Dodaj do ulubionych

Nocne palenie smieci

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 20:23
Może ktoś poradzi co mam zrobić z sąsiadem trucicielem. Otóż posiada on
kotłownię w której spala śmieci nocną porą. Teraz jest gorąco i spię przy
otwartym oknie. Niestety taki sen nie należy do przyjemności, gdy w pokoju
czuć spaleniznę. Zwracałem się do naszego urzędu, ale oni nie są wstanie
sprawdzać w nocy, czy ktoś pali śmieci, czy nie. Straż miejska nie ma prawa
wejścia na posesję jeśli nie ma własciciela. Nie chciałbym wzywać policji -
lepiej niech łapią złodzieji. Moze ktoś z Was poradzi mi co można zrobić, aby
przywołać sąsiada do porządku? Z góry dziękuję za wszystkie wpisy.
Obserwuj wątek
    • zenith700 Re: Nocne palenie smieci 08.08.06, 21:23
      Jeśli nie można się z tym człowiekiem dogadać, to pozostaje tylko
      droga "oficjalna". Jesli Urząd (np. wydział Ochrony Srodowiska) nie reaguje na
      pisemne zgłoszenie, to wzywaj Policję. Ja bym tak zrobił, żeby nie wdychać
      palonego plastiku i innych smieci...

      Mozesz jeszcz kolesia postraszyć - wyślij mu poleconym "wezwanie" do
      zaprzestania takiej działalności i uprzedź go, że jak się do niego nie
      zastosuje, to zgłosisz to do Urzędu, Straży Miejskiej i na Policję.
      • zenith700 Re: A swoją drogą... 08.08.06, 21:25
        to co za bydło mieszka wokół nas...! Np. moja sąsiadka regularnie wynosi śmieci
        do koszy na przystankach autobusowych... i nie robi tego z biedy...
        • Gość: sasiad Re: A swoją drogą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 06:21
          Chyba mamy ta sama sąsiadkę :(
          • Gość: gogi Re: A swoją drogą... IP: 217.153.134.* 09.08.06, 09:10
            Bardzo możliwe :-)
            Czy oprócz nocnego spalania "ten" sąsiad prowadzi jeszcze uciążliwą działalność
            gospodarczą?
    • Gość: wawerski Re: Nocne palenie smieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 21:34
      Nie rozumiem dlaczego nie chcesz wzywać policji? To takie typowe u nas.
      Wezwanie policji traktuje się jak donosicielstwo. Przecież nawet nie musisz
      podawać swoich danych /myślę, że dlatego nie chcesz po nich dzwonić/.
      Ktoś inny, wie że jego sasiadka wynosi smieci na przystanek i co? Też woli z
      sąsiadem nie zadzierać?
      No to tońmy w smieciach i wąchajmy smrody.
      • Gość: gogi Re: Nocne palenie smieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 22:20
        Sasiad pali śmieci nie z biedy, lecz z głupoty. Ale chyba masz rację-następnym
        razem wezwę policję. Nie ma co się truć. W nosie mam dobrosąsieckie stosunki.
        Moje zdrowie jest ważniejsze.
        • xyz777 Re: Nocne palenie smieci 09.08.06, 22:33
          Zależy co rozumiesz przez śmieci.
          Jeśli to są suche gałęzie, sucha trawa lub suche liście to ma prawo palić nie
          tylko w nocy, ale także w dzień w dowolnym miejscu swojej posesji.
          Ważne, by palone rzeczy były po pierwsze naturalne, zatem żaden pastyk nie
          wchodzi w grę i żeby były suche.
          Taką informacje uzyskałam z Referatu Ochrony Środowiska UM.
          • Gość: gogi Re: Nocne palenie smieci IP: 217.153.134.* 10.08.06, 09:32
            Są to niestety śmieci, a wręcz substancje trujące - materiały (szmaty)
            nasiąknięte farbami, rozpuszczalnikami. Są też różnego rodzaju odpady gumowe i
            plastikowe. Dym wydobywający się z komina ma barwę intensywną czarną, a zapach
            dymu jest wyraźnie drażniący (ostry). I to wszystko jest palone pod osłoną
            nocy - 1.00 - 3.00 w nocy, kiedy ludzie śpią. Ale co to za spanie. Chciałbym to
            zgłosić do odpowiedniej instytucji, która mogłaby pobrać próbki z pieca i
            sprawdzić jakie substancje są wydalane. Chcę, aby zamkbneli tą nielegalną
            spalarnię śmieci. I tyle (a może aż tyle).
            • Gość: pixawon Re: Nocne palenie smieci IP: *.acn.waw.pl 10.08.06, 13:57
              A może spróbuj zaiteresować tym tematem Sanepid.Jest chyba w Wawrze oddział Sanepidu.
              • Gość: gogi Re: Nocne palenie smieci IP: 217.153.134.* 10.08.06, 14:03
                Oczywiście, że jest, na ul. Hertza. Gdy tam złożyłem pismo, przysłali mi listem
                poleconym info, że takimi sprawami zajmuje się wydział ochrony środowiska w
                naszym urzędzie i tam przekazali sprawę. Z naszego urzędu dostałem odpowiedź,
                że oni pracują tylko do godz. 15-tej i nie są wstanie skontrolować, czy ktoś
                pali w nocy śmioeci czy nie. Zresztą w tym wydziale pracuje osoba powiązana z
                sąsiadem trucucielem. Czyli nie ma bata we wsi!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka