Dodaj do ulubionych

OPAKOWANIE SADÓW ŻOLIBORSKICH

IP: *.kosson.com 29.06.05, 09:28
Czytaliście dzisiejszą Stołeczną??

miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2791989.html

Napiszcie swoje opinie. Dla mnie ten pomysł to jakiś horror.

1. Wyobrażacie sobie co będzie, Jak ta tapeta zacznie się niszczyć? Będzie
pierwsze obdarte osiedle w W-wie!
2. Wyobrażacie sobie ile przestrzeni zostanie na naszych balkonach po
zwężeniu ich o 13 cm?
3. Naprawdę macie problemy z jakimś grzybem? Ja mam wrażenie, że to
budownictwo jest suche i dość ciepłe, a ewentualne grzyby pojawiają się tam,
gdzie są nowe okna bez mikrowentylacji, brak wietrzenia i słabe ogrzewanie,
ale wtedy i pół metra styropianu może nie pomoże.
4. Przedostatni akapit (wypowiedź wiceprezesa WSM) :
„Spółdzielnia nie zamierza dłużej pertraktować z architektami. Okazuje się,
że już wystąpiła o pozwolenie na budowę. - Gdy je dostaniemy, ruszamy z
inwestycją - zdradza Jerzy Krzemiński. - Nie możemy w nieskończoność słuchać
dyrektyw architektów. A plan miejscowy dla Sadów i tak zamierzamy obalić -
dodaje.”

Nie wiecie o co chodzi w tym ostatnim zdaniu? Nie ukrywam, że nie nastroiło
mnie optymistycznie
Obserwuj wątek
    • Gość: Asik Re: OPAKOWANIE SADÓW ŻOLIBORSKICH IP: mieszko.pl.u* / 162.61.79.* 29.06.05, 10:45
      Ten pomysł mógły być horrorem jeszcze jakieś 5 lata temu, kiedy zaczęto myśleć
      o ociepleniu tych budynków. Na Osiedlu Sady mieszkałam 25 lat teraz dalej
      mieszkają tam moi Rodzice. Dopóki nie zrobiono jakiejś rewolucji z ogrzewaniem
      (wyjęcie rur ze ścian) wszystko było w porządku. Od tamtej pory pojawił się
      grzyb. Okna zawsze się otwarte, a na rozkręcenie ugrzewania na full po prostu
      nie każdego stać - to przecież kosztuje.
      Od czterech lat walczymy więc z Administracją o ocieplenie budynku a oni
      zwalają wszystko na brak zgody Pani Architekt. Wcale się nie dziwię, że mają
      dość skarg mieszkańców i ciągłego wzywania do domów z powodu walki z grzybami.
      Jeżeli miałabym wybierać to wybieram zdrowie i mniejsze rachunki z ogrzewanie
      niż balkon węzszy o 13 cm i wartości estetyczne.
      Po prostu trzeba mieszkać na tym osiedlu by widzieć problem.
      • Gość: pawel Re: OPAKOWANIE SADÓW ŻOLIBORSKICH IP: *.kosson.com 29.06.05, 12:27
        Mieszkam na tym osiedlu (w narożnym mieszkaniu na I p dwupiętrowego budynku z
        niewymienionymi oknami) i dlatego właśnie z niedowierzaniem czytałem o
        problemach z grzybem itp. Ja mam wrażenie, że jest to budownictwo suche i
        ciepłe. Nie chcę oczywiście stawiać sprawy tak, że skoro mi jest dobrze, to
        reszta mnie nie obchodzi itd. zakładając ten wątek chciałem m.in. zweryfikować
        niektóre twierdzenia zawarte w artykule nt. konieczności ocieplenia. Natomiast
        konieczność ocieplenia nie oznacza, że trzeba to robić najprymitywnieszą
        metodą, że warstwa styropianu ma mieć aż 13 cm (zastanów się jak to wpłynie na
        ilość światła w mieszkaniach, gdy te niewielkie (szczególnie w dwupiętrowych
        blokach) okna zostaną zatopione w styropianie. Niektóre bloki po drugiej
        stronie Krasińskiego (zewnętrzna ściana budynku na rogu Krasińskiego i
        Broniewskiego, budynek Broniewskiego 8A, niektóre w okolicach Krasińskiego i
        Przasnyskiej) zostały ocieplone takimi płytkami styropianowo – cementowymi, o
        ile pamiętam ich grubość nie przekraczała 5-6 cm i chyba nieźle zdają egzamin
        jeśli chodzi o izolację, a jednocześnie znacznie lepiej pasują do kameralnej
        architektury niż te wielkie płachty styropianu. Poza tym wykorzystanie np. 6-7
        cm styropianu jest zwykle wystarczające (znam doświadczenia znajomych, którzy
        takim styropianem ocieplili domek wybudowany w tym samum okresie z podobnych
        materiałów).. Więc może warto by było nakłonić władze WSM do większego
        zaangażowania w poszukiwanie kompromisu zamiast arogancji w stosunku do
        architektów.

      • agma Re: OPAKOWANIE SADÓW ŻOLIBORSKICH 29.06.05, 16:58
        "Po prostu trzeba mieszkać na tym osiedlu by widzieć problem."

        Mieszkam na tym osiedlu i nie mam najmniejszego problemu z grzybem. I nie
        slyszalam, zeby ktos mial.
        I naprawde jestem oburzona pomyslem spoldzielni, nie wyobrazam sobie tego
        osiedla opakowanego styropianem.

    • Gość: lavinka z nielogu Re: OPAKOWANIE SADÓW ŻOLIBORSKICH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 13:15
      To się musiało stac prędzej czy później.

      lav

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka