mama_anna
04.06.08, 14:48
Witam,
borykam sie z problemem trudnego sasiada. Mianowicie facet trzyma kilkanascie
duzych psow na wlasnym, malym podworku. I mimo to, ze lubie psy nie o ich
okropne warunki bytowe mi chodzi. Klopotem dla mnie jest zapach, jaki panuje
dzieki nim w okolicy oraz halas. Nie da sie spokojnie kolo domu posiedziec,
otworzyc okna, bo nie dosc, ze smrod jak diabli, to jeszcze wyja i szczekaja
tak glosno, ze siedzac przy stole nie slyszy sie wzajemnie. Co powinnam
zrobic, zeby w koncu moc wypoczywac kolo domu? W tej chwili to rownie dobrze
by bylo mieszkac w bloku, bo z ogrodka prawie nie da sie korzystac...