Gość: troska
IP: 194.181.21.*
25.03.05, 17:13
GAZETA WYBORCZA i WWW.GAZETA.PL
Raport na temat skażeń powietrza w Europie
UMIERAMY, ODDYCHAJĄC
Najbrudniejsze powietrze w Polsce wdychają mieszkańcy Warszawy, Łodzi i
Śląska. Według Komisji Europejskiej co roku na choroby wywołane złym
powietrzem umiera 28 tys. Polaków
Co dziesiąty mieszkaniec Unii Europejskiej, który umiera z powodu
zanieczyszczenia powietrza, to Polak. Straty gospodarcze związane tylko z
nieobecnością w pracy z powodu schorzeń wywołanych złym powietrzem sięgają w
UE 80 mld euro rocznie.
Takie dane zostaną przedstawione w Brukseli w poniedziałek podczas kon
ferencji „Czyste powietrze dla Europy". My dotarliśmy do nich już dziś.
Z badań przeprowadzonych na zlecenie Komisji Europejskiej wynika, że powie
trze nad naszym kontynentem jest bardziej zanieczyszczone, niż dotąd sądzono.
Sytuacja najgorzej wygląda w krajach Bene-luksu, w północnych Włoszech oraz w
nowych państwach UE. W Polsce najbardziej zabójcze powietrze wdychają miesz
kańcy Śląska, Warszawy i Łodzi. Co roku z powodu chorób wywołanych zanieczysz
czeniem powietrza umiera niemal 28 tys. Polaków. To dwa razy więcej niż
Hiszpanów, choć nasze kraje mają podobną liczbę ludności.
Według naukowców tylko zanieczyszczenia powietrza powodują, że Europejczycy
żyją o dziewięć miesięcy krócej. Co drugi Europejczyk jest z tego powodu na
zwolnieniu statystycznie co najmniej jeden dzień w roku.
Głównym powodem zanieczyszczenia powietrza jest spalanie paliw kopalnych:
węgla kamiennego i ropy naftowej. Komisja Europejska, która uczyniła z walki
o ekologię jeden ze swych priorytetów, uważa, iż są jednak szansę na poprawę
sytuacji. Jeśli zostaną wcielone w życie działania przewidziane w nowej
strategii walki z zanieczyszczeniami powietrza, to w 2020 r. uda się
zmniejszyć liczbę zgonów w UE o 80 tys. rocznie do ok. 200 tys. Statystycznie
każdy z nas dostanie dodatkowe trzy miesiące życia.
Robert Sołtyk, Bruksela
dla Gazety
Rafał Górny
WICEDYREKTOR DS. NAUKOWYCH
INSTYTUTU MEDYCYNY PRACY I ZDROWIA
ŚRODOWISKOWEGO
Dobrze, że UE straszy nas skażonym powietrzem. To niestety konieczne, żeby
utrzymać spadek tego zanieczyszczenia. Dzięki takim raportom skupia się uwagę
ludzi na ochronie środowiska.
Dane podawane przez Komisję Europejską są realne. Nie dziwią mnie też miej
sca, gdzie - jak podaje raport - jest największe zanieczyszczenie powietrza
spowodowane spalaniem węgla kamiennego i ropy naftowej (pochodzącej z
silników Diesla). Zanieczyszczeniem, które najbardziej dokucza w takich
sytuacjach, jest drobnoziarnisty pył powstający m.in. podczas spalania. Jeśli
jego cząsteczki są mniejsze niż 2,5 mikrometra, ludzie zaczynają mieć
problemy. Takie drobiny z łatwością przedostają się do naszych płuc,
wywołując zmiany.
Ale sytuacja w Polsce ulega ciągłej poprawie. Możliwe, że obecnie umiera z po
wodu zanieczyszczeń pyłowych 28 tys. osób rocznie, ale większość tych ludzi
zachorowała dawno temu. Trzeba pamiętać, że tego typu schorzenia rozwijają
się przez wiele lat. Jest zatem duża szansa, że ludzie oddychający powietrzem
w Polsce dzisiaj będą kiedyś mniej chorować. Zanieczyszczenie powietrza w
zależności od wielkości pyłów zmniejszyło się w ciągu ostatnich 15 lat od
dwóch do dziesięciu razy. not. Margit Kossobudzka
---------------------------------------------------------
Powyżej przedstawiłem ciekawy artykuł zamieszczony w Gazecie Wyborczej z dn19-
20 lutego 2005, który jest normalnie dostępny tylko w płatnym archiwum.
troska