kurde-no
29.08.07, 23:06
Chodze do wieczorowki. Otaczaja mnie teoretycznie dorosli ludzie. W
rownoleglej klasie jest taki koles, ktory juz 2 razy mial konferencje, bo
zachowywal sie agresywnie wobec dziewczyny (probowal ja pobic, gdyby nie
koledzy z klasy udaloby mu sie), ktora nie chciala sie z nim umowic(bo juz
zajeta). Ten czlowiek znany jest z tego, ze bez powodu wybucha ( mam z nim
fizyke > tez to zauwazylam). Do tej pory nie wylecial ze szkoly, bo jest
czarny (moj wniosek). Obojetnie co sie nie powie o ciemnoskorych
mieszkancachtej planety (takie tematy tez sie przerabia) czuje sie on
obrazony, a czesto jest poprostu wsciekly i agresywny.
Ostatnio zauwazylam jak chwali sie przed kolegami nozem ( z jakimis bajerami,
nie znam sie na tym). Zignorowalam, ale sytuacja sie powtorzyla kilkakrotnie.
Czesto (na tych lekcjach fizyki) zauwazalam jak sie koles bawi tym nozem.
Zglosilam to dyrekcji. Mam gdzies czy mnie za konfidenta bede brali czy nie.
Boje sie takich ludzi, nigdy nie wiadomo co im do glowy strzeli. Mam nadzieje,
ze na zbity pysk wyleci.