Dodaj do ulubionych

kiosk z prasą

IP: *.acn.waw.pl 11.03.06, 08:20
Zamierzam w najbliższym czasie zalożyć kiosk z prasą,chciałbym się dowiedzieć
co byście chcieli kupować w takim kiosku,oczywiście zamiast prasy,a może
znacie takie miejsce gdzie brakuje takiego wynalazku jak kiosk?Czekam na
wszelkie propozycje.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • donkej Re: kiosk z prasą 11.03.06, 11:54
      A gdzie go zamierzasz założyć dokładnie?
    • roody102 Re: kiosk z prasą 11.03.06, 18:58
      Co chcielibysmy kupowac w kiosku z prasa zamiast prasy?

      - To jest kosk ruchu! Ja tu mieso mam! :)
    • pstrys Re: kiosk z prasą 11.03.06, 21:32
      Mogę powiedzieć co zdarza mi się kupić w kiosku z prasą (oprócz prasy)
      - bilety (lubię gdy jest ich spory wybór, a nie tylko jednorazowe)
      - dropsy miętowe
      - znaczki pocztowe
      - różne drobiazgi (chusteczki, sznurówki, zapałki, długopis, notesik)
      • veeto1 Re: kiosk z prasą 11.03.06, 21:45
        pstrys napisał:

        > Mogę powiedzieć co zdarza mi się kupić w kiosku z prasą (oprócz prasy)
        > - bilety (lubię gdy jest ich spory wybór, a nie tylko jednorazowe)
        > - dropsy miętowe
        > - znaczki pocztowe
        > - różne drobiazgi (chusteczki, sznurówki, zapałki, długopis, notesik)

        i jeszcze wodę mineralną, kawę do pracy, colę na kacora, i ładowarka kart
        miejskich musi być.
    • z-o-s-i-a Re: kiosk z prasą 11.03.06, 21:46
      Tylko w nim nie pal, bo jak prześmierdnie wszystko dymem, to nic w nim nie
      kupię ;)
    • Gość: Borys Co kupuję ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.06, 22:28
      Ahoj!
      Dla mnie mój ruchowski kiosk jest miejscem zaopatrzenia w chemię domową
      (Domestos, Ludwik, mydło z wielbłądem, itd.), papier toaletowy, chusteczki,
      dezodoranty marki Bond. Ładowarka biletów też mi się cztery razy w roku przydaje.
      Oczywiście, kupuję i prasę :)

      Cos czego nie cierpię w swoim kiosku to machina z hazadrem - w czasach przed jej
      zaintalowaniem porana kolejak szła błyskawicznie, gdyż zakupy ograniczały się do
      gazet, biletów i papierosów - czasem chusteczek. W moim odczuciu "puszczanie
      totka" czy jak to sie tam nazywa bardzo spowolniło przerób klientów. Widząc rano
      trzy, cztery osoby po prostu nie wejdę, bo nie mam czasu.

      Borys
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka