IP: 192.168.0.* / 157.25.204.* 17.08.01, 11:10
Na czym polega przyjemnosc z sikania komus na twarz? Czy ktos z was tego
probowal? Jakie to niesie niebezpieczenstwa? czy jest to zboczenie, a moze
miesci sie w granicach normalnosci jezeli o takiej mozemy mowic...
Jestem bardzo ciekaw.
ciekawy
Obserwuj wątek
    • Gość: <<. Re: pissing IP: *.inowroclaw.sdi.tpnet.pl 17.08.01, 16:58
      kiedys byl taki film pt''gorzkie gody'' z hugh grantem,dzisiejsza zona Romana
      polanskeigo i takim fajnym facetem..tam jest m in mowa o tym,ze glowny bohater
      przezywa najwiekszy orgazm w swoim zyciu,kiedy jego kobieta nasiusiala mu na
      twarz....osobiscie nie probowalam tego robic mojemu chlopakowi;-Pi jakos nie
      zamierzam..ale coz..kazdy robi to co lubi..poczekaj na opinie lekarza
      • Gość: ben Re: pissing IP: 100.0.0.* 28.08.01, 16:29
        Mialem kiedys taka partnerke. Przezywala szalenie intensywnie niezliczona ilosc
        orgazmów wrecz do utraty przytomnosci, moczac sie przy tym okrutnie.Podobalo mi
        sie to bardzo, moje podniecenie siegalo zenitu.Ona i jej zachowania byly
        najlepszym afrodyzjakiem.Takie sytuacje wymagaly duza doze prywatnosci i tony
        reczników,ale bylo tego warte.Gdyby nie byla glupia i lasa na pieniadze,
        kobieta ta napewno bylaby moim wymarzonym "materialem"(przepraszam)seksualnym.
        • Gość: <<. Re: pissing IP: *.inowroclaw.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 17:17
          takich ludzi jak ty,to tylko wystrzelac,mam nadzieje ze skoro uwazasz ja za
          glupia to szybkoz nia zerwales....boooshe,ze tez tacy ludzie jak ty w ogole
          istnieja..
          • Gość: ben Re: pissing IP: 100.0.0.* 29.08.01, 14:05
            Gość portalu: <<. napisał(a):

            > takich ludzi jak ty,to tylko wystrzelac,mam nadzieje ze skoro uwazasz ja za
            > glupia to szybkoz nia zerwales....boooshe,ze tez tacy ludzie jak ty w ogole
            > istnieja..

            Jeszcze troche i trzeba by cie wywiezc do Hagi za krzewienie ludobójstwa.
            Poza tym nie tylko seksem czlowiek zyje, baranku.
            No i wydaje mi sie ,ze znowu zapomniales wziac dzis rano lekarstwa, bo ci nie
            idzie ani ortografia ani gramatyka.
            • Gość: stone Re: pissing IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 16.09.01, 15:38
              I po co sie czepiasz jeśli laska była głupia i leciała na kase to miał racje.
              Takie cechy nie są widoczne od razu więc panowie uważajcie na puste laski, a
              zabawić sie można tylko niebezpieczne są te co nie chcą się potem odwalic.
              Rozwiązanie jest proste K Ł A M C I E !!!!!!!!!
              Miłej zabawy
              Pozdrawiam
        • Gość: Ola Re: pissing Do Bena IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 13:31
          A mjoże twoja partnerka zapomniała wczesniej isć do ubikacji ? A podczas
          stosunku tak mocno naciskałes na pęcherz, że po prostu biedaczka nie potrafiła
          utrzymać moczu, szczególnie podczas orgazmu. Ja na Twoimj miejscu nie
          cieszyłabym sie, że to TY tak na Nią działałeś, że biedaczka sikała z rozkoszy.
          • Gość: ben Re: pissing Do Bena IP: 100.0.0.* 04.10.01, 11:16
            Gość portalu: Ola napisał(a):

            > A mjoże twoja partnerka zapomniała wczesniej isć do ubikacji ? A podczas
            > stosunku tak mocno naciskałes na pęcherz, że po prostu biedaczka nie potrafiła
            > utrzymać moczu, szczególnie podczas orgazmu. Ja na Twoimj miejscu nie
            > cieszyłabym sie, że to TY tak na Nią działałeś, że biedaczka sikała z rozkoszy.

            Na pewno nie zapomniala isc do ubikacji,ani ja jej nie naciskalem.Taka po prostu
            byla.Potrafila miec orgazm nawet dotykajac jej dlon ( bez naciskania ).Ola:
            zerknij do anatomii i dowiedz sie,ze w pecherzu czlowieka zawsze jest troche
            moczu, chocby nie wiem jak bardzo próbujesz go opróznic (bez naciskania ).
    • andrzej.depko Re: pissing 20.08.01, 17:29
      Co jest przyjemnością, a co nie, we współżyciu dwojga ludzi określają oni sami.
      Pojęcie moralności i normalności jest w takim przypadku bardzo pojemne i
      dopuszcza uznanie za normalne zachowań nawet zdecydowanie nietypowych pod
      warunkiem, iż uprawiane są za obopólnym przyzwoleniem i służą osiąganiu
      wzajemnej satysfakcji seksualnej. Zatem jeżeli mają wspólną ochotę na takie
      zachowania i sprawiają im obydwojgu przyjemność, niech się bawią. Nie jest to
      niebezpieczne.
      • Gość: alex Re: pissing IP: *.proxy.aol.com 17.09.01, 08:33
        Nie tylko ze nie jest niebezpieczne, ale dziala homeopatycznie. Leczenie moczem
        jest nie tylko uznawane przez medycyne alternantywna, ale rowniez orientalna. O
        ile sie nie myle, antyrakowy lek dr.Burzynskiego rowniez wywodzi sie z moczu.
        Z moja eks-malzonka siusialismy sobie nie tylko na twarz, ale bezposrednio do
        buzi. Bardzo mile przezycie. Czasami.
        • Gość: Mar Re: pissing IP: 213.25.197.* 04.10.01, 11:20
          Pomijając subiektywne kwestie estetyczne, to ciekawe dlaczego małżonka jest
          "eks"?
        • Gość: ben Re: pissing IP: 100.0.0.* 04.10.01, 11:20
          Alex: masz stuprocentowa racje.Picie wlasnego moczu (150-200 ml codziennie rano)
          dziala cuda,efekty sa poprostu szokujace.Burzynski tez ma racje .Pozdrawiam
          • Gość: mikmik Re: pissing IP: *.telenergo.pl 04.10.01, 12:24
            co do urynoterapii zaleca się większą rozwagę niż entuzjazm tych dwojga
            forumowiczów.
            O ile mi wiadomo, tylko szarlatani i inne pokrewne pseudospecjalistyczne
            osobniki ze świata medycznego ją zalecają.
            Pamiętajcie, że z moczem wydalamy z organizmu produkty przemiany materii,
            toksyny i inne śmieci, których dla naszego dobra sie pozbywamy.
            Leczeniem moczem można wyrządzić sobie więcej złego niż dobrego.
            W końcu trujemy świadomie swoje ciało a może i nie w pełni świadomie. Nie
            zdajecie sobie sprawy na jakie genialne pomysły wpadają ludziska czytając różne
            pseudolekarskie publikacje ( leczenie nowotworów, marskości wątroby, jaskry...
            za mało miejsca aby wszystko wyliczyć ) po czym umierają, zgłaszając się do
            specjalisty w stadium w którym medycyna jest już bezsilna.
            Wiem bo lekarze to akurat najbliżsi mi w rodzinie i w domu :)
            Lepsze skutki od leczenia moczem przyniosłoby zapewne leczenie śmiechem.
            Pozdrawiam
            • Gość: ben Re: pissing IP: 100.0.0.* 05.10.01, 15:26
              Gość portalu: mikmik napisał(a):

              > co do urynoterapii zaleca się większą rozwagę niż entuzjazm tych dwojga
              > forumowiczów.
              > O ile mi wiadomo, tylko szarlatani i inne pokrewne pseudospecjalistyczne
              > osobniki ze świata medycznego ją zalecają.
              > Pamiętajcie, że z moczem wydalamy z organizmu produkty przemiany materii,
              > toksyny i inne śmieci, których dla naszego dobra sie pozbywamy.
              > Leczeniem moczem można wyrządzić sobie więcej złego niż dobrego.
              > W końcu trujemy świadomie swoje ciało a może i nie w pełni świadomie. Nie
              > zdajecie sobie sprawy na jakie genialne pomysły wpadają ludziska czytając różne
              >
              > pseudolekarskie publikacje ( leczenie nowotworów, marskości wątroby, jaskry...
              > za mało miejsca aby wszystko wyliczyć ) po czym umierają, zgłaszając się do
              > specjalisty w stadium w którym medycyna jest już bezsilna.
              > Wiem bo lekarze to akurat najbliżsi mi w rodzinie i w domu :)
              > Lepsze skutki od leczenia moczem przyniosłoby zapewne leczenie śmiechem.
              > Pozdrawiam
              Najlepiej smiejac sie pijac wlasna wode ( tak nazywam dla siebie mocz
              ).Zapominasz, ze w moczu równiez sa antyciala jako produkt walki ukladu
              immunologicznego z cialami obcymi i z cala chemia nieprzyjazna dla nas.Po
              drugie jesli to sa trucizny ,to jak mozesz wytlumaczyc, ze bez stosowania zadnych
              leków wyleczylem sie z wrzodów zoladka (jedzac i pijac bez zmian), drobne lub
              mniej drobne oparzenia goily sie ( oklady z woda) szybko i znikaly bez sladów,nie
              ma lepszego lekarstwa na wszelkie infekcje i niewielkie otwarte rany, grzybice
              stóp,lupiez(!!),wszelkie przeziebienia,grypy, itp.,które zreszta skonczyly sie
              definitywnie z momentem codziennego picia wlasnej wody.I wiele, wiele innych
              rzeczy .Po 7 latach tej specyficznej kuracji nie zauwazylem jakichkolwiek skutków
              ubocznych,a pozytywnych wszystkie.Przeciety lekarz zawsze bedzie przeciwny temu,
              bo by szybko padl z biedy i glodu bez 90% swoich pacjetów.Na koniec mala
              ciekawostka: nie ma lepszej rzeczy na kaca niz wlasna woda. Pozdrawiam
              • Gość: tigerek Re: pissing IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.01, 21:11
                mylisz się we wszystkim w zasadzie.
                Zalożę się o wszystko na świecie że wyolbrzymiasz znacznie skutki urynoterapii.
                Byc może znane są Tobie częste przypadki uleczania siłą własnej woli. Bardzo
                często obserwuje się proces cofania objawów chorobowych u pacjentów którym
                podawane jest tylko i wyłącznie placebo. Siła ich woli czyli autosugestia oraz
                wiara w skuteczność zastosowanej terapii czyni cuda.
                Tak też zapewne jest i w Twoim przypadku. Radzę jednak częściej niż w celach
                profilaktycznych robić sobie chociaż podstawowe badania krwi.
                Powodzonka w siusianiu sobie do gardła :)))
              • Gość: Mar A nie śmierdzi ci z ust? IP: 213.25.197.* 06.10.01, 10:57
                Myłeś chociaż zęby po tym jak się napiłeś sików?
                • Gość: ben Re: A nie śmierdzi ci z ust? IP: 100.0.0.* 06.10.01, 11:23
                  Gość portalu: Mar napisał(a):

                  > Myłeś chociaż zęby po tym jak się napiłeś sików?
                  Myje i przed.I nie ciesz sie: nie smierdzi.
                  A poza tym niech sceptycy najpierw spróbuja,potem pogadamy,w przeciwnym razie ta
                  dyskusja zaczyna mi przypominac rozmowe z moim psem o teorii wzglednosci.

                  • Gość: ppp Re: A nie śmierdzi ci z ust? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.01, 22:03
                    Gość portalu: ben napisał(a):

                    > Gość portalu: Mar napisał(a):
                    >
                    > > Myłeś chociaż zęby po tym jak się napiłeś sików?
                    > Myje i przed.I nie ciesz sie: nie smierdzi.
                    > A poza tym niech sceptycy najpierw spróbuja,potem pogadamy,w przeciwnym razie t
                    > a
                    > dyskusja zaczyna mi przypominac rozmowe z moim psem o teorii wzglednosci.
                    >

                    ja ze swej strony polecilbym Ci jeszcze maseczki z kalu...
                    • Gość: guest Re: A nie śmierdzi ci z ust? IP: 100.0.0.* 08.10.01, 12:43
                      Gość portalu: ppp napisał(a):

                      > Gość portalu: ben napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Mar napisał(a):
                      > >
                      > > > Myłeś chociaż zęby po tym jak się napiłeś sików?
                      > > Myje i przed.I nie ciesz sie: nie smierdzi.
                      Sluchaj, niejaki ppp--jestes glupszy niz ustawa przewiduje.
                      > > A poza tym niech sceptycy najpierw spróbuja,potem pogadamy,w przeciwnym ra
                      > zie t
                      > > a
                      > > dyskusja zaczyna mi przypominac rozmowe z moim psem o teorii wzglednosci.
                      > >
                      >
                      > ja ze swej strony polecilbym Ci jeszcze maseczki z kalu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka