Dodaj do ulubionych

Farmakoterapia

15.10.06, 12:10
"Za pomocą leków można modyfikować psychikę i emocje człowieka, tak jak
zapowiadał Peter Kramer w książce "Wsłuchując się w prozac". Amerykański
psychiatra przekonywał w latach 90., że podnoszące poziom serotoniny w mózgu
antydepresanty, takie jak prozac, nie tylko leczą zaburzenia psychiczne, lecz
także poprawiają nastrój i podnoszą poczucie własnej wartości. Tess, jedna z
pacjentek Kramera, po kilku tygodniach terapii wyleczyła się z depresji, a
także stała się bardziej zdecydowana i nabrała pewności siebie."
media.wp.pl/kat,8173,wid,8542769,wiadomosc.html?rfbawp=1160906995.065
Obserwuj wątek
    • dama-kanaliowa Re: Farmakoterapia 15.10.06, 14:05

      Gdzies ale nie pomne gdzie, czatalam ostatnio, ze plastry, ktore zalecane sa
      podczas odwyku nikotynowego, doskonale sprawdzaja sie w stanach lekko
      obnizonego nastroju, czy jak kto chce lekkich stanach depresyjnych. Uzywki
      zawsze sie pozytywnie sprawdzajawink)
      • grenka1 Plastry 15.10.06, 15:20
        antynikotynowe, to można sobie nakleić na .... próbowałam tego i bez żadnego
        skutku, łykałam Tabex, żułam Nicorette - też na próżno.
        Ale już nie palę 4 lata.
        • dama-kanaliowa Re: Plastry 15.10.06, 15:34

          Ja Ci wierze, ale ponoc sprawdzone w innych wersjach problemowych, jak
          napisalam. Z pewnoscia w tym czasie bylas w dobrej kondycji psychicznej wiec
          byly nieskutecznewink Ja tez nie pale i nie wiem dlaczego tak dlugo palilam.
          Strasznie duzo pieniadzy puscilam z dymkiem.
          • ira.mak Re: Depresja.......rózne sposoby 15.10.06, 19:47
            Rok 1978-najgorszy chyba rok w moim życiu,rozwód,choroba-a tu trzeba sie było
            zmobilizować,trójka dzieci!Wtedy jeszcze nie mówiono depresja-były nerwice
            róznego typu.Lekarz konsultant orzekł że ze mnie nikt pracownika nie zrobi,bo
            będę uzależniona nawet od pogody,nie mogą mnie gonić żadne terminy -w ogole nie
            nadaję się.Załatwiłam sobie z trudem pracę,przez okrągły rok byłam na
            lekach.Kiedyś poszłam po recepty bo mi sie leki skończyly-p.doktor powiedziała
            że już mi nic nie wypisze,bo jak sama sobie nie pomogę to nikt mi nie pomoże.To
            był szok!!!Jak sobie dam radę?Pózniej jej podziękowałam,nie uzależniłam sie od
            leków,musiałam sobie radzić.Wydaje mi sie że trzeba przede wszystkim wzmocnić
            psychikę,mieć lub wskazać motywację,sama farmakologia nie wystarczy.A w moim
            przypadku okazało sie prawdą-co cię nie zabije to cie wzmocni.
            • del.wa.57 Re: Depresja.......rózne sposoby 15.10.06, 23:46
              Potwierdzam Irenko co napisałaś,miałam taki okres w życiu 8-10 lat temu.Brałam
              leki na nerwicę jak mówisz,potworny bół zołądka i jakieś bardzo mocne
              tabletki/nie pamiętam nazwy/ na sen,nie mogłam spać z bólu,zaczynałam
              wierzyć,że mam najgorzą chorobę z której już nie wyjdę,dużo nie brakowało abym
              w to uwierzyła, byłam sama w obcym kraju bez przyjaciół,skończyły się tabletki
              i co dalej? zaczełam czytać ulotkę i przeraziłam się te tabletki były jak
              narkotyk i już wtedy byłam bliska załamania,no tak,mam przecież raka dlatego
              takie silne tabletki dostałam,nie!!nie!! żadnych tabletek więcej!! jak mam
              umrzeć to bez tabletek,przecież one mi nie pomogą,ogólnie tu opisuje bo to cała
              historia.Wyszłam z tego bez tabletek, żadnego raka nie miałam,ale dużo nie
              brakowało,żebym w to uwierzyła,że go mam.Zgadzam się z Ireną trzeba sobie pomóc
              wszystko zaczyna się w naszej podświadomości co tam wrzucimy zostanie
              zakodowane,to nie jest łatwe,ale trzeba sobie pomóc same leki problemu nie
              rozwiązą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka