz z siebie na każdym kroku idiotę:

                                          Przeczytaj sobie swoją poniższą wypowiedź (WERSALIKAMI podkreśliłem Ci to co istotne).

                                          ============
                                          Wytłumaczę Ci JAK DZIECKU (czyli NA TWOIM POZIOMIE):
                                          Różnica jest w FORMIE tej manifestacji, która MOŻE BYĆ kulturalna lub NIE /KULTURALNA dop.***/
                                          (JEŚLI słowo "KULTURA" COŚ CI MÓWI...)
                                          ============

                                          Przeczytałeś? To zobacz kto kogo obraża w tej wypowiedzi :) Widzisz jaki jesteś ministrancki zakłamany bubek? :)

                                          Dlatego mam Twoją religię w swoim końskim zadzie, bo współwyznawali ją tacy zakłamani głupcy jak Ty, którzy przykazaniami wycierali sobie tyłki, jednocześnie kreując się na świętych. I wstydziłem się stać obok nich, tak jak wstydziłbym się stanąć obok takiego hipokryty jak Ty.

                                          A teraz reszta:

                                          >Np. jeśli komuś zarzucasz bezpodstawnie głupotę - to jest to chamstwo (czyli >to,
                                          >w czym jesteś "ekspertem").

                                          Kto jest chamem pokazałem Ci wyżej. Myślę, że nie jesteś gorszy ode mnie. Różnica jest tylko taka, że ja się tego nie wypieram, Ty robisz z siebie dziewicę (tzn. nie robisz dosłownie, bo pewnie nią jesteś, męską dziewicą - wnioskuję po tych ministranckich bredniach, którymi mnie i innych raczysz), niewiniątko.

                                          >Jeśli zaś są ku temu podstawy, to wypada je najpierw przedstawić - a więc zrób
                                          >to -

                                          Poczytaj sam siebie w temacie homoseksualizmu i tej bijącej ideologicznej idnoktrynacji okołokościelnej, która nakazuje Ci powielać stereotypy, kościelno-homofobiczne brednie o dewiacyjności homoseksualizmu, nie przyjmować wiedzy z zakresu psychologii i seksuologii jako wiarygodnych, a budować swój światopogląd w tej materii w oparciu o wydumane własne przemyślenia nie mające z obiektywną wiedzą absolutnie nic wspólnego.

                                          Więc jesteś głupcem. Zwykłym głupcem, który pod płaszczykiem pseudo-logicznych wywodów próbuje zdeprecjonować naukę, wnioski płynące z wieloletnich badań naukowych, wnioski akceptowane przez środowisko lekarskie (poza garstką nawiedzonych bogiem lekarzy, którym Ty przyklaskujesz bo macie wspólną "boską" ideologię), obiektywną wiedzę do której dostęp ma każdy kto chodzi do biblioteki lub księgarni. Ty wolisz być nawiedzonym "filozofem"-oszołomem, który będzie zadawał 1000 pytań nie istotnych dla wyjaśnienia istoty zjawiska, by zrelatywizować to, co udowodnione naukowo i co dostępne w książkach z tego zakresu (medycznych a nie religijnych).

                                          I o czym my mamy ze sobą dyskutować? Mogę więc sobie co najwyżej podrwić z Ciebie, nawiedzonego ministranta, co niniejszym czynię :)

                                          >bo inaczej jeszcze raz wyjdziesz na idiotę...))

                                          Dotrzymać Ci kroku jednak nie potrafię :) Jesteś w tym mistrzem :)

                                          koń

                                          PS. A teraz napisz coś błyskotliwego. Pośmiejmy się trochę :):):)
                                          • mg2005 Do hipokryty 14.11.06, 14:24
                                            Gość portalu: *** napisał(a):

                                            > ============
                                            > Wytłumaczę Ci JAK DZIECKU (czyli NA TWOIM POZIOMIE):
                                            > Różnica jest w FORMIE tej manifestacji, która MOŻE BYĆ kulturalna lub
                                            NIE /KULT
                                            > URALNA dop.***/
                                            > (JEŚLI słowo "KULTURA" COŚ CI MÓWI...)
                                            > ============
                                            >
                                            > Przeczytałeś? To zobacz kto kogo obraża w tej wypowiedzi

                                            Po pierwsze: co konkretnie obraża Cię w tej wypowiedzi ?
                                            Po drugie: Chyba masz resztki honoru, aby przyznać, że na tym Forum wyróżniasz
                                            się chamstwem i brakiem kultury ?...
                                            Po trzecie: nie rób z siebie 'niewiniątka', bo tylko potwierdzasz , że jesteś
                                            żałosnym hipokrytą...

                                            > Dlatego mam Twoją religię w swoim końskim zadzie, bo współwyznawali ją tacy
                                            zak
                                            > łamani głupcy jak Ty,

                                            W tej kwestii już raz wykazałem twoją głupotę. Mało Ci ?...


                                            > w temacie homoseksualizmu i tej bijącej ideologicznej idnok
                                            > trynacji okołokościelnej, która nakazuje Ci powielać stereotypy, kościelno-
                                            homo
                                            > fobiczne brednie o dewiacyjności homoseksualizmu, nie przyjmować wiedzy z
                                            zakre
                                            > su psychologii i seksuologii jako wiarygodnych, a budować swój światopogląd w
                                            t
                                            > ej materii w oparciu o wydumane własne przemyślenia nie mające z obiektywną
                                            wie
                                            > dzą absolutnie nic wspólnego.
                                            >
                                            > Więc jesteś głupcem. Zwykłym głupcem, który pod płaszczykiem pseudo-
                                            logicznych
                                            > wywodów próbuje zdeprecjonować naukę, wnioski płynące z wieloletnich badań
                                            nauk
                                            > owych, wnioski akceptowane przez środowisko lekarskie (poza garstką
                                            nawiedzonyc
                                            > h bogiem lekarzy, którym Ty przyklaskujesz bo macie wspólną "boską"
                                            ideologię),
                                            > obiektywną wiedzę do której dostęp ma każdy kto chodzi do biblioteki lub
                                            księg
                                            > arni. Ty wolisz być nawiedzonym "filozofem"-oszołomem, który będzie zadawał
                                            100
                                            > 0 pytań nie istotnych dla wyjaśnienia istoty zjawiska, by zrelatywizować to,
                                            co
                                            > udowodnione naukowo i co dostępne w książkach z tego zakresu (medycznych a
                                            nie
                                            > religijnych).
                                            >


                                            ble, ble, ble... Konkrety, koniu, konkrety !
                                            Bo ja mogę podac kilka konkretnych przykładów twojej głupoty. Chcesz ?...
                                            • Gość: *** Słabiutko coś na argumenty reagujesz ministrant IP: *.escom.net.pl 14.11.06, 14:40
                                              No to się uśmiałem :) :) :)

                                              Zero honoru człowieku marniutki, zero :) Obrona poprzez atak :) Nędza, przeokrutna :) Widzisz jaki jesteś maluczki?

                                              Dawaj te przykłady mojej głupoty, bo mam rubaszny nastrój i chcę trochę się pośmiać z Ciebie :)

                                              buziaki ministrant
                                              koń

                                              PS. Twoją niewiedzę dotyczącą homoseksualizmu obnażyłem. Włącz sobie 1 program TVP, tam jest program o Tobie między innymi (o homofobach). Pooglądaj sobie.
                                              • mg2005 Argumenty ??...- nie pochlebiaj sobie :) 15.11.06, 22:48
                                                Gdzie widzisz jakieś argumenty w swoim nielogicznym bełkocie ?...


                                                Gość portalu: *** napisał(a):

                                                > No to się uśmiałem :) :) :)

                                                "Poznać głupiego po śmiechu jego" - znasz to ?...))

                                                >
                                                > Zero honoru człowieku marniutki, zero :) Obrona poprzez atak :) Nędza,
                                                przeokru
                                                > tna :) Widzisz jaki jesteś maluczki?

                                                Czy znów dopadła Cię schizofrenia ?...
                                                Jaki atak ? Zadałem Ci kilka prostych pytań. Nie odpowiedziałeś na żadne.
                                                Nie potrafisz ? Boisz się ?
                                                Nawet nie potrafisz logicznie uzasadnić bredni, które wypisujesz.
                                                Jak typowy schizofrenik...
                                                I kto tu jest malutkim człowieczkiem bez honoru , hę ?


                                                >
                                                > Dawaj te przykłady mojej głupoty,

                                                Proszę bardzo, kilka z brzegu:

                                                1. Twierdzisz ,że plemnik jest istotą ludzką w podobnym stopniu ,co zygota.

                                                2. Bezpodstawnie przypisujesz mi wiarę katolicką.

                                                3. Twierdzisz ,że Chrystus nie wniósł do etyki nic nowego w stosunku do
                                                Kodeksu Hammurabiego.

                                                4. Twierdzisz, że jedyną i wystarczającą zasadą moralną jest
                                                "Nie czyń drugiemu ,co tobie niemiłe"

                                                5. Dogmatycznie wyznajesz nielogiczny pogląd, że homoseksualizm jest oznaką
                                                zdrowia,
                                                a wszystkich, którzy podważają ten pogląd (np. prof.Spitzer) wyzywasz od
                                                ignorantów i idiotów.

                                                6. Dogmatycznie twierdzisz, że skłonności biseksualne nie mogą byc nabyte

                                                7. Zaprzeczasz ,że związek dwóch pederastów jest dewiacją (w sensie norm
                                                społeczno-kulturowych).


                                                To oczywiście nie jest pełna lista...
                                                Zdecydowanie zasługujesz na honorowy tytuł Kretyna 'Forum Społeczeństwo'.


                                                > mam rubaszny nastrój i chcę trochę się poś
                                                > miać z Ciebie :)

                                                Śmiej się ,pajacu...

                                                A teraz podaj konkretne przykłady moich głupich poglądów - bo inaczej znów
                                                wyjdziesz na pajaca:)
                                                  • mg2005 Niestety, prawda jest gorsza niż myślisz... 16.11.06, 21:53
                                                    Gość portalu: *** napisał(a):

                                                    > Zgrabnie wszystko zmanipulowałeś

                                                    Mylisz się, przedstawiłem w sposób wierny. Te idiotyzmy to naprawdę twoje
                                                    poglądy... Widzę , że nawet Tobie trudno w to uwierzyć...))


                                                    > Bo do steku k
                                                    > łamstw, które wyprodukowałeś najzwyczajniej nie umiem.
                                                    >
                                                    > Ministrant.... ładnie tak kłamać?

                                                    Jak zwykle, gdy nie masz argumentów , koncentrujesz się na pluwaniu rozmówcy
                                                    - jak głupi dzieciak w piaskownicy (ile Ty masz lat?...)


                                                    A teraz po raz trzeci proszę o KONKRETNE przykłady moich głupich poglądów
                                                    - czy też mogę od dzisiaj nazywać Ciebie żałosnym pajacem ?...

                                                    PS:
                                                    acha, z ostatniej chwili:
                                                    8. Twierdzisz, że zboczeńcami nie są pederaści, ale katolicy uczestniczący w
                                                    procesji Bożego Ciała. Dodatkowo porównujesz ich do pogan, co świadczy o twojej
                                                    ignorancji i płyciźnie intelektualnej.
                                                  • pyorunochron Prawda jest lepsza niż myślisz... 16.11.06, 22:54
                                                    mg2005 napisał:
                                                    > 8. Twierdzisz, że zboczeńcami nie są pederaści, ...

                                                    Oczywiscie, ani homoseksualisci ani biseksualisci ani heteroseksualisci nie sa
                                                    zboczencami przez sam fakt przynaleznosci do takiej czy innej orientacji
                                                    seksualnej. To przeciez oczywiste.
                                                  • mg2005 Jesteś z TVN czy GW ?... )) 17.11.06, 20:20
                                                    pyorunochron napisał:

                                                    > mg2005 napisał:
                                                    > > 8. Twierdzisz, że zboczeńcami nie są pederaści, ...

                                                    Też lubisz manipulować i wycinając fragment zdania zmieniać sens
                                                    wypowiedzi ?... :)

                                                    Cytowałem pogląd Końskiego Filozofa (pseudonim artystyczny "Pajac" :))

                                                    Ja traktuję "zboczeńca" jako kategorię obyczajową. W tym sensie pederasta
                                                    oczywiście jest zboczeńcem, ale także "heteryk" uprawiający seks 'homo'.

                                                    >
                                                    > Oczywiscie, ani homoseksualisci ani biseksualisci ani heteroseksualisci nie sa
                                                    > zboczencami przez sam fakt przynaleznosci do takiej czy innej orientacji
                                                    > seksualnej. To przeciez oczywiste.

                                                    Skoro oczywiste, to wytłumacz czy i dlaczego zboczeniem jest :
                                                    - gerontofilia
                                                    -sado-masochizm
                                                    -koprofilia

                                                  • pyorunochron Re: Jesteś z TVN czy GW ?... )) 18.11.06, 23:40
                                                    mg2005 napisał:
                                                    > Ja traktuję "zboczeńca" jako kategorię obyczajową. W tym sensie pederasta
                                                    > oczywiście jest zboczeńcem, ale także "heteryk" uprawiający seks 'homo'.

                                                    Kategoria obyczajowa jest calkowicie zalezna od srodowiska. I tak np. w krajach
                                                    Europy Zach. homoseksualizm nie jest traktowany jako zboczenie w kategorii
                                                    obyczajowej, tylko jako normalna odmiana. W niektorych krajach za nazywanie
                                                    homoseksualistow zboczencami grozilaby ci kara, tak jak za nazywanie np.
                                                    czarnoskorych czarnuchami (dyskryminacja i ublizanie grupom spolecznym). Rowniez
                                                    w Polsce w wielu bardziej zaawansowanych intelektualnie srodowiskach nikt na
                                                    homoseksualistow nie mowi zboczency.

                                                    > Skoro oczywiste, to wytłumacz czy i dlaczego zboczeniem jest :
                                                    > - gerontofilia
                                                    > -sado-masochizm
                                                    > -koprofilia

                                                    Uscislij - chodzi ci o gerontofilie, sadomasochizm i koprofilie heteroseksualna,
                                                    homoseksualna czy mieszana?
                                                  • mg2005 Re: Jesteś z TVN czy GW ?... )) 19.11.06, 19:38
                                                    pyorunochron napisał:


                                                    > Kategoria obyczajowa jest calkowicie zalezna od srodowiska. I tak np. w
                                                    krajach
                                                    > Europy Zach. homoseksualizm nie jest traktowany jako zboczenie w kategorii
                                                    > obyczajowej, tylko jako normalna odmiana.

                                                    W niektórych społecznościach do niedawna 'normalny' był kanibalizm...

                                                    >Rownie
                                                    > z
                                                    > w Polsce w wielu bardziej zaawansowanych intelektualnie srodowiskach nikt na
                                                    > homoseksualistow nie mowi zboczency.

                                                    To jest kwestia obyczajowa, nie intelektualna.


                                                    > Uscislij - chodzi ci o gerontofilie, sadomasochizm i koprofilie
                                                    heteroseksualna
                                                    > ,
                                                    > homoseksualna czy mieszana?

                                                    I to ,i to.
                                                  • pyorunochron Re: Jesteś z TVN czy GW ?... )) 21.11.06, 18:33
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > W niektórych społecznościach do niedawna 'normalny' był kanibalizm...

                                                    No wlasnie, a w spolecznosci polskiej wciaz 'normalne' jest ublizanie
                                                    homoseksualistom. Tak jak spoleczenstwa wyrosly juz z kanibalizmu, tak polskie
                                                    jeszcze nie wyroslo z homofobii.

                                                    > >Rowniez
                                                    > > w Polsce w wielu bardziej zaawansowanych intelektualnie srodowiskach nikt
                                                    > na homoseksualistow nie mowi zboczency.
                                                    >
                                                    > To jest kwestia obyczajowa, nie intelektualna.

                                                    Kwestie obyczajowe sa zwiazane z kwestiami intelektualnymi. Inne obyczaje panuja
                                                    wsrod osob o wyzszym intelekcie, a inne o nizszym. Homofobia cechuje srodowiska
                                                    srodowiska i spoleczenstwa o nizszym statusie.

                                                    > > Uscislij - chodzi ci o gerontofilie, sadomasochizm i koprofilie
                                                    > heteroseksualna
                                                    > > ,
                                                    > > homoseksualna czy mieszana?
                                                    >
                                                    > I to ,i to.

                                                    Nie, to nie sa zboczenia. To sa parafilie. Ani heteroseksualizm ani biseksualizm
                                                    ani homoseksualizm natomiast nie jest parafilia.
                                                  • mg2005 Re: Jesteś z TVN czy GW ?... )) 24.11.06, 22:46
                                                    pyorunochron napisał:

                                                    > No wlasnie, a w spolecznosci polskiej wciaz 'normalne' jest ublizanie
                                                    > homoseksualistom.

                                                    Jeśli nazwanie dewianta dewiantem uwazasz za ubliżanie , to popełniasz logiczny
                                                    błąd...

                                                    > Tak jak spoleczenstwa wyrosly juz z kanibalizmu, tak polskie
                                                    > jeszcze nie wyroslo z homofobii.

                                                    Odróżnij 'homofobię' od 'pederastofobii'.
                                                    Ponadto, niechęć do dewiacji nie jest 'fobią', ale naturalnym i zdrowym
                                                    odruchem.



                                                    > Homofobia cechuje srodowiska
                                                    > srodowiska i spoleczenstwa o nizszym statusie.

                                                    Niechęć do zachowań nieobyczajnych nie jest 'fobią' i nie wynika ze statusu
                                                    społecznego.


                                                    > Nie, to nie sa zboczenia. To sa parafilie.

                                                    A czym się różni parafilia od zboczenia ?

                                                  • pyorunochron Re: Jesteś z TVN czy GW ?... )) 25.11.06, 23:41
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > Jeśli nazwanie dewianta dewiantem uwazasz za ubliżanie , to popełniasz logiczny
                                                    > błąd...

                                                    Ja nie musze nic uwazac. Jest ublizaniem nazywanie dewiantami ludzi, ktorzy nie
                                                    sa dewiantami. Orientacja seksualna nie jest dewiacja (obecnie uzywane
                                                    okreslenie to parafilia, a nie dewiacja).

                                                    > Odróżnij 'homofobię' od 'pederastofobii'.

                                                    Co to jest pederastofobia? I czym sie rozni od homofobii?

                                                    > Ponadto, niechęć do dewiacji nie jest 'fobią', ale naturalnym i zdrowym
                                                    > odruchem.

                                                    Niechec do drugiego czlowieka jest zawsze fobia. Poped seksualny jednego
                                                    doroslego czlowieka do drugiego nie jest dewiacja.

                                                    > Niechęć do zachowań nieobyczajnych nie jest 'fobią' i nie wynika ze statusu
                                                    > społecznego.

                                                    Homoseksualizm czy biseksualizm to nie sa zachowania nieobyczajne. Nieobyczajne
                                                    (i sprzeczne z prawem!!!) jest ublizanie tym ludziom.

                                                    > A czym się różni parafilia od zboczenia ?

                                                    Wlasnie, moze by sie doksztalcic troche zanim zabierze sie glos? Zboczenie jest
                                                    przestarzalym okresleniem nieuzywanym obecnie w nauce i medycynie. Okresleniem
                                                    stosowanym na zaburzenia popedu seksualnego jest parafilia. Co jest, a co nie
                                                    jest parafilia jest scisle okreslone w Miedzynarodowej Klasyfikacji WHO.
                                                  • mg2005 Re: Jesteś z TVN czy GW ?... )) 26.11.06, 13:16
                                                    pyorunochron napisał:

                                                    > Jest ublizaniem nazywanie dewiantami ludzi, ktorzy nie
                                                    > sa dewiantami.

                                                    A czy ja twierdzę inaczej ?...))

                                                    > Orientacja seksualna nie jest dewiacja (obecnie uzywane
                                                    > okreslenie to parafilia, a nie dewiacja).

                                                    Pomijając, czy pederastia to dewiacja medyczna - jest to niewątpliwie dewiacja
                                                    wobec norm społecznych (zdecydowana większość Polaków uważa to za dewiację).


                                                    > Co to jest pederastofobia? I czym sie rozni od homofobii?

                                                    Tym, czym pederasta od homoseksualisty. To irracjonalna niechęć do pederastii.
                                                    Ale czy taka niechęć jest irracjonalna?...
                                                    Czy niechęć do psiego g... na chodniku jest irracjonalna ?...

                                                    >
                                                    > > Ponadto, niechęć do dewiacji nie jest 'fobią', ale naturalnym i zdrowym
                                                    > > odruchem.
                                                    >
                                                    > Niechec do drugiego czlowieka jest zawsze fobia.

                                                    To zdanie to oczywista bzdura... (niezrozumiała 'fobia' Polaków wobec Niemców
                                                    w czasie wojny ?...:))

                                                    Natomiast niechęć do zachowań nieobyczajnych jest zdrowym odruchem społecznym.
                                                    Ostracyzm społeczny wobec pederastów, koprofagów, prostytutek itp. nie oznacza
                                                    automatycznie nienawiści do tych osób.

                                                    >
                                                    > > Niechęć do zachowań nieobyczajnych nie jest 'fobią' i nie wynika ze statu
                                                    > su
                                                    > > społecznego.
                                                    >
                                                    > Homoseksualizm czy biseksualizm to nie sa zachowania nieobyczajne.

                                                    Na szczęście większość społeczeństwa uważa inaczej...)) A to większość określa
                                                    - co jest obyczajne, a co nie.
                                                    Gwoli ścisłości: homoseksualizm to choroba, a nie zachowania dewiacyjne.

                                                    > Nieobyczajne
                                                    > (i sprzeczne z prawem!!!) jest ublizanie tym ludziom.

                                                    Oczywiście (patrz wyżej)

                                                    >
                                                    > > A czym się różni parafilia od zboczenia ?
                                                    >
                                                    > Zboczenie jest
                                                    > przestarzalym okresleniem nieuzywanym obecnie w nauce i medycynie. Okresleniem
                                                    > stosowanym na zaburzenia popedu seksualnego jest parafilia.

                                                    No dobrze, a więc czym się różni parafilia od zboczenia ?
                                                  • pyorunochron Re: Jesteś z TVN czy GW ?... )) 26.11.06, 19:45
                                                    mg2005 napisał:
                                                    > > Jest ublizaniem nazywanie dewiantami ludzi, ktorzy nie
                                                    > > sa dewiantami.
                                                    > A czy ja twierdzę inaczej ?...))

                                                    Tak, twierdzisz inaczej. Twierdzisz, ze homoseksualisci to dewianci, a
                                                    homoseksualizm nie jest przeciez dewiacja.

                                                    > Pomijając, czy pederastia to dewiacja medyczna - jest to niewątpliwie dewiacja
                                                    > wobec norm społecznych (zdecydowana większość Polaków uważa to za dewiację).

                                                    Dewiacja jest okresleniem medycznym (wlasciwsze okreslenie to parafilia).
                                                    Homoseksualizm nie jest zaliczany do dewiacji. Jest on normalnym przejawem
                                                    popedu seksualnego. Za normalny zostal uznany poped seksualny doroslego
                                                    czlowieka do doroslego czlowieka niezaleznie od plci.

                                                    > Tym, czym pederasta od homoseksualisty. To irracjonalna niechęć do pederastii.
                                                    > Ale czy taka niechęć jest irracjonalna?...
                                                    > Czy niechęć do psiego g... na chodniku jest irracjonalna ?...

                                                    A czym sie rozni pederasta od homoseksualisty? Dla mnie pederasta to po prostu
                                                    wulgarne okreslenie homoseksualisty.

                                                    > To zdanie to oczywista bzdura... (niezrozumiała 'fobia' Polaków wobec Niemców
                                                    > w czasie wojny ?...:))

                                                    Dobrze, ale homoseksualisci nie robia ci nic zlego. Mozesz czuc niechec do
                                                    kogos, kto cie np. obmawia za twoimi plecami, ale do homoseksualistow lub
                                                    biseksualistow? Wybacz, to jest po prostu glupie.

                                                    > Natomiast niechęć do zachowań nieobyczajnych jest zdrowym odruchem społecznym.
                                                    > Ostracyzm społeczny wobec pederastów, koprofagów, prostytutek itp. nie oznacza
                                                    > automatycznie nienawiści do tych osób.

                                                    Nieobyczajna jest homofobia i nieuzasadniona agresja wobec innych osob, ktore
                                                    nie robia nikomu nic zlego. Niechec do prostytutek powiadasz? Ciekawe kto
                                                    korzysta z ich uslug? Nie tylko nie ma niecheci ale jest POPYT! A glupki czuja
                                                    niechec do prostytutek zamiast do osob, ktore korzystaja z ich uslug
                                                    wykorzystujac te biedne dziewczyny.

                                                    > > Homoseksualizm czy biseksualizm to nie sa zachowania nieobyczajne.
                                                    > Na szczęście większość społeczeństwa uważa inaczej...)) A to większość określa
                                                    > - co jest obyczajne, a co nie.

                                                    Tylko spoleczenstwa polskiego!, ale juz nie spoleczenstw Unii Europejskiej.
                                                    Jesli wziac pod uwage cala Unie Europejska to wiekszosc uwaza homoseksualizm za
                                                    normalny! A to większość określa co jest obyczajne, a co nie i nastawienie
                                                    polskie znajduje sie w mniejszosci. Nie jestem zreszta pewien, czy jest jak
                                                    piszesz. Ty to jeszcze nie wiekszosc.

                                                    > Gwoli ścisłości: homoseksualizm to choroba, a nie zachowania dewiacyjne.

                                                    To, co jest, a co nie jest choroba jest scisle okreslone. W medycynie musi to
                                                    byc wiadome w 100%, zeby wiadomo bylo co leczyc, a jak sie nie da leczyc, to co
                                                    uznac za nieuleczalne. W takim przypadku trzeba by przyznac homoseksualistom
                                                    dozywotnia rente z powodu choroby nieuleczalnej.

                                                    > No dobrze, a więc czym się różni parafilia od zboczenia ?

                                                    Napisalem ci: zboczenie = stare okreslenie parafilii (uzywa sie tez slowa dewiacja).
                        • xtrin Re: xtrin 12.11.06, 22:30
                          > ad1. No widzisz a dla mnie odrażający jest seks osobników tej samej płci
                          > i ich wina czy jej brak nie ma tutaj nic do rzeczy.

                          Twoje prawo. Tak długo, jak tej odrazy nie prezentujesz w sposób zbyt agresywny.

                          > ad2. Nie moja wina że tak reagujesz ale to powszechnie uzywane
                          > od wielu wielu lat pojecie na określenie homoseksualistów majace
                          > tez swoje odpowiednie zabarwienie.

                          Słowo "pederasta" nosi w sobie skojarzenia z pedofilią i taki właśnie jest jego
                          źródłosłów. Stąd używanie tego słowa na określenie homoseksualistów jest dla
                          mnie niesprawiedliwe, a wręcz krzywdzące i wprowadzające w błąd. To raz.
                          Dwa - sam przyznajesz, że słowo to ma "odpowiednie zabarwienie". Czy jeżeli
                          odrazą napawałby mnie blond, to kulturalne byłoby, abym słowo "blondynka"
                          regularne zastępowała słowem "kretynka"?

                          > ad3. A co w tym jest normalnego? Jak to sie ma do natury ludzkiej?

                          Ano tak, że z niej wypływa. Natura danej jednostki kieruje jej popęd ku własnej
                          płci.

                          > czy ze związku dwóch pedałów albo lesb mogą być dzieci?

                          A ze związku dwojka sześciesięciolatków? Osób bezpłodnych?
                          Takie związki też uznajesz za "nienormalne"?
                          • qqazz Re: xtrin 12.11.06, 22:58
                            ad1. Nie prezentuję ale czasem o tym mówię.

                            ad2. Alez okreslenie pederasta jest bardzo stare i jego geneza nie ma nic
                            wspólnego z pedofilią choc jakos tak sie ludziom kojarzy i ono zawsze oznaczało
                            homoseksualistę jeszcze na długo długo przed wejsciem w obieg innych okresleń.

                            ad3. To juz trochę szersza kwestia i nie tylko zwiazana z płodnoscią, choc sam
                            ten temat wywołałem, cały swiat jest tak urządzony (no prawie) że są osobniki
                            dwóch płci które tworzą związki a wszystko inne to anomalia.



                            pozdrawiam
                            • xtrin Re: xtrin 12.11.06, 23:55
                              > ad2. Alez okreslenie pederasta jest bardzo stare i jego geneza nie ma nic
                              > wspólnego z pedofilią choc jakos tak sie ludziom kojarzy i ono zawsze oznaczało
                              > homoseksualistę jeszcze na długo długo przed wejsciem w obieg innych okresleń.

                              Stare - jak najbardziej. Ale jego geneza ma bardzo wiele wspólnego z tym, co
                              obecnie określamy mianem "pedofilia". Za słownikiem Kopalińskiego:
                              Etym. - gr. paiderastía dosł. 'miłość do chłopców' od paiderastēs 'dosł.
                              kochający chłopców'; zob. -ped-; erastēs 'miłośnik; przyjaciel' z erán 'kochać'.

                              > ad3. To juz trochę szersza kwestia i nie tylko zwiazana z płodnoscią, choc sam
                              > ten temat wywołałem, cały swiat jest tak urządzony (no prawie) że są osobniki
                              > dwóch płci które tworzą związki a wszystko inne to anomalia.

                              To nie odpowiada na moje pytanie. Uznałeś, że warunkiem "naturalności" związku
                              jest jego płodność. Więc albo się tego trzymasz, albo ów element uznajesz jednak
                              za nieważny.
                              Świat jest tak urządzony, że związku tworzą zwykle osobniki dwóch płci, ale
                              czasami też i tej samej.
                              • qqazz Re: xtrin 13.11.06, 15:45
                                Ale jego geneza ma bardzo wiele wspólnego z tym, co
                                > obecnie określamy mianem "pedofilia". Za słownikiem Kopalińskiego:
                                > Etym. - gr. paiderastía dosł. 'miłość do chłopców' od paiderastēs 'dosł.
                                > kochający chłopców'; zob. -ped-; erastēs 'miłośnik; przyjaciel' z erán 'ko
                                > chać'.

                                Do chłopców a nie do dzieci wiec geneza jest bardziej homoseksualna niż
                                pedofilska, zresztą nie przypominam sobie żeby tym terminem kiedykolwiek i
                                gdziekolwiek określano pedofili.

                                Co do reszty to ci odpowiedziałem ale tego nie zauwazasz najwidoczniej

                                > Świat jest tak urządzony, że związku tworzą zwykle osobniki dwóch płci, ale
                                > czasami też i tej samej
                                Otóż nie, z małymi wyjatkami w przyrodzie związek osobników tej samej płci to
                                anomalia.


                                pozdrawiam
                                • xtrin Re: xtrin 13.11.06, 19:27
                                  > Do chłopców a nie do dzieci wiec geneza jest bardziej homoseksualna niż
                                  > pedofilska, zresztą nie przypominam sobie żeby tym terminem kiedykolwiek i
                                  > gdziekolwiek określano pedofili.

                                  Bo chłopiec to niby nie dziecko, co? :)
                                  Słowo to jednoznacznie kojarzy się ze stosunkami seksualnymi z bardzo młodymi
                                  chłopcami. Czymś, co dziś uznawane jest za pedofilię.

                                  > Otóż nie, z małymi wyjatkami w przyrodzie związek
                                  > osobników tej samej płci to anomalia.

                                  Występuje w mniejszości i tyle. Nie jest z tego powodu "nienaturalny".
                                  Leworęcnzość też występuje w mniejszości, co nie czyni jej "nienaturalną". Ani
                                  nei jest powodem, by się leworęcznymi brzydzić.
                                  • qqazz Re: xtrin 14.11.06, 20:21
                                    Ten pedofilizm zwiazany z pojeciem pederastów jakos ostatnio sie pojawił
                                    wczesniej było ono bardzo wyraźne i oznaczało homoseksualistów, co widac było
                                    nawet w kulturze masowej vide Seksmisja ("nie róbcie z nas pederastów") i jakos
                                    nikomu to nie przeszkadzało bo traktowano to okreslenie jako normalne w
                                    odniesieniu do takich osób.
                                    Wystepuje w mniejszosci to oczywiste tak jak w mniejszosci wystepuja ludzie
                                    inteligentni i leworeczni, w mniejszosci wystepuja tez ludzie chorzy
                                    psychicznie czy uposledzeni, natura tez popełnia czasem błędy w drobnych
                                    szczegółach, zreszta zachowania homo niekoniecznie musza byc wrodzone moga
                                    wystapic pod wpływem czynników z zewnatrz.
                                    Gdzie ja sie brzydze tymi ludźmi? Bo ich skłonnoscią i owszem, dłubanie w nosie
                                    w towarzystwie tez budzi obrzydzenie.



                                    pozdrawiam
                          • heretic_969 Re: xtrin 12.11.06, 23:47
                            > Ano tak, że z niej wypływa. Natura danej jednostki kieruje jej popęd ku własnej
                            > płci.

                            Natura danej jednostki może ją też skierować ku osobie nieletniej.
                            • xtrin Re: xtrin 12.11.06, 23:56
                              > Natura danej jednostki może ją też skierować ku osobie nieletniej.

                              Oczywiście może. Co wskazuje jedynie na to, że w tych kwestiach naturalny wcale
                              nie oznacza dobry. Ale to już zupełnie inna kwestia.
    • homo-seksualista Re: Biseksualizm a stały związek i wierność 12.11.06, 20:40
      Biseksualizm wyklucza wierność...??? Oczywiście nie generalizuję, ale tak mi
      przyszło do głowy. Gdzieś czytałem że każdy bi jest tak naprawdę homo lub
      hetero i to nie jest żadna orientacja. Niemniej, zastanawiam się nad tą
      wiernością, czy biseksualista/tka może zadowolić sie jednym stałym partnerem?
      Bo każdy hetero i homo może, bez względu na stereotypowe opinie na temat np.
      gejów...
      • pyorunochron Wiernosc 12.11.06, 22:34
        homo-seksualista napisał:

        > Biseksualizm wyklucza wierność...??? Oczywiście nie generalizuję, ale tak mi
        > przyszło do głowy. Gdzieś czytałem że każdy bi jest tak naprawdę homo lub
        > hetero i to nie jest żadna orientacja. Niemniej, zastanawiam się nad tą
        > wiernością, czy biseksualista/tka może zadowolić sie jednym stałym partnerem?
        > Bo każdy hetero i homo może, bez względu na stereotypowe opinie na temat np.
        > gejów...

        Dla mnie wiernosc rozumiana jako jeden partner seksualny przez cale zycie nie
        jest jakas szczegolna wartoscia. Wspolczuje ludziom, ktorzy nie sprobowali
        wiecej, maja oni bardzo ograniczone horyzonty, a moze sa kiepscy w lozku albo
        nieatrakcyjni, to inna sprawa. Nie kazdy musi byc atrakcyjny.
        Wartoscia jest to, zeby nie krzywdzic innych.
        No i prawda jest taka, ze ludzie NIE SA sobie wierni w 100%, nawet jesli mowia
        ze sa. Nie uwazam, ze jest cos zlego w tym, jesli w pewnym okresie zycia ma sie
        kogos na boku. Kto wie, moze dzieki temu lepiej funkcjonujemy w malzenstwie?
        Inaczej bylby czlowiek sfrustrowany, a sfrustrowany malzonek to nie jest dobry
        malzonek. Alternatywa jest rozwod, ale to nie jest zawsze dobre rozwiazanie
        (choc czasem tak).
        • homo-seksualista Re: Wiernosc 12.11.06, 23:55
          pyorunochron napisał:

          > Dla mnie wiernosc rozumiana jako jeden partner seksualny przez cale zycie nie
          > jest jakas szczegolna wartoscia. Wspolczuje ludziom, ktorzy nie sprobowali
          > wiecej, maja oni bardzo ograniczone horyzonty, a moze sa kiepscy w lozku albo
          > nieatrakcyjni, to inna sprawa. Nie kazdy musi byc atrakcyjny.
          > Wartoscia jest to, zeby nie krzywdzic innych.
          > No i prawda jest taka, ze ludzie NIE SA sobie wierni w 100%, nawet jesli mowia
          > ze sa. Nie uwazam, ze jest cos zlego w tym, jesli w pewnym okresie zycia ma
          sie
          > kogos na boku. Kto wie, moze dzieki temu lepiej funkcjonujemy w malzenstwie?
          > Inaczej bylby czlowiek sfrustrowany, a sfrustrowany malzonek to nie jest dobry
          > malzonek. Alternatywa jest rozwod, ale to nie jest zawsze dobre rozwiazanie
          > (choc czasem tak).


          No tak w pewnym sensie masz rację, nie chodzi mi o jednego partnera na całe
          życie, ale o sytuacje w której będąc w stałym związku zdradzasz partnera z kimś
          innym, i nie ma znaczenia jak długo ten związek będzie trwał. Co innego jeśli
          jesteś wolny i sypiasz z wieloma partnerami a z żadnym nie wiąże cię silniejsza
          więż emocjonalna (miłość)... I to jest kwestia którą poruszam, czy mężczyzna
          biseksualny żyjący z kobietą i kochający ją będzie wierny skoro pociągają go
          także mężczyzni? Jeśli jestem z facetem to mimo że podobaja mi się inni faceci
          nie zdradzę go, bo go kocham i on mi wystarcza, ale jeśli pociągałyby mnie
          babki to on ich nie zastąpi, prawda? Być może mam dziwne poglądy na te sprawy,
          zwłaszcza że jestem gejem, ale tak myślę.
          • pyorunochron Re: Wiernosc 13.11.06, 00:02
            homo-seksualista napisał:
            > No tak w pewnym sensie masz rację, nie chodzi mi o jednego partnera na całe
            > życie, ale o sytuacje w której będąc w stałym związku zdradzasz partnera z kimś
            > innym, i nie ma znaczenia jak długo ten związek będzie trwał.

            A co innego proponujesz? Oczywiscie, idzie sie na jakies kompromisy, zalezy co
            jest dla ciebie wazniejsze. Jesli zyje z zona prawie 20 lat, mamy dzieci, a
            jednoczesnie mam chec na cos innego, to co, mam sie od razu rozwodzic? Ja to
            nazywam kontrolowana zdrada, ktora uwazam moze byc czyms pozytywnym. Owszem,
            czasem sie lepiej rozwiesc, ale nie w moim przypadku, tu nie zyskalby na tym nikt.

            > Co innego jeśli
            > jesteś wolny i sypiasz z wieloma partnerami a z żadnym nie wiąże cię silniejsza
            > więż emocjonalna (miłość)...

            Ale nie jestem wolny w tym sensie.

            > I to jest kwestia którą poruszam, czy mężczyzna
            > biseksualny żyjący z kobietą i kochający ją będzie wierny skoro pociągają go
            > także mężczyzni? Jeśli jestem z facetem to mimo że podobaja mi się inni faceci
            > nie zdradzę go, bo go kocham i on mi wystarcza, ale jeśli pociągałyby mnie
            > babki to on ich nie zastąpi, prawda? Być może mam dziwne poglądy na te sprawy,
            > zwłaszcza że jestem gejem, ale tak myślę.

            Ale co z tego? Po co robic problemy z czegos co nie jest warte problemu?
            • homo-seksualista Re: Wiernosc 13.11.06, 00:33
              >pyorunochron napisał:

              >Ale co z tego? Po co robic problemy z czegos co nie jest warte problemu?


              Myślę że zagadnienie jest ciekawe na tyle by się nad nim zastanowić,
              niekoniecznie rozpatrując to w kategorii problemu. Raczej teoretycznie bo to
              ciekawe...
              • pyorunochron Re: Wiernosc 13.11.06, 17:51
                homo-seksualista napisał:

                > >pyorunochron napisał:
                >
                > >Ale co z tego? Po co robic problemy z czegos co nie jest warte problemu?
                >
                >
                > Myślę że zagadnienie jest ciekawe na tyle by się nad nim zastanowić,
                > niekoniecznie rozpatrując to w kategorii problemu. Raczej teoretycznie bo to
                > ciekawe...

                To sa indywidualne sprawy i kazdy inaczej do nich podchodzi i inaczej je realizuje.
    • girlfrompoland Re: Biseksualizm 12.11.06, 22:41
      Moim zdaniem to takie "modne" obecnie. Zwlaszcza wsrod mlodych ludzi, gadasz,
      gadasz, a tu, ach jestem bi. Jeszcze, co dziwne z babkami to wcale nie szokuje,
      jesli chodzi o facetow jest "gorzej", ale mimo wszystko mysle, ze dla wielu to
      bycie "trendy". Koszmar.
      • pyorunochron Re: Biseksualizm 12.11.06, 22:52
        girlfrompoland napisała:

        > Moim zdaniem to takie "modne" obecnie. Zwlaszcza wsrod mlodych ludzi, gadasz,
        > gadasz, a tu, ach jestem bi. Jeszcze, co dziwne z babkami to wcale nie szokuje,
        > jesli chodzi o facetow jest "gorzej", ale mimo wszystko mysle, ze dla wielu to
        > bycie "trendy". Koszmar.

        Dla mnie to nigdy nie byla kwestia bycia trendy. Po prostu lubie czasami zrobic
        to z facetem. Co tu ma trendy do rzeczy? Albo cie to ciagnie albo nie i juz.
    • man.tell Re: Biseksualizm 12.11.06, 23:27
      pyorunochron napisał:

      > Uważam, ze układy homo- i biseksualne są ważne dla społeczeństwa, bo faceci
      > zamiast być agresywni wobec siebie lubią się po prostu.
      >
      > Co o tym myślicie?

      Jest zasada, że chcącemu nie dzieje się krzywda, ale ja nie chcę, w końcu mamy
      jeszcze demokrację :P

      • pyorunochron Re: Biseksualizm 12.11.06, 23:49
        man.tell napisała:

        > pyorunochron napisał:
        >
        > > Uważam, ze układy homo- i biseksualne są ważne dla społeczeństwa, bo face
        > ci
        > > zamiast być agresywni wobec siebie lubią się po prostu.
        > >
        > > Co o tym myślicie?
        >
        > Jest zasada, że chcącemu nie dzieje się krzywda, ale ja nie chcę, w końcu mamy
        > jeszcze demokrację :P

        Oczywiscie, to nie jest dla wszystkich, tylko dla tych co chca.
    • heretic_969 Masz rację. 12.11.06, 23:29
      Badania Kinseya wykazały, że 50-70% mężczyzn ma doświadczenia homoseksualne. W
      więzieniach odsetek jest jeszcze wyższy - niby wynika to z braku kobiet, ale
      przecież to jeszcze nie tłumaczy, dlaczego faceci bzykają się ze sobą a nie np.
      wyłącznie się masturbują.
      • xtrin Re: Masz rację. 12.11.06, 23:58
        > Badania Kinseya wykazały, że 50-70% mężczyzn ma doświadczenia homoseksualne. W
        > więzieniach odsetek jest jeszcze wyższy - niby wynika to z braku kobiet, ale
        > przecież to jeszcze nie tłumaczy, dlaczego faceci bzykają się ze sobą a nie np.
        > wyłącznie się masturbują.

        W więieniach (i nie tylko) dochodzi jeszcze jedna kwestia - dominacja. Samiec
        aktywny w seksie analnym jest uznawany za samca dominującego nad tym biernym.
        • heretic_969 Re: Masz rację. 13.11.06, 00:00
          No dobrze - ale czy ta dominacja nie mogłaby przejawiać się raczej w nap****aniu
          słabszych?
          Wsadzanie komuś w odbyt to mało przyjemny sposób okazywania dominacji:)
          • xtrin Re: Masz rację. 13.11.06, 00:10
            Nie jestem specjalistą od psychologii więziennej, ale stawiam na to, że to
            jednak o wiele bardziej "dobitny" sposób na pokazanie dominacji. Pobicie to
            tylko pokazanie siły i spowodowanie bólu, gwałt to upokorzenie.
                • heretic_969 Re: Masz rację. 13.11.06, 02:19
                  > Prosta sprawa - wolałbyś być pobity, czy zgwałcony?

                  To zależy, czy przez kobietę, czy przez faceta:)
                  Przez kobietę - zgwałcony, przez faceta - pobity. Oczywiście, w więzieniu
                  miałbym do czynienia wyłącznie z tymi drugimi:(
                  Ale przecież jest jeszcze sprawca gwałtu. Są tacy, co lubią bić, ale nie sądzę,
                  by było wielu takich, co lubią gwałcić facetów...
                  • xtrin Re: Masz rację. 13.11.06, 19:29
                    Ale zaczęliśmy przecież od tego, że stosunki homoseksualne są w więzieniach
                    częste. Podaję tylko jedną z prawdopodobnych przyczyn tego zjawiska.
                  • Gość: *** Re: Masz rację. IP: *.escom.net.pl 14.11.06, 01:40
                    >Przez kobietę - zgwałcony,

                    Tak to hereticu jest, jak się o zgwałceniach wie tyle ile podpowiada tylko erotyczna wyobraźnia :)

                    Obawiam się jednak, że nie chciałbyś mieć w cewce moczowej wkładu od długopisu, albo ołówka, by usztywnić Ci penisa, który nijak nie chce w stresującej sytuacji (podczas gwałtu) unieść się nawet o 1 cm do góry, ani też nie chciałbyś mieć w odbycie butelki po piwie.

                    A tak także wyglądają zgwałcenia dokonane przez kobiety na mężczyznach (przykłady z książek Moczydłowskiego). To nie byłaby blond lala z dużym biustem jak w filmie porno, w którym przemoc jest pozorowana dla wzbudzenia podniecenia. A byłby to prawdziwy gwałt, a nie jedna ze scen filmu !!! I "lala" mogłaby okazać się 90 kg "babą z chrustem".

                    mimo wszystko życzę miłej nocy :)
      • qqazz Re: heretic_969 13.11.06, 16:50
        Nie pisz tak o raporcie Kinsey'a bo przy nich sondaże OBOPu to szczyt
        profesjonalizmu, te jego badania były prowadzone tylko w grupach zwiekszonego
        ryzyka (wiezienia, osoby skrzywione psychicznie-odrzucone, osoby prowadzące
        rozwiązły tryb zycia) bo nikt normalny w tamtych czasach o tym nie rozmawiał,
        takie z nich badania naukowe jak z koziej d.. trąba jedno wielkie oszustwo i
        tyle.


        pozdrawiam
        • Gość: *** Kolejny znawca tematu IP: *.escom.net.pl 13.11.06, 17:19
          Opowiadasz zwykłe bzdury, bo Instytut Kinseya takie badania robi niemal rokrocznie, na reprezentatywnych próbach, a nie na jakichś próbach zwiększonego ryzyka (pierwsze badania były prowadzone w grupie studentów, teraz próba jest dobierana zgodnie z metodologią badań społecznych).


          www.kinseyinstitute.org - poszukaj sobie.

          Zatrważające jest, że w kwestiach o których ktoś nie ma zielonego pojęcia stara się zabrać głos w sposób autorytarny.

          Twoje przypuszczenie o nieaktualności badań prowadzonych przez Instytut Kinseya dowodzi, iż nie wiesz na temat tegoż absolutnie nic (vide przypuszczenie że badania były robione "przed wiekami" i nie ponawiano ich).
          • qqazz Re: Kolejny znawca tematu 13.11.06, 17:33
            Jak bys poczytał dokładniej to co napisał heretic_969 to bys zauważył że post
            dotyczył badań Kinsey'a a więc tych badań które przeprowadzał za życia jak
            należy domniemywać, pewnie ze czasy sie zmieniły i preferencje seksualne chyba
            tez ale "te" badania nie były rzetelne, a ich wyniki reprezentatywne dla ogółu
            populacji.
            • Gość: *** Re: Kolejny znawca tematu IP: *.escom.net.pl 13.11.06, 17:56
              >post
              >dotyczył badań Kinsey'a a więc tych badań które przeprowadzał za życia jak
              >należy domniemywać,

              Pogrążasz się w niewiedzy, widzisz to?

              Nawet badania prowadzone osobiście przez Kinseya (raport z 1948 roku i z roku 1953) są uważane do dzisiaj przez środowisko seksuologów i psychologów społecznych za jedne z wartościowszych badań. Deprecjonowanie tego świadczy o braku szczegółowej wiedzy na temat metodologii (szczególną wagę należałoby zwrócić choćby na rzeczywisty dobór próby - jej wielkość - w sumie ponad 10 000 ankietowanych osób, co porównując ze zwykłym omnibusem OBOP-u, gdzie próba wynosi ok. 1 000 responedntów, wypada zdecydowanie korzystniej na rzecz Kinseya) i zakresie wywiadu.

              Kim Ty jesteś z wykształcenia, że pozwalasz sobie na kontestację tych badań? Jesteś seksuologiem? Jaką masz do tego legitymację?
                • Gość: *** Re: Kolejny znawca tematu IP: *.escom.net.pl 13.11.06, 21:34
                  >Opinie na temat tych badań są bardzo rozbieżne, zwłaszcza ostatnio po tym jak
                  >dokładnie wiadomo jakie były te reprezentatywne próby, jak pewnie wiesz.

                  Porównywanie badań naukowych do badań społecznych (w dodatku komercyjnych - bo domyślam się, że chodzi Ci o przedwyborcze sondaże) uważam za wyjątkowy przejaw nieznajomości tematu.

          • pyorunochron Re: Kolejny znawca tematu 13.11.06, 17:54
            Gość portalu: *** napisał(a):
            >
            > Zatrważające jest, że w kwestiach o których ktoś nie ma zielonego pojęcia stara
            > się zabrać głos w sposób autorytarny.

            To jest przeciez jakis niepowazny czlek... Czego wiec sie mozna spodziewac?