Dodaj do ulubionych

Piekarnie na Woli

IP: *.stacje.agora.pl 09.11.10, 14:45
Hej,
czy ktoś się orientuje gdzie są piekarnie godne polecenia na Woli. Chodzi mi o okolice PDT.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ludwik Re: Piekarnie na Woli IP: 83.238.15.* 12.11.10, 09:58
      Niezła piekarnia jest na Żytniej.
      • Gość: madzia Re: Piekarnie na Woli IP: 212.160.227.* 12.11.10, 11:53
        Dobre pieczywo jest w piekarni na Sokołowskiej
        • gregor1199 Re: Piekarnie na Woli 03.12.13, 11:05
          Brud smród i ubóstwo.
          Widziałem wszystko od środka. Zero dbania o klienta jak i pracowników którzy są traktowani jak śmieci. Warunki takie że wjazd z sanepidu od razu zamknąłby ten interes. Stan samochodów to po prostu tragedia niektóre jeżdżą bez dokumentów a druty wystają z opon. Ogłaszanie naboru pracowników żeby wystraszyć tych którzy pracują ze mogą być zwolnieni w każdej chwili i żeby nie upominali się o umowy(70% pracuje tam na czarno).
          Dla przykładu sytuacja z dnia 02.12.2013 O godz 3 rano do piekarni stawia się 10 osób na stanowisko kierowcy z ogłoszenia w piekarni jest 11 stu kierowców i 11 samochodów każdy zostaje przydzielony do jednego z kierowców który ma ponoć określić czy dana osoba nadaje się do pracy czy nie (oczywiście ci ludzie jeżdżą za darmo).
          Po skończonej pracy pan Piotr (prawa rączka szefa) mówi do każdej z tych osób że porozmawia z kierowcą o tym jak kto się sprawował i żeby każda z tych osób zadzwoniła do niego o ustalonej porze po odpowiedz ,po czym wyłącza telefon do końca dnia. Z tego co widziałem Pan "Piotruś" z żadnym z kierowców o nikim nie rozmawiał a ci którzy dodzwonili się na drugi dzień do niego otrzymali negatywną odpowiedz. Ludzie mają spieprzony dzień i nadzieję ze dostaną pracę a to akcja szefostwa aby zastraszyć swoich pracowników którzy upominali się o umowy o pracę.
          Z tego co jeszcze widziałem na piekarni to załadunki i przygotowywanie pieczywa to po prostu jakiś dramat.
          Zabłocone brudne podwórze i brudne samochody pieczywo które upadnie na ziemie w to błoto z powrotem wkładane do koszy które jadą do klienta.
          Słodkie produkty wymieszane z kajzerkami.
          A co najgorsze zero zainteresowania szefostwa stanem i wizerunkiem firmy. Główny prezes non stop baluje (gdy czasem gości w firmie to wyżywa się na kim popadnie) a pan Piotr dba o hodowlę jakiegoś bydła i cieszy się jak klienci oddają dużo zwrotów bo ma na tym niezły hajs.
          Piszę to dla przestrogi innych zarówno klientów jak i tych którzy kiedykolwiek będą chcieli zatrudnić się w tej firmie.
          Jest mała nadzieja na to że moja opinia cokolwiek zmieni ale może inne osoby które milczą o tej sytuacji coś napiszą.
          Pozdrawiam.
          Grzegorz
          • gregor1199 Re: Piekarnie na Woli 03.12.13, 11:08
            Chodzi o piekarnię sokołowską ul. Sokołowska 41
            Brud smród i ubóstwo.
            Widziałem wszystko od środka. Zero dbania o klienta jak i pracowników którzy są traktowani jak śmieci. Warunki takie że wjazd z sanepidu od razu zamknąłby ten interes. Stan samochodów to po prostu tragedia niektóre jeżdżą bez dokumentów a druty wystają z opon. Ogłaszanie naboru pracowników żeby wystraszyć tych którzy pracują ze mogą być zwolnieni w każdej chwili i żeby nie upominali się o umowy(70% pracuje tam na czarno).
            Dla przykładu sytuacja z dnia 02.12.2013 O godz 3 rano do piekarni stawia się 10 osób na stanowisko kierowcy z ogłoszenia w piekarni jest 11 stu kierowców i 11 samochodów każdy zostaje przydzielony do jednego z kierowców który ma ponoć określić czy dana osoba nadaje się do pracy czy nie (oczywiście ci ludzie jeżdżą za darmo).
            Po skończonej pracy pan Piotr (prawa rączka szefa) mówi do każdej z tych osób że porozmawia z kierowcą o tym jak kto się sprawował i żeby każda z tych osób zadzwoniła do niego o ustalonej porze po odpowiedz ,po czym wyłącza telefon do końca dnia. Z tego co widziałem Pan "Piotruś" z żadnym z kierowców o nikim nie rozmawiał a ci którzy dodzwonili się na drugi dzień do niego otrzymali negatywną odpowiedz. Ludzie mają spieprzony dzień i nadzieję ze dostaną pracę a to akcja szefostwa aby zastraszyć swoich pracowników którzy upominali się o umowy o pracę.
            Z tego co jeszcze widziałem na piekarni to załadunki i przygotowywanie pieczywa to po prostu jakiś dramat.
            Zabłocone brudne podwórze i brudne samochody pieczywo które upadnie na ziemie w to błoto z powrotem wkładane do koszy które jadą do klienta.
            Słodkie produkty wymieszane z kajzerkami.
            A co najgorsze zero zainteresowania szefostwa stanem i wizerunkiem firmy. Główny prezes non stop baluje (gdy czasem gości w firmie to wyżywa się na kim popadnie) a pan Piotr dba o hodowlę jakiegoś bydła i cieszy się jak klienci oddają dużo zwrotów bo ma na tym niezły hajs.
            Piszę to dla przestrogi innych zarówno klientów jak i tych którzy kiedykolwiek będą chcieli zatrudnić się w tej firmie.
            Jest mała nadzieja na to że moja opinia cokolwiek zmieni ale może inne osoby które milczą o tej sytuacji coś napiszą.
            Pozdrawiam.
            Grzegorz
        • gregor1199 Re: Piekarnie na Woli 03.12.13, 11:09
          Gość portalu: madzia napisał(a):

          > Dobre pieczywo jest w piekarni na Sokołowskiej
          Brud smród i ubóstwo.
          Widziałem wszystko od środka. Zero dbania o klienta jak i pracowników którzy są traktowani jak śmieci. Warunki takie że wjazd z sanepidu od razu zamknąłby ten interes. Stan samochodów to po prostu tragedia niektóre jeżdżą bez dokumentów a druty wystają z opon. Ogłaszanie naboru pracowników żeby wystraszyć tych którzy pracują ze mogą być zwolnieni w każdej chwili i żeby nie upominali się o umowy(70% pracuje tam na czarno).
          Dla przykładu sytuacja z dnia 02.12.2013 O godz 3 rano do piekarni stawia się 10 osób na stanowisko kierowcy z ogłoszenia w piekarni jest 11 stu kierowców i 11 samochodów każdy zostaje przydzielony do jednego z kierowców który ma ponoć określić czy dana osoba nadaje się do pracy czy nie (oczywiście ci ludzie jeżdżą za darmo).
          Po skończonej pracy pan Piotr (prawa rączka szefa) mówi do każdej z tych osób że porozmawia z kierowcą o tym jak kto się sprawował i żeby każda z tych osób zadzwoniła do niego o ustalonej porze po odpowiedz ,po czym wyłącza telefon do końca dnia. Z tego co widziałem Pan "Piotruś" z żadnym z kierowców o nikim nie rozmawiał a ci którzy dodzwonili się na drugi dzień do niego otrzymali negatywną odpowiedz. Ludzie mają spieprzony dzień i nadzieję ze dostaną pracę a to akcja szefostwa aby zastraszyć swoich pracowników którzy upominali się o umowy o pracę.
          Z tego co jeszcze widziałem na piekarni to załadunki i przygotowywanie pieczywa to po prostu jakiś dramat.
          Zabłocone brudne podwórze i brudne samochody pieczywo które upadnie na ziemie w to błoto z powrotem wkładane do koszy które jadą do klienta.
          Słodkie produkty wymieszane z kajzerkami.
          A co najgorsze zero zainteresowania szefostwa stanem i wizerunkiem firmy. Główny prezes non stop baluje (gdy czasem gości w firmie to wyżywa się na kim popadnie) a pan Piotr dba o hodowlę jakiegoś bydła i cieszy się jak klienci oddają dużo zwrotów bo ma na tym niezły hajs.
          Piszę to dla przestrogi innych zarówno klientów jak i tych którzy kiedykolwiek będą chcieli zatrudnić się w tej firmie.
          Jest mała nadzieja na to że moja opinia cokolwiek zmieni ale może inne osoby które milczą o tej sytuacji coś napiszą.
          Pozdrawiam.
          Grzegorz
      • Gość: Rafał Kozłowski Re: Piekarnie na Woli IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.10, 18:55
        Fakt! Polecam, chociaż kawałek musisz się przejść :)... Ale wg. mnie warto. Nie znam lepszej, choć pieczywo z SPC też uważam za niezłe
        • Gość: Klient Re: Piekarnie na Woli IP: 212.180.160.* 12.11.10, 21:21
          Piekarnia na Żytniej leci na opinii (niestety), a ta na Sokołowskiej to jakaś jedna wielka pomyłka.
          • kasia_mm Re: Piekarnie na Woli 13.11.10, 10:49
            zalezy co kto lubi jesli chodzi o pieczywo... kiedyś na Zytniej faktycznie były najlepsze w okolicy bułki i chleb - mieszkałam tam kilkanaście lat, ale to już było dość dawno... ostatnio będąc w okolicy kupiłam pieczywo właśnie w tej piekarni i to już niestety nie to... chociaż na drugi dzień chleb nie kruszył się tak jak kupowany w mojej obecnej okolicy (Jelonki)
            ja polecam organizowane w CH Blue City 1-2 razy w miesiacu Jarmarki Regionalne - przyjezdzają i wystawiają się małe firemki z całej Polski, w tym piekarnie robiące chleb wyłącznie z zakwasu, mąki i wody, bez dodatkow. tam kupiony chleb jest dobry przez tydzień (o ile dotrwa:) ); analogicznie z wędlinami - nie są śliskie na drugi dzień, bez chemii i dziurek po wpompowywaniu wody dla dodania objętości. Niestety Jarmarki są jak pisałam max 2 razy w miesiącu....
            ostatnio coś podobnego do tego Jarmarku z BC widziałam na pasażu Tesco - kilka stoisk z takimi regionalnymi, niszowymi produktami.
          • gregor1199 Re: Piekarnie na Woli 03.12.13, 11:15
            Gość portalu: Klient napisał(a):

            > Piekarnia na Żytniej leci na opinii (niestety), a ta na Sokołowskiej to jakaś j
            > edna wielka pomyłka.
            Zgadzam się co do Sokołowskiej
            Brud smród i ubóstwo.
            Widziałem wszystko od środka. Zero dbania o klienta jak i pracowników którzy są traktowani jak śmieci. Warunki takie że wjazd z sanepidu od razu zamknąłby ten interes. Stan samochodów to po prostu tragedia niektóre jeżdżą bez dokumentów a druty wystają z opon. Ogłaszanie naboru pracowników żeby wystraszyć tych którzy pracują ze mogą być zwolnieni w każdej chwili i żeby nie upominali się o umowy(70% pracuje tam na czarno).
            Dla przykładu sytuacja z dnia 02.12.2013 O godz 3 rano do piekarni stawia się 10 osób na stanowisko kierowcy z ogłoszenia w piekarni jest 11 stu kierowców i 11 samochodów każdy zostaje przydzielony do jednego z kierowców który ma ponoć określić czy dana osoba nadaje się do pracy czy nie (oczywiście ci ludzie jeżdżą za darmo).
            Po skończonej pracy pan Piotr (prawa rączka szefa) mówi do każdej z tych osób że porozmawia z kierowcą o tym jak kto się sprawował i żeby każda z tych osób zadzwoniła do niego o ustalonej porze po odpowiedz ,po czym wyłącza telefon do końca dnia. Z tego co widziałem Pan "Piotruś" z żadnym z kierowców o nikim nie rozmawiał a ci którzy dodzwonili się na drugi dzień do niego otrzymali negatywną odpowiedz. Ludzie mają spieprzony dzień i nadzieję ze dostaną pracę a to akcja szefostwa aby zastraszyć swoich pracowników którzy upominali się o umowy o pracę.
            Z tego co jeszcze widziałem na piekarni to załadunki i przygotowywanie pieczywa to po prostu jakiś dramat.
            Zabłocone brudne podwórze i brudne samochody pieczywo które upadnie na ziemie w to błoto z powrotem wkładane do koszy które jadą do klienta.
            Słodkie produkty wymieszane z kajzerkami.
            A co najgorsze zero zainteresowania szefostwa stanem i wizerunkiem firmy. Główny prezes non stop baluje (gdy czasem gości w firmie to wyżywa się na kim popadnie) a pan Piotr dba o hodowlę jakiegoś bydła i cieszy się jak klienci oddają dużo zwrotów bo ma na tym niezły hajs.
            Piszę to dla przestrogi innych zarówno klientów jak i tych którzy kiedykolwiek będą chcieli zatrudnić się w tej firmie.
            Jest mała nadzieja na to że moja opinia cokolwiek zmieni ale może inne osoby które milczą o tej sytuacji coś napiszą.
            Pozdrawiam.
            Grzegorz
    • Gość: BambuS Re: Piekarnie na Woli IP: *.stacje.agora.pl 15.11.10, 12:36
      Dziękuję za info :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka