Dodaj do ulubionych

OIS.PL - OSTRZEGAM!!!

03.01.09, 13:53
MASAKRA!!! Nigdy więcej wyjazdu z tym biurem, totalna PORAŻKA!
Własnie wrócilam z wyjazdu sylwestrowego ze Słowacji. Już przy
wyjeździe opóźnienie prawie 3godzinne, pilot nie miał zielonego
pojęcia o niczym!!!
Wyjezdziliśmy z W-wia, w Katowicach (o czym nie wiedzieliśmy)
mieliśmy mieć przesaiadkę do innego autokaru, który miał nas zawieźć
na miejsce, okazało się, że autokar nie poczekał na nas i odejchał.
Pilot stwoerdził, że zaraz przyjedzie po nas bus i chciał nas
wysadzić na jakimś wygwizdowowie, ale jak go przycisnęliśmy okazałao
się że bus przyjedzie za 1-2 h a my mieliśmy czekać z wszystkimi
bagażami na tym parlingu bez możliwości wejścia do jakiegoś
pomieszczenia, powiedzieliśmy, że nie zgadzamy się i pojechaliśmy
dalej, w Krakowie pilot stwierdził, że bus zaraz będzie i żebyśmy
tam wysiedli, bo oni potem nie będą mieli na Słowacji możliwości
przetransportowania nas z jednego miejsca do drugiego, więc
czekaliśmy na ten bus ponad 2h!!! Gdu bus przyjechał okazało się, że
siedzi w nim już kilka osób z W-wia, których autobus nie zabrał i
czekali tam od 01:00 do 8:00 rano!!! Gość z bus-a nie miał pojęcia o
trasie, gdzie ma nas zabrać etc (ale akurat to najmniejszy problem),
i tak zamiast o 11:00 jak było w programie, na miejsce zajechaliśmy
o 19:00. I cały dzień zmarnowany!!! A w drodze powrotnej była
jeszcze większa masakra, okazało się, że żaden z autobusów nie miał
w planie nas zabrać, musięliśmy telefonować między niejakim p.
Bartoszem z W-wy a różnymi pilotami, z kim i o której mamy jechać.
Najlepsza z tego wszystkiego była p. Joanna, niemająca zielonego
pojęcia o niczym!!! Jak już przyjechała po nas obrażona autokarem,
bo musiała nadrabiać powiedziała, że nas wysadza w Krakowie, a
potem "coś" się zorganizuje, tyle, że nic nie wyrobiła w celu
zorganozowania tego "czegoś". Dopiero po krzykach, zagrożeniu
skierowania sprawy da sądu etc p. JOANNA wykonała tel. i wiecie co
nas ludzie z biura OIS zaproponowali??? Zakup biletu na PKP z
Krakowa do W-wia !!! W nocy mieliśmy lecieć z bagażami, narty,
plecaki, buty narciarskie na PKP i czekać nie wiadomo na co i jak
długo!!! Poprostu zagotowaliśmy się i powiedzieliśmy, że nie
wysiądziemy z autokaru. W końcu okazało się, że przesiądziemy się w
Krakowie do innego autokaru, a w Katowicach znów wrócimy do tego, z
któMASAKRA!!! NIgdy więcej wyjazdu z tym biurem, totalna PORAŻKA!
Własnie wrócilam z wyjazdu sylwestrowego ze Słowacji. Już przy
wyjeździe opóźnienie prawie 3godzinne, pilot nie miał zielonego
pojęcia o niczym!!!
Wyjezdziliśmy z W-wia, w Katowicach (o czym nie wiedzieliśmy)
mieliśmy mieć przesaiadkę do innego autokaru, który miał nas zawieźć
na miejsce, okazało się, że autokar nie poczekał na nas i odejchał.
Pilot stwoerdził, że zaraz przyjedzie po nas bus i chciał nas
wysadzić na jakimś wygwizdowowie, ale jak go przycisnęliśmy okazałao
się że bus przyjedzie za 1-2 h a my mieliśmy czekać z wszystkimi
bagażami na tym parlingu bez możliwości wejścia do jakiegoś
pomieszczenia, powiedzieliśmy, że nie zgadzamy się i pojechaliśmy
dalej, w Krakowie pilot stwierdził, że bus zaraz będzie i żebyśmy
tam wysiedli, bo oni potem nie będą mieli na Słowacji możliwości
przetransportowania nas z jednego miejsca do drugiego, więc
czekaliśmy na ten bus ponad 2h!!! Gdu bus przyjechał okazało się, że
siedzi w nim już kilka osób z W-wia, których autobus nie zabrał i
czekali tam od 01:00 do 8:00 rano!!! Gość z bus-a nie miał pojęcia o
trasie, gdzie ma nas zabrać etc (ale akurat to najmniejszy problem),
i tak zamiast o 11:00 jak było w programie, na miejsce zajechaliśmy
o 19:00. I cały dzień zmarnowany!!! A w drodze powrotnej była
jeszcze większa masakra, okazało się, że żaden z autobusów nie miał
w planie nas zabrać, musięliśmy telefonować między niejakim p.
Bartoszem z W-wy a różnymi pilotami, z kim i o której mamy jechać.
Najlepsza z tego wszystkiego była p. Joanna, niemająca zielonego
pojęcia o niczym!!! Jak już przyjechała po nas obrażona autokarem,
bo musiała nadrabiać powiedziała, że nas wysadza w Krakowie, a
potem "coś" się zorganizuje, tyle, że nic nie wyrobiła w celu
zorganozowania tego "czegoś". Dopiero po krzykach, zagrożeniu
skierowania sprawy da sądu etc p. JOANNA wykonała tel. i wiecie co
nas ludzie z biura OIS zaproponowali??? Zakup biletu na PKP z
Krakowa do W-wia !!! W nocy mieliśmy lecieć z bagażami, narty,
plecaki, buty narciarskie na PKP i czekać nie wiadomo na co i jak
długo!!! Poprostu zagotowaliśmy się i powiedzieliśmy, że nie
wysiądziemy z autokaru. W końcu okazało się, żę w Krakowie
przesiądziemy się do innego autokaru, a w Katowicach znów mamy
wrócić do tego, z którego wcześniej wysiedliśmy!!! Pod Krakowem
jednak okazało się (ale nie zasługą p. JOANNY), że jednak możemy
jechać tym autokarem do W-wia.
Nadmienię ponadto, że piloci, a szczególnie p. JOANNA nie mieli
zielonego pojęcia o trasie, nie wiedzieli nawet na jakie przejście
graniczne jedziemy.
Dużo by jeszcze pisać, odradzam to biuro, kłamstwo za kłamstwem,
ludzie z W-wy nie opowiadali na nasze tel., sms-y, nie odbierali
naszych tel. PORAŻKA, nigdy więcej!!!
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka