Dodaj do ulubionych

szuszarki do prania...

18.04.07, 23:00
... dlaczego nie macie?

zaintrygowaly mnie odpowiedzi w innym watku- kazdy wiesza na balkonie lub w
mieszkaniu -najczesciej lazience.
przeciez to zagraca mieszkanie i szpeci balkon,

szuszarka to taka wygoda- wyjmujesz czyste, odwirowane pranie, strzepujesz
lekko kazda sztuke aby nie wyszla pognieciona, wrzucasz do szuszarki i
voila!!
szybko i praktycznie i w dodatku mozna ciuch ubrac po godzinie szuszenia (lub
krocej)

Venus
Obserwuj wątek
    • 33qq Re: szuszarki do prania... 18.04.07, 23:02
      Z powodów ekologicznych
    • Gość: marysia_b Re: szuszarki do prania... IP: *.40-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 18.04.07, 23:05
      venus22 napisała:

      >i w dodatku mozna ciuch ubrac

      O co ci chodzi?
      • kochanica-francuza Re: szuszarki do prania... 18.04.07, 23:07
        Gość portalu: marysia_b napisał(a):

        > venus22 napisała:
        >
        > >i w dodatku mozna ciuch ubrac
        >
        > O co ci chodzi?

        Choinkę można ubrać. Ciuch można włożyć.
        • venus22 Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 01:19
          a na pytanie nie odpowiedzal nikt a tacy wszyscy madrzy :)

          ""Z powodów ekologicznych""

          taaak :) mmhhhmmmm.. na pewno :)

          Venus
          • bujaka_jamajka Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 08:26
            Nie wszystkie ubrania można suszyć w suszarce=)
          • 33qq Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 09:03
            O tobie powiedzieć "mądra" nigdy bym się nie odważył
            • venus22 Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 09:11
              "" O tobie powiedzieć "mądra" nigdy bym się nie odważył""

              a o tobie ze odpisujesz na temat.


              no ale wracajac do tematu - czego nie mozna, na przyklad? majtek? alez jak
              najbardziej mozna.
              w szuszarce mozna szuszyc albo podszuszyc praktycznie wszystko.
              zwykle sa co namniej 3 programy- na gorace zimne i cieple powietrze.
              na rzeczy delikatne i "zwykle".


              moze PL nie ma szuszarek? albo sa ale bardzo drogie?

              Venus

              • Gość: iwona Re: szuszarki do prania... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 19.04.07, 09:35
                venus - w peelu są S U S Z A R K I, a nie szuszarki, nie są szpecjalnie drogie,
                ale polszkie goszpodynie mają wmontowany wewnętrzny kalkulator ekonomiczny,
                szkoro i tak wyszchnie na balkonie, to po czo przepłaczać?
                • Gość: pani_ona Re: szuszarki do prania... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.04.07, 10:03
                  Niektorzy maja rowniez malutkie mieszkania i gdziez by umiescic jeszcze
                  suszarke?
                  W 20 czy 54 metrowym ,w malutkiej lazience ledwo starcza miejsca na i tak duza
                  pralke.
                  Kazdy suszy tak jak mu sie podoba ;)
                  Na zachodzie tez nie wszyscy susza tylko w suszarce :)
                  • squirrel9 Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 10:23
                    Mam suszarkę w pralce (niepotrzebny jest dodatkowy sprzęt), jest to po prostu
                    część programów pralki (dokładnie nazywa się pralko-suszarką). Faktem jest,ze
                    niewiele w niej suszę - czasem bieliznę (nigdy w życiu staniczki !!!!),
                    podsuszam koszule (moje i męża) by były tak "pod żelazko", pościel z kory lub
                    satyny bawełnianej - też "pod żelazko". Próbowałam podkoszulki i koszulki ale
                    to trzeba z dużym wyczuciem i nie do końca bo wychodzą pomięte,że trudno
                    rozprasować. Muszę i tak je zawiesić. Takie koszulki bawełna-wiskoza-lycra
                    lepiej nawet nie podsuszać.
                • Gość: Julka Iwona!!! To sie nadaje na FH. Dobre :)))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 10:05
                • Gość: pani_ona Re: szuszarki do prania... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.04.07, 10:08
                  ale mi dobre hehehe ;( /chyba ze ktos lubi kiepski dowcip/
                  peelu- to co to jest? /jesli mamy sie czepiac drobiazgow/ pani iwono?
                  • venus22 Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 10:22
                    kurcze no szeplenie, trudno :)


                    ee z tym przeplacaniem - ja wole zaplacic i nie miec balaganu, roboty i
                    zagraconego mieszkania,
                    pamietam te polskie prania to byl koszmar, szczegolnie w zimie.
                    i jeszcze nieraz trzeba bylo w lecie siedziec i pilnowac prania - nie kazdy
                    mial balkon - bo kradli.

                    czasami cos mi sie znienacka wybrudzi - a to kawa wylana a to ciastko spadlo a
                    to zupe jadlam jak prosiak - a tu kiecka na jutro wlasnie ta a nie inna
                    potrzebna. ba, juz za godzine!!
                    no to szybko przepiore wrzucam na pol godziny i wyciagam suche.


                    no a male pomieszczenia- to trzeba wykorzystac pion i kupowac pietrowe - pralka
                    na dole suszarka na gorze.

                    na zachodzie jak ktos nie ma w domu to zanosi do pralni gdzie stoi kilka extra
                    duzych pralek i suszarek i tam pierze. pelno tego.
                    za kilka extra dolarow to wlasciciel mu sam przypilnuje i przelozy pranie z
                    pralki do suszarki.


                    ja tam uwazam ze to wielka wygoda.

                    Venus
                    • Gość: Julka venus22, gratuluję poczucia humoru :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 11:22
                    • Gość: marysia_b Re: szuszarki do prania... IP: *.40-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 19.04.07, 12:07
                      venus22 napisała:

                      a tu kiecka na jutro wlasnie ta a nie inna potrzebna. ba, juz za godzine!!
                      > no to szybko przepiore wrzucam na pol godziny i wyciagam suche.

                      Juz sobie wyobrazam jak pieknie wygladasz! ;))) Venus! :)))
                    • yoma Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 13:08
                      > czasami cos mi sie znienacka wybrudzi - a to kawa wylana a to ciastko spadlo a
                      > to zupe jadlam jak prosiak - a tu kiecka na jutro wlasnie ta a nie inna
                      > potrzebna. ba, juz za godzine!!

                      To nie lepiej kupić drugą kieckę, mniej miejsca zajmuje.
    • kot_behemot8 Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 10:33
      Dobre pytanie, mnie tez to czasami nurtuje. Argument braku miejsca mnie nie
      przekonuje, bo suszenie na sznurach tez wymaga miejsca, poza tym istnieje coś
      takiego jak pralko-suszarka - zajmuje tyle miejsca co pralka. Cena suszarek na
      pewno zaporowa nie jest. Ja myslę, że winny jest wrodzony konserwatyzm Polaków.
      Przeciez nawet do zmywarek nie wszyscy sie zdążyli przekonać, chociaż są
      dostępne od prawie 20 lat
      • squirrel9 Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 10:45
        Jeśli myjemy w zmywarce to są to same oszcześdnści - mam zmywarkę od ponad 10
        lat a suszarka to raczej koszty - ktoś już wyżej napisał, w koncu wyschnie
        samo. Tym bardziej,że naprawdę nie wszystko da się w niej suszyć a i tak trzeba
        to prasować.
        • venus22 Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 10:51
          wlasnie o to chodzi ze w wiekszosci po suszarce prasowac nie trzeba.
          no chyba ze ktos lubi twarde wykrochmalone przescieradla.
          a ja sobie juz 20 lat temu dalam z tym spokoj. po co sie tak meczyc.
          kupuje tylko miekka bawelne, susze i jak tylko wyschnie zaraz skladam - wtedy
          sie nie gniecie. jeszcze daje takie specjalne papierki zeby pranie sie nie
          elektryzowalo i bylo mieciutkie.

          Venus
          • squirrel9 Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 11:10
            Problem polega na tym w czym kto chodzi ubrany na codzień :)Koszul do garnituru
            czy kostiumu za ludowe chiny nie założysz z pralki, sweterki (im bliżej im do
            wełny tym gorzej z suszeniem). Sprawdza się tylko dobra bawełna lub mieszanka z
            niewielką ilością sztuczngo.
    • yoma Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 11:03
      Żeby nie zagracać sobie mieszkania skrzynią :)
      • zwykly_kierowca Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 11:10
        Aż dziwne, że do tej pory nie mieliśmy w mediach kampanii reklamowej wmawiającej
        ludziom, ze BEZ SUSZARKI nasze życie jest do kitu, nie jesteśmy trendy i że w
        ogóle suszarka w KAŻDYM DOMU.
      • squirrel9 Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 11:11
        Ale suszarka to - ja już wyżej napisalismy - to samo co pralka tylko inaczej :)
        To tak samo jak klimatyzator który moze byc grzejnikiem :)
        • venus22 Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 11:42
          hmmm podejrzewam ze pomiedzy osobna suszarka a suszarka w pralce jest wielka
          roznica- ja przede wszystkim susze w niej wlasnie bawelniane koszulki, dzinsy,
          koszule od garnituru tez.
          staniczki z pralki wychodza prawie suche wiec wieszam na malym wieszaczku i
          przez noc juz sa suche jak pieprz.

          ale jak wspomnialam ma programy.. cos delikatnego susze na zimnym powietrzu. i
          krocej. welnianych nie nosze w ogole bo mnie gryza :)


          dla zainteresowanych tak wyglada moja 'szuszarka' :) tzn podobna do mojej

          www.andrew.cmu.edu/user/jcwrubel/dryer.jpg
          jest to duza suszarka, sa mniejsze.

          Venus
          • squirrel9 Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 12:23
            Tak samo mam programy w pralce na różne rodzaje suszenia. Jednak delikatne
            rzeczy można tylko podsuszyć i to lekko i i tak je trzeba rozwiesić, takie do
            prasowania również. Jedwabne bluzki wieszam na wieszaku i po godzine prasuję
            bez suszenia, koszule męskie i damskie i tak mogę tylko podsuszyć, bo trzeba
            uprasować więc po 2-3 godzinach "wisienia" też mam ten sam efekt ( a jeszcze
            np. w ogrzanej łazience schną szybciej). Sweterki nawet nie wełniane wymięte są
            nawet z zimnego powieetrza. Nawet suszenie ręczników frote testowałam i wolę
            wylenorowane i wyschnięte, no, czasem podsuszam ale do suszenia w bębnie nie
            może być tak dużo rzeczy jak do prania więc muszę to robić na raty.
            Szczerze powiedziawszy gdybym miała domek to wolałabym w piwnicy zrobić sobie
            suszarnię niż wstawiać dodatkowy bambetel. Pralko-suszarkę mam bo to pomysł
            mojego męża, on woli poprać, od razu wysuszyć i wrzucić do szuflad a pierze
            wyłącznie bieliznę :) I to zwykle gdy brakuje mu ciemnych skarpetek :) Ja
            wolałabym kupić 30-40 par skarpet (co też robię)i nie przejmować się tym,ze
            potrzebne mi na już. Suszarka byłaby mi potrzebna gdyby brakowało mi ciuchów
            ale raczej mam ich nadmiar :) Jak pewnie większość. Ludzie czasem kupują pralko-
            suszarkę by nie zawilgacać mieszkania a niektórzy preferują wietrzenie :)
          • yoma Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 13:11
            > roznica- ja przede wszystkim susze w niej wlasnie bawelniane koszulki, dzinsy,
            > koszule od garnituru tez.
            > staniczki z pralki wychodza prawie suche wiec wieszam na malym wieszaczku i
            > przez noc juz sa suche jak pieprz.

            Hehe, a gdzie wieszasz? Na balkonie czy w łazience?
            • venus22 Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 22:26
              ja ma osobne pomieszczenie na pralnie. mam domek.

              Venus
              • yoma Re: szuszarki do prania... 20.04.07, 09:00
                Chodzi mi o to, że mimo suszarki - wieszasz, więc na grzyba suszarka...

                (rzekła Yoma tłumacząc cierpliwie jak małemu dziecku)
                • venus22 Re: szuszarki do prania... 20.04.07, 11:09
                  no to ja rowniez cierpliwie :))

                  no wiesz powiesze raz na jakis czas pare malych indywidualnych sztuk,
                  np dwa staniki - najczesciej na wieszaczku na drzwiach w pralni lub po prostu
                  na klapie od pralki bo stoi tuz przy suszarce.
                  a reszte- kilka kilogramow- laduje do suszarki.

                  rzadko zdarza mi sie ze musze powiesic cos wiekszego np bluzke. ale to nie ma
                  porownania. ja nieraz robie trzy lub cztery prania w jednym dniu. gdziez bym to
                  powiesila??

                  no a np takie poduszki z pierza z Ikei - mozna prac bo ma sie suszarke.
                  inaczej by sie zesmiardly po praniu zanim by wyschly.
                  koldry tez w domu piore i susze. koldry mam z jakiejs stucznej bialej "waty".


                  Venus
                  • yoma Re: szuszarki do prania... 20.04.07, 13:57
                    No to ja nie muszę ani suszyć, ani wieszać, z powodu nienoszenia staników :)
    • hypatia69 Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 11:46
      Albowiem do prania mamy pralkę. Suszarka służy nam li tylko - zgodnie z
      przeznaczeniem - do suszenia. A co?
      • Gość: Venus22 Re: szuszarki do prania... IP: *.st.vc.shawcable.net 19.04.07, 11:56
        A to kochana:

        ""Argument braku miejsca mnie nie
        przekonuje, bo suszenie na sznurach tez wymaga miejsca, poza tym istnieje coś
        takiego jak pralko-suszarka - zajmuje tyle miejsca co pralka.""
        Venus
    • Gość: sssss bo nie mam miejsca IP: 81.19.200.* 19.04.07, 12:28
    • zwykly_kierowca Re: szuszarki do prania... 19.04.07, 12:37
      dlaczego nie mamy? Bo niepotrzebny jest kolejny klamor w domu.
    • 33qq A tak już całkiem na poważnie 19.04.07, 13:03
      to nie ma to jak zapach ciuchów czy pościeli wysuszonych przez wiatr.
      • yoma Re: A tak już całkiem na poważnie 19.04.07, 13:09
        Popieram
        • 33qq Re: A tak już całkiem na poważnie 19.04.07, 13:20
          Zapaść w taką pościel to prawie jak się przespać na sienie
          • yoma Re: A tak już całkiem na poważnie 20.04.07, 09:00
            Zwłaszcza że skąd brać siano w dzisiejszych ciężkich czasach
        • squirrel9 Re: A tak już całkiem na poważnie 19.04.07, 13:25
          Myślę,że istotną też sprawą jest to,że w niektórych krajach (np. o Kanadzie
          wiem bo tam bywam) nie wolno suszyć prania na balkonach, zaraz zjawi się jakiś
          administartor i nakaże pranie zdjąć. Domy buduje się tam stylem kanadyjskim
          tzn. bez piwnic i strychów, ichniejszy tzw. basement często jest na poziomie
          ziemi i traktowany jako część mieszkania. W Polsce (w sumie w wielu krajach
          Europy) nikt nie czepia się o pranie wiszące na balkonach (niektórzy
          rzeczywiście przesadzają z gaciami dyndającymi jak w Wenecji:)ani we własnych
          ogródkach.
          • venus22 Re: A tak już całkiem na poważnie 19.04.07, 22:39
            a mnie sie wydaje ""bo nie masz to nie wiesz co tracisz.""

            to jest naprawde wielka wygoda. ja mam dom wiec moglabym sobie urzadzic
            suszenie na mojej wlasnej dzialce ale nie chce. wlasnie nie przepadam za tym
            wietrznym zapachem,
            poza tym tutejsze pralki i suszarki sa tak skonstruowane ze pojemnosc
            pralki "zgadza sie" z pojemnoscia suszarki wiec co wypiore to wrzucam bez
            dzielenia do suszarki.
            Susze wszystko- reczniki frotte, posciel, scierki, ubranie, kurtki, nawet
            niektore delikatne rzeczy wrzucam do suszarki- osobno i na krotko.
            jesli czegos absolutnie nie nalezy suszyc w suszarce no to mam takiego pajaca
            do wieszania prania w domu ale rzadko uzywam.

            najwazniejsze ze nie mam kotlowania sie wynoszeniem i wnoszeniem prania, z
            rozwieszaniem, czekania az wyschnie, sciaganiem, prasowaniem (juz pisalam ze w
            mojej suszarce jakos pranie ladnie sie prostuje) i zagracaniem mieszkania czy
            ogrodka..

            podobniez z maszyna do mycia naczyn- nie wyobrazam sobie bez niej zycia..


            Venus

            • Gość: jaija Re: A tak już całkiem na poważnie IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.04.07, 22:45
              A ja lubię wieszać na podwórzu. Mam suchutkie, pachnące świeżym powietrzem
              pranie. Zimą suszę na piecu ;)
              • Gość: gb oniaizuj asieeeeeeeeeeee IP: *.chello.pl 19.04.07, 22:48
            • squirrel9 Re: A tak już całkiem na poważnie 19.04.07, 23:19
              Mam zmywarke i suszarkę. I widzę róznice. Dalej twierdzę,ze wszytko jest
              zależne od tego w co się człowiek ubiera. Jeśli większość rzeczy i tak muszę
              prasować (koszule, bluzki jedwabne, sportowe bawełniane bojówki, ja nawet
              dżinsy prasuję, pościel z kory czy satyny bawełnianej) to suszenie po to by
              potem moczyć jest bez sensu. Mogę podsuszyć bo mam ale gdybym nie miała to bym
              się obeszła bez suszarki. Tym bardziej,że delikatne rzeczy suszone krótko
              trzeba wyjąć po skończeniu suszenia bo sie pomną a najbardziej nie lubię
              pilnowania maszyny. Zmywarka to zupełnie inna bajka. gdyby zmywarka suszyła
              szkło ale z zaciekami i musiałabym sobie to pomoczyć i wytrzeć ścierką to
              pewnie nie kupiłabym zmywarki, wolałabym umyć ręcznie. Do zmywarki wkładam
              brudne i wyciągam czyściutkie nadające sie do szafek. Z praniem -wyjęcie ze
              suszarki to jeszcze nie koniec, tak jak piszę wyżej.
    • Gość: upierdliwa Re: szuszarki do prania... IP: *.bochnia.pl 20.04.07, 00:43
      wydawac kase dlatego, ze komus sie moze nie podobac widok mojego prania na MOIM
      balkonie???? chyba jestescie niepowazni, zajmijcie sie swoim zyciem, zamiast
      sie wgapiac w cudze balkony :/
    • nessie-jp Re: szuszarki do prania... 20.04.07, 00:50
      Ja nie mam z prozaicznych powodów - mało miejsca. Gdzież ja bym postawiła
      kolejny klocek 60x60x85cm? :)

      Poza tym, skąpstwo - suszarka zużywa energię elektryczną. A na balkonie schnie
      za darmo, korzystając z energii słonecznej, a w dodatku jest niepogniecione i
      przewietrzone.

      Po trzecie i chyba najważniejsze - nie miałam okazji przywyknąć do takiego
      urządzenia. Nikt w rodzinie nie miał, bo... patrz wyżej ;)
      • venus22 Re: szuszarki do prania... 20.04.07, 07:13
        coraz bardziej sie utwierdzam w przekonaniu ze brak zainteresowania suszarkami
        wynika z po prostu braku doswiadczenia.

        jeszcze raz podaje ze mnie sie nic nie gniecie w suszarce, chyba ze zostawie
        to w srodku na dwa dni.

        Venus
        • yoma Re: szuszarki do prania... 20.04.07, 09:02
          O matko, no to sobie susz i wieszaj, a nam pozwól pachnieć wiatrem, OK?
        • nessie-jp Re: szuszarki do prania... 20.04.07, 14:51
          No owszem, częściowo na pewno, ale weź też pod uwagę, że to jest jednak sprzęt
          gdzieś tam na szarym końcu listy rzeczy potrzebnych. Lodówka, kuchenka, pralka,
          żelazko, wanna, kabina prysznicowa... to musi być w każdym domu, a przynajmniej
          każdy chyba by chciał to mieć.

          Natomiast taka suszarka to po prostu ułatwienie, ale też nie jakieś sensacyjne.
          To miało sens w czasach, gdy pranie z pralki wyjmowało się ewidentnie mokre.

          Moja pralka wiruje na 1000 obrotów i rzeczy rozwieszone na suszarce w
          przedpokoju schną 2,5 godziny. Na balkonie szybciej. Tanio, bez potrzeby
          inwestowania w dodatkowy sprzęt i energię :)
    • yoma Re: szuszarki do prania... 20.04.07, 09:03
      PS. Uwaga, zagrywka ad personam

      Venus, ty, taka ekologiczna, i wolisz industrialny bambetel od zapachu wiatru? :)
      • venus22 Re: szuszarki do prania... 20.04.07, 10:21
        :) no wyobraz sobie :)

        nie wiem czemu ale taki mocny swiezy zapach prania mnie wprost dusi.

        no coz kazdy ma jakies idosynkrazje...

        Venus
        • gringo68 Re: szuszarki do prania... 20.04.07, 10:44
          Mam dom, a w nim dużą pralnię, ale suszarki nie zamierzam kupować. Parę lat
          spędziłem w USA gdzi są one rozpowszechnione, ale nie zachwyciły mnie.

          Owszem, ubranie suszy się szybko, tylko że po kilku takich cyklach wygląda jak
          z psu z pyska wyjęte. Po prostu suszarki niszczą ubrania. W USA gdzie bogiem
          jest konsumpcja być może ludziom nie robi różnicy czy kupują 30 czy 100 koszul
          rocznie. Dla mnie jest, zresztą przywiązuję się do swoich ciuchów.

          Po drugie, nie każdą rzecz można ususzyć w suszarce, nie każdą rzecz da się
          uprać w pralce, tylko to trzeba robić ręcznie. Mam parę takch ciuchów, moja
          zona jeszcze więcej...

          Po trzecie nie każdy ma duży dom gdzie mozna wstawić takiego grata, wręcz
          przeciwnie - w standardowym mieszkaniu w bloku jest to praktycznie niemożliwe,
          zwłaszcza, że ewymagane są odpowiednie otwory w ścianie budynku. Owszem są
          pralko-suszarki, ale z nim jest jak z każdym sprzętem typu "wiele w jednym" -
          jest to z reguły zawodne i nieefektywne..

          A po czwarte, faktycznie nie ma to ja zap[ach prania suszonego na trawie i w
          slońcu...
          • Gość: Lena Re: szuszarki do prania... IP: 80.48.96.* 20.04.07, 11:00
            Też przyznaję rację. Mam pralko-suszarkę (mieszkam w domu) ale ponieważ w
            piwnicy (z oknem, dobrze wentylowaną)mam suszarnię więc wole rozwiesić pranie
            niż wyciągać go z suszarki. Latem wieszm na takiej obrotowej suszarce w kącie
            grodu na wieszakach. Suszenie w suszarce potrzebne jest gdy ktoś na szybko
            potrzebuje mieć jakieś rzeczy a ja nie mam takiej potrzeby.
            • gringo68 Re: szuszarki do prania... 20.04.07, 11:03
              Gość portalu: Lena napisał(a):

              > Też przyznaję rację. Mam pralko-suszarkę (mieszkam w domu) ale ponieważ w
              > piwnicy (z oknem, dobrze wentylowaną)mam suszarnię więc wole rozwiesić pranie
              > niż wyciągać go z suszarki. Latem wieszm na takiej obrotowej suszarce w kącie
              > grodu na wieszakach. Suszenie w suszarce potrzebne jest gdy ktoś na szybko
              > potrzebuje mieć jakieś rzeczy a ja nie mam takiej potrzeby.

              Racja, jak się ma dwie pary gaci i sukienkę ze spodniami na krzyż, to wtedy
              faktycznie suszarka jest niezbędna...;)
              • Gość: pani_ona bardzo ciekawa dyskusja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.04.07, 11:06
                A ja bardzo lubie eksponowac gacie i rozne fikusne majtasy na BALKONIE :))
                Na bakonie ponadto mam rozne ciekawe rzeczy i nikomu do tego jak to
                wyglada,wazne zeby mi sie podobalo bo nie sposob wszystkich zadowolic :)

                I niech sie wstydzi ten kto widzi :)
                • gringo68 Re: bardzo ciekawa dyskusja 20.04.07, 11:15
                  Wstydzisz się swojej bielizny??? Dziurawa??? Zaplamiona??? We Włoszech, Francji
                  czy Hiszpanii to jest dopiero tragedia, tam gacie wiszą w poprzek ulicy, ci to
                  muszą być biedni skoro ich nie stać na suszarki....
                  • ma_dre Re: bardzo ciekawa dyskusja 20.04.07, 16:43
                    we Francji gacie wisza wpoprzek ulicy??? No gdziez ??? Tutaj wieszanie prania
                    na balkonie jest zabronione jesli sie mieszka w bloku/kamienicy. A posiadacze
                    domow jakos sami z siebie nie wieszaja gaci na balkonach.
                • venus22 Re: bardzo ciekawa dyskusja 20.04.07, 11:24
                  no dobrze ale chyba przeciez znacznie przyjemniej relaksuje sie na takim
                  balkonie:

                  www.fairholmemanor.com/rooms/images/rosegarden/RoseGardenBalconyJune2005_1.jpg
                  www.clayoquotcrafts.com/unjimages/imagescedarfurniture/capecodset.jpg
                  niz na takim zastawionym klamotami i obwieszonym gaciami.

                  ridge.lineweaver.org:81/image/800/Other+Pictures/2006-07-27+Dubai+1/05.jpg

                  Venus
                  • gringo68 Re: bardzo ciekawa dyskusja 20.04.07, 11:29
                    Tjaa, take balkony są typowe dla naszego kraju i klimatu, hehe...
                    • venus22 Re: bardzo ciekawa dyskusja 20.04.07, 11:40
                      no to co? chociaz od wiosny do przymrozkow nie moze byc ladnie?



                      Venus

                      ps jakie ja mam gacie wiem tylko ja.... niemniej jednak przyznam sie- calkiem
                      przyzwoite. ale cala okolica nie musi ich widziec.


                      • gringo68 Re: bardzo ciekawa dyskusja 20.04.07, 11:48
                        To wystarczy stojąca, składana suszarka, na której rozpina się pranie zamiast
                        sznurków na balkonie. Zresztą ile razy robi się w tygodniu pranie?
                  • yoma Re: bardzo ciekawa dyskusja 20.04.07, 13:59
                    Kważ, zaraz pójdę i zrobie zdjęcie swojego balkonu w dużym mieście w centralnej
                    Polsce w osiedlu wczesnogierkowskim...
              • monnap Re: szuszarki do prania... 20.04.07, 20:02
                tO nie jest koniecznie prawda. J auwielbiam moja suszarke i ubrania z niej
                wyciagniete sa mieciutkie i ladnie pachna, wiekszosc moge poskladac i na
                prasownie (co pochlania prad) nie trace juz wiele czasu. Ubrania z balkonu sa
                wysuszone i czasem to swieze powietrze tez niezle spalinami zalatuje ( posusz
                sobie w takicj Katowicach). Moja bielizna tez idzie do suszarki na delikatne
                cykle i nie wyobrazam sobie inaczej, ale coz o gustach sie nie dyskutuje.
    • maryskacomamiska Re: szuszarki do prania... 20.04.07, 14:52
      Z mężem kupiliśmy pralko-suszarkę Brandta ale prawdę mówiąc to była uzywana 2-3
      razy od czasu zakupu. Owszem można ciuchy szybko wysuszyć ale też nie wszystkie
      a potem te które juz się wysuszy sa paskudnie wygniecone i trudne do
      rozprasowania. Boze broń przed suszeniem rzeczy z polaru - po wysuszeniu w
      łagodnej temp. dostosowanej do tego materiału mój dres polarowy miał nogawki
      krótsze o kilka cm podobnie jak bluza meza która z rozmiaru L stała się M-ką.
      Po normalnym suszeniu na suszarce nie trzeba było prasować koszulek
      bawełnianych typu T-shirt które miały być noszone jako podkoszulki,
      wystarczyło po odwirowaniu umiejętnie je strzepnąć i równo rozwiesić. Po
      suszeniu w pralko-suszarce jest to konieczne bo wyglądają jak psu z gardła a do
      tego ciężko je rozprasować.
      Generalnie gdy kiedyś będziemy zmieniać pralkę odpuścimy zakup pralko-suszarki
      gdyż jest to wg nas zbędny wydatek
      • venus22 prosze sie nie czepiac mojej wady wymowy :) 21.04.07, 00:58
        """Zresztą ile razy robi się w tygodniu pranie?""""

        a moze pytanie powinno najpierw brzmiec - a kto robi pranie: ty czy zona?

        bo wyobraz sobie ze w wiekszosci pranie robia ZONY, wiec niech ci sie nie
        wydaje ze raz na tydzien pranie to duzo lub wystarczajaco.

        Poza tym, gdybys czytal porzadnie to bys wyczytal ze np. JA w jednym tylko dniu
        moge miec 3-4 prania a czasem wiecej jak dojdzie posciel.
        dwa prania w tygodniu to u mnie norma.

        a ze po kilku cyklach ciuchy wygladaja jak "psu z pyska"- to zalezy jakiego
        gatunku masz ciuchy, to raz. tania bawelna to do razu szmata.
        i jak suszysz.
        niektore nalezy wyjac szybciej niektore pozniej a duzo osob robi tak ze jak
        wrzuci bluzke bawelniana z dodatkiem lycry lub innego stucznego tworzywa razem
        z grubymi kapielowymi recznikami przykladowo 150cm x 100 cm to to tak sie kreci
        i kreci. blad. pranie trzeba segregowac. suszyc logicznie.

        Kurczenie sie materialow zwykle wystepuje juz podczas prania w zbyt cieplej
        wodzie, a jesli chodzi dokladnie o polar to akurat mam jedne takie spodnie ale
        porzadnej jakosci i nawet kilkakrotnie suszone w goracym sie nie skurczyly.
        ponownie, pewnie zalezy od gatunku.

        Czytajac wasze wypowiedzi tak sie zastanawiam- dlaczego wam sie gniecie a mnie
        nie.
        moze bo:

        ~suszarka nie moze byc przeladowana, musi byc luz

        ~rzeczy wyjete z pralki nalezy najpierw dobrze strzepnac aby sie wyprostowaly
        przed wlozeniem do suszarki

        ~suszycie za goracym powietrzem

        ~ do suszarki powinno stosowac sie specjalne papierki odelektryzowujace
        i 'zmiekczajace' tkaniny lub wczesniej w praniu uzyc plynu do plukania tkanin.

        poniewaz ja notorycznie zapominam dolac plynu to wole papierki

        Bo u mnie jest dokladnie odwrotnie - bawelniane bluzki typu t-shirt strzepniete
        i wyschniete na wieszaku nie wygladaja na wyprasowane, a wyjete z suszarki sa
        miekkie i nie trzeba ich prasowac. co za zagadka.


        co do oszczedzania energii elektrycznej - jak ktos slusznie zwrocil uwage,
        zelazko tez pobiera energie.

        Argumenty typu "male mieszkanie, duzy grat" juz predzej do mnie przemawiaja
        (chociaz rozwieszone pranie tez zabiera duuuuzo miejsca), no i ten pusty pion,
        a koniecznosc zrobienia otworow wylotowych jeszcze bardziej.
        to moge zrozumiec...

        ale "to kosztuje, wyjete jak psu z gardla" - nie.


        a balkony - jednak kwiatki, fotelik ze stoliczkiem na ktorym stoi Margarita lub
        Krwawa mary ewntualnie pachnaca kawka bardziej mnie neci :)

        Venus


        ps Moja pralka tez swietnie odwirowywuje ale mimo to uzywam suszarki bo nie
        wszystko jest prawie suche.
        poza tym jak pisalam nie znosze rozwieszac prania. dwa staniki, lub 1-2 bluzki
        jeszcze moze byc ale wiecej nie zniose.. nie chce mi sie i nie mam sily.

    • sir.vimes Nie wszystko . 20.04.07, 16:03
      mozna SUszyć w SUszarce i nie wszystko dobrze wygląda po wyjęciu z niej. Poza
      tym - balkon jest ekologiczny, prądu nie żre :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka