Dodaj do ulubionych

staruszki w autobusach

06.11.08, 16:38
to juz po prosto dno. wsiadam dzisiaj do autobusu na petli, siadam sobie
spokojnie i zaczynam czytac ksiazke, w autobusie jest juz tloczno, a ja widze
katem oka ze przez caly autobus pcha sie jakas starucha, staje nade mna i
zaczyna sapac, wtedy ja pytam czy moze podac babci jakis kropelki bo babcia
taka slaba, na co ona ze co ja sobie wyobrazam itp. czy dla nich nie ma ratunku?
Obserwuj wątek
    • leszek_usmieszek Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 16:52
      a miała wózeczek na kółkach? te z wózeczkami są najlepsze, zajmują pół przejścia
      i tylko się patrzą czy zakupki całe
      • kochanica-francuza A tak a propos zakupków w wózeczkach/siatach 06.11.08, 18:20
        Do narzekających na wózeczki/siaty: w waszym domu zakupki się skąd pojawiają?
        Krasnoludki przynoszą?
        • joanna182-0 Re: A tak a propos zakupków w wózeczkach/siatach 06.11.08, 18:51
          ja często zakupy robię idąc z pracy do mamy, a potem jadę do siebie
          z siatkami, ale zawsze tak je trzymam by nikomu nie przeszkadzały, a
          babcie czasem tak postawią ten wózeczek, że nie ma jak dalej wejść
          do autobusu i wszyscy się tłoczą przy wejściu.
          • kot_behemot8 Re: A tak a propos zakupków w wózeczkach/siatach 06.11.08, 19:08
            No popatrz, a ja myślałam, ze to specjalność młodzianów z
            plecakami...
          • nangaparbat3 Re: A tak a propos zakupków w wózeczkach/siatach 08.11.08, 09:45
            A po jakie licho te twoje babcie po zakupy latają, skoro ty juz je zrobilaś?
            • joanna182-0 Re: A tak a propos zakupków w wózeczkach/siatach 08.11.08, 10:59
              z pracy do mamy mam bardzo blisko, więc idę do mamy robie sobie
              jakieś zakupy. U mamy wypiję kawę/herbatę chwile pogadamy i jadę do
              siebie do domciu. czy to takie dziwne, a może dziwne ejst to, że z
              rodzicami już nie mieszkam????
          • kochanica-francuza Re: A tak a propos zakupków w wózeczkach/siatach 08.11.08, 23:22
            joanna182-0 napisała:

            > ja często zakupy robię idąc z pracy do mamy, a potem jadę do siebie
            > z siatkami, ale zawsze tak je trzymam by nikomu nie przeszkadzały, a
            > babcie czasem tak postawią ten wózeczek

            Masz rację.

            Tylko ciekawe, że inne osoby (dresy, macające się pary) też stają w przejściu, a
            wątki bywają tylko o babciach.

          • Gość: wq.....ny Re: wsadz te swoje siatki miedzy nogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 10:00
            joanna182-0 napisała:

            > ja często zakupy robię idąc z pracy do mamy, a potem jadę do
            siebie
            > z siatkami, ale zawsze tak je trzymam by nikomu nie przeszkadzały,
            a
            > babcie czasem tak postawią ten wózeczek, że nie ma jak dalej wejść

            wiesz joanna, wsadz te swoje siatki miedzy nogi a moze i glebiej.
            rece opadaja jak taki chlam dyskutuje. toz to poziom marginesu
            spolecznego.
    • matkadesperatka Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 17:09
      Mnie ostatnio jakaś staruszka zwróciła mi uwagę "po co sie pani z takim wielkim
      wózkiem pcha". Mam nadzieję, że tym co napiszę uda mi się rozpętać jakąś burzę,
      bo to co spotyka mnie ostatnimi czasy, przerasta mnie zdecydowanie, a myślę, że
      ten problem dotyczy nie tylko mnie ale i większej liczby matek. Powiedzcie mi,
      jak to możliwe, że w największym polskim mieście nikt nie myśli o matkach z
      dziećmi? Nie mówię już o tym, bo to norma, że jeśli chcę zabrać moje bliźniaki z
      wózkiem na jakiś dłuższy spacer po mieście, to rzadko kiedy udaje mi się trafić
      na tramwaj do którego będę mogła wsiąść bez pomocy obcych, ale o tym jak reagują
      na to ludzie... bądźcie choć trochę życzliwsi...
      • orchiiddka Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 17:22
        doskonale Cie rozumiem, wladowanie sie do tramwaju problem, ale jeszcze wiekszy
        problem maja kierowcy autobusow z podjechaniem pod kraweznik, norma jest taka,
        ze rozkraczam sie z wozkiem pomiedzy autobusem i kraweznikiem i glupio sie
        usmiecham do ludzi, ja nie wiem, moze ktos zwroci na to uwage wreszcie, albo
        chociaz czasem moglby pomoc a nie tylko sie gapic
        • grazka.mezatka Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 17:40
          Tak, to zdecydowanie jest problem, ale chyba nie jest tak zle, bo z tego co tu
          pisza
          interia360.pl/polska/artykul/warszawa-przyjazna-dzieciom-o-ile-sa-niewidzialne-a-najlepiej-gdy-nie-ma-ich-wcale,15490
          to cos jednak sie dzieje w tym kierunku :)
          • orchiiddka Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 17:50
            no tak, ale to kropla w morzu potrzeb, nie kazdego stac na przeprowadzke
      • joanna182-0 Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 19:06
        to bardzo dobrze, że maluchy zabierasz na spacery, a to że masz
        bliźniaki to po prostu podwójne szczęście. Ta babcia chyba nie
        pamięta jak ona miała małe dzieci. nie przejmuj się nimi. Ja
        ostatnio jechała z taką babcią co miała ze sobą dwie mega torby.
        Pilnowała ich tak jakby były cale wypchane pieniędzmi. Oczywiście
        zajęła miejscówkę siedząc i torby obok siebie tak, że przejście w
        większości zablokowała. Ja że szczupła jestem to się na chama jakoś
        przedostałam ,ale jak na mnie spojrzała jakby miała jej tą torbę
        ukraść. Na następnym razem jak jakaś babcia zwróci ci uwagę
        odpowiedz jej coś tak żeby wody w usta nabrała.
        • nangaparbat3 Joanno, ileż 08.11.08, 09:47
          Ilez tych babci masz? trudno pojac - chyba że miałas wielu tatusiów.
          • joanna182-0 Re: Joanno, ileż 08.11.08, 11:00
            niestety babci nie mam już żadnej :(((. Chodzi mi o inne stare
            babsztyle. Może teraz już rozumiesz!!!
            • kot_behemot8 Re: Joanno, ileż 08.11.08, 11:38
              joanna182-0 napisała:

              > niestety babci nie mam już żadnej :(((. Chodzi mi o inne stare
              > babsztyle. Może teraz już rozumiesz!!!


              Ona juz zrozumiała. Za to ty zrozumiesz dopiero za jakies 30-40 lat,
              gdy to ciebie jakaś obca panna nazwie "babcią" (a w celu wyjasnienia
              sprecyzuje na "starego babsztyla")
              Juz słysze te twoje przyszłe wyrzekania na chamstwo współczesnej
              młodzieży:))
              • joanna182-0 Re: Joanno, ileż 08.11.08, 11:44
                a może ja nie zamierzam być w przyszłości mamą/babcią. jak na razie
                jak ktoś moją mamę nazwie babcią to moja mam mówi: przepraszam
                bardzo, ale babcią to ja jeszcze nie jestem.
                • kot_behemot8 Re: Joanno, ileż 08.11.08, 11:50
                  To dlaczego nazywasz babciami obce ci kobiety o których nie wiesz
                  czy mają dzieci/wnuki?
                  • joanna182-0 Re: Joanno, ileż 08.11.08, 13:16
                    bo ładniej to brzmi, ale dla Ciebie mogę to zmienić i pisać struchy
                    lub wredne babska
                    • Gość: mysz Re: Joanno, ileż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 15:07
                      a nie moznaby zwracac sie do nich per 'presze pani'?
                      • Gość: mysz Re: Joanno, ileż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 15:07
                        literowka niechcacy
            • Gość: zapa Re: qwskie scierwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 10:02
              joanna182-0 napisała:

              > niestety babci nie mam już żadnej :(((. Chodzi mi o inne stare
              > babsztyle. Może teraz już rozumiesz!!!

              qwskie scierwo z ciebie i glupie, ze strach ogarnia.strach to
              malo, przerazenie.
              • simple_woman Re: qwskie scierwo 16.11.08, 16:00
                O, dżentelmen prawdziwy :).
      • tabor.marek Re: staruszki w autobusach 07.11.08, 09:23
        no już tak nie lamentujcie, ja sam pomagam i często widzę pomagających, więc nie
        jest tak źle :)
        • matkadesperatka Re: staruszki w autobusach 07.11.08, 10:21
          Przykro mi, ale ja Cie chyba nigdy nie spotkałam.
    • brum.pl1 Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 17:37
      Jak chcesz dupsko rozpłaszczyć, to sobie kup samochód. Jak masz podszewkę w
      kieszeni i jeździsz autobusem, to masz obowiązek ustąpić miejsca starszej
      osobie. Obowiązek wynikający z kultury osobistej. Nie dość, że nie ustąpiłeś
      miejsca, nie dość, że nazywasz starszą kobietę staruchą, nie dość że wyskoczyłeś
      z bezczelnym tekstem o kropelkach to jeszcze się tu chwalisz. A powinieneś się
      wstydzić!
      • migreniasta Brumie to jak grochem o ścianę 06.11.08, 17:41
        On Twój wywód potraktuje jak niezrozumiały bełkot.Lepiej napisać tak:
        Wypad z baru bo szamot styram aż chrupawki zbastujesz!
        • brum.pl1 Re: Brumie to jak grochem o ścianę 06.11.08, 17:50
          Najważniejsze, że ty stoisz po mojej stronie...
          Czuję się dumny jak paw, a cieszę się jak diabli.
          • migreniasta Re: Brumie to jak grochem o ścianę 06.11.08, 18:22
            Częstokroć tam stałam Brumie tylko jakbyś tego nie zauważał ..nad czym ubolewam
            i łkam po nocach.
            • brum.pl1 Re: Brumie to jak grochem o ścianę 06.11.08, 18:35
              Bo taki chamski sznurek ze mnie. Ale naprawię ten błąd. Osuszę twoje łzy,
              przytulę, ....
              Czy sznur pereł wystarczy na przeprosiny?
      • zzyzx Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 19:30
        Jak sobie wszyscy będą dupska samochodami wozić to już nikt nigdzie nie dojedzie.

        A starucha może POPROSIĆ o ustąpienie jej miejsca i wówczas może jej się go
        ustąpi. Jeżeli staje i dyszy to jej problem.
        • brum.pl1 Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 19:48
          Na drzwiach pojazdów komunikacji miejskiej, i nie tylko miejskiej, powinien być
          umieszczony napis: chamom wstęp wzbroniony. Jeśli jednak jakiemuś chamowi uda
          się wejść do środka i się po chamsku zachowuje to niezależnie od jego wieku,
          powinien być z niego wyrzucony jak pies. Niech pedałuje pieszo. Może się czegoś
          w końcu nauczy. I nie będzie pierniczył chamskich tekstów w rodzaju:
          "A starucha może POPROSIĆ o ustąpienie jej miejsca i wówczas może jej się go
          ustąpi. Jeżeli staje i dyszy to jej problem".
          Dobrze wychowanego młodego człowieka nie trzeba prosić o ustąpienie miejsca. On
          sam na widok starszej osoby wstaje i ustępuje jej miejsca. Chama trzeba prosić.
          • zzyzx Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 20:26
            brum.pl1 napisał:
            > Na drzwiach pojazdów komunikacji miejskiej, i nie tylko miejskiej, powinien być
            > umieszczony napis: chamom wstęp wzbroniony.

            Jestem za - rozwiąże to problem chamskich staruszek i staruszków (oni też nie są
            święci).
          • hamerykanka Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 20:41
            dobrze wychowana staruszka poprosi o ustapienie i podziekuje
            po. .Niie kazdy ma oczy w plecach i na kazdym przystanku rozglada
            sie komu ustapic.
            • joanna182-0 Re: staruszki w autobusach 07.11.08, 13:06
              racja
              • kot_behemot8 Re: staruszki w autobusach 07.11.08, 13:44
                A skąd wiadomo, że tamta chciała w ogóle usiąść? Z opisu wynika, że
                po prostu sobie stała i niczego się nie domagała. Najwyraźniej
                cierpicie na jakąś obsesję staruszek i wydaje się wam, że one nie
                mają nic innego do roboty niż na was polować. To się chyba nazywa
                psychoza maniakalna;)
                • joanna182-0 Re: staruszki w autobusach 07.11.08, 14:15

                  A ja widzę, że zaciekle bronisz moherowych beretów. Babcie co
                  niektóre naprawdę są wredne i potrafią bluźnić lepiej od niejednej
                  młode osoby. Wystarczy wybrać się na zjazd zwolenników Radia Maryja
                  i pokazać się z mikrofonem innej stacji radia Maryja czy TV trwam.
                  Taka osoba zostanie wyzwana, a jak będzie padać to i pewnie
                  parasolką się dostanie.
                  • kot_behemot8 Re: staruszki w autobusach 07.11.08, 19:28
                    Widzisz to co chcesz widzieć. Radziłabym jednak byś proces
                    wyciągania wniosków zaczeła od dokładnego przeczytania tekstu o
                    którym rozmawiamy a w którym jakoś nie widzę nic o waleniu
                    parasolką, bluzganiu i wyzywaniu.
                    Jest tylko sapiąca, pewno zmęczona albo chora na astmę starsza
                    kobieta i gburowaty, głupawo dowcipkujący młodzian.
                    Jeśli ty od innej staruszki zarobiłaś parasolką, to głęboko
                    współczuję, ale jaki twoja trauma ma związek z opisywaną sprawą?
                    • nangaparbat3 KOtku Behemotku 08.11.08, 09:52
                      A Ty naprawdę wierzysz, ze on sie tak zachowal? Mnie się to jednak w głowie nie
                      mieści i podejrzewam, ze stres wywołany poczuciem winy, ze miejsca nie ustąpil
                      (albo frustrację spowodowaną ostatecznym ustapieniem miejsca starszej pani,
                      chooc nie chcial) rozladowuje na forum snujac marzenia. Tak myslę.
                    • joanna182-0 Re: staruszki w autobusach 08.11.08, 11:04
                      chodzi mi o to, ze ilekroć jadę autobusem i obserwuję ludzi to ze
                      starszych osób chce mi się śmiać. Ostatnio jedna starsza pani pchała
                      się przez cały autobus by sobie usiąść. Usiadła i co musiała już
                      wstawać, bo był je przystanek (jechała tylko jeden przystanek), ale
                      usiąść chodź na sekundę musiała
                      • cartahena Re: staruszki w autobusach 08.11.08, 11:52
                        Widac, ze nie mialas do czynienia z bliskimi starymi ludzmi. Ja
                        niedawno pochowalam obie babcie. Dozyly ponad 90. lat. Obserwowalam
                        wiec ich zmagania ze staroscia. Obie dosc dlugo byly bardzo sprawne
                        fizycznie i umyslowo, ale w pewnym momencie starosc dala o sobie
                        znac. Nie zrozumiesz nigdy zachowania, postepowania starych ludzi,
                        bo jestes mloda i pewne rzeczy nigdy Ci do glowy nie przyjda.
                        Dlatego, nie komentuj jakiegos zachowania staruszki, ktore wydaje Ci
                        sie nieracjonalnie, poniewaz ty myslisz zupelnie innymi kategoriami.
                        Radze, dla zwiekszenia swojej empatii, zaprzyjaznic sie z jakas
                        starsza osoba, troche jej pomoc, porozmawiac. Mam nadzieje, ze wtedy
                        przejrzysz na oczy i nie bedziesz nonsensow wypisywac na forum :-).
                        • joanna182-0 Re: staruszki w autobusach 08.11.08, 13:27
                          Jak możesz tak pisać skoro nic o moim życiu nie wiem. Niestety
                          znałam tylko jedną babcię, bo drugiej nie pamiętam (zmarła jak miała
                          2 latka), a dziadkowie zmarli zanim się urodziłam. Jedną babcię
                          znałam doskonale. Do 84 lat była bardzo sprawna, ale szybko
                          podupadła na zdrowiu i musieliśmy się nią zająć. Było to jak byłam w
                          3 klasie liceum (wtedy jeszcze liceum było 4 letnie). Pamiętam, że
                          co drugi dzień opiekowałam się babcią na zmianę z tatą, bo mama
                          niestety musiał chodzić codziennie do pracy, a brat był w klasie
                          maturalnej i musiał się uczyć. W sumie opiekowała się babcią dość
                          intensywnie przez ponad pół roku, szkołę bardzo dużo i często
                          opuszczałam. Więc nie pisz mi, że nie miałam do czynienia z bliskimi
                          starszymi ludźmi i doskonale widział jak moja babcia podupada na
                          zdrowiu.

                          Niestety w życiu codziennym spotykam się często ze cwaniactwem ze
                          strony starszych osób. Chociażby w przychodni. Jak każdy zapisuje
                          się na godzinę do lekarza, jakaś starsza osoba ma wizytę później niż
                          ja to dlaczego ja mam jej ustąpić i przepuścić jak ma wyznaczoną
                          godzinę wizyty, a przyszła sobie 2 godziny wcześniej???
                          • cartahena Re: staruszki w autobusach 08.11.08, 14:28
                            W takim razie podziwiam Cie za opieke nad babcia, jak bylas
                            licealistka.
                            Starzy ludzie sa oczywiscie rozni, ale sami nie wiemy, jak w ich
                            wieku bedziemy sie zachowywac. W zwiazku z tym apeluje o wiecej
                            tolerancji i uprzejmosci.
                            • joanna182-0 Re: staruszki w autobusach 08.11.08, 14:43
                              dla wpychających się beszczenie w kolejki czy to w sklepie czy w
                              przychodniu nigdy nie będę tolerancyjna i uprzejma.
                              • jdbad Re: staruszki w autobusach 08.11.08, 14:47
                                Zapomniałaś dodać,że bez wględu na wiek.:)

                                joanna182-0 napisała:

                                > dla wpychających się beZczelnie w kolejki czy to w sklepie czy w
                                > przychodniu nigdy nie będę tolerancyjna i uprzejma.
                                • joanna182-0 Re: staruszki w autobusach 10.11.08, 10:42
                                  oczywiście, że bez względu na wiek
        • kot_behemot8 Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 19:51
          zzyzx napisał:

          > Jak sobie wszyscy będą dupska samochodami wozić to już nikt
          nigdzie nie dojedzi
          > e.
          >
          > A starucha może POPROSIĆ o ustąpienie jej miejsca i wówczas może
          jej się go
          > ustąpi. Jeżeli staje i dyszy to jej problem.
          >

          Jej problemem był raczej "dowcipny" młodzian który nie potrafił
          ugryźć się w język i koniecznie musiał to jej sapanie skomentować.
          • zzyzx Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 20:25
            Ale to ona jego zaczepiła, a nie on ją.
            • kot_behemot8 Re: staruszki w autobusach 07.11.08, 09:56
              zzyzx napisał:

              > Ale to ona jego zaczepiła, a nie on ją.


              Wręcz przeciwnie - przeczytaj jeszcze raz co dowcipny młodzian
              napisał. Staruszka tylko sobie koło niego staneła i "dyszała". I to
              własnie owo dyszenie zostało jej poczytane za złe a młodzian uznał
              że koniecznie musi błysnąć dowcipem o kropelkach. A przecież starsze
              osoby dyszą z najróżniejszych powodów - astma, zwłóknienia, słabe
              serce, nadwaga itd. Zachowanie młodziana było bezdyskusyjnie
              chamskie i to niezależnie od kwestii ustępowania miejsca - bo w tej
              sprawie rozumiem, ze mozna miec różne opinie i tutaj jak najbardziej
              jest pole do dyskusji. Ale właśnie ta jego zaczepka była chamska - a
              chwalenie się nią to już w ogóle jakieś kuriozum obyczajowe.
              >
              • zzyzx Re: staruszki w autobusach 07.11.08, 20:28
                Przeczytałem dokładnie i sprawa wydaje mi się być kompletnie jasna - starucha
                upatrzyła sobie miejsce przez całą długość autobusu i sapaniem chciała wymusić
                sobie jego zwolnienie.
                • kot_behemot8 Re: staruszki w autobusach 08.11.08, 09:27
                  sapaniem chciała wymusić
                  > sobie jego zwolnienie.

                  Staruszki to zakały społeczeństwa. Nie dość, że wymuszają sapaniem,
                  to co bezczelniejsze umierają wymuszając zasiłek pogrzebowy.
                  A niewinna młodzież musi na to patrzeć, straszne...
                  ;))
                  • joanna182-0 Re: staruszki w autobusach 08.11.08, 11:06

                    niektóre to sobie choroby wymyślają i uważają, że lepiej wiedzą co
                    im dolega od lekarzy.
                    • kot_behemot8 Re: staruszki w autobusach 08.11.08, 11:35
                      joanna182-0 napisała:

                      >
                      > niektóre to sobie choroby wymyślają i uważają, że lepiej wiedzą co
                      > im dolega od lekarzy.


                      A niektóre chorują naprawdę. Ciebie też może to spotkać - bo tak już
                      w życiu jest, że na starość choruje się częściej niż w młodości.
                      Swoją drogą, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że sposób w jaki oceniasz
                      innych ludzi jest niezwykle zbliżony do tego co sama utożsamiasz z
                      mentalnością "staruch". Popatrz sobie krytycznie na swój tekst i
                      porównaj go choćby z takim:

                      "a bo ci młodzi to pani kochana sami sobie problemy wymyslają, bo
                      robić im się nie chce i wydaje im się, że są mądrzejsi od wszystkich"


                      Uważaj, starość to stan umysłu i zaczyna się w głowie, nie na
                      twarzy...
    • joanna182-0 Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 18:49
      nie ma. raz jedna nade mną sapała by sobie usiąść, a w autobusie
      było 5 osób i miejsc siedzących do wyboru do koloru
      • kot_behemot8 Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 18:58
        A skąd wiesz, że sapała w celu wymuszenia na tobie ustąpienia jej
        miejsca? Zaś jeśli sapanie przeszkadzało ci z powodów estetycznych,
        to chyba mogłas się przesiąść najedno z tych licznych wolnych
        miejsc, nie?
    • kot_behemot8 Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 18:56
      Czasy nam na psy zeszły. Kiedyś jakby gó...arz tak sie do starszej
      osoby odezwał, to zaraz by się znalazło paru mężczyzn którzy by go
      na kopach wyrzucili z tramwaju i grzecznie poinformowali żeby zaczął
      jeździć inną linią bo za siebie nie ręczą jak go zobaczą następnym
      razem.
      A ten tutaj prosze, jeszcze z siebie dumny.
      Słaba pociecha, że za 50 lat jak obecny gó...arz sam będzie miał
      astmę i chore serce, to inny chamowaty młodzian zamiast ustąpic mu
      miejsca rzuci rechotliwie jakimś rynsztokowym dowcipasem o sapiących
      staruchach a reszta tramwaju będzie rechotała razem z nim.
      • Gość: Maciej Re: staruszki w autobusach IP: *.gdynia.mm.pl 07.11.08, 21:01
        to zaraz by się znalazło paru mężczyzn którzy by go
        > na kopach wyrzucili z tramwaju

        A kobiet nie? Cóż za dyskryminacja!
      • aguszak1 Re: staruszki w autobusach 12.11.08, 17:05
        kot_behemot8 napisała:

        > Czasy nam na psy zeszły. Kiedyś jakby gó...arz tak sie do starszej
        > osoby odezwał, to zaraz by się znalazło paru mężczyzn którzy by go
        > na kopach wyrzucili z tramwaju i grzecznie poinformowali żeby zaczął
        > jeździć inną linią bo za siebie nie ręczą jak go zobaczą następnym
        > razem.

        Kiedyś to nikt z młodzieży i młodszych osób nie pisnął nawet słowa, bo tak
        wszyscy byli ćwiczeni przez starszych, żeby nie powiedziec terrozryzowani. Młoda
        zmęczona kobieta albo chłopak był zwyzywany od krów, tylko dlatego że nie
        zreflektował sie w porę, że ma energicznego dziadka obok, który domaga się
        siedzenia.
      • kochanica-francuza Re: staruszki w autobusach 15.11.08, 16:54
        Za 50 lat, drogi kocie behemocie, przy tym tempie chamienia, to ówże dzisiejszy
        młodzian, będący za 50 lat staruszkiem, zostanie skopany za chamskie sapanie.
    • anngell4 Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 19:15
      ja cie mariusz popieram :) a tych co tak chwala te babki nie rozumiem :) idzie sie porzadnie wkurzyc patrzac na opinie niektorych osob na ten temat :) ale widocznie maja takie zdanie po wysokiej wyplacie od babci, kiedy przyjdzie renta :D wszystko wszystkim. szanuje ludzi i sama czesto ustepuje m-ca starszym jak widze ze rzeczywiscie nie ma gdzie usiasc i ktos starszy stoi. ale... jak stara babka na przystanku probuje mi wlozyc reke do torebki i mnie okrasc to juz przesada... a potem slychac: "jaka ta mlodziez w dzisiajszych czasach zle wychowana" :] a stare babcie biedne :) ble ble ble :) wrzuccie na luz ;)
      • Gość: kati Re: staruszki w autobusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 19:25
        A kogo próbowała okraść ta o której jest ten wątek?
      • kot_behemot8 Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 19:53
        Ano widzisz, takie jest życie. Ty masz staruszki tam gdzie twój
        sąsiad (ten od kopcącego komina) ma ciebie.
        Czyli tam gdzie słońce nie dochodzi.
        Albo po prostu w (..autocenzura..)
        • anngell4 Re: staruszki w autobusach 07.11.08, 18:15
          tylko widzisz.. jest jedna mala roznica.. nie lubie ludzi falszywych.. a znam kilka przykladow, ze "babcie z rogami" udawaja niewinne schorowane "stworzonka", ktorym wszyscy musza pomagac...

          mimo to sa wyjatki :] i co do tych wyjatkow nic nie mam.. trzeba sobie wzajemnie pomagac i byc zyczliwym.. inaczej swiat zglupieje do reszty ;)
    • zzyzx Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 19:32
      Śmiałeś wyrazić się negatywnie o Starszej Osobie. Biada Ci, och, biada...

      Też mnie często autobusowe babcie denerwują.
      • Gość: ja Re: staruszki w autobusach IP: *.bb.sky.com 06.11.08, 19:55
        racja
    • 10iwonka10 Re: staruszki w autobusach 06.11.08, 21:40
      Ksiazke czytales czy raczej zdjecia golych panienek w playboyu
      ogladales?
    • cartahena Re: staruszki w autobusach 07.11.08, 00:08
      Dno, chlopczyku, to jestes ty. Albo to jakas podpucha na forum, albo
      jakis kompletnie niedojrzaly emocjonalnie cwaniaczek sie odezwal.
      Swojej babce tez pewnie bys nie ustapil miejsca, tylko tekst z
      kropelkami zasunal? A matke, to bys chyba kopnal w pupe, zeby jak
      najdalej od ciebie sie znalazla w autobusie?
      Nie gratuluje wychowania synalka twojej matce i ojcu.
    • wuzet21 Re: staruszki w autobusach 07.11.08, 19:22
      Być może głąbie, Ty kiedyś też będziesz staruszkiem, i będziesz sapał
    • dwa-filary Re: staruszki w autobusach 07.11.08, 20:15
      mariusz.obierek napisał:

      > to juz po prosto dno. wsiadam dzisiaj do autobusu na petli, siadam sobie
      > spokojnie i zaczynam czytac ksiazke, w autobusie jest juz tloczno, a ja widze
      > katem oka ze przez caly autobus pcha sie jakas starucha, staje nade mna i
      > zaczyna sapac, wtedy ja pytam czy moze podac babci jakis kropelki bo babcia
      > taka slaba, na co ona ze co ja sobie wyobrazam itp. czy dla nich nie ma ratunku
      > ?

      Ty też kiedyś będziesz stary,a po twoim zachowaniu mogę sadzić ,że twoje dziecko nie zaproponuje ci nawet tych wirtualnych kropelek.Dureń jesteś i takim zostaniesz.
      • minniemouse Re: staruszki w autobusach 08.11.08, 03:09
        a tak apropos tych wozkow z zakupami - nie mozna takiej babci glosno
        a zdecydowanie i GRZECZNIE powiedziec "czy moze pani ten wozek
        przestawic bo blokuje wszystkim przejscie?"

        a w ogole to od czego macie kierowcow - przeciez oni powinni miec
        autorytet i trzymac porzadek w swoim 'powozie' i zalecic babci tak
        usiasc z wozkiem aby innym nie przeszkadzala.
        jakies wieksze zmiany by sie wam przydaly..

        Minnie
        • kot_behemot8 Re: staruszki w autobusach 08.11.08, 09:34
          No właśnie, też tego nie rozumiem. Ja zawsze po prostu proszę o
          przesunięcie bagażu blokującego przejście czy zajmującego miejsce
          siedzące - bo i to się zdarza. I pewno innymi autobusami jeżdżę, bo
          jednak częśćiej niż "babcie" przejście zawalają młodzieńcy z
          plecakami (np dwóch gada w przjściu, plecaki na plecach, za cholerę
          przejść nie można...) oraz ludzie w różnym wieku wiozący coś dużego.
          Acha, nigdy nikt mi nie odmówił gdy prosiłam zawalidrogę o
          przesuniecie bagażu. Babcie też;)
        • nangaparbat3 Re: staruszki w autobusach 08.11.08, 09:57
          minniemouse napisała:

          > a tak apropos tych wozkow z zakupami - nie mozna takiej babci glosno
          > a zdecydowanie i GRZECZNIE powiedziec "czy moze pani ten wozek
          > przestawic bo blokuje wszystkim przejscie?"
          >
          Wolałabym: czy pozwoli pani, ze przesuniemy wozek tu obok, bedzie latwiej
          przechodzic?
    • leon.leo Re: staruszki w autobusach 08.11.08, 19:40
      mariusz.obierek napisał:
      czy dla nich nie ma ratunku

      jest ratunek- ustąpić.
      • zwierze_futerkowe Re: staruszki w autobusach 09.11.08, 20:30
        Wyjaśnijmy sobie jedną rzecz, bo chyba sporo ludzi myli pojęcia. Są siedzenia
        specjalnie oznaczone jako miejsce dla inwalidy lub matki z dzieckiem na ręku, i
        z takiego miejsca faktycznie jest OBOWIĄZEK ustąpić, gdy pojawia się osoba
        uprawiona do jego zajęcia. Przy czym UWAGA! inwalida to niekoniecznie staruszka.
        Nastolatka o kuli też ma pełne prawo na tym miejscu siedzieć.
        Ustąpienie każdego innego miejsca jest tylko i wyłącznie uprzejmością
        wyświadczaną tzw. bliźniemu. Mnie się np. zdarzyło niedawno ustąpić pani w moim
        wieku (dawno nie -naście, ale do staruszki daleko), która w tłoku rozpaczliwie
        balansowała blachą z ciastem. Ustąpienie osobie o kuli czy z ręką w gipsie,
        niezależnie od wieku, też nie podlega dyskusji. Natomiast agresywna postawa
        roszczeniowa, czy to staruszek, czy kobiet w ciąży, spotyka się z mojej strony
        ze zdecydowanym oporem. Biernym. Siedzę sobie i już.
        • jdbad Re: staruszki w autobusach 09.11.08, 20:35
          Jak wygląda ta agresywna postawa roszczeniowa?
          • nangaparbat3 Re: staruszki w autobusach 09.11.08, 22:08
            jdbad napisała:

            > Jak wygląda ta agresywna postawa roszczeniowa?
            >
            No jak to? Każdy wie - na lokomotywę.
            Stoi i sapie.
            • jdbad Re: staruszki w autobusach 09.11.08, 22:12
              Nie spotkałam. :) Kobiety przy nadziei też?
              • nangaparbat3 Re: staruszki w autobusach 09.11.08, 22:51
                Przy nadziei to jeszcze żar z rozgrzanego ich brzucha bucha.
                To zagrozenie dla spokojnych pasażerów i powinno sie tego w ogole do autobusow
                nie wpuszczac.
              • zwierze_futerkowe Re: staruszki w autobusach 09.11.08, 22:51
                Nie. Kobiety przy nadziei trącają brzuchem. Najczęściej w głowę osoby siedzącej.

                Agresywna postawa roszczeniowa staruszek też czasem polega na napieraniu ciałem,
                ale najczęściej na rzucanych w przestrzeń komentarzach, że matka nie wychowała,
                że skąd "to" do Warszawy przyjechało, że "poczekaj, też będziesz stara"... przez
                ten czas zdążyłyby już 15 razy poprosić kogoś o ustąpienie miejsca, ale nie,
                słowo "proszę" przez gardło im nie przejdzie, no bo jak to ONA ma prosić???
                Kiedy ONA wsiada, cały tramwaj ma stać na baczność, aż ONA wybierze sobie
                miejsce. Ach, kapitalna rzecz mi się przypomniała. Kiedyś byłam świadkiem, jak
                jedna zaczęła wzdychać, że ona w Powstaniu walczyła, a tu... i w tym momencie
                jakiś gość spytał dosyć głośno: "A po której stronie?". :)

                Moim zdaniem, osoba, która naprawdę potrzebuje usiąść, bo np. źle się czuje,
                zawsze poprosi o miejsce. A tym wszystkim pańciom, które sapią, narzekają na
                "dzisiejszą młodzież" itp., tak naprawdę wcale nie chodzi o miejsce siedzące.
                One chcą zaistnieć i pokazać, jak im jest źle. Albo po prostu kogoś zmieszać z
                błotem. Ot, taka rozrywka.
                • jdbad Re: staruszki w autobusach 10.11.08, 06:57
                  Czyli proponujesz zakaz korzystania z autobusow, bo trącają brzuchem?
                  To może jednak łatwiej ruszyć cztery litery i po prostu ustąpić
                  miejsce?

                  zwierze_futerkowe napisała:

                  > Nie. Kobiety przy nadziei trącają brzuchem. Najczęściej w głowę
                  osoby siedzącej
                  • zwierze_futerkowe Re: staruszki w autobusach 10.11.08, 17:25
                    jdbad napisała:

                    > To może jednak łatwiej ruszyć cztery litery i po prostu ustąpić
                    > miejsce?

                    A może jednak łatwiej by było - zamiast szturchać, wzdychać i patrzeć wymownie -
                    powiedzieć grzecznie "proszę"?
                    Albo zamiast pluć jadem w upatrzoną "ofiarę", powiedzieć głośno: "Czy ktoś z
                    państwa mógłby mi ustąpić miejsca?". I oczywiście nie zapomnieć potem o
                    podziękowaniu.
                    • nangaparbat3 Re: staruszki w autobusach 12.11.08, 16:28
                      A moze by tak ruszyc te slynna dupę już w momencie, kiedy widzisz starszą osobę
                      wsiadajacą do autobusu, nie oglądajac sie na innych, i na tyle wczesnie, by
                      nawet nie wiedziala, ze jej ustępujesz?
                      Ktos kiedys powiedzial: niech nie wie lewica twoja, co czyni prawica - a szlo o
                      sytuacje analogiczną.
                      • aguszak1 Re: staruszki w autobusach 12.11.08, 16:55
                        Charczenie, napieranie, wpatrywanie się z wściekłością w pasażera-należy do
                        niewerbalnych oznak wymuszenia miejsca siedzącego.
                        Werbalnie zamiast słowa proszę często słyszy się najpierw lamet: jaka ta
                        dzisiejsza młodzież nie wychowana, jaki to człowiek nie schorowany...

                        Czy ludzi starszych również nie obowiązuje kindersztuba?
                        Wystarczy powiedzieć proszę, nie znają tego słowa? To źle o nich świadczy. Mówi
                        to także o tym, ze za młody też się tak zachowywali.
                        Nawet gdy ktoś jest wgapiony w okno, albo nie miał ochoty ustąpić, to nie
                        oznacza, że należy szturchać, wzdychać. Co to za wychowanie?

                        Co sobie taka babcia jak z wątku ma wyobrazić? Dobre wychowanie obowiązuje
                        wszystkich.


                        • aguszak1 Re: staruszki w autobusach 12.11.08, 16:57
                          Widzę, ze często osoby starsze nie powiedzą nawet dziękuję, komuś kto ustępuje
                          im miejsca. Jakby im się należało.
                          • joanna182-0 Re: staruszki w autobusach 12.11.08, 17:06
                            a co powiesz na to, że jakaś starsza pani za ramię cię szarpię,
                            odwracasz się, a ona, ze chciała sobie TU usiąść. dodam, ze autobus
                            był pusty. to się nazywa chamstwo.
                          • nangaparbat3 Re: staruszki w autobusach 12.11.08, 19:06
                            aguszak1 napisała:

                            > Widzę, ze często osoby starsze nie powiedzą nawet dziękuję, komuś kto ustępuje
                            > im miejsca. Jakby im się należało.

                            Bo im sie po prostu nalezy.
                            Twojej babci też (Tej o ktorej piszesz powyzej.)
                            • aguszak1 Re: staruszki w autobusach 12.11.08, 21:03
                              Dlaczego im się należy? Każdy jest pasażerem i tylko z dobrej woli można komuś
                              ustąpić miejsca. To o czym piszesz to postawa roszczeniowa.
                              • nangaparbat3 Re: staruszki w autobusach 13.11.08, 10:56
                                aguszak1 napisała:

                                > Dlaczego im się należy? Każdy jest pasażerem i tylko z dobrej woli można komuś
                                > ustąpić miejsca. To o czym piszesz to postawa roszczeniowa.

                                Ustepowanie miejsca starszej/chorej/ciezarnej/z małym dzieckiem/trzymajacej
                                niewygodny pakunek/czy chocby wygladajacej na bardzo zmeczoną - osobie to
                                postawa roszczeniowa?
                                Myślalam, ze to:
                                odruch zwyklej ludzkiej zyczliwosci
                                działanie podyktowane empatią
                                postepowanie zgodne z zasadami czegoś, co kiedys istnialo jako "dobre wychowanie"
                                A tu słyszę, ze to postawa roszczeniowa.
                                Hm.
                                • zzyzx Re: staruszki w autobusach 15.11.08, 12:14
                                  Pomyliłaś strony. To te staruszki prezentują postawę roszczeniową, nie im
                                  (nie)ustępujący.
                                  • nangaparbat3 Re: staruszki w autobusach 15.11.08, 18:05
                                    To był zart.
                                    • zzyzx Re: staruszki w autobusach 15.11.08, 21:57
                                      Nawet żarty muszą mieć jakiś sens.
                                      • nangaparbat3 Re: staruszki w autobusach 16.11.08, 00:53
                                        zzyzx napisał:

                                        > Nawet żarty muszą mieć jakiś sens.
                                        >

                                        A to pierwsze slysze.
    • Gość: Aggie Re: staruszki w autobusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 16:21
      Szkoda tylko, że "cwaniaczki" potrafią spytać, czy babci nie podać
      jakichś kropelek, ale spytać, czy by miejsca nie ustąpic, to już nie
      potrafią...
    • Gość: cholera....... Re: staruszki w autobusach IP: *.phils.uj.edu.pl 12.11.08, 17:23
      ty na powaznie to piszesz, czy to zmyślone..? bo moja kolezanka jechała
      autobusem z babcią i tej babci własnie dokładnie taki tekst facet
      powiedział..dokładnie taki. i ta jej babcia dostała zawału parę godzin pozniej,
      bardzo była zdenerwowana, cały czas o tym incydencie wspominała. i zmarła w
      szpitalu... :(
      • minniemouse Re: staruszki w autobusach 12.11.08, 22:01
        taaa rzeczywscie, kolezanka, kolezanki babcia itd... znajomy
        znajomego powiedzial znajomemu...

        Minnie
        • Gość: cholera...... Re: staruszki w autobusach IP: *.autocom.pl 12.11.08, 22:12
          wczesniej nie mogłam odpisac bo nie było mnie w domu.
          w zasadzie nie kolezanka, tylko przyjaciółka, mieszkamy zaraz obok siebie i stąd znam dosc dobrze rozwój wypadków... bardzo mnie zaskoczyło to, ze tutaj przeczytałam o podobnym przypadku bo to niekoniecznie przeciez musiała być ona.
          ale o tych kropelkach się zgadza.. :(
          • minniemouse Re: staruszki w autobusach 13.11.08, 22:29
            taaak, teraz to juz przyjaciolka :)


            ""ale o tych kropelkach się zgadza.. :( ""


            no rzeczywiscie - bardzo silna poszlaka!

            a tak a propos, czy ty zastanawialas sie kiedykolwiek co powoduje
            zawal?
            www.punktzdrowia.pl/choroby_dolegliwosci/choroby_ukladu_krazenia/zawal_serca/


            raczej trudno dostac zawalu tylko i wylacznie od niegrzecznej uwagi.


            Minnie
      • nangaparbat3 Re: staruszki w autobusach 13.11.08, 10:58
        No cóż, tamten dowcipkowicz miał fart, gdyby trafil na moja babcię, to on by po
        kropelkowym dowcipie zszedł, nie ona.
      • zwierze_futerkowe Re: staruszki w autobusach 13.11.08, 22:52
        No i mamy kolejną Urban Legend... Fajnie, takiej jeszcze nie słyszałam.
        • minniemouse Re: staruszki w autobusach 14.11.08, 01:21
          ""No i mamy kolejną Urban Legend...""

          jak ja nazwac? "wysiadka babci"?

          (z calym szacunkiem dla babc i w ogole starszych pan)

          Minnie
    • Gość: polak Prostaku byś ustąpił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.08, 13:26
      Człowiek nie mający szacunku dla sędziwych i starszych nie zasługuje
      nawet na sprawiedliwy wyrok
      • Gość: babcia Re: Prostaku byś ustąpił IP: *.chello.pl 14.11.08, 10:08
        nie wiem w jakim wieku są te babcie o których piszecie. Ale będzie nas jeszcze
        więcej jeżdzących w tych godzinach co wy. No bo jak trzeba bedzie pracować coraz
        dłużej, to coż mamy zrobić? Musimy do pracy dojechać. A te babcie z wózkami
        pełnymi zakupów to akurat nie jeżdzą w godzinach dojazdu do pracy. One jeżdzą
        wtedy, kiedy wy powinniście już być w pracy, a nie w autobusie. Fakt- sama się
        często dziwię za co i po co one robią tak duże zakupy. Ale przypuszczam, że
        robią to dla was. Dla tych młodych, którzy tak bronią swoich miejsc siedzących.
        I pomyslcie czasami, ze może wasza babcia jest w takiej samej sytuacji. A wy
        wymagacie, żeby wam zrobiła zakupy i jeszcze obiad ugotowała. Współczuję wam, że
        nie stać was na samochody i jesteście tak zmęczeni, że musicie siedzieć w
        autobusie, że tak daleko jezdzicie do pracy i że chociaż tak narzekacie na
        babcie, to jestescie szczęśliwi jak je macie i one mogą chować wasze dzieci.
        Przedszkola kosztują a babcia za darmo. Ale napiszcie też jak siedzicie i
        patrzycie w okna autobusu, żeby nie widzieć kobiety w ciąży. Przykre, ale im też
        nie ustępujecie. No bo już nie wspomnę o parach, gdzie chłopak siedzi a jego
        dziewczyna stoi i z nim rozmawia.Widać pozwala mu na to.Mężczyzna jej PAN.
        Ja Was rozumiem, takie czasy,ciężkie macie życie.Nie macie gdzie mieszkać /jak
        was babcia do siebie nie przyjmie/, a jak macie mieszkanie to płacicie kredyty i
        nie dojecie,albo nie to jecie i z sił opadacie - bo trzeba mieć na ratę. W pracy
        mało wam płacą, na wczasy was nie stać - no to chociaż posiedzcie w komunikacji
        miejskiej.Bo jak będzie sobota, to znów musicie jechać do marketów po tanią
        żywność itp.itd.A do emerytury, to pewnie nawet nie dożyjecie. Tylko Wam współczuć.
        • yoma Re: Prostaku byś ustąpił 14.11.08, 17:53
          Ósma rano to nie jest godzina dojazdu do pracy?

          Poza tym, droga Babciu, skończyły się czasy dymania na szóstą do fabryki, a na
          ósmą do biura. Różne są godziny pracy, oj różne.
        • joanna182-0 Re: Prostaku byś ustąpił 14.11.08, 18:02
          wszystko fajnie tylko niech jeszcze przechodzą na pasach dla
          pieszych, a nie byle gdzie przez ruchliwą ulicę. Dziś miałą taką
          sytuacjei nawet się nie obejrzała i sru na jezdnię.
          • Gość: kati Re: Prostaku byś ustąpił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 18:32
            Czy ty masz jakąś obsesje na punkcie babci? Gdzie nie stąpniesz, to
            zaraz na jakąś trafiasz i wszystkie oczywiście zachowują się głupio.
            Młodych ludzi głupio się zachowujących, np wbiegających bez
            patrzenia na jezdnię albo zawalających przejście plecakiem w
            autobusie w tym twoim dziwnym świecie nie ma?
            • yoma Re: Prostaku byś ustąpił 14.11.08, 18:51
              A wiesz, że jakoś mniej?

              Za to babcie mają przynajmniej jedną wielką pozytywną cechę. Jeszcze nie
              widziałam babci katującej współpasażerów umcyk umcyk.
              • Gość: babcia Re: Prostaku byś ustąpił IP: *.chello.pl 14.11.08, 19:57
                oj ymona współczuję ci. Tyle nienawiści do babć. Coś z Twoją rodziną było nie
                tak. Chyba Twoi rodzice mieli jakiś wielki żal do swoich. Bywa. Tylko dlaczego
                Tobie to "przekazali"? Porozmawiaj z mamą, może ci wyjaśni co nieco. Albo idż
                do terapeuty i wyleczy cię z jakiś dziwnych urazów z przeszłości. W innym
                wypadku możesz nie dożyć starości.
                • yoma Re: Prostaku byś ustąpił 14.11.08, 20:59
                  To do mnie? Ale ja nie jestem ymona...

                  No i macie Babcię. Człowiek do niej z uznaniem, a ona mu po rodzinie przejeżdża.
              • kochanica-francuza Re: Prostaku byś ustąpił 15.11.08, 17:00
                Dodam, że ja nie widziałam babci:

                - katującej pasażerów informacjami ze swojego życia zawodowego/osobistego

                a) wywrzaskiwanymi w komórę
                b) wywrzaskiwanymi do koleżanki

                - wybuchającej piskliwym śmiechem

                - rzucającej mięsem

                - sugerującej, że jakiejś innej babci należy dowalić, gdyż ma nie takie buty (a
                młodzież i owszem: ja bym przyp... temu Danielowi, on jest jakiś taki odj...any,
                takie ma buty)
                • kochanica-francuza Re: Prostaku byś ustąpił 15.11.08, 17:03
                  z wyjątkiem mojej własnej śp. babci - wybuchała piskliwym śmiechem, że szlag
                  trafiał - ale też raczej nie publicznie
                • yoma Re: Prostaku byś ustąpił 15.11.08, 18:02
                  Oj, mięsem, mięsem, i owszem

                  a co do informacji, to o swoich chorobach też owszem, głosem jekliwym.
                  • kochanica-francuza Re: Prostaku byś ustąpił 15.11.08, 18:49
                    yoma napisała:

                    > Oj, mięsem, mięsem, i owszem

                    Nieee. Mięsem, jak już, to chamskie dziadki stare, a nie babcie.




                    >
                    > a co do informacji, to o swoich chorobach też owszem, głosem jekliwym.
                • zzyzx Re: Prostaku byś ustąpił 15.11.08, 22:00
                  kochanica-francuza napisała:
                  > Dodam, że ja nie widziałam babci:
                  > - katującej pasażerów informacjami ze swojego życia zawodowego/osobistego

                  Naprawdę?
                  Muszę więc mieć straszliwego pecha co i rusz natykając się na staruszki (przeróżnego sortu, od przeuroczych po chamidła) z żarliwością wszystkim wokół opowiadających o swoim życiu, ze szczególnym uwzględnieniem problemów zdrowotnych.
        • Gość: jedynydorosły Re: Prostaku byś ustąpił IP: *.gprs.plus.pl 15.11.08, 00:10
          Szanowna Pani. Nie jest niczyją winą, że jest młody, ani niczyją zasługą, że
          jest stary. Nie jest też odwrotnie. Paradoks polega na tym, że większość
          piszących na tym wątku ma rację. Opisują przejawy chamstwa osób w różnym wieku.
          Zastrzegam, że nie jestem już młody, dobiegam 50-tki, a w masowej komunikacji z
          reguły stoję. Uznaję zasadę, że osobom starszym i o ograniczonej sprawności
          należy się ustąpić miejsca, ale...Byłem kiedyś świadkiem takiego zdarzenia: w
          autobusie dość ciasno, na jednym z siedzeń siedzi młody chłopak, trzyma na
          kolanach plecak. Obok STOI dziewczyna, też na oko ok. 20 lat, wesoło rozmawiają.
          Wchodzi pani po 60, ale jeszcze dziarska. Rzuca okiem, wypatruje najmłodszego
          siedzącego i prosto na niego. Staje obok młodych i ostentacyjnie dyszy. Po
          chwili zaczyna perorować o dzisiejszej młodzieży(bla, bla) Ktoś obok wtrąca
          bezpośrednio do chłopaka, że jest niewychowany. Chłopak z uśmiechem wstaje i
          mówi -proszę, niech pani spocznie. I nagle konsternacja- chłopak nie ma nogi od
          kolana.
          Towarzystwo "wychowawców" umilkło, ale nie padło żadne przepraszam. A
          najciekawsza była reakcja sapiącej baby. Po prostu z triumfalnym uśmieszkiem
          zajęła zwolnione miejsce. Tak więc proszę o nie osądzanie nikogo zbyt pochopnie.
          Chamstwo i cwaniactwo nie uznaje granic wiekowych.
          • Gość: babcia Re: Prostaku byś ustąpił IP: *.chello.pl 15.11.08, 03:12
            yoma - najserdeczniej Cię przepraszam - to nie powinno być do Ciebie. Wybaczysz
            tą pomyłkę? Za mało zwracałam uwagę na autorów a za dużo na treść.
            Widzisz tak to bywa z wiekiem. A pisałam akurat za Twoim postem i tak mi się
            zerkło. Wiesz oczy też nie takie. To dla mnie nauczka, że trzeba być bardziej
            uważną.
            • yoma Re: Prostaku byś ustąpił 15.11.08, 18:04
              Ależ nie ma sprawy, proszę szanownej Babci :)
          • Gość: babcia Re: Prostaku byś ustąpił IP: *.chello.pl 15.11.08, 03:24
            a Ty jedynydorosły, mogłeś to skomentować - tam w autobusie. Ale po co? Jak
            wszyscy byłeś cicho. Choć wcale Ci nie wierzę. Mimo wszystko jestem optymistką i
            uważam, że w autobusie na pewno znalazłby się ktoś, kto temu młodemu mężczyżnie
            ustąpiłby miejsca. Tak młody jak i "stary". Choć generalnie mężczyzni są
            bardziej oporni. I trudniej im się podnieść niż kobiecie.
            • zzyzx Re: Prostaku byś ustąpił 15.11.08, 12:22
              A skąd wiesz, że nie skomentował?

              Takiemu młodemu oczywiście miejsca bym ustąpił. Sapiącemu babsztylowi - nie.
            • Gość: jedynydorosły Re: Prostaku byś ustąpił IP: *.gprs.plus.pl 15.11.08, 18:40
              Jeśli nie zrozumiałaś morału tej opowieści, to pewnie już nie zrozumiesz. Twoją
              reakcją jest zaprzeczenie faktom i w dalszym ciągu ton pouczania do którego nic
              Cię nie upoważnia. Tobie się wydaje, że WIESZ i nie słuchasz głosu innych. Tak
              na marginesie- ten chłopak nie użalał się nad sobą, nie ŻĄDAŁ dla siebie
              miejsca, a całe zajście potraktował pobłażliwie i z humorem. Wyobraź sobie, że
              tak można. Na chamstwo nie zawsze i nie wszyscy reagują agresją.
              • kochanica-francuza Re: Prostaku byś ustąpił 15.11.08, 18:50
                Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

                > Jeśli nie zrozumiałaś morału tej opowieści, to pewnie już nie zrozumiesz. Twoją
                > reakcją jest zaprzeczenie faktom i w dalszym ciągu ton pouczania do którego nic
                > Cię nie upoważnia. Tobie się wydaje, że WIESZ i nie słuchasz głosu innych.

                yyy to do mnie?
                • Gość: jedynydorosły Re: Prostaku byś ustąpił IP: *.gprs.plus.pl 15.11.08, 18:57
                  Boże broń!. Co ci przyszło do głowy. To do Babci.
            • yoma Re: Prostaku byś ustąpił 15.11.08, 19:16
              Dlacvzego miałby komentować? Żeby cały autobus się gapił na chłopaka jak w zoo?
          • zwierze_futerkowe Re: Prostaku byś ustąpił 17.11.08, 23:47
            Ja też byłam kiedyś świadkiem bardzo przykrej sytuacji. W tramwaju jechały dwie
            młode kobiety, jedna siedziała, druga stała obok niej. Sądząc z rozmowy, były to
            koleżanki z pracy. Wsiadła energiczna starsza jejmość i oczywiście natychmiast
            wystartowała do tej siedzącej dziewczyny, domagając się miejsca (właśnie:
            domagając się, nie prosząc). Dziewczyna odpowiedziała grzecznie, że nie może
            stać, bo jest w ciąży. Jejmość bystrym okiem zlustrowała jej brzuch (który
            rzeczywiście nie wyglądał na ciążowy) i jak nie rozpuści jęzora! "W ciąży,
            taaak? To chyba od 10 minut? Pewnie ci się jeszcze nogi trzęsą, co?" - dalszy
            ciąg wywodów leciwej damy nie nadaje się do zacytowania, w każdym razie
            szczegółów anatomiczno-fizjologicznych było tam pełno. (Nawiasem mówiąc, co za
            paskudna maniera "tykania" przez ludzi starszych osób 20-30-letnich!) Dziewczyna
            siedziała cicho, ze łzami w oczach, po kilku przystankach wysiadła. Wtedy jej
            koleżanka odezwała się do agresywnej pani: "Tak, moja koleżanka jest w trzecim
            miesiącu ciąży i bardzo źle ją znosi, ma ciągle mdłości i zawroty głowy. Dlatego
            pani nie ustąpiła". Na to jejmość obrażonym tonem: "No to chyba mogła
            powiedzieć!". Co, przepraszam, miała jej ta dziewczyna powiedzieć??? Przecież
            wyraźnie mówiła, że jest w ciąży! Kartę ciąży miała wyjąć i pokazać, czy co?
            • estutweh Re: Prostaku byś ustąpił 18.11.08, 21:33
              "W ciąży, taaak? To chyba od 10 minut? Pewnie ci się jeszcze nogi trzęsą, co?"

              ten cytat to z urban legends, z watku jesli dobrze pamietam o przygodach w
              komunikacji miejskiej.
              • yoma Re: Prostaku byś ustąpił 18.11.08, 21:47
                No właśnie, widocznie jejmość znała urban legends.
              • Gość: jedynydorosły Re: Prostaku byś ustąpił IP: *.gprs.plus.pl 19.11.08, 09:25
                Mylisz się. To bardzo popularna chamska odzywka. Ja pierwszy raz słyszałem ją w
                latach 80-tych. Po wszystko stało się wtedy w gigantycznych kolejkach. Bez
                kolejki byli obsługiwani: kombatanci, inwalidzi, żołnierze służby czynnej, matki
                z dzieckiem na ręku, właśnie kobiety w ciąży i czort wie kto jeszcze(honorowi
                dawcy krwi?).Takiego chamstwa jak w tamtych czasach mam nadzieję nigdy więcej
                nie spotkać. Padały właśnie takie teksty jak ten o 10-cio minutowej ciąży, o
                karmiącym żołnierzu w ciąży itp.
    • Gość: babajaga staruszki nie tylko w autobusach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.08, 14:02
      Z zycia wziete: stalam w kolejce do kasy, wlasnie mialam wykladac
      rzeczy na tasme, kiedy przede mnie, bez slowa, wepchal sie babsztyl,
      na oko 60-letni.
      Nie byla to bynajmniej rachityczna staruszka, raczej zwawy okaz wagi
      ciezkiej. W 2 s. zdazyla mnie popchanc, uderzyc koszykiem i
      triumfalnie odwrocic sie do mnie tylkiem. Oslupialam i uprzejmie
      zwrocilam uwage, ze koniec kolejki jest za mna. Wtedy sie zaczelo:
      ze ja mloda i postac nie moge, ze brak szacunku, ze niewychowana
      itd. (do babki przylaczyla sie kasierka.) Nie ustapilam.
      Gdyby ta kobieta poprosila mnie o przepuszczenie jej w kolejce, nie
      byloby problemu. Z nas dwoch to ona miala wyrazne problemy z
      kindersztuba, a dobre maniery obowiazuja w wieku zarowno 22, jak i
      60 lat.
      Ustepuje miejsca w autobusach i nikt nie musi mnie o to prosic.
      Staram sie byc uprzejma i tego samego oczekuje od innych.
      Wiek nie usprawiedliwa chamskich zachowac starszych osob, a ja nie
      mam zamiaru ich tolerowac.
    • katarzyna.22 Re: staruszki w autobusach 19.11.08, 15:41
      Mnie wkurzają babcie autobusowe, które obrabają ci tyłek za plecami. Zazwyczaj w
      komunikacji miejskiej czytam książkę i nie jestem w stanie oglądać tego co
      dzieje się za moim plecami (w sumie nawet gdybym jej nie czytała, to też bym
      pewnie nie była w stanie...)
      W każdym razie po jakichś 7 minutach słyszę obraźliwwe komentarze kierowane w
      moją stronę. Obracam się i widzę babcie, która psioczy na mnie ile wlezie, ale
      nie raczy podejsc i zapytac się, czy mogę ustąpić jej miejsce. No Cholera by
      ich, przeciez nie mam oczu z tyłu głowy!!!
      Kiedy ja chce usiąść, bo np. źle się czuję, po prostu podchodze do kogoś i
      pytam, czy by mi nie ustąpił miejsca. Zawsze działa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka