e-mka
17.10.05, 14:40
zimno się zrobiło, przed nami sezon opadów atmosferycznych, katarów i
zawieruch... gdzie na Pradze Płd. można nabyć gustowne nakrycia głowy? czy
istnieją jakieś pracownie kapeluszy z tradycjami? za Wisłą, blisko
Poniatoszczaka, otworzył podwoje Sklep z Kapeluszami:
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34888,2965559.html
ale chyba jest nastawiony na zamożną klientelę... a jak wygląda oferta innych
akcesoriów okołojesiennych? czy można u nas uszyć sobie rękawiczki na miarę,
obstalować jesionkę? zamówić parasol? znacie jakieś grochowskie pracownie,
zakłady rzemieślnicze z tradycjami? Ach, przypomniało mi się! W Al.
Waszyngtona, blisko Wiatraka, jest chyba zakład czyszczenia kożuchów i oraz
pierza z pierzyn? W moim domu nadejście jesieni zawsze oznaczało wyprawę do
krawca, który szył ojcu palta, mamie przerabiał nieśmiertelne futro z
karakułów, a mnie zszywał futerka z króliczych skórek (wtedy nie miałam
jeszcze pojęcia o obronie praw zwierząt : ) czy mieliście podobne jesienne
rytuały? czy pamiętacie jakieś nieistniejące już pracownie na Pradze
Południe? jakie mieliście patenty na przetrwanie jesieni i zimy? czym
leczyliście przeziębienie w epoce przedneoanginowej? czy pd-praskie apteki
oferowały jakieś cudowne specyfiki? a może biegało się na bazarki po
wynalazki medycyny ludowej? em.