Dodaj do ulubionych

Wieśniak/Wieśniara

30.05.08, 23:47
Kogo określa się takim pojęciem wg Forumowiczów? - bo już nic nie
rozumiem. Mieszkam na wsi, pracuję w gospodarstwie kilku hektarowym
u siebie, prowadzę własną firmę związaną z finansami (zatrudniam
pracowników) pracuję na etacie w ogólnokrajowym przedsiębiorstwie
(oddziały w znaczących miastach tym 2 w W-wce) a ktoś kto ma tylko
etat np. w sklepie mięsnym ale mieszka w mieście, w swoich
opowieściech używa stwierdzenia że "wieśniacy robili na polu" -
opowiadajając o czymś tam. Dla mnie osobiście "wieśniak/ wieśniara"
ostatnio kojarzyłam z brakiem obycia, kultury, znajomości
podstawowych zagadnień dotyczących obcowania z ludźmi (w sensie ktoś
przychodzi w odwiedziny a ja mu nic do picia/jedzenia nie oferuję z
uwzględnieniem czasu i znajomości osoby która przychodzi), podawania
ręki ect. A tu się okazało że jak mieszkam na wsi i mam pole
to "wiesniara" jestem bo mam pole - no masakra. Nie wiem czy śmiać
się czy płakać ;)
Obserwuj wątek
    • dcio Re: Wieśniak/Wieśniara 30.05.08, 23:50
      ja najchetniej bylbym wiesniakiem, wyniosl sie ze stolicy pod Bil;goraj ale mnie
      na to nie stac :(
      • kadrowa Re: Wieśniak/Wieśniara 31.05.08, 00:11
        Ja nic nie mówiłam na temat tego że przejście z jakiegoś etapu na
        inny było łatwe i ile wyżeczeń się z tym wiązało. Prawda jest taka
        że musiałam na to cięzko pracować. Nie ma nic za darmo (ale jak się
        wie czego się chce to może uda się to osiągnąć :). Podkreślam że
        możne co nie równa się musi :(
      • uyu Re: Wieśniak/Wieśniara 31.05.08, 00:11
        Wszystko dlatego, ze chamstwo myli chama z wiesniakiem.
        No ale czegoz innego mozna sie po chamstwie szpodziewac ;)
        • kadrowa Re: Wieśniak/Wieśniara 31.05.08, 00:21
          uyu napisała:

          > Wszystko dlatego, ze chamstwo myli chama z wiesniakiem.
          > No ale czegoz innego mozna sie po chamstwie szpodziewac ;)

          no i tu zgadzam się prawie w 100 % bo jeszcze jest coś takiego że są
          osoby które w związku z ich miejscem zamieszkania bądż zajmowanym
          stanowiskiem uważają że Pana Boga za nogi złapały i myślą że
          wszystko im wolno i tak naprawdę reprezentują sobą niewiele( no i
          niestety tu im słoma z butów wystaje).
    • Gość: :) Re: Wieśniak/Wieśniara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 00:26
      e tam, daj spokój. nie rozczulaj się nad sobą. w "w-wce" cię
      wyśmiali?
      • mjot1 Re: Wieśniak/Wieśniara 31.05.08, 00:37
        qrcze! to ja nawet nie jestem wieśniakiem...
        • rachela25 Re: Wieśniak/Wieśniara 31.05.08, 00:41
          Chodzi o mentalność człowieka, może być nawet ze stolicy a słoma z
          buta wystaje
          • Gość: :) Re: Wieśniak/Wieśniara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 01:50
            zauważ, że nasza kadrowa użyła skrótu "w-wce" czyli "warszawka". to
            idzie w dwie strony, ona się nabija ze stolicy i z mieszczuchów, a
            oni z niej. w dalszych wypowiedziach zaczyna krytykować swoich
            ziomków, którym się udało zarobić trochę więcej kasy w większym
            mieście! pani kadrowo, czy pani aby nie jest zazdrosna? niech pani
            pojedzie do warszawy zarobić kasę, zrobić jakąś karierę to wyleczy
            pani kompleksy. poza tym nie będzie pani osamotniona, większość
            mieszkańców warszawy to przyjezdni. będziecie mogli się licytować
            kto jest większym wieśniakiem. oczywiście im więcej zarabia, tym
            większy wieśniak.
            pozdrawiam
            • kadrowa Re: Wieśniak/Wieśniara 31.05.08, 19:24
              > zauważ, że nasza kadrowa użyła skrótu "w-wce" czyli "warszawka".
              to
              > idzie w dwie strony, ona się nabija ze stolicy i z mieszczuchów, a
              > oni z niej.
              Skrótu w "W-ce" użyłam nieświadomie. Moi znajomi którzy są W-kami
              używają bardzo często takiego określenia, fakt że nie podczas rozmów
              biznesowych ale na spotkaniach towarzyskich np. mówią "no wiesz bo u
              nas w W-ce....." i nikt tego jakoś źle nie odbiera gdy ja też powiem
              no bo u was w W-ce. I nikt z nikogo się nie nabija i nie obraża bo
              nie ma powodu. Natomiast nie wiem jakby to wyglądało jakbym
              powiedziała do kogoś "Ty Wieśniaku/ro".
              >czy pani aby nie jest zazdrosna? - nie mam czego zazdrościć,
              pozatym to słowo jest mi obce.
              >zrobić jakąś karierę to wyleczy pani kompleksy
              karierę zrobiłam bez konieczności opuszczania miejsca zamieszkania,
              a gdybym miała kompleksy to nie pisałabym na forum że mam
              gospodarstwo rolne.
              Uważam że określenie kogoś "Wieśniak" nie znaczy to samo co "Rolnik"
              • pierwszy_nick_z_brzegu Re: Wieśniak/Wieśniara 01.06.08, 11:49
                Oczywiście że to nie znaczy to samo. Logicznie patrząc od pochodzenia tych słów
                : wieśniak wzięło się od mieszkańca wsi, natomiast rolnik od uprawiania roli.
                Czyli "wieśniak" jest niby pojęciem szerszym, jednak nie każdy mieszkaniec wsi
                jest rolnikiem i z drugiej strony na terenie miast także mieszkają rolnicy.
        • Gość: :) Re: Wieśniak/Wieśniara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 00:57
          a skąd pochodzisz książę?
          • mjot1 :-) 31.05.08, 11:48
            Jam z nieprzymuszonej a własnej woli były łyk.
            Obecnie w krzakach osiadłszy z dala od osad ludzkich dziczeję sobie
            luźniutko...
            Ach! I nie posiadam morgów!

            A „szlachetność” mieszczan szczególnie łatwo rozpoznaje się na łonie
            natury; to „культурный народ” inaczej ;-)

            Najniższe ukłony!
            Zdziczały M.J.
    • Gość: goch Re: Wieśniak/Wieśniara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 00:46
      Bo widzisz sprawa jest prosta, wieśniak to nie jest ten, który
      mieszka na wsi, tylko ten, który na niej nie mieszka, a najczęściej
      z niej pochodził i teraz zamieszkuje wielkomiejskie tereny i za
      wszelką cenę chce się oderwać od swoich korzeni i przerabia siebie
      na ynteligenta, tylko, że choc nie wiem co by zrobił, jak by się
      ubrał, to słoma z butów i tak będzie mu wystawała. Bo takki typ to
      robi się na wielkiego pana, udającego, że ze wsią nic wspólnego nie
      ma, a nie wiem dlaczego dla niego to taki wstyd, ja bym chętnie
      zamieszkała na wsi, ale nie mogę. A taki sobie wiejsko-miejski
      ynteligent ma komplekt wyższości nad kompleksem niższości, bo teraz
      mieszka w mieściw, a jego korzenie dotykają wsi i tu ma problem -
      problem słomy, bp nagle się panem wielkim poczuł i wstyd też poczuł
      nie wiadomo z jakiego powodu - otóż i cała charakterystyka
      wieśniaka, który na siłę nim nie chce być, a i tak pozostanie
      Inteligentnym wieśniakiem.
      • kadrowa Re: Wieśniak/Wieśniara 31.05.08, 01:00
        Tak naprawdę się nie dziwię wielkim PANOM z kontami o kwotach
        jakim "nam" się nie śniło że mają kompleksy wiejskiego pochodzenia.
        Ale największe moje niezrozumienie budzi fakt że osoby które po
        piersze mają tylko np. pochodzenie miejskie - stwierdzają że ktoś
        kto mieszka na wsi to wieśniak. No może jakbym żyła latach
        pańszczyzny to bym to zrozumiała ale teraz jakoś mi się to w głowie
        nie mieści że osoba np. po studiach prawniczych opowiada o tym że ma
        rodzinę na wsi i że była tam na wakacjach i mówi "wieśniacy byli na
        polach" a sama się wywodzi z tej wsi(w sensie pochodzenia). Nie
        rozumiem ukrywania swojej toższamości. No kurde mieszkam na wsi,
        mieszkałam i mieszkać będe. Co daje ludziom wypieranie się że
        pochodza ze Wsi?
        • Gość: goch Re: Wieśniak/Wieśniara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 01:14
          bo jak ktoś nagle zrobi się miastowy, wielki Pan z kasą, to on o
          swej wsi zapomina, bo to dziura dla niego i to właśnie jest
          wieśniactwo, bo nie chodzi tu o "wieśniactwo" w kategorii ludzi
          mieszkających na wsi, teraz już takich podziałów nie ma. Taki Pan to
          nagle wydostał się z małego świata do wielkiego miasta i po co mu do
          życia potrzebna jego "wiocha"- to jest prostak, inaczej mówiąc
          wieśniak, zaliczył hierarchię społeczną i wydaje mu się, że na
          mieszczucha się przerobił,tylko słoma w butach mu została na wieki
          wieków.Amen.
          • kochanek_dorna Re: Wieśniak/Wieśniara 31.05.08, 18:17
            Co bardzo boli wiesniakow, bo oni w tej wsi mieszkac musza i sie nie wyrwali i
            kasy zazdroszcza. Ale kto sie przejmuje pospolstwem.
        • matylda1001 Re: Wieśniak/Wieśniara 31.05.08, 13:27
          >Ale największe moje niezrozumienie budzi fakt że osoby które po
          piersze mają tylko np. pochodzenie miejskie - stwierdzają że ktoś
          kto mieszka na wsi to wieśniak.<

          Tak, ktoś mieszkający na wsi to wieśniak, w odróżnieniu od
          mieszczucha, mieszkającego w mieście. Nie widzę w tym nic złego.
          Przeciez to logiczne i nie w tym problem. Problem jest w tym,
          dlaczego ludziom ze wsi obligatoryjnie przypisuje się cechy chama.
          Mysle, że na to nie zasłużyli. Jako osoba mająca (jak to napisałaś)
          tylko pochodzenie miejskie, prawdziwej wsi nie znam i nie moge
          oceniac mieszkających tam ludzi. Nic mnie z nimi nie łączy. Na wsi
          nie mam ani rodziny, ani bliskich znajomych więc jakbym mogla
          oceniać tych ludzi. Takie odczucia ma chyba każdy (z pochodzenia)
          mieszczanin, kto nie zetknął się z prawdziwa wsią. Jedyni ludzie ze
          wsi, z jakimi sie spotykam to właśnie tacy, którzy opuścili wieś i
          zamieszkali w mieście. Dotyczy to znacznej liczby moich sąsiadów,
          współpracowników. Ich problem doskonale przedstawia "goch" i nic juz
          dodać nie można. Tacy są i tyle. Szkoda tylko, ze swoim zachowaniem,
          postawą psuja wizerunek prawdziwego wieśniaka.
          • kochanek_dorna Re: Wieśniak/Wieśniara 31.05.08, 18:19
            Przeciez to sa prawdziwe wiesniaki!!!!
    • spinline Re: Wieśniak/Wieśniara 31.05.08, 13:36
      raczej sie cieszyc.:=)) 2 hektary to nie jest jeszcze tak duzo...
    • Gość: lol Re: Wieśniak/Wieśniara IP: 80.51.159.* 31.05.08, 13:37
      Bo to wiesniakofobia jest.
      :-)
    • kochanek_dorna Re: Wieśniak/Wieśniara 31.05.08, 18:15
      Eeeee tam. Zwykla wiesniara jestes z kompleksem nizszosci.
      • kadrowa Re: Wieśniak/Wieśniara 31.05.08, 19:25
        kochanek_dorna napisał:

        > Eeeee tam. Zwykla wiesniara jestes z kompleksem nizszosci.
        Sądząc po nicku ktoś ma problemy, przykro mi że to nie ja :P
        • kochanek_dorna Re: Wieśniak/Wieśniara 31.05.08, 20:23
          Więc po co założyłaś ten wątek? Żeby pokazać jaka nie-wieśniarą jesteś? wyszła
          Ci tylko słoma z botów i światło dzienne ujrzały Twoje kompleksy. Masz jakieś w
          stosunku do ludzi, którzy żyją w miastach - to widać po Twoim poście. Na taką
          nowoczesną i wykształconą się kreujesz i podkreślasz, jaką to karierę nie
          zrobiłaś w swojej pipidówie. A prawda jest taka, że w dużym mieście Twoje
          umiejętności blakną i nie masz czym konkurować z rzeszą dobrze wykształconych i
          lepiej przygotowanych ludzi.

          POGÓDŹ SIĘ Z TYM . WIEŚNIARO.
          • kadrowa Re: Wieśniak/Wieśniara 31.05.08, 22:28
            Ze względu na wyzwiska i braku umiejętności czytania ze zrozumieniem
            tekstu EOT
    • magnusg Nie uzywam w ogole takich okreslen 31.05.08, 21:26
      Dla mnie zupelnie obojetne jest to, czy ktos pochodzi ze stolicy czy
      z jakiejs Koziej Wolki w Bieszczadach.Nic to o czlowieku nie mowi.
    • mjot1 Takie tam dyrdymały... 31.05.08, 21:46
      Warto jest (mniemam) znać proporcjum. Wszak wieś wsi nierówna, tak
      jak i gród grodowi.
      Miasto to nie tylko ulice, wspaniałe budowle, ileś tam autobusów
      komunikacji miejskiej, czy inny tramwaj.
      Miasto -to ludzie! I nie idzie mi tu o liczbę mieszkańców inaczej
      tłuszczą zwaną.
      Jest wiele miasteczek, które są miastami, bo mają w sobie to jakieś
      nieuchwytne „COŚ”.
      A jest też wiele miast, które długo jeszcze będą
      ogromnymi... „wiochami” i to w najgorszym tego słowa znaczeniu.
      Po prostu bycia łykiem trzeba się niestety też nauczyć. Tego nie
      nabywa się wraz ze zmianą adresu (nie ważne czy z własnej woli czy
      też w wyniku przesunięcia miejskich granic). Boć przecie nie da się
      dobra od zła oddzielić rogatkami.
      Jednym przychodzi to łatwo inni a stanowią oni wspaniałą większość
      potrzebują na to wielu pokoleń.

      Jak widać wielce to w niektórych (wiadomych kręgach) mile widziane
      dopatrywać się przewag miasta nad wsią.
      Bardzom ciekaw rozwoju dysputy...
      Sam zmilczę, bo jako były łyk a z własnej i nie przymuszonej woli
      poniżej wieśniaka przeobrażon byłbym niechybnie nazbyt stronniczy,
      więc niewiarygodny.

      Najniższe ukłony!
      żywot odludka wręcz pustelniczy ceniąc sobie wielce M.J.
      • minniemouse Re: Takie tam dyrdymały... 31.05.08, 22:29
        co wy sie tak dziwicie nad oczywistym.
        slowo wiesniak, wiesniaczka ma po prostu dwa pojecia
        jedno odnosi sie do osoby zamieszkujace wies drugie ma negatywne
        konotacje biorace sie z dawnej roznicy pomiedzy "zabita wsia"
        a "rozwinietym miastem".

        powiedzenia typu "wpuscic chlopa do biura..." "sloma wystaje z
        butow" skads sie wziely, nie?
        bralo sie to m. inn. z braku dostatecznej edukacji na wsi i
        lacznoscia z "szerokim swiatem". czy moze raczej brakiem czasu na
        takowe.

        co nie znaczy ze potocznie uwaza sie ze jak ktos jest ze wsi to jest
        zaraz cham i ingorant. wiadomo ze nie, szczegolnie teraz w dobie
        wysoko rozwinietej technologii (komunikacja) i latwego transportu
        roznice pomiedzy wsia a miastem sie zacieraja.

        ale pewne negatywne konotacje pozostaly do dzis, jak to w historii.

        Minnie
        • hollogram Re: Takie tam dyrdymały... 31.05.08, 22:31
          Sub Rava viventes
        • kadrowa Re: Takie tam dyrdymały... 31.05.08, 23:11
          > co wy sie tak dziwicie nad oczywistym.

          Coś co jest oczywiste dla jednych nie jest już takie oczywiste dla
          drugich - stąd ten wątek. Pozdrawiam.
    • maga_luisa Re: Wieśniak/Wieśniara 31.05.08, 23:08
      Jesteś ubezpieczona w KRUS?
      • kadrowa Re: Wieśniak/Wieśniara 31.05.08, 23:30
        Nie. Dlaczego pytasz?
        • Gość: Bilbo Re: Wieśniak/Wieśniara IP: *.brutele.be 01.06.08, 00:00
          Bo jestes wiesniara.
          • kadrowa Re: Wieśniak/Wieśniara 01.06.08, 00:14
            Nadajesz nowe znaczenie, wręcz historyczne wyrażeniu "Wieśniara" co
            oznacza że wystarczy być w KRUS ubezpieczonym i już się jest
            wieśniakiem bądź wieśniarą. Bardzo ciekawe podejście. Normalnie mi
            zaimponowałeś, ale nie dopowiem czym. Taaak Sssssskarbie. Smeagol.
            • Gość: Bilbo Re: Wieśniak/Wieśniara IP: *.brutele.be 01.06.08, 01:15
              Ten watek szybko szczeznie. Komu zalezy na podtrzymywaniu dobrego samopoczucia
              jakiejs kadrowej z male miejscowosci? Chyba tylko jej samej. Stad tak czeste
              wpisy z jej strony. Zalosne.

              Juz Ci ktos powiedzial - widac jak na dloni Twoje kompleksy. Nic dodac, nic
              ujac. Jestes tylko kolejnym trollem leczacym wlasne poczucie nizszosci.
              • Gość: NieLubieHobbitow Re: Wieśniak/Wieśniara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.08, 23:46
                Wiesz Bilbo, Hobbici to taka rasa co to uprawia ziemie .wg JRR
                Tolkiena czyli WIESNIAKI, skoro sie z nimi utozsamiasz, to ja nie
                mam pytan.
                BTW sam wyjechalem na WIES z miasta z 650 letią tradycja bo wole
                mieszkac w swoim domu niz w obesr..nej klatce schodowej jakiegos
                bloku ,nie nazywam kogos kogo nie znam TROLEM lub WIEŚNIAKIEM.

                Zagadka : Dlaczego w Warszawie w długie weekendy spiewaja ptaki?
                • Gość: Bilbo Re: Wieśniak/Wieśniara IP: *.brutele.be 02.06.08, 00:56
                  wlasnie nazwales tak ... Z niczym sie nie utozsamiam chlopcze. Bilbo to taki sam
                  nick jak "qwerty">

                  Idz spac dziecko neo. Ochlon, pomysl. TO co napisales rozumiem w ramach
                  plynacej od Ciebie tolerancji i braku agresji. ;)

                  KOmpleksy masz, czy co?
    • paranormalny Re: Wieśniak/Wieśniara 01.06.08, 05:37
      Przezwisko "wieśniak" statystycznie poprawne;)
      SKRAJNOŚCI typu "kadrowa" statystyka odrzuca ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka