Dodaj do ulubionych

W obronie Norblina

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.08, 23:37
"- Nie mamy dokąd pójść. Nie wiemy nawet, jak zabrać ze sobą zgromadzone tu
eksponaty, zwłaszcza olbrzymie maszyny. Koszty takiej operacji są
niewyobrażalne - mówi Ewa Kowalczyk z "Solidarności" w Muzeum Techniki (Muzeum
Drukarstwa jest jego oddziałem)."

Stwórzcie na chwilę oddział Muzeum Powstania. Kombatanci radzili sobie nie z
takimi "problemami", o czym dobitnie świadczy stan Gazowni po ich wizycie. A
tak na poważnie - chronić nie ma czego. Syf, rudery a na dodatek zawalidroga.
Jeżeli czymś się zajmować, to właśnie budynkami Gazowni albo coś wybrać z
kompleksu przemysłowego na Czystem.
Obserwuj wątek
    • Gość: RTY Re: W obronie Norblina IP: *.chello.pl 09.06.08, 23:43
      Dokladnie. Jedzcie do Łodzi zobaczcie jak wygląda prawdziwa zabytkowa fabryka a
      nie powojenne baraczki.
      • Gość: W Re: W obronie Norblina IP: *.chello.pl 10.06.08, 06:44
        A kto Ci dziecko naopowiadał, że zabudowa jest powojenna?. No oczywiście poza
        developerem.
    • Gość: Mateusz W obronie Norblina IP: *.aster.pl 10.06.08, 07:47
      Teren fabryki Norblina jest piękny. Ten, kto tego nie zauważa, nie
      ma pojęcia o zwartej i wartościowej tkance miasta. Należy bronić te
      budynki wszelkimi siłami. Deweloperzy, inwestorzy jakichkolwiek
      branż muszą nauczyć się, że nabyta przez nich przestrzeń nie jest
      ich prywatnym podwórkiem, które istnieje bez powiązań kulturowych i
      historycznych z resztą miasta. Tych, co tego nie rozumieją na
      przysłowiowy szafot. Brońmy fabryki Norblina, ul. Chmielnej, terenu
      przy kopcu na ul. Miłej. Jeśli nam - Warszawiakom, nie będzie
      zależało, to wszystko zniknie pod bloczyskami!!!
      • Gość: freeman Re: W obronie Norblina IP: *.chello.pl 10.06.08, 09:53
        Popieram w 100% przyjacielu. Byłem tam i wiem jaki to klimatyczny
        kawałek miasta. Wystarczy spojżeć na mega-blok przy Łuckiej z
        perspektywy starych budyneczków z szynami po wagonikach i czarnymi
        papiastymi dachami. Ach...gdzie te czasy. Teraz głos niestety mają
        chyba wyłącznie księgowi i ich rachunek ekonomiczny gdzie jak coś
        nie przynosi wartości dodanej to rozebrać, wysadzić w powietrze, a w
        tym miejscu choćby market i banery reklamowe. Porażka
        • anyakondya Re: W obronie Norblina 10.06.08, 10:46
          tak tak tak zachowac Norblin. przeciez to piekne budynki, przynajmniej niektore.
          te z nich ktore pochodza sprzed wojny nalezy zachowac. nie mozna powtorzyc
          bledow ktore staly sie naszsym udzialenm np. w sprawie Hali Mirowskiej,
          zniszczonej betonowa galeria ponad wejsciem
    • joachim.zbylud to ważniejsze niż Ś.O.B. 10.06.08, 08:53
      Lepiej byłoby, gdyby zamiast przekazywać z budżetu Polski grube
      miliony na sztuczny twór pseudomuzealnokulturalny przy Ś.O.P na
      polach wilanowskich, przeznaczyć je na wykupienie Norblina od tego
      dewelopera, za cenę zakupu plus współczynnik inflacji - tak żeby nie
      stracuił, ale żeby też spekulacyjnie sobie na zabytkach nie zarobił.
      P.S. Żeby nie było, jestem katolikiem, ale świecka historia i
      kultura jest dla mnie ważniejsza niż sztuczna pobożność...
    • Gość: freeman precz kretyni od Norblina IP: *.chello.pl 10.06.08, 09:47
      Jesteś ignorat i nie masz pojęcia o historii. W warszawie
      zniszczonej prawie w całości nie ma już w większości śladów po
      dawnej warszawie. Powinno się chronić każdy zabytek który świadczy o
      historii tego miasta. Mam nadzieją że tacy "rozwojowi" nie będą
      mieli decydującego głosu w sprawie zabytków.
    • kroczja W obronie Norblina 10.06.08, 20:38
      Tak, Warszawa nie ma w zasadzie zabytkow, a wiele z nich to praktycznie atrapy. To nie jest jednak powod, zeby na sile robic z byle czego zabytek.
      Bylem na terenie Norblina kilka razy i uwazam, ze trzeba to jak najszybciej zburzyc, a rola wladz miejskich powinno byc zapewnienie powstania tam czegos ciekawego, nawet gyby to byly mieszkania, byle nie w stylu sasiedniej inwestycji JW Construction. Pilnie trzeba poszerzysz Prosta.
      Warszawa nie bedzie miastem zabytkow, jak np. Krakow. Lepiej postawic wiec na nowoczesnosc niz na udawane zabytki.
      • hania55 Re: W obronie Norblina 16.06.08, 20:52
        Z Norblina nie trzeba robić zabytku "na siłę". Idąc Twoim tokiem
        rozumowania, należałoby zburzyć całą Starówkę wraz z Zamkiem
        Królewskim. Taka przestrzeń pod blokowisko i markety się marnuje!
      • hania55 Re: W obronie Norblina 16.06.08, 20:52
        Z Norblina nie trzeba robić zabytku "na siłę". Idąc Twoim tokiem
        rozumowania, należałoby zburzyć całą Starówkę wraz z Zamkiem
        Królewskim. Taka przestrzeń pod blokowisko i markety się marnuje!
    • bittels W obronie Norblina 10.06.08, 23:57
      Witam serdecznie!

      Zapraszam na stronę www.enorblin.pl

      Jeżeli ktoś nie był w Norblinie albo nie umie sobie wyrobić zdania, czy jest to obiekt interesujący, zabytkowy - zapraszam przynajmniej do odwiedzenia Wirtualnego Muzeum Fabryki Norblina. Muzeum powstało właśnie dlatego, że przewidzieliśmy, że nowy właściciel będzie dążył do zniszczenia obiektu. Więc jeżeli nie przetrwa w realu - to chociaż w ten sposób.

      Właśnie wracam z konferencji poświęconej Fabryce Norblina, związanym z nią zabytkom oraz tradycji tej firmy. Podsumowanie znajdzie się niebawem na www.enorblin.pl.

      I koniecznie muszę podkreślić, że w sprawie zabytkowości obiektu przedstawiciel dewelopera (ALM DOM) ugiął się pod naporem merytorycznych faktów i to też warto odnotować.

      Bardzo się ciesze, że GW po latach przerwy zajęła stanowisko w sprawie Norblina. Dziekuję red. T. Urzykowskiemu.

      Czy wiecie za ile ALM DOM zakupiła Norblina. Za 67 mln zł. Dlaczego nie 300 mln (to ponad 2 ha), bo było wiadome, że część obiektów wpisana do rejestru zabytków. Więc niech Greków nie udają. Wiedziały gały, co brały i ile płaciły.

      Ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że w Norblinie zdefraudowano publiczne pięniądze. Publiczne, czyli moje i każdego z Was. Ponieważ teren został przekazany przez prezydenta Warszawy ZA DARMO federacji FSNT NOT pod realizację Muzeum Przemysłu (1982 r.). A FSNT NOT - ten teren zdefraudowało! Jeżeli ktoś się nie boi faktów - to niech poczyta, co się tu wyprawia: enorblin.pl/bron.php?a=c&cid=1664945.

      pzdr,
    • Gość: Włochowianka W obronie Norblina IP: *.eranet.pl 11.06.08, 09:51
      To jest zupełny skandal z tym Norblinem!

      Jakim cudem państwowa fabryka (innych nie było!!!) ma na własność miejską
      działkę???!!!

      Jakim cudem syndyk może sprzedać coś, co nie było własnością fabryki???!!

      No i kto do cholery dopuścił do takiej cudacznej sytuacji??

      A dlaczego miasto i Ministerstwo Kultury nie odkupiły tej części, w której
      mieszczą się muzea???!!!

      Teraz, to musztarda po obiedzie! Teraz trzeba by od developera odkupić - a on
      nie sprzeda!!!

      CO ZA CHOLERNY, DZIKI KRAJ i DZIKIE MIASTO!! SAMI KARIEROWICZE ALBO ZŁODZIEJE
      WE WŁADZACH, WSZYSTKO ZMARNUJĄ!!!
      CZEGO NIE SPALILI NIEMCY, NIE ROZEBRANO ZA PRL-u, TO TERAZ CI "WŁODARZE"
      DOKOŃCZĄ!!!

      TYLKO SZMAL, SZMAL, SZMAL!!! NIC INNEGO SIĘ DLA NICH NIE LICZY!!
      • dzodzi Re: W obronie Norblina 11.06.08, 13:48
        Służę uprzejmie odpowiedzią - Mafia. I to nie są domysły, ale fakt.
    • Gość: julka W obronie Norblina IP: *.aster.pl 11.06.08, 15:05
      Gdyby rządzący nie byli ze wsi tylko z Warszawy, nie byłoby tego co
      mamy, a będzie gorzej. Pani prezydent umie tylko liczyć, a że coś ma
      wartość dużo większą jak pieniądze, to za mądre dla niej. Pracowałam
      tyle lat w Walcowni Metali, znam każdy zakątek. To się nie liczy,
      liczy się interes i wieżowce, bo na tym można się
      dorobić.Podziękujmy tym, co wybierają ludzi z Wybrzeża, czy Płocka
      (pani prezydent wielka warszawianka wychowana na wsi).
      • dzodzi Re: W obronie Norblina 11.06.08, 15:11
        Na pewno faktem jest, że miasto jest dysponentem tego terenu ze strony Skarbu Państwa (bo ALM DOM nabyło prawo do użytkowania wieczystego). I Miasto MOGŁO ZASKARŻYĆ decyzję w sprawie uwłaszczenia syndyka. NIE ZROBIŁO TEGO. Pani Wielka Księgowa widocznie obraca zbyt wielkimi kwotami, aby działka o wartości 300 mln złotych i wielkiej wartości historycznej, zabytkowej, muzealnej i społecznej - ją obchodziła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka