Gość: ann
IP: *.chello.pl
03.06.05, 11:23
Witam! ja też dobrze wiem, co to znaczy "leczyć się w publicznej służbie
zdrowia".
dwa lata temu, kiedy w wakacje dopadły mnie rozmaite kłopoty zdrowotne,
zwiedziłam chyba wszystkie przychodznie na Żol., pogotowie, szpital
bielański. dostawałam skierowania do specjalistów z terminem kilka miesięcy,
a jakże (gastrolog, laryngolog, dermatolog, ortopeda...)
przez koleżankę trafiłam do Ośrodka Terapii Naturalnej na Miłej prowadzonego
przez p. Andrzeja Tołoczkę. Zostałam potraktowana "całościowo" (udalo się
zwalczyć helicobakter, stany zapalne stawu biodowego, ostrą infekcję
bakteryjną) i jestem zdrowa jak ryba.
Polecam więc wszystkim, bo warto. i bez kolejki....