e-mka
23.02.06, 15:06
Tradycję kolejową na Grochowie mamy piękną, więc Orient Express jest u nas
jak najbardziej na miejscu :
serwisy.gazeta.pl/cjg/1,33253,3167824.html
Byłam, jadłam, piłam i polecam. Szczególnie, że Orient Express to dobra
stacja początkowa do konsumpcyjnej wyprawy wzdłuż Grochowskiej. Wędrując
na zachód mijamy pub Dziwny Świat Edwarda M. (Pl. Szembeka), Bar Grochowski
(smaczna i tania kuchnia polska), Arizonę (miejsce dla prawdziwych
twardzieli). Wreszcie docieramy do Wiatraka - gastronomicznego zagłębia
Grochowa. Tutaj: budka z kuchnią azjatycko-europejską, aspirująca Astoria,
mikrosko-pijny Bar Libo, cukiernia Olczaków, oldskulowy Bambo. Jeszcze Pub
u Loka w Grzybkach i Sport Pub Nino przy Waszyngtona. Nie napotkamy już
niestety na naszej drodze śp. Murzynka i nieodżałowanego Rondla. Czy coś
pominęłam?
Z knajpami jest jak z ludźmi - przychodzą i odchodzą. Oby Orient Express
został na dłużej.