kasia_ry
20.07.02, 12:50
Dzień Dobry!
Mam 26 lat, miaszkam w Warszawie, pracuję jako sekretarka i wychowuję
samotnie 4 letniego synka. Około półtora roku temu pracowałam u obcokrajowców
jako niańka do dziecka i zostałam wyrzucona z dnia na dzień i oskarżona o
molestowanie sexualne do ich 2 letniej córeczki, ale oni sami o tym mnie nie
poinformowali lecz przekazała mi to koleżanka, która to załatwiła mi tą
pracę. Przeżyłam oczywiście szok, gdyż niegdy, przenigdy nie przejawiałam
takich dewiacji do dzieci, to jakiś obłęd! Podejrzewam osobiście męża tej
kobiety, który bardzo mało czasu spędzał z tą dziewczynką a jeśli już z nią
był to np: ją kąpał lub zamykał się w jej pokoju, wiem to też od mojej
koleżanki bo była tam sprzątaczką i sama takie rzeczy zaobserwowała. Jest to
rodzina bogata, on jest z Kanady a ona pochodzi z Indii. Podejrzewam również
że wolała oskarżyć mnie o to niż posądzić męża i doprowadzić do rozpadu
małżeństwa i dziwi mnie bardzo to że sama mi o tym nie powiedziała. Doszło do
mnie również że mała miała badania po których ujawniono że była molestowana.
Tylko czemu mi to podarowała? skoro twierdziała że to ja!? dręczą mnie te
pytania do dziś i szukam u kogos pomocy, wciąż śni mi się ona że wciąż dla
niej pracuję, bo bardzo zależało mi na tej pracy ze względów finansowych,
gdyż samej z dzieckiem jest mi ciężko i mimo że pracuję jako sekretarka
zarabiam niewiele. Proszę Pana o pomoc, mam pytanie czy często zdarza się
molestowanie dzieci przez kobiety? bo ja nigdy w życiu z czymś takim się nie
spotakałam ani nie słyszałam natomiast o mężczyznach tak i to dużo! a
zwłaszcza z tzw. "dobrych rodzin" (a propo on jest dobry adwokatem i jest tu
na placówce przez jakieś 5 lat). Słyszałam niejednokrotnie o przypadkach
molestowania chociażby w mediach przez takich facetów, którzy są
wykształceni, i nikt by ich o to NIGDY nie podejrzewał i uważam że potrafią
się doskonale maskować! to ochydne, nie mogę tego pojąć! no dobrze ale na
razie to tyle, bo i tak już się chyba za bardzo rozpisałam, proszę o poradę i
o anonimowość gdyż ta opisana przeze mnie sytuacja jest dla mnie koszmarem i
niezmiernie krępująca!
Dziękuję i przesyłam pozdrowienia!
Katarzyna Rybska