Gość: orient
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.06.08, 23:37
"- Nie mamy dokąd pójść. Nie wiemy nawet, jak zabrać ze sobą zgromadzone tu
eksponaty, zwłaszcza olbrzymie maszyny. Koszty takiej operacji są
niewyobrażalne - mówi Ewa Kowalczyk z "Solidarności" w Muzeum Techniki (Muzeum
Drukarstwa jest jego oddziałem)."
Stwórzcie na chwilę oddział Muzeum Powstania. Kombatanci radzili sobie nie z
takimi "problemami", o czym dobitnie świadczy stan Gazowni po ich wizycie. A
tak na poważnie - chronić nie ma czego. Syf, rudery a na dodatek zawalidroga.
Jeżeli czymś się zajmować, to właśnie budynkami Gazowni albo coś wybrać z
kompleksu przemysłowego na Czystem.