Dodaj do ulubionych

mieszkać w okolicy ul.Zajączka

21.07.06, 14:57
Przeprowadzamy się do Warszawy i mamy propozycję mieszkania przy
ul .Zajączka .Interesują mnie informacje dot. szkół podstawowych i
przedszkoli w tej okolicy .Napiszcie co wiecie -jak tam się może mieszkać z
małymi dziećmi :)
pozd.Beata
Obserwuj wątek
    • rakkar5 Re: mieszkać w okolicy ul.Zajączka 21.07.06, 15:52
      Baaardzo fajne miejsce.Wszędzie masz blisko, wszędzie.
      • lylika Re: mieszkać w okolicy ul.Zajączka 21.07.06, 16:08
        Podaj numer Zajączka to dostaniesz namiary na szkoły i przedszkola z adresami.
        • lylika Re: mieszkać w okolicy ul.Zajączka 22.07.06, 07:59
          lylika napisała:

          > Podaj numer Zajączka to dostaniesz namiary na szkoły i przedszkola z adresami.

          > P.S. Zajrzyj też do wątku "Mapki". Tam masz /prawie/ wszystko.
          • wilson05 Re: mieszkać w okolicy ul.Zajączka 22.07.06, 18:41
            mapka z przedszkolami:
            wsm-zoliborz.waw.pl/googlemaps/przedszkola.html
    • Gość: szalkowski Re: mieszkać w okolicy ul.Zajączka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 23:30
      Nie wiem gdzie dokladnie Panstwo zamierzaja sie przeniesc ale sam mam z
      przenosin w okolice Zajaczka marne wrazenia.

      Przede wszystkim ta czesc Zoliborza jest przereklamowana. Pare miesiecy temu
      probowalismy z zona sprzedac nasze mieszkanie za 350 tys., stawiajac troche
      zawyzona cene dla sondazu, i sprzedalibysmy je spokojnie za 300, bo paru
      chetnych na pniu bylo. 300 tys. PLN to niewspolmierna suma do:

      - przecietnej/wysokiej ilosci lysych zuli wprowadzajacych zla atmosfere
      - dracych sie na swoje dzieci matek z okien, zajezdzajacych polonezami
      cwaniaczkow, ktorych policja i lokalni mieszkancy za bardzo lubia, by stanac im
      w poprzek
      - halasu od ciagu Mickiewicza, ktory nie milknie - i tak naprawde wszystkich
      innych atrakcji, ktore sa charakterystyczne dla biedniejszych robotniczych
      dzielnic (Ostatnio liczylem lysych inteligentow pod blokiem i naliczylem 9!).

      Oczywiscie pisze jednostronnie. Tragedii nie ma ale musi Pani wiedziec, ze tu na
      forum na czesc Starego Zoliborza uslyszy Pani tylko peany. A nikt nie napisze
      oprocz mnie, ze bloki na Krajewskiego np. to zulia wieksza niz na Wrzecionie.

      Wiec zalezy dokladnie gdzie i za ile. I co sie lubi ale warto jest wiedziec
      czego sie spodziewac nie tylko po mieszkaniu i nazwie dzielnicy ale okolicy
      przede wszystkim.


      tomikablog.blogspot.com
      • Gość: graba Re: mieszkać w okolicy ul.Zajączka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 07:03
        Właściwie popieram szalkowskiego. Niby taka mała ulica, a naprawde duże
        kontrasty. Dwa apartamentowce w pobliżu,a jednocześnie sporo słynnej żulerki
        (naprawde najgorszego sortu) z bloków lat 60 tych (jakieś robotnicze chyba).
        Parę młodych par z dziećmi, to już dobrzy lokatorzy, ale jeszcze troche czasu
        minie, zanim będą w przewadze. Bliskość centrum i kameralność, zieleń, potrafią
        jednak wiele wynagrodzić. Szkolnictwo to różnie, na poziomie przedszkoli ok,
        dalej (np.podstawówka) duuużo gorzej.
        • bea-sjf Re: mieszkać w okolicy ul.Zajączka 23.07.06, 08:45
          Dziękuję dwóm ostatnim wypowiadającym się - nie chciałabym mieszkać w okolicy
          pełnej żuli .Szkoda ,bo mieszkanie spełniało akurat nasze wymogi co do
          rozlokowania naszej sporej gromadki dzieci .Nie sądzę ,że Żoliborz jest jakiś
          magiczny i koniecznie trzeba tam szukać warszawskich klimatow ,ale chcemy
          mieszkac blisko metra ,a kilka lat temu mieszkalismy na Kabatach i juz troche
          cały Ursynów nam się znudził ;)
          Pozdrawiam
          Bea
          • Gość: juri666 Re: mieszkać w okolicy ul.Zajączka IP: *.devs.futuro.pl 23.07.06, 12:32
            wszystko zalezy, po ktorej stronie mickiewicza. jak po tej co cytadela -
            odradzam. malo przyjmne sasiedztwo, sporo wyrokowcow - kochane wladze prl daly
            im mieszkania w blokach wojskowych w celu zmiany charakteru dzielnicy. rosnie
            tam juz trzecie pokolenie "elementu". policja na wezwanie przyjezdza z takim
            opoznieniem, aby przez przypadek nikogo nie zlapac. dotyczy to nie tylko
            zajaczka, rowniez krajewskiego, dyminskiej i czesciowo smialej.
            natomiast po drugiej stronie mickiewicza nie ma najmniejszego problemu.
            normalna okolica, mieszka tam dosc duzo starszych osob. jest spokojnie.
            • Gość: General Re: mieszkać w okolicy ul.Zajączka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 20:51
              Khm khm khm. Siejesz ploty. Na samej Zajaczka takze od Cytadeli jest spokojnie.
              Menelskiego domu nie uswiadczysz. Od strony Smialej klimat w ogole bardzo
              przyjazny - kwiatuszki i obrazki w przeszklonych klatkach, po drugiej stronie
              Zajaczka (tam gdzie Carramba) nie gorzej. Natomiast na Krajewskiego w... niech
              policze... czterech (?)starych, podoficerskich domach (w tym na rogu z Dyminska)
              rzeczywiscie umieszczono ludzi z kwaterunku i troche zulerki sie ostalo. Ale bez
              dramatu.

              Mieszkanie na Zajaczka brac.
              • Gość: juri Re: mieszkać w okolicy ul.Zajączka IP: *.devs.futuro.pl 24.07.06, 00:02
                plotki? hmm, mialem okazje poznac ludzi stamtad. miedzy innymi w szkole - w juz
                nie istniejacej podstawowce nr 176. byli tam moi rowiesnicy, ale takze ich
                starsi koledzy - dzis sa to ludzie w wieku 25 - 35 lat. dotyczylo to tych z
                dyminskiej, krajewskiego i smialej. dla wielu z nich szczytem marzen bylo
                skonczenie zawodowki.
                co do policji, to sytuacja autentyczna... po zgloszeniu kradziezy (poszly w
                diably fotele z samochodu), ladnie odczekali az na pewno nikogo juz nie zlapia
                i dopiero przyjechali, wyraznie dajac do zrozumienia, ze nawet nie beda udawac,
                ze prowadza sprawe.
                • donkej Re: mieszkać w okolicy ul.Zajączka 24.07.06, 13:51
                  Są okolica i okolice - hmmm - a więc Śmiała to po prostu żuleria wg. niektóych?
                  A mówi Wam coś nazwa "Oficerski Żoliborz"? Jakieś skojarzenia?
                  • Gość: juri666 Re: mieszkać w okolicy ul.Zajączka IP: *.devs.futuro.pl 24.07.06, 14:04
                    a mowi ci cos kwaterunek i zajmowanie lokali po wojnie? takie male
                    przypomnienie - aleja wojska polskiego, rog smialej. obecnie dwa odnowione
                    (jeden przebudowany) budynki, w latach osiemdziesiatych szpecily cala okolice.
                  • Gość: Grisza Kojarze, Le Baron czyli d.Balaton IP: *.mnhelse.net 24.07.06, 14:06
                    ale to nie jest ta czesc Smialej, ktora mozna nazwac Zoliborz Oficerski.Tylko
                    pl.Wilsona.
                    • donkej Re: Kojarze, Le Baron czyli d.Balaton 24.07.06, 14:32
                      To po co pisać "Śmiała"?
                      Zwłaszcza, że wątek zaczął ktoś, kto niewiele wie o okolicy?
                      • Gość: Grisza Re: Kojarze, Le Baron czyli d.Balaton IP: *.mnhelse.net 24.07.06, 14:39
                        Na Faworach tez nie chcialbym mieszkac.Jedno mnie tutaj dziwi, ze pisze sie o
                        Krajewskiego, jak o Zoliiborzu.Dla mnie to zawsze byla jakas filia Nalewek.A
                        teraz jeszcze okazuje sie, ze zulia.Nic tylko pl.Wilsona.
                        • Gość: fizia Re: Kojarze, Le Baron czyli d.Balaton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 14:46
                          Donkej, moja propozycja, moze nieco prowokacyjna, ale chyba to jedyne
                          rozwiązanie w tej sytuacji. Jak będziesz miała wolną chwilę, włóż przewiewne
                          buty i przespaceruj się ulicą Śmiałą od początku do KOŃCA, może wtedy dowiesz
                          się o czym mowa.
                          • Gość: Grisza Re: Kojarze, Le Baron czyli d.Balaton IP: *.mnhelse.net 24.07.06, 14:56
                            To jest w dniu dzisiejszym propozycja wysoce nieprzyzwoita i zlosliwa.A my tu
                            mamy byc dla siebie mili.Swoja droga Fizia to juz sie troche balem, ze ta
                            poranna kawka po chlodniku, to Ci troche zaszkodzila.pozdro.
                • Gość: General Re: mieszkać w okolicy ul.Zajączka IP: 172.28.252.* 27.07.06, 22:03
                  Wybacz, ale to co napisales bylo mocno podkoloryzowane (delikatnie mowiac).
                  Dyminska, Zajaczka, Smiala, Krajewskiego - caly kwartal grozy do ktorego
                  policja nie wjezdza! A tu raptem cztery kamienice, wszystkie przy Krajewskiego,
                  (dwie z adresem Dyminska)...

                  Co do Smialej przy bibliotece i Zajaczka (z d. knajpa Balaton, oraz po drugiej
                  stronie), sa to urzednicze domy z lat 50-ych, spokojne i ciche.


      • Gość: ska Re: Krajewskiego IP: 212.160.156.* 24.07.06, 14:49
        gościu! Krajewskiego to miejscowy Bronx!!! nikt przy zdrowych zmysłach nie
        porównuje go z resztą tzw. Starego Żoliborza. tam i w dzień można czuć się
        nieswojo...
        • lylika Re: Krajewskiego 24.07.06, 15:43
          Robicie wodę z mózgu komuś, kto nie wiadomo gdzie będzie mieszkał. Może po drugiej stronie Mickiewcza? A to jest zupełnie inna para kaloszy.
          • bea-sjf Re: Krajewskiego 24.07.06, 16:23
            No właśnie ,już myślałam sobie ,że odpuszczam tego Zajączka ,a tu dalej nie
            wiem ,zadzwonię w końcu do agencji ,może mi łaskawie nr bloku podadzą ;)
            Wiecie ,ja ogromnie lubie długie spacery po okolicy ,będę z dziećmi na pewno
            chodzic często ,więc potrzebuje rejonu ,w którym nie będe musiała dzieciom
            zasłaniać oczu ,bo się coś niefajnego dzieje obok ,albo twarze takie ,że strach
            spojrzeć .no i porządna szkoła to warunek !
            Ale piszcie dalej :)
            pozdr.z Krakowa ,nad którym maleńka burza przeszła:)
            • bea-sjf Zajączka obok Arkadii 24.07.06, 16:57
              tyle się dowiedziałam - budynek jest obok domu handlowego Arkadia .Jak tam
              jest ???
              • donkej Re: Zajączka obok Arkadii 24.07.06, 17:06
                No to zarówno od Śmiałej, jak i od Krajewskiego daleko. A jak tam jest,
                Santakasiu, dokładnie?

                Fizi polecam chłodne okłady, choć z obserwacji powiem, że te przypadłości to
                nie tylko w upały jej się zdarzają.
                Napiszę jeszcze raz wprost: jeśli zwracasz się do kogoś, kto w ogóle nie zna
                Żoliborza i okolicy to dla sprawiedliwości napisz też, że część ulicy Śmiałej
                jest raczej ekskluzywna. To jedno z najmilszych miejsc Warszawy. Z poniższych
                wypowiedzi można było wnioskować, że jest to wyłącznie żulerska ulica.

              • santakasia Re: Zajączka obok Arkadii 24.07.06, 17:07
                bea-sjf napisała:

                > tyle się dowiedziałam - budynek jest obok domu handlowego Arkadia .Jak tam
                > jest ???

                "tam" akurat jest ok, trochę hałasu z dużej ulicy z tramwajami, ale bez
                przesady. hałas z torów kolejowych umiarkowany, bo tory są, ale jadą może ze
                trzy pociągi dziennie. Arkadia za torami, więc sformuowanie "obok domu
                handlowego" jest trochę naciągane :-) na piechotę idzie się jakieś 10 minut
                przez wiadukt kolejowy. bardzo bliziutko dobra (moja ;-))podstawówka (nr 68) i
                gimnazja ze dwa w dalszej okolicy (chyba średnie, ale nie wiem dokładnie).
                mieszkańcy różni, ale jest bardzo spokojnie. ja bym kupiła :-)
                • lylika Re: Zajączka obok Arkadii 24.07.06, 17:46
                  Gimnazjum też nie jest daleko. "Jedynka" na Felińskiego. Słyszałam,że intensywnie odrabia lata zaniedbań i staje się coraz lepszą szkołą nie tylko zewnętrznie. Przedszkola dwa bardzo blisko: Wyspiańskiego i pl. Henkla.
                  Pięknie, niezbyt głośno, wszędzie blisko. Tylko czy my mówimy o tym samym co pośrednik, bo ta lokalizacja "obok domu handlowego Arkadia" z precyzją nie ma nic wspólnego.
                  • Gość: pmw Re: Zajączka obok Arkadii IP: *.klaudyny.waw.pl 27.07.06, 21:43
                    Gimnazjum/Liceum: Sempolowska (z francuskim), Domeyko (nauki scisle) dojazd
                    tramwajem... 68 byla b dobra teraz nie wiem,
            • sierzant.podsiadlik Re: Krajewskiego 24.07.06, 17:16
              Jak zostało powiedziane wcześniej, nie wiadomo o którą stronę Zajączka chodzi -
              czy o okolice kwaterunku na Krajewskiego, czy też może apartamentowiec. A na
              marginesie, poczytałam sobie ten wątek i pomyślałam, że z tej dyskusji wyłania
              się obraz zakazanych rewirów, gdzie żule ganiają się z siekierami dla sportu. I
              łezka mi w oku się zakręciła, bo jak się wprowadzałam na Żoliborz, to mnie
              straszono, że to najbardziej przestępczy blok w okolicy, gdzie zakapiory walą po
              ryju co popadnie, a po dwunastej bez sprzętu zaczepno-obronnego ani rusz. I co?
              Bazooka kurzy się w piwnicy :)
              Nie twierdzę, że na moim podwórku snuje się inteligencja i czyta Szekspira na
              głos. Nie twierdzę też, że w użyciu jest tylko łacina rodem z Imperium Romanum
              zamiast współczesnej. Oczywiście, mam tu przekrój przez wszystkie warstwy
              społeczne. I kompletnie mi to nie przeszkadza, bo współżycie tych warstw
              przebiega dość harmonijnie :D
              Żoliborz, jak każda dzielnica, jest dość zróżnicowana. Ale to jedno z niewielu
              miejsc w Warszawie, gdzie można łazić sobie w nocy po różnych zaułkach z pełnym
              poczuciem bezpieczeństwa. A żeby się miarodajnie przekonać jak z nim jest, warto
              zajrzeć tu: Mapabezpieczeństwa
              • Gość: Vic Re: Krajewskiego IP: *.itpp.pl 24.07.06, 20:00
                Krajewskiego to nie jest przyjemna okolica...
                Jako mieszkaniec (od czasu do czasu) najgorszej części ul. Krasińskiego widzę
                jednak sporą różnicą na niekorzyść Krajewskiego... chociaż prawdpodobnie nie
                taki diabeł straszny...
                • sierzant.podsiadlik Re: Krajewskiego 24.07.06, 22:03
                  Najgorsza część Krasińskiego? Stereotypowo to powinien być właśnie mój rewir :)
                  • Gość: Vic Re: Krajewskiego / Krasińskiego IP: *.itpp.pl 25.07.06, 20:49
                    Stereotypowo najgorsza część Krasińskiego zaczyna się na wysokości skrzyżowania
                    z Popiełuszki...
                    Sam nie wiem... zdaje się że "najtrudniej" jest pod 20..., nie najlepiej w 29 i
                    w Popiełuszki 11.
                    Zwykle jednak nie taki diabeł...
                    • izsqa Re: Krajewskiego / Krasińskiego 30.07.06, 17:42
                      dopiero weszłam a temat był dośc dawno, dlaczego Krasińskiego jest be?
                • Gość: juri666 Re: Krajewskiego IP: *.devs.futuro.pl 24.07.06, 23:57
                  "gościu! Krajewskiego to miejscowy Bronx!!! nikt przy zdrowych zmysłach nie
                  porównuje go z resztą tzw. Starego Żoliborza. tam i w dzień można czuć się
                  nieswojo..."

                  "Krajewskiego to nie jest przyjemna okolica...
                  Jako mieszkaniec (od czasu do czasu) najgorszej części ul. Krasińskiego widzę
                  jednak sporą różnicą na niekorzyść Krajewskiego... chociaż prawdpodobnie nie
                  taki diabeł straszny..."

                  hehehe, uwazam sie za osobe calkiem zdrowa na umysle, a jednak zdarzalo mi sie
                  tam byc:> rowniez w nocy:>, tyle tylko, ze jednak chronila mnie chocby wizualna
                  znajomosc. nie zmienialo to faktu, ze oczy nalezalo miec do okola glowy.
                  mieszkac tam bym zdecydowanie nie chcial.

                  co do smialej - nie mialem na mysli wszystkich budynkow, natomiast troche
                  nieciekawych rodzin mieszka/mieszkalo w poblizu biblioteki.

                  wracajac do glownego watku - jezeli to mieszkanie ma byc w poblizu arkadii to
                  wystarczajaco daleko, to drugi kraniec ulicy. nie slyszalem zadnych negatywnych
                  opinii o tamtej okolicy.

                  btw, jak mozna watpic, ze krajewskiego to zoliborz? linia graniczna dzielnicy
                  sa i byly tory kolejowe. dziwne...
                  • Gość: fizia Re: Krajewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 08:00
                    Droga Donkej, nie pierwszy raz( a jak sądzę zapewne niestety nie ostatni)
                    projektujesz swoją logike myslenia na innych. Rozumiem, że masz problemy z
                    wnioskowaniem, ale w takim razie bardzo uważnie się skup i przeczytaj jeszcze
                    raz, a zauważysz, że śmiała była wspominana jedynie w kontekscie rogu. Żeby nie
                    wiem jak bałwochwowalczym uwielbieniem darzyć jakieś miejsce geograficzne,
                    trzeba umieć się odnosić do konkretów. A jeśli chodzi o okłady, to czemu nie,
                    może Grisza mi je po znajomości uskuteczni na moje cztery litery, po tym jak
                    zorganizujesz jakąś akcję miłośniczą i dacie mi kulturalnego klapsa w okolicach
                    rogu Smiałej i Fortecznej:)
                    • lylika Re: Krajewskiego 25.07.06, 09:16
                      Fiziu, proponuję zmienić forum i dołączyć do TWA. Tam nie mają nic mądrego do powiedzenia i o tym piszą. Ten sam poziom i styl.
                      • donkej Re: Krajewskiego 25.07.06, 15:00
                        Dziękuję, więc to jednak gołym okiem widać.
                        Prezydencie, to także do Ciebie ;-)

                        Na akcję miłośniczą zaprosim wkrótce - 1 sierpnia.
                        I cóż, z bólem w tym kontekście wyznać muszę, że będziemy demokratyczni i nawet
                        słowo socjalizm nie pozostanie zakryte... ;)
                        • Gość: fizia Re: Krajewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 15:29
                          To gołym okiem można, a gołą pupą to już nie na poziomie? Jak widać zdarzają się
                          także wytrawni wielbiciele wysublimowanej satyry donkej (polecam gorąco
                          zwłaszcza wątek z błyskotliwym wtrętem o ulicy Popiełuszki). Pozostawiająć
                          jednak oceny literackich jakości na boku, póki co, sprawa rozbija się o
                          podstawową umiejetność czytania i rozumienia tekstu. A na jej braku, z
                          przykrością łapię donkej po raz kolejny.
                          Lylika: co to TWA? Ja jestem za leniwa na stewardese :(
                          -tam nie mają nic mądrego do powiedzenia -przepraszam, już zaczynam przeczesywać
                          forum w poszukiwaniu i przepisywaniu mądrości zawartych w nim przez Ciebie:)
                          -i o tym piszą...-tzn o czym?

    • Gość: magga 4 Re: mieszkać w okolicy ul.Zajączka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 19:59
      Proponuje Marymont - okolice Kiwerskiej Pelplinskiej Lomianskiej itp!!! Dla mnie
      rewelacja!!! Mieszkasz w miescie a cicho jak na letnisku. Koty snuja sie leniwie
      po uliczkach, ktore w zimie wygladaja jak z Narnii.. W lecie dzieci na ulicy
      graja w pilke i jezdza na rolkach i rowerach... Sielanka i spokoj... Super! A
      ceny tansze niz na przereklamowanych okolicach "Zajeczych".
      • szalkowski Re: mieszkać w okolicy ul.Zajączka 23.07.06, 23:00
        Troche za mnie to powiedzialas.
        Tam jest cudnie! No z tym, ze akurat te ulice to domy i wille. Inny standard,
        inne ceny - i dla Pani niekoniecznie ok, bo dalej od metra (ale wciaz
        niedaleko). Absolutnie zamierzam wrocic na Marymont.

        Co wiecej, znow namawiam na osiedle Ruda albo Potok (dla nie znajacych tematu -
        vide wyszukiwarka). Mieszkania sa dosc tanie, zieleni wiecej niz kolo Cytadeli,
        bliski Lasek, bliska Kepa Potocka i przede wszystkim o klase spoleczna wyzej, a
        to robi taaaka roznice...


        tomikablog.blogspot.com/
        • Gość: magga 4 Re: do Szalkowskiego - niech zyje Marymont!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 16:16
          Ciesze sie, ze to mowisz Szalkowski! Troche malo jak jest na moj gust fanatykow
          osiedli Marymontu jak: Kaskada, Ruda, Potok.... A z tym "wsadem spolecznym"
          trafiles w 10!! To jest b. malo znany, ale (dla mnie przynajmniej) niezwykle
          cenny aspekt: nie mieszkasz wsrod odpadow spolecznych.... To jest rzeczywiscie
          niesamowita cecha Marymontu.
          Ja akurat mieszkam w nowym bloku przy Kiwerskiej, ale widok z tarasu na uliczki
          np. Pelplinska jest wart kazdej ceny, w snieznej zimie totalny odjazd!

          Pozdrawiam fanow Mary!
          • Gość: szalkowski Re: do Szalkowskiego - niech zyje Marymont!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 23:08
            Jest taka moda, lansowana przez media, specjalistow roznej masci, zeby w czambul
            odrzucac osiedla blokow (nazywane blokowiskami, by wzmoc odraze).
            Bo sie sypia, bo sa brzydkie, bo wysokie, bo pelne blokersow itd...
            Wszyscy sprowadzaja sie na Stara Prage, na Zoliborz Oficerski, bo jest modny, a
            potem dopiero okazuje sie, ze jest kicha.

            I odwrotnie. Ja od zawsze chromole mode i sugestie gazety wybiorczej gdzie mieszkac.

            • sierzant.podsiadlik Re: do Szalkowskiego - niech zyje Marymont!! 28.07.06, 01:17
              Naprawdę uważasz, że większość ludzi kieruje się przy kupnie mieszkania
              kryterium "to jest modne miejsce"? Litości...
              • Gość: Grisza Re: do Szalkowskiego - niech zyje Marymont!! IP: *.bb.online.no 28.07.06, 06:12
                Trudno te blokowe osiedla nazwac Marymontem, bo kazdy Zoliborzanin wie jak
                wygladalo osiedle, ktore nazywalo sie Marymontem.Zabudowa parterowa, skladziki,
                komorki drewniane, konie, krowki.Ulice jesli juz z nawierzchnia, to brukowane i
                w rynsztoku, nawet w czasie takich susz jak teraz zawsze slad jakiejs cuchnacej
                cieczy.I do tego ludzie- kiziory, wozacy i piaskarze.Wiec zgodzmy sie, ze Ruda,
                czy Potok nie maja z tym nic wspolnego i trzeba przychylic sie do opinii pana
                Kasprzyckiego, ktory ubolewa, ze osiedla blokow zmiotly z powierzchni ziemi
                historyczny Marymont.
                • magga4 Re: do Szalkowskiego - niech zyje Marymont!! 28.07.06, 20:25
                  A ty bys chcial Grisza jak rozumiem, zeby wiocha zostala wiocha mimo uplywu stu
                  lat? Wszedzie kiedys byla wiocha w Warszawie poza Starym Miastem - jako kolebka
                  Wawy. To tylko kwestia czasu, wiec po wypisujesz takie bzdurki. Sa koty i psy,
                  ale tobie malo: jak krowy wpuszcza i zerwa asfalt to dopiero nazwiemy to Marymontem.

                  PS. Tak dla twojej "zoliborzaninie" informacji: historyczne Zoliborz i Marymont
                  to nie bylo to samo.
                  • donkej Re: do Szalkowskiego - niech zyje Marymont!! 28.07.06, 20:34
                    Łojeju
                • Gość: szalkowski Re: do Szalkowskiego - niech zyje Marymont!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 00:06
                  Jesli stary Marymont z kurami to piekna rzecz, uwydatnij to. Napisz, co takiego
                  okolica stracila, co ja np. jako 'wychowanek' marymonckiego osiedla Ruda
                  stracilem. Czy chodzi o kury? Kury mialem u babci na wakacjach. O domki
                  jednorodzinne? Nie mialem tam domku. O spokoj? Nie bylo mnie wtedy.

                  To raczej walka pokolen o okolice sielska jak sadze. A dla mnie wlasnie Ruda
                  byla sielska. Ciekawe czy da sie to zroumiec :)
                  • magga4 Re: do Szalkowskiego - niech zyje Marymont!! 29.07.06, 09:37
                    No i jak zwykle Panie Szalkowski nie pozostaje mi nic innego jak sie zgodzic z
                    Toba..
                    Nowe haslo Marymonciakow powinno brzmiec: wiecej krow i kur na Marymoncie!

                    A czemu zdradziles Mare i mieszkasz gdzies tam na dalekim Zoliborzu?:)))
                    • szalkowski Re: do Szalkowskiego - niech zyje Marymont!! 06.09.06, 12:35
                      Magga, ja tocze boj z moja zona nieustanny. Ale wygram batalie i wroce na
                      Marymont, chocbym padl ;) Juz mieszkanie w agencji.
              • Gość: szalkowski Re: do Szalkowskiego - niech zyje Marymont!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 23:59
                To byl skrot myslowy.
                Majac na mysli mobilnych ludzi, ktorzy kupuja i sprzedaja mieszkania, mozna
                wziac pod uwage kwestie mody. Zreszta taka sytuacja mnie tutaj interesuje. Przy
                sprzedazy naszego mieszkania widac to bylo najlepiej. Panienka jedna chciala na
                pniu wziac mieszkanie, bo jest blisko Cytadeli, bo to Zoliborz i bo w starym
                budownictwie. To hasla-wytrychy do przebicia sie do lepszej kasty. Szczegolnie
                dla towarzystwa z nie-wiadomo-skad, ktore musi to miec, by szpanowac w swoim sosie.

                tomikablog.blogspot.com/
              • Gość: szalkowski Re: do Szalkowskiego - niech zyje Marymont!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 00:08
                Litosci, to Aga kieruj do ludzi, ktorych opisuje.
                Milego piatkowego wieczoru.


                tomikablog.blogspot.com/
                • Gość: Grisza Mam urlop, jade do Warszawy, na Zoliborz IP: *.bb.online.no 29.07.06, 11:05
                  A Stary Marymont to nie powinna byc wiocha ale cos super fajnego.Jak dla mnie
                  niekoniecznie Ruda i Potok, ale de gustibus.... Na okres urlopowy odkladam PC.
                • sierzant.podsiadlik Re: do Szalkowskiego - niech zyje Marymont!! 30.07.06, 03:18
                  Gość portalu: szalkowski napisał:
                  > Litosci, to Aga kieruj do ludzi, ktorych opisuje.

                  Chciałam Cię nieco sprowokować, przyznaję ;-))) Ale to li i jedynie z sympatii :D
    • gazunia Re: mieszkać w okolicy ul.Zajączka 29.07.06, 23:38
      Mieszkam na Zajączka (od 5 lat), obok Krajewskiego i nigdy nie spotkało mnie
      nic złego, moja córka wychodzi sama na dwór od 6 roku życia, a miejscowe żule
      kłaniałą się w pas, mało tego niektórym z nich dałam nieżle popalić jako
      nauczyciel pobliskiej szkoły
      • Gość: lqlqlq Re: mieszkać w okolicy ul.Zajączka IP: 213.17.165.* 31.07.06, 14:53
        witam, Również mieszkam przy Zajączka od tej "złej" strony od Cytadeli (...) i
        muszę przyznać, że czuję się jak na razie w tej okolicy bardzo dobrze. W okolice
        Krajewskiego co prawda się nie zapuszczam, jeżeli już spacery/rowery itp. to
        preferuję w drugą stronę Cytadeli. Bezpiecznie raczej jest. Cicho (mimo
        Mickiewicza), a mieszkam tuż przy tej ulicy. Aczklwiek...okna mam na drugą stronę...
        Generalnie ja również polecam okolicę, choć ceny mieszkań sięgają już absurdu.
        (11 tysięcy za metr kwadratowy za mieszkanie umówmy się -średniej klasy to już
        przesada).
        Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka