Dodaj do ulubionych

Ach te kręgosłupy

09.01.09, 12:49
kobieta.interia.pl/zdrowie/news/kiedy-kregoslup-daje-ci-sie-we-znaki,1240239

Ja mam taki problem z kręgami szyjnymi. Wypróbowałam
wszystkie możliwe poduszki, podpórki, gimnastykę,
fizykoterapię i nic nie pomaga. Nie mam nadwagi, poprostu
trzeba z tym żyć.
Obserwuj wątek
    • anoagata Re: Ach te kręgosłupy 09.01.09, 13:51
      Kochanie a czy byłaś u ortopedy????
      • agata-52 Re: Ach te kręgosłupy 09.01.09, 14:48
        Ja byłam już u różnych specjalistów, nawet konsultowałam się
        prywatnie. Poprostu nie mogę dźwigać i tego nie robię.
        Powinnam zrezygnować z butów na obcasie, nie z tego nie
        zrezygnuję. Chodzę prosto, bez garbienia się. Jedynie w
        pozycji leżącej mnie czasami boli choć używam różnych
        poduszek pod głowę, które były do kupienia u nas i w
        Niemczech. Mąż się dziwi, jak mogę spać na tylu poduchach?
        on ma tylko mały podłużny jasiek pod głową. Teraz do tego
        nowego mieszkania zamówiliśmy sobie łóżka na stelażach
        sterowanych pilotem z regulowaną wysokością. Jeżeli to będą
        takie same jak ma córcia w Niemczech, to wreszcie powinnam
        mieć wygodne spanie.

        http://i39.tinypic.com/33jib0l.gif
        • anoagata Re: Ach te kręgosłupy 09.01.09, 15:01
          Ale francja elegancja,zawsze marzyłam o wersalce na pilota a tu proszę jest coś
          takiego, a wracając do bólu to kiedys miałam cos takiego wiem jak to boli jestem
          5 lat starsza byłam na rehabilitacji 10 zabiegów i wyszlo mi to , że juz nie
          pamiętam.Pozdrawiam.
    • dede43 Re: Ach te kręgosłupy 09.01.09, 15:11
      Weszłam na podana stronke, by poczytać o kręgosłupach, a tylko
      obejrzałam suknie w temacie "wieczorowy szyk". Sa cudne i do
      noszenia (no, może nie przez 60-cioparolatki).
      • anoagata Re: Ach te kręgosłupy 09.01.09, 15:24
        Allee jak Agatka w nia wskoczy sie wygnie pobiega to moze i boleści przejda na
        kogos innego.
        • dede43 Re: Ach te kręgosłupy 09.01.09, 16:01
          anoagata napisała:

          > Allee jak Agatka w nia wskoczy sie wygnie pobiega to moze i
          boleści przejda na
          > kogos innego.
          Tyz prowada!!!!
          • iryska2604 Re: Ach te kręgosłupy 09.01.09, 20:08
            Znajdz w poblizu gabinet i kogos leczacego metodą Mc Kenzie .Niedrogo i polega
            to na tym ze sama bedziesz cwiczyc.Bardzo łatwe i nieskomplikowane.Był moment
            ze wcale nie chodziłam i własnie dzięki tej metodzie sie poruszam.
    • ela556 Re: Ach te kręgosłupy 12.01.09, 18:38
      Droga Agato!
      Nie piszesz szczegółowo jakie masz dolegliwości. Ja mam spondylozę
      szyjną swoje 70 lat.żyję aktywnie pracuję co nieco.
      Cierpiałam okropnie Razpierające bóle głowy zawroty zaburzenia
      równowawagi.Mam właściwy materac poduszkę szwedzką. Brałam b. dobrą
      rehabilitację:terapia manualna plus fizykoterapia. Nic nie
      pomagało.Nie mogłam dalej tak żyć w takim cierpieniu przy moim
      temperamencie.Zdecydowałam się na operację. I choć jestem lekarzem
      bałam się przeokropnie. Znalazłam neurochirurga mistrza w temacie.
      3 pażdziernika 2008 miałam operację na oddz.Chirurgii Jednego Dnia w
      Konstancinie pod Warszawą oczywiście komercyjnie za ciężkie pieniądze
      Czuję się jak nowonarodzona. Wszystko ustąpiło.
      Wejdż na portal "znany lekarz.pl" kliknij neurochirurgia szukaj Dr.
      Paweł Baranowski. Dałam Mu nawet rekomendację nawet 3 razy bo się
      pomyliłam.
      Ale żeby szczęścia nie bylo za dużo to odczuwam teraz kręgosłup
      piersiowy ale to pestka przy tym co było.

      Zyczę powodzenia dużo dużo zdrowia. Ela
      • agata-52 Re: Ach te kręgosłupy 12.01.09, 19:04
        Droga Elu
        Wiele lat temu miałam wypadek samochodowy i następne kilka
        lat nic nie odczuwałam. Aktualnie nie mam żadnych sensacji,
        ale tak jak zaznaczyłam, w pozycji leżącej czasami odczuwam
        ból, który promieniuje do ramion. Napewno nie zdecydowałabym
        się na żadną operację. Obawiam się tylko, czy to nie
        będzie jakiś proces postępujący, bo na tym etapie można z
        tym spokojnie żyć. Ja mam 52 lata, nie mam nadwagi,
        ćwiczę, chodzę na basen. Często wyjeżdżamy w górki, jeździmy
        na rowerach, tańczymy i nic się nie dzieje. Mam nadzieję,
        że nic gorszego mi się nie stanie. Dziękuję za
        zainteresowanie. Ja też mam we Wrocławiu bdb specjalistów.
        • ela556 Re: Ach te kręgosłupy 12.01.09, 20:50

    • julinka601 Re: Ach te kręgosłupy 12.01.09, 19:57
      Ja też mam te paskudne dolegliwosci,głownie w gornych partiach
      kręgoslupa.
      Kręgoslup szyjny w stanie opłakanym.Ostatnio bylam u specjalisty od
      terapii manualnej /tak mnie wzięło!/.Pomasował ,poustawial co sie
      dalo i jest lepiej.Ale gratulował mi pełnego zasiegu ruchów i
      ogólnej sprawności bo moje foto z RTG wskazuje kark inwalidki.

      Ćwiczę pilates /gorąco polecam/.Czekam na rehabilitację a tymczasem
      prywatnie chodzę na krioterapię.

      Kiedyś też ,tak ja Agata,lekceważylam problem ale teraz miewam dość
      i myslę,ze jak mi nie pomogą rehabilitacje to pomyslę o operacji.
      • chochlik5 Re: Ach te kręgosłupy 16.01.09, 22:10
        Ja też jestem byłym lekarzem. Odfajkowałam już 84 latka. Trzy lata
        temu po ustabilizowaniem pracy serca poczulam się na tyle sprawna,
        ze zachciało mi się trochę posprzątać. Nalałam wody do wiaderka i
        wyciagając je z wanny zafundowałam sobie rwę kulszową. Szpital.
        kroplówki, fotelik na kólkach. a potem rehabilitacja. Teraz
        laseczka - tylko profilaktycznie, zeby sie nie potknąć i nie
        połamać.
        • iryska2604 Re: Ach te kręgosłupy 17.01.09, 09:34
          Niestety-ze schorzeniami kręgosłupa trzeba sie nauczyć poruszać.Mój specjalista
          od Mc Kenzie'go uczył mnie wstawać z krzesła,schylac sie,podnosic.I te ćwiczenia
          ktore wykonuję w domu naprawdę mi pomagają.W pierwszym okresie ,w momencie
          najwiekszego nasilenia bólu trzeba je wykonywać co godzinę (10 razy).Teraz juz
          ćwiczę troche rzadziej.Musi być dobra ta metoda skoro z pozycji
          horyzontalnej-nie moglam w ogole stanąć- bez jednego zastrzyku i zadnej tabletki
          wróciłam do pionu.
          • iryska2604 Re: Ach te kręgosłupy 17.01.09, 09:36
            Zapomniała- Chochliku,życzę ci dużo zdrowia i dobrej kondycji!
        • jagodajna Re: Ach te kręgosłupy 17.01.09, 09:56
          chochlik5 napisała:

          > Ja też jestem byłym lekarzem. Odfajkowałam już 84 latka.

          Życzę dalszych latek w zdrowiu i takiej kondycji smile))

          • polnaro Re: Chochliku 17.01.09, 10:18
            Chochliku, podziwiam i gratuluję, głównie Twojej kondycji psychicznej, chociaż
            nie tylko. Spojrzałam na Twoją liczbę lat i wzruszyłam się /głupio, że to
            piszę/, bo życzę Ci wielu dalszych w tej formie.
            Mój ojciec jest Twoim rówieśnikiem, ale o komputerze nawet słyszeć nie chce.
            • chochlik5 Re: polnaro 19.01.09, 10:57
              Serdecznie dziękuję za gratulacje i zyczenia. Trochę czuje się
              zarzenowana.
              Jeszcze parę lat temu pisałam artykuły, a raczej wspomnienia do
              kwartalnika Alma Mater. Wydaną przeze mnie w roku 2004 ksiązkę z
              wspomnieniami mojej matki i moimi przeczytała Dilutka i Graga.
              Niestety nakład wyczerpany. W Lubelskiej Gazecie Wyborczej Red Hołga
              Opracowała dział pt. Rody Lubelskie. Moje wspomnienia opracowane
              przez panią redaktor noszą tytuł "Dąbrowscy" Jak ktoś potrafi
              pogrzebać w archiwaliach to może znajdzie. Serdecznie pozdrawiam i
              życzę zdrowia na długie lata. chochlik
              • super222 Re: polnaro 19.01.09, 12:05
                Znajomość historii mojego rodu
                jest żenująco nikła.
                Wstyd mi, bo też bym coś napisała.
                • aga-kosa Re: polnaro 19.01.09, 12:54
                  Tadeusz Boy- Żeleński ,zalecał swoim pacjentkom chodzenie na
                  czworaka , przynajmniej jedn,a godzinę dziennie. Motywował w ten
                  sposób,że zadne zwierzę nie cierpi na kręgosłup. Trudno powiedzieć
                  ile miał w tym racji,ale często moje zabawy z wnukami polegają na
                  bieganiu na czworaka po całym mieszkaniu.aga
                  • super222 Re: polnaro 19.01.09, 13:12
                    I co? aga -
                    jak sobie tak pobiegasz,
                    to nie boli?
                    • aga-kosa Super222 19.01.09, 18:18
                      Nawet zadyszki nie mam , bo ja jestem wysportowana babcia.
                      Pobiegaj ,zobaczysz ,każdy organizm inaczej reaguje.Ogromna frajdę
                      mają maluszki ,zabawa w mrówki lub pastwisko leczy nie tylko
                      kręgosłup ale rozwija też wyobraźnię . To sztuka bawić sie klockiem
                      z drewna , który udaje wszystko a babcia rozumie i wierzy.aga
                • wiga2008 Re: super222 19.01.09, 18:04
                  Oj super, super, nikomu nie odpuścisz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka