bionda83 23.03.09, 20:43 Przeczytałam, artykuł o Albanii a Podróże.pl, wydaje mi się troche stereotypowy, szczególnie jego pierwsza część, ale ja też chyba nie jestem obiektywna Tutaj macie linka: www.podroze.pl/dzial/artykuly/albania-piekny-nonsens/314/ Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ola195 Re: Nowy artykuł o Albanii 24.03.09, 17:50 Tekst ladny, rzeczywiscie stereotypowy - 'zlote lancuchy na owlosionych piersiach' hehe... ale wypowiem sie wiecej wtedy jak bede miala juz za soba odwiedziny w Albanii bo na razie to znam niestety wszystko tylko z artykulow i opowiadan. Odpowiedz Link
aka85 Re: Nowy artykuł o Albanii 24.03.09, 20:59 nie ma co czytać, tylko pakować walizki i jechać byłam tam dwukrotnie, raz poza sezonem (polecam bardziej) i raz w sezonie, piękne widoki, trzeba to po prostu zobaczyć! pozdrawiam Odpowiedz Link
jola_ml40 Re: Nowy artykuł o Albanii 24.03.09, 21:18 Byłam ponad tydzień.Mnie nie utkwiły w pamięci mokasyny i łańcuchy,lecz brak pijanych na ulicy,choć kawiarnie czy bary co sto metrów.Bardzo rzadko widziałam rownież mamy z dzieckiem w wozku(w ciagu tygodnia tylko 2,choc codziennie byłam w innym mieście).O cudownych widokach nie wspomnę!!!Tirana,Saranda,Kruje,Pogradec,Girokastra(chyba tak się pisze).Lotnisko w Tiranie im Matki Teresy o europejskim standardzie.Hotele w zależności od zamożności kieszeni,ale czyste.Pociągi troszke zdezelowane,ale sympatyczni ludzie.Drogi w zależności od rejonu w różnym stanie,ale przejezdne.Naprawdę zachęcam!!!Pozdrawiam! Odpowiedz Link
balkandriver Re: Nowy artykuł o Albanii 24.03.09, 23:09 Hmm, tekst trochę nie równy. Już sam początek tchnie stylem „wiadomości popołudniowych”, niby ma być lekko, ale... Cytat:” Latem panują tu afrykańskie upały, zimą syberyjskie mrozy. Tylko połowa stolicy kraju jest oświetlona. Za to szczyci się piramidą w samym centrum miasta” Ani tam afrykańskich upałów, ani, tym bardziej, syberyjskich mrozów, połowa stolicy oświetlona? To nie reguła, byłem 4 razy i świeciła się cała. Piramida, no tak – ale brak informacji związanej z jej historią. Choćby jednym, następnym zdaniem. Kolejny cytat: „Podczas spotkania z mieszkańcami stolicy prezydentowi USA skradziono zegarek.” To spotkanie odbywało się w miejscowości Fushe Kruje, zwaną żartobliwie od tego czasu Bushe Kruje i nikt nie prowadził statystyk, ilu procentowo mieszkańców stolicy przybyło na to spotkanie. Tekst sugeruje, iż odbyło się w stolicy. To przekłamanie. A czy go skradziono? Nawet raporty kancelarii Busha nie są tak zdecydowanie pewne. Później jest już lepiej, choć cytat: „Jest sennie i małomiasteczkowo. Mimo to trudno znaleźć nocleg za mniej niż 20 euro” Nigdy nie zapłaciłem w Sarandzie więcej, niż 28 zł/os. , co daje ok. 10€ (po kursie 2008 i wstecz). Cytat: ...„a kąt nachylenia wielu tras zadowoliłby najbardziej wybrednego narciarza.” No to zapraszam na odcinek „zakopianki” od Krakowa do Myślenic i weryfikację kątów nachylenia tej trasy. A tak na marginesie, czy autorka tekstu zna sport dla najbardziej wybrednych narciarzy, zwany ski touringiem? Dalej jest O.K. to trzeba oddać autorce, rzeczywisty opis sytuacji m. in. cytat: „Podchodzi do nas starszy pan. Zagaduje po albańsku. Kiedy dowiaduje się, że jesteśmy z Polski, promienieje: „Ach! Pa ruski ty gawarisz?! Nu, Polsza charoszaja, oczeń charoszaja rodina!”. Wita nas oficjalnie w imieniu narodu albańskiego i życzy udanego pobytu.” Tak jest właśnie podczas kontaktów z większością Albańczyków. To gościnność i prostolinijność, którą zawsze podkreślam, kiedy mówię o Albanii. A postrzeganie Polaków w Albanii ma też swoje uzasadnienie historyczne. Obyśmy go nie zepsuli, jak w większości krajów, gdzie docieramy gromadnie. Nie potępiam w czambuł artykułu, ale oceniam go bardziej, jako windsurfing(czyli ślizganie się po falach), niż nurkowanie(czyli zgłębienie tematu). Poczekajmy na część dalszą. BALKANDRIVER Odpowiedz Link
des4 Re: Nowy artykuł o Albanii 29.03.09, 21:24 jednym słowem kraina mlekiem i miodem płynąca... gdzie tam nam do Albanii... Odpowiedz Link
bionda83 Re: Nowy artykuł o Albanii 30.03.09, 13:43 "niestety" wszystko na to wskazuje ze Albania stanie sie 2 Chorwacja, niestety- dla osob ceniacych ten kawalek europy ktory jak europa nie wyglada gdzie nie ma jeszcze mc donalda ale niesie to ze soba takze plusy, moze nareszcie, mlodzi wyksztalceni ludzie beda mieli wieksze szanse na atrakcyjna prace, moim zdaniem turystyka jest jedna z niewielu rzeczy, ktore moga wspomoc albanska gospodarke i choc Albania urzeka turyste bo jest jak podroz do przeszlosci, to z mysla o osobach tam mieszkajacych, zycze im jak najszybszego rozwoju turystyki. Wiadomo, na poczatku bedzie to zapewne rozwoj niekontrolowany, natomiast uwazam ze wszystkie kraje atrakcyjne turystycznie przez to przechodzily, swiadomosc przychodzi z czasem... Odpowiedz Link
bah77 Re: Nowy artykuł o Albanii... 02.04.09, 12:25 > "niestety" wszystko na to wskazuje ze Albania stanie sie 2 Chorwacja, niestety- dla osob ceniacych ten kawalek europy ktory jak europa nie wyglada Niestety? Jeszcze kilka lat temu, na stronie polskiego MSZ było ostrzeżenie dla turystów, że Albania to najbardziej niebezpieczny kraj Europy - kraj, w którym najłatwiej jest zostać napadniętym i okradzionym. > zycze im jak najszybszego rozwoju turystyki. Więc lepiej, żeby Albania stawała się krajem tak bezpiecznym dla turysty jak Chorwacja, gdzie mieszkańcy spokojnie żyją z turystów, a nie pozwalają sobie na "zażynanie kury, która może znosić im złote jajka". Ciekawe, czy na tej fotce z plaży jest urodziwa Albanka, czy Autorka artykułu? Pzdr bah77 Odpowiedz Link
bah77 Re: Nowy artykuł o Albanii... 02.04.09, 11:57 > A czy go skradziono? Nawet raporty kancelarii Busha nie są tak > zdecydowanie pewne. Pewnie zgubił. Dobrze, że nie miał przy sobie walizki atomowej... Pzdr bah77 Odpowiedz Link
bionda83 Re: Nowy artykuł o Albanii... 03.04.09, 13:42 "niestety" bo jestem zauroczona obecna Albanią, wiem ze i tak na przestrzeni kilku lat wiele sie tam zmienilo, natomiast to "nietety" nie wiąże sie z tym ze im zycze aby dluzej pozostali pod wzgledem rozwoju w tyle europy, to "niestety" wiaze sie z tym ze znikna plaze nieoblegane przez turystow i nadmiar betonowej infrastruktury,"niestety" turysta z zagranicy nie bedzie czyms "niecodziennym" a co sie z tym wiaze nie bedzie tak mile przyjmowany jak dzis, bedzie postrzegany jak "kura znoszaca zlote jajka" jest wiele negatywow jakie niesie ze soba nadmierny, niekontrolowany rozwoj natomiast chyba zawsze jednak jest wiecej plusow i korzysci, dlatego az tak bardzo nie upieram sie i nie jestem przeciw postepowi na balkanach jezeli chodzi o kwestie bezpieczenstwa, to mam co do tego pewnie lekkomyslne podejscie ale polecam ksiazke "przekleta ziemia" tonego wheellera pzdr Odpowiedz Link
nertila Re: Nowy artykuł o Albanii... 04.04.09, 09:29 > Pewnie zgubił. > Dobrze, że nie miał przy sobie walizki atomowej... aaaaaaahahahahahahahahhaaaaaaa )))))) Odpowiedz Link
nertila O Albanii artykuł z Newsweeka sierpień2009 14.12.09, 14:29 www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/0/-autostrada-do-nieba,42438,1 Odpowiedz Link
bionda83 Re: O Albanii artykuł z Newsweeka sierpień2009 15.12.09, 21:48 hmmm uwazam ze nadal 700 € zarezerwowane jest dla osob znajdujacych pace po znajomosci, znam albanczykow po filolgi angielskiej i niektorzy nie moga znalezc pracy a inni pracuja w praktikerze... osobiscie w polsce nie znam nikogo po filologii angielskiej pracujacego w praktikerze ;/ Odpowiedz Link
nertila Re: O Albanii artykuł z Newsweeka sierpień2009 15.12.09, 21:55 Pensja albańskiej nauczycielki j.angielskiego (po filologi angielskiej) zatrudnionej w szkole w Beracie to ok.320euro/muaj... Dla porównania Pielęgniarka tam dostaje 200euro/mc... Odpowiedz Link
bionda83 Re: O Albanii artykuł z Newsweeka sierpień2009 15.12.09, 23:12 a ile jest etatow? poza tym 320 ojro to tak na bogato i lepiej niz w polsce.. a pielegniarki? wiem ze sama nia jestes, nikt tego zawodu nie docenia.. Odpowiedz Link
nertila Re: O Albanii artykuł z Newsweeka sierpień2009 16.12.09, 20:30 ...z etatami krucho,początkujący nauczyciel może dostać pierwszą pracę w szkole na prowincji - tam nie ma komu uczyć,przez pęd nauczycieli do największych miast. Dojazd musi opłacać we własnym zakresie. Znajoma mi nauczycielka pracowała przez pierwsze 2 lata poza swoim miastem. Zaczynała od ok 250Euro. Jako ciekawostkę dodam, że z powodu braku nauczycieli w szkołach mniejszych albańskich miasteczek jeden zatrudniony nauczyciel po np.filologi angielskiej staje się z "Pani od angielskiego" jednocześnie "Panią od muzyki" oraz "Panią od WF-u". Prawdziwy człowiek-orkiestra... A co do pielęgniarek to rozmawiałam z 4: 2 to młode dziewczyny ,które pytały mnie ile w Polsce zarabiam ,kiedy im powiedziałam popatrzyły na siebie i żadna nie chciała przyznać się do swoich zarobków mówiąc: "Naprawdę? aż tyle w Polsce płacą? a tutaj u nas szkoda gadać..." . To ich "aż tyle" to dla mnie "tylko tyle",bo nie zarabiam tu nawet średniej krajowej.. Inna pielęgniarka, którą poznałam to emerytka. Pracowała za Hoxhy w szpitalu w Tiranie na oddziale chirurgii jako instumentariuszka. To dopiero był hardcore! Dyktator się obraził się na cały świat a nie miał praktycznie własnego przemysłu farmaceutycznego więc kwitło placebo. Ciekawe czy na salach operacyjnych jako anestetyki też? Na koniec "gwiazda" pielęgniarstwa około 50tki która pracowała w szpitalu jako opatrunkowa. Nasza pielęgniarska „Perełka”. Zmiana opatrunku u tej pani wykonana w państwowym szpitalu to koszt 200 lek płatnych do jej kieszeni w ramach "podziękowań". Szkoda tylko, że ręce myje po odejściu od pacjenta a nie także przed przystąpieniem do zmiany opatrunku, nie używa rękawiczek, nie dezynfekuje kozetki na której kładą się kolejni pacjenci, a po zabiegu (widzę ją ,patrzę jak pracuje a ona wie,że jestem pielęgniarką z zagranicy) ......wyciera umyte ręce w firankę i FINAŁ. Albańczycy sami psioczą na swoją służbę zdrowia i kto może wieje leczyć się za granicę albo szuka po Tiranie włoskich albo najlepiej amerykańskich lekarzy, którzy tam pracują. Albania ma piękne nowe szpitale,w nich marmurowe schody, złote poręcze i klamki, nowoczesny sprzęt ufundowany przez kraje zachodnie. Np. szpital w Beracie wyremontowali i wyposażyli Holendrzy. Tylko co z tego, że jest marmur i palma w holu, co z tego,że jest aparatura USG skoro lekarz (w Tiranie) który je wykonuje, po "pseudobadaniu" pyta pacjenta o wynik poprzedniego USG (te wykonano we Vlorze) i z niego spisuje sobie jota w jotę wszystkie dane dotyczące wielkości wykrytego guza? Jak tu potem ocenić czy zmiana się powiększa,czy wchłania samoistnie,czy jest taka sama? Lekarze dostali sprzęt tej samej klasy jaki mają i nasze polskie szpitale, szkoda tylko ,że nie potrafią go jeszcze używać. Ciekawie wygląda też obstawienie dyżurów nocnych na pogotowiu. W niektórych miastach lekarz jest pod telefonem, to znaczy że jeśli zjawisz się w szpitalu z zawałem serca,wyrostkiem robaczkowym,czy nożem w oku,to najpierw musisz znaleźć i obudzić pielęgniarkę a ta dopiero zadzwoni na komórkę lekarza,który łaskawie przyjedzie do szpitala za 20,30minut w zależności od tego jak daleko ma z domu do roboty. Najczęściej jak już się raczy tam pojawić,to po to by stwierdzić zgon i GAME OVER. Inna historia: latem głośno było w Albanii z powodu śmierci 5letniego dziecka ukąszonego przez węża w Korczy. Po 2 dniach dziecko w śpiączce przewieziono ambulansem do Tirany, a tam ojcu kazali iść do prywatnej apteki i wykupić za ok.80 euro surowicę ( w szpitalu surowica,była ale jej nie podano). Rodzina nie zdążyła uzbierać pieniędzy na czas... Z tego co wiem lekarza i 3 pielęgniarki aresztowano,przesłuchano i wypuszczono na wolność... Nie piszę tego by się nad Albanią pastwić,ale by uświadomić coś innym,by rodzice którzy tam jeżdżą z dziećmi mieli zawsze przy sobie te 80 euro "na czarną godzinę".Przy ukąszeniu przez węża liczy się czas. Może lepiej mieć te pieniądze w portfelu niż latać za bankomatem, bo nie wszędzie są one dostępne. Ja sama jestem matką 3 letniego "wulkanu energii" który uwielbia latać po krzakach,chować się w wysokiej trawie. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy z zagrożenia jakim jest durny wąż. I jakże uspokajał mnie fakt,że teściowie których co rok w Albanii odwiedzam mają szpital 200m od domu. Teraz wiem,że szpital może sobie być i blisko,ale albo nie będzie w nim lekarza,albo surowicy albo trzeba będzie na gwałtu rety kombinować kasę. lajme.shqiperia.com/media/artikull/iden/311121/ Oj dotknęłaś sprawy, która dla mnie to temat rzeka. W Albańskiej służbie zdrowia jest naprawdę wiele do zrobienia.. Zmykam już i czekam na gromy z nieba, za pokazanie tu trochę ciemniejszej strony tego wspaniałego kraju Odpowiedz Link