mariusz.obierek
06.11.08, 16:38
to juz po prosto dno. wsiadam dzisiaj do autobusu na petli, siadam sobie
spokojnie i zaczynam czytac ksiazke, w autobusie jest juz tloczno, a ja widze
katem oka ze przez caly autobus pcha sie jakas starucha, staje nade mna i
zaczyna sapac, wtedy ja pytam czy moze podac babci jakis kropelki bo babcia
taka slaba, na co ona ze co ja sobie wyobrazam itp. czy dla nich nie ma ratunku?