natalia.brzeska 19.04.06, 10:40 Przeglądam sobie właśnie ogłoszenia o pracę i widzę jedno, które mnie dosyć zainteresowało. Czytam więc "benefits", no i jest m.in: - death in service Co to kurcze za benefit?!?!? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jaleo Re: Death in Service??? 19.04.06, 11:09 To jest rodzaj ubezpieczenia na zycie, oplacanego przez firme. Jesli pracownik umrze w czasie zatrudnienia, jego spadkobiercy dostaja wielokrotnosc rocznej pensji - ile to chyba zalezy od firmy. U mnie jest 3x roczna pensja normalnie, a 5x roczna pensja jesli smerc byla w podrozy sluzbowej (ja sporo podrozuje). Czyli jak sie czlowiek czuje kiepsko i czuje, ze koniec bliski, to nic tylko sie w podroz sluzbowa wybrac ;-)) Natomiast jesli chodzi o smierc na emeryturze, to wiekszosc prywatnych (a raczej firmowych) funduszy emerytalnych ma tzw. spouse pension, tzn. emerytura jest wyplacana zyjacemu malzonkowi, a jesli takiego nie ma, wyplaca sie tzw. lump sum spadkobiercom. Odpowiedz Link
steph13 Re: Death in Service??? 19.04.06, 11:35 To zwiazane jest chyba z company pension scheme. Kiedy wyzioniesz ducha to twoj malzonek otrzyma tax free lump sum. Cos w tym stylu. Odpowiedz Link
steph13 Re: Death in Service??? 19.04.06, 11:37 sorry, nie zauwazylam, ze jaleo poprawnie juz to wyjasnila. Odpowiedz Link