Dodaj do ulubionych

Aster story

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 20:37
Parę lat temu spotkałam się z nieprawdopodobnie chamską historią związaną z
tym operatorem. Znane historie o krążacych panach z obsługi tech.
podłaczających byłych użytkowników za parę groszy do rączki. Przez pomyłkę
zostłam wzięta za jednego z takich użytkowników i potraktowana przez firmę
jak śmieć. Zderzenie z kosmicznym chamstwem na infolini którego w żaden
sposób nie mogło zrekompensować jedno końcowe radosnie
beztroskie: "przepraszam". To skutecznie osłabiło moje zamiłowanie do
telewizji na czas dłuższy.
Niedawno pewne okoliczności zmusiły mnie do ponownej próby, czasy się
jednak zmieniły - myślałam naiwnie - to już na pewno nie ta sama firma, nie
tylko ze względu na rosnące koszty usług. Wzruszająca ma naiwność została po
niespełna pol roku brutalnie ukarana. Znowu podobna historia spowodowana
bałaganem w ewidencji Aster, nalot panów technicznych, chamska panienka z
infolini..
JAK TO W OGÓLE MOZLIWE ze w centrum stolicy, na Żoliborzu nie mam mozliwości
wyboru operatora tv kablowej i nie mogę się po prostu w takiej sytuacji
odwrócić i odejść do konkurencji! Jak to jest możliwe! Chyba zwolennicy
teorii spiskowych zyskali kolejnego wyznawce..ech..
Obserwuj wątek
    • folly Re: Aster story 28.12.04, 13:31
      Nie ma UPC?
      • Gość: Ano Re: Aster story IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 18:00
        Ano własnie nie ma :(((
    • Gość: FRIDA Re: Aster story IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.12.04, 18:17
      U mnie na bielanach jest Aster i UPC. Zawsze masz jeszcze możliwość założenia
      Cyfry + lub satelity ( koszt 300 zł i święty spokój ). Sama zdecydowałam się na
      Aster ze względu na internet, ale gdyby chodziło tylko o tv to zapewne załozyła
      bym antenę satelitarną.
      Pozdrawiam
      • Gość: telewidz Re: Aster story IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.05, 19:32
        ja też miałem przygody z Aster, do dzisiaj mam bogatą korespondencję mailową.
        Może niektórzy pamiętają, że po zmianie przepisów dot przekazów kablowych nagle
        znikło wiele kanałów, na ich miejsce pojawiły sie różnego rodzaju tablice,
        np "Z przyczyn niezależnych od Aster ble ble ble" i trwało to kilka miesięcy.
        Natomist Roantica była nadawana na dwóch kanałach. Pan z Aster miło mnie
        poinformował że powinienem w ogóle się cieszyć z tego co mam, bo ilość kanałów
        jest ta sama (liczył chyba tez te tablice jako kanały). Na moja uwagę że
        Romantica jest nadawana na dwóch kanałach i sumie za to płacę pan zaproponował
        mi przysłanie technika który zaprogramuje mi prawidłowo telewizor. Nic do niego
        nie docierało przez kilka następnych maili az wreszcie podpowiedziałem mu żeby
        spojrzał choćby w tegazetę Aster gdzie wyraźnie jest to napisane pan nawet nie
        raczył mnie przeprosić tylko powiedział "faktycznie, ale to nic nie zmienia" i
        dalej powinienem byc radosny. Z technikami zapoznałem się przy wprowadzeniu sie
        do nowego mieszkania. Zgłosilismy uszkodzone gniazdo antenowe, brak osłonki na
        drugim i brak kabla do trzeciego. Przyjechało trzech (!!!!) panów techników,
        jeden robił, drugi stał w pokoju, trzeci w przedpokoju. Po naprawieniu gniazda
        pan technik odmówił sprawdzenia drugiego, poniewaz jak stwierdził "przyjechał
        tu do jednego gniazda, a jak chcemy poprawiać inne to powinnismy to zgłosić".
        Po interwencji telefonicznej u pani przdstawiciel pan technik potulnie zajął
        się pozostałymi gniazdami, choc wyraxnie był daleki od zachwytu. Niestety moja
        spółdzielnia podpisała umowę z Aster, i wejście tutaj UPC jest na razie jak mi
        mówiono w spóldzielni niemożliwe.
        • donkej Re: Aster story 20.01.05, 19:40
          Jak to nie ma wyboru? Jest wybór - telewizja to nie chleb, nie woda, nie trzeba
          jej mieć. Naprawdę. Można, ale nie trzeba.
          • Gość: telewidz Re: Aster story IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.05, 19:42
            no więc podobno nie ma - osiedle ma 4 lata z kawałkiem i podobno całe
            okablowanie i cos tam jeszcze jest własnością Aster
            Niestety
            • jota.40 Re: Aster story 20.01.05, 20:06
              Tak, tak - to rozumiemy i współczujemy; o ile się nie mylę - Donkej chodziło o
              to, że W OGÓLE nie muszisz mieć telewizora!! Bezkompromisowa dziewczyna ;))...
              Ja akurat zdecydowałam się wiele lat temu na kabel Poriona - i razem z Porionem
              niechcący znalazłam się w firmie Aster. Wredne typy - do dziś nie mogę im
              darować tej likwidacji kanałów po zmianie prawa; wcześniej oglądałam głównie
              kanały francuskie i włoskie - dziś telewizja włoska pogrzebana na amen, w
              programach francuskich się zakotłowało i zniknął najlepszy... A przecież wiemy
              dobrze, że to wszystko sprawa ich oszczędzania na licencjach, skąpiradła ;((...
              Za to internet świadomie załatwiłam w UPC. My na Sadach mówimy nasze
              zdecydowane "Nie!" podłym monopolistom!!
              • donkej Re: Aster story 20.01.05, 20:19

                Dokładnie! Nie wiem czy dasz mi telewidzu wiarę, ale ja nie mam telewizora i nie
                płaczę, a przy tym nie jestem ani nawiedzona, ani ponad miarę konserwatywna, ani
                nic takiego.

                Jest tu biblioteka w pobliżu, w niej nieco książek.

                Film sobie nawet zaraz na dvd jakiś obejrzę - przynajmniej przeze mnie wybrany.

                A programy informacyjne lepsze są w radio.

                Jakby co - ten internet.

                I tak dużo tego.

                Zapewne jest inaczej, kiedy młodsze pokolenie chce tego sprzętu - przymuszać do
                niczego nie wolno...
                • Gość: telewidz Re: Aster story IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.05, 20:56
                  donkey, ja telewizję oglądam troche wieczorem, pracuje dość długo i poza
                  wiadomościami w radio w czasie jazdy do i z pracy to wieczorem panoramka,
                  jakieś BBC żeby nie zapomniec języka i przynajmniej wiem co się na swiecie
                  dzieje. DVD też nabyłem droga kupna tylko ze wszystkie filmy oglądam w kilku
                  odcinkach, rano do pracki i tak jakos zycie mija obok mnie. A co do pretensji
                  do Aster to chyba obowiązują jakieś zasady - za coś tam wreszcie płacę, za
                  oglądanie jak i też składkę na pensje temu panu z biura co tak mnie olewał w
                  mailach o pieniążkach dla technika też, nawet tych trzech co było naraz. I co
                  za konkurencje ma Aster? UPC i nic więcej, chyba że dodamy Cyfrę + lub
                  Polszmat. Wydaje mi sie że Aster i inni moga spac spokojnie, na razie nic im
                  nie zagraża
    • Gość: wiemwszystko Re: Aster story IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 08:53
      Ten Aster...monopolista na Starym Żoliborzu. Jasne jest wybór, telewizor za
      okno i spokój :)Ja aster też przejąłem z rozpędu po porionie, no i trudno.
      Ciekawi mnie ta sytuacja z UPC to jakieś układy, podział miasta na wpływy jak u
      mafii?? czy co innego. Ja gdybym miał wybór zrezygnował dawno z aster na UPC bo
      przynajmniej tam mają wszędzie internet a w aster nie. I w tym momencie
      doszedłem do sedna sprawy mojego postu. Otóż ponad dwa lata temu zostałem
      szczęśliwym posiadaczem komputera no i że jestem ciekaw świata polazłem do
      aster z zapytaniem o internet. "Oczywiście będzie w drugiej połwie roku" -
      odpowiedziała całkiem miła pani w siedzibie na Jana Pawła. Pomyślałem no to
      poczekam bo modem to całkowite nieporozumienie. Mineło pół roku kolega z klatki
      kupił sobie też komputer więc we dwóch pojechaliśmy do aster. "Panów blok
      będzie "zainternetowany" pod koniec roku lub na początku przyszłego" - miła
      pani poinformowała nas i wyszliśmy z kwitkiem. Po upływie tego czasu znowu
      pełni chęci czerpania informacji z netu pojechaliśmy do wielmożnego aster
      i ..."panów blok jest przewidziany do przesyłania internetu w drugim kwartale
      roku"...my na to że jest sporo zainteresowanych, (co było prawdą bo
      przeprowadziliśmy na ten temat "wywiad sąsiedzki" i zebrało się ponad 10 osób),
      że miało być wcześniej itd. Pani nie była już tak miła "trudno to nie moja
      wina, takie są ustalenia". No i tak doczekaliśmy do zeszłego roku do grudnia i
      nawet nie poszliśmy do tego szajsu, bo szkoda pieniędzy na benzynę i czasu. Ja
      sprzedałem komputer, kolega założył neostradę i "jest jak jest"...
      • Gość: jota.40 Re: Aster story IP: *.chello.pl 21.01.05, 09:10
        Taaa.... Dokładnie te same teksty słyszałam - i to już od kilku lat!! Bo u nas
        jest co prawda telewizja, ale internetu nie ma. A UPC jakoś się opłaca. I
        dobrze.
    • roody102 Re: Aster story 21.01.05, 17:05
      A ja, dla równowagi, powiem że na Aster nie narzekam. Fakt, mnie z tego kabla
      interesuje tylko sieć - w telewizor zerkam rzadko. Ale miałem z nimi kontak i w
      sumie poza kolejką i dziwnymi godzinami otwarcia BOK na JPII to złego słowa nie
      mogę powiedzieć. Chwalę sobie.
      • Gość: Ano Re: Aster story IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 17:49
        Donkey, brak tv to już nie jest takie top trendy jak było jeszcze parę lat
        temu ;). Ale serio, jeżeli ma się rodzinę za granicą to parę programów daje
        taką namiastkę bliższego kantaktu a z talerzami bywa różnie, na jednych jest to
        na innych owo..trzeba kombinować. Kablówka jest najprostsza i w wielu rejonach
        kraju (ze względu na konkurencję) najtańsza. W Warszawie nie i to nie jest
        normalne. Koniec.

        Co do internetu to jest drogi jak na tę przepustowość.

        Obsługa techniczna... nie musi im zależeć to po prostu im nie zależy.;p
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka