18.11.06, 09:15
Szanowni Państwo. W minioną niedzielę na przekór malkontentom, którzy zdążyli obwieścić światu, że Polacy nie potrafią korzystać z przysługujących im praw, pokazaliśmy wszem i wobec, że istota demokracji samorządowej nie jest nam obca. Dlatego z całego serca dziękuje wszystkim tym obywatelom, którzy udali się urn wyborczych by oddać swój głos. Dziękuje wszystkim Żoliborzanom, którzy zechcieli poprzeć moją kandydaturę na radnego Dzielnicy Żoliborz. Wierzyłem, że praca jaką wykonałem przez ostatnie 6 lat na rzecz lokalnej społeczności musi zostać dostrzeżona. I tak się stało. Natomiast poparcie jakie uzyskałem u obywateli Żoliborza przeszło moje najśmielsze oczekiwanie. Traktuje to jako olbrzymi kredyt zaufania, jako kapitał do jeszcze bardziej wytężonej pracy. Cztery lata szybko mijają. Jestem pewien, że po zakończeniu kadencji zostanę poproszony o zdanie sprawy z tego jak wykorzystałem ten swoisty kapitał zaufania jakim obdarzyło mnie społeczeństwo. Zapraszam i zachęcam do współpracy wszystkich, którzy czują żoliborskie klimaty, mają pomysły i chcą je zrealizować. Jestem do państwa dyspozycji. Moja wola współpracy skierowana jest również do moich oponentów. Nie zamykajcie się w strukturach spółdzielczych, wyjdźcie dalej niż na swoje podwórko. Ja ze swojej strony deklaruje chęć współpracy ze wszystkimi lokalnymi środowiskami. Za ogromne poparcie, słowa otuchy, deklaracje współpracy za to wszystko.......DZIĘKUJE.
radny Dzielnicy Żoliborz
Marek Lipiński
Obserwuj wątek
    • mirski-stefan Re: Dziękuje 18.11.06, 13:02
      Może pan napisze z tej radości ile miesięcznie będzie pan inkasować za bycie
      radnym.I czy wiedząc że będzie to praca społeczna czyli bez diet,jeszcze raz
      zgodziłby się pan kandydować?
      • szalkowski Re: Dziękuje 18.11.06, 15:32
        Trzeba powiedziec szczerze, ze radni (co jako niedawny kandydat dobrze wiem) to
        albo przyzwoici lokalni dzialacze albo kolesie w sitwie nierobow.
        Przy tym wszystkim nalezy wiedziec, ze radni moga malo. Mozna podejrzec co robia
        na www.bip.warszawa.pl/informacja.asp?mn_id=524

        Ale na Boga! Chyba za prace sie nalezy zaplata! Co to za pytanie czy by Pan
        Radny poszedl do pracy za darmo? A Ty bys poszedl do pracy za darmo?

        A policjanci w sluzbie publicznej, sedziowie, straz pozarna - oni wszyscy maja
        za darmo pracowac?

        Maja dostawac porzadne pieniadze, nalezy im oddac zabrane kompetencje,
        zmniejszyc ilosc radnych, dokladnie kontrolowac. Takie jest moje zdanie.

        Przy okazji, bardzo dziekuje 364 osobom, ktorzy oddali na mnie glos. Nie tak
        latwo jest, rozumiem, wesprzec osobe na przedostatnim miejscu na liscie. Tym
        bardziej wielkie dzieki.
        • mirski-stefan Re: Dziękuje 18.11.06, 15:58
          Zawsze myślałem że ci co tak walcza o czołowe miejsca na listach wyborczych,to
          są ludzmi którym chodzi najbardziej o dobro mieszkańców i ze są zdolni walczyć
          o to dobro nie patrząc na forsę.Przeciesz nikt nie zmusza być radnym,i tracić
          swój czas dla dobra innych.I jeżeli pragniesz pomagać innym rób to
          społecznie.Porównanie radnych do sędziów,strażakow, jest trochę nie na
          miejscu.Czy dowiemy się ile wynosi wynagrodzenie radnego w gminie Bielany?
          • szalkowski Re: Dziękuje 18.11.06, 16:13
            Z tego co wiem 2100 PLN. Ale nie na 100%.
            Porownanie jest o tyle na miejscu, ze to sa funkcje publiczne.
            Radni nie wykonuja pracy spolecznej wolontariackiej. To funckja taka jak inne
            publiczne.

            Mysle, ze sluszna miejscami frustracja spowodowana zlymi przykladami nie moze
            prowadzic do wniosku, ze nalezy wszystkim zabrac pieniadze. Sluzba publiczna w
            sensie pracy wolontariackiej to raczej utopia. Nie warto sie tym przejmowac.
            zamiast tego, postarac sie zabezpieczyc przed zlymi wyborami (np. wprowadzeniem
            ordynacji wiekszosciowej - chociaz to nie panaceum), brakiem czy
            nieprzejrzystoscia kompetencji itp.
            • mirski-stefan Re: Dziękuje 18.11.06, 20:17
              Porównanie jednak nie jest na miejscu.Strażak,sędzia,policjant są to funkcje
              publiczne,a bycie radnym jest okazją do dorobienia sobie ładnych pieniędzy i
              traktowane przez samych radnych jako niezła fucha na 4 lata.Nie wierzę w żadne
              dobre intencje,ważna jest tylko KASA.
              • Gość: lukka Re: Dziękuje IP: *.acn.waw.pl 19.11.06, 00:37
                > a bycie radnym jest okazją do dorobienia sobie ładnych pieniędzy i
                > traktowane przez samych radnych jako niezła fucha na 4 lata.Nie wierzę w żadne
                > dobre intencje,ważna jest tylko KASA.

                Ujmę to krótko: jesteś albo idiotą*), albo człowiekiem głeboko nieszczęśliwym.


                *) - pl.wikipedia.org/wiki/Idiota
                • mirski-stefan Re: Dziękuje 19.11.06, 08:12
                  Ujmę to krótko:albo jesteś debilem,albo sam kandydowałeś lub ktoś z twojej
                  rodziny.
        • magga4 Re: Dziękuje 18.11.06, 22:21
          Ja tez bylam wsrod tych Twoich 364 osob!
          • szalkowski Re: Dziękuje 19.11.06, 11:20
            Magga to porzadna forumowiczka. Wiemy to nie od dzis ;)
            • f.sinatra Re: Dziękuję 20.11.06, 11:30
              Panie Marku Lipiński, którego ciągle oglądam na plakacikach przedwyborczych.
              Pierwszy test. Mam nadzieję, że w natłoku obowiązków, które spadły na Pana
              obecnie, znajdzie Pan chwilkę czasu aby pousuwać owe plakaciki z
              tzw.przestrzeni publicznej. I nie użyje Pan do tego pieniędzy dzielnicy.
    • Gość: kZ Dziękuje IP: *.eranet.pl 21.11.06, 23:29
      Panie Marku, przyznaje sie do tego, że nie głosowałem na Pana. I cieszę się z
      tego. Poparciem mojego wyboru jest to co Pan napisał w podziękowaniach. Coś
      czuje, że zabardzo Pan napompował się :-) (choc wynik godny gratulacji!)
      Jednak widze, że czuj sie Pan już w roli ojca narodu ;-) Mam nadzieje, że Pana
      koledzy sprowadzą Pana na Ziemie :-)Choć miło byłoby Pana zobaczyć w roli
      Burmistrza Żoliborza !

      Proszę Pana o litość z tymi frazesami i sloganami oraz odwoływaniem się do
      obywateli :-)
      Choć w mojej chorej fantazji zobaczyłem Pana na trybunie ... wzywajacego
      Obywatele i obywatelki pomożecie ???? .... ojjjj łezka w oku ...

      Krystian Zatoporian

      • Gość: LILO Re: Dziękuje IP: 82.177.11.* 22.11.06, 08:29
        Jak przed wyborami pana Marka było tu pełno tak teraz już się prawie nie odzywa
      • lipinski.marek Re: Dziękuje 23.11.06, 11:03
        Witam Serdecznie.
        To, że się nie odzywam, nie jest podyktowane tym, ze wybory sie skończyły, jest „pozamiatane” i osiadłem na laurach. Powód jest bardzo zwyczajny w związku z wyborami nagromadziło się sporo niezałatwionych spraw tak osobistych jak i zawodowych. Jeden z forumowiczów zwrócił mi nawet uwagę, że wpisów na forum dokonuje w trakcie godzin pracy. Nie wdawałem się wówczas w dyskusje bo byłem przekonany, ze cokolwiek bym nie powiedział to zostanie to odebrane jako część kampanii wyborczej. Prawda jest taka i tu nie będę sie krygował, że byłem ( i jestem przekonany, że się to nie zmieni ) aktywnym radnym. Zapewne wiecie, że dieta jaką sie otrzymuje za pracę w radzie ( na Żoliborzu jest to ok. 1900 zł) nie jest pensją jaka taką, ale (tak to określił ustawodawca) zwrotem kosztów działalności. Pracodawca ma obowiązek umożliwić mu swobodne wykonywanie mandatu, jednak z zastrzeżeniem, że może odliczyć pracownikowi za czas w którym nie świadczył pracy na rzecz jego firmy. W moim przypadku każde moje wyjcie z firmy jest odnotowywane a godziny nie spędzone w pracy sumowane. Charakter pracy jaką wykonuje pozwala mi odrobić czas „pożyczony” od firmy. Ponieważ organizujemy dużo imprez takich jak np. Giełda Minerałów (która odbędzie się w najbliższą sobotę i niedzielę), turnieje sportowe to już z zasady jak trzeba pracować w wykendy to wiadomo, że do pracy przyjdzie Lipiński. W moim przypadku nie mam problemów z zapamiętaniem gdzie będę spędzał w wykendy do końca roku :-)
        Co do sprzątanie moich ulotek – wiem, pamiętam czekam aż się skończy druga tura wyborów. Od wtorku zaczynamy sprzątać. Będę zobowiązany za każdą informację o niesprzątniętych ulotkach kandydatów PO. Zdarza się tak szczególnie gdy materiały były rozwieszane przez wolontariuszy, że sami kandydaci nie wiedzą gdzie ich podobizny można spotkać.
        W poniedziałek o godz 17.00 pierwsza sesja na której radni zostaną zaprzysiężeni a potem jak sądzę sesja zostanie przerwana i zaczną się rozmowy ( nie mylić z aferą taśmową ) mające na celu wyłonienie zarządu. Osobiście pozostaje mi mieć nadzieje, że nie będziemy świadkami przerostu formy nad treścią bo z doświadczenia wiem, że co nie którym kolegom myli się Wiejska ze Słowackiego. Ale zobaczymy.
        Dyżury radnych jak sądzę zostaną ustalone pod koniec listopada lub na początku grudnia. Co do mojej osoby, to nie trzeba czekać na żadne oficjalne dyżury wystarczy zadzwonić ( 607 313 440 ) i się umówić na dogodny termin.
        „ widze, że czuje się Pan już w roli ojca narodu ;-) „ O RANY TYLKO NIE TO
        „Mam nadzieje, że Pana koledzy sprowadzą Pana na Ziemie :-)” Moja pani profesor tez mi mówiła, Lipiński ty przestań bujać w obłokach tylko wyjrzyj przez okno i zobacz jak ZOMO ludzi pierze i przestań śnić o Ameryce nad Wisłą. Do Ameryki co prawda daleko i do końca nie jestem przekonany czy to bohater mojej bajki, ale chyba warto było bujać w obłokach.
        „Choć miło byłoby Pana zobaczyć w roli Burmistrza Żoliborza !” Jezu.......tak mi źle życzysz :-)
        „Proszę Pana o litość z tymi frazesami i sloganami oraz odwoływaniem się do obywateli :-)” Jedni mówią, że najgorszą zbrodnią jest litość, ale ja im nie wierze :-) Dobra postaram się :-)
        „Choć w mojej chorej fantazji zobaczyłem Pana na trybunie ... wzywającego - Obywatele i obywatelki pomożecie ???? .... ojjjj łezka w oku ...” czekaj, czekaj niech no policzę.....hmmm ile to wiosen sobie wówczas liczyłem?......1970 r.? 1971 r. ? Co do chorych fantazji.....to nie przejmuj się na Żoliborzu jest niezły specjalista a właściwie specjalistka pani Izabella Zaręba......sądzę, że może pomóc :-)
        Pozdrawiam
        • wyborcza199 Panie Marku 24.11.06, 15:05
          " Co do chorych fantazji.....to nie przejmuj się na Żoliborzu jest niezły
          specjalista a właściwie specjalistka pani Izabella Zaręba......sądzę, że może
          pomóc :-) " - zacytowałem Pana :-) i chciałbym prosić w jaki sposób zna Pan
          zalety w/w osoby :-) Może wyborcy byli i przyszli powinni wiedziec w czym ta
          Pani pomogła panu :-)

          Co się tyczy Pana wyjasnień dotyczących czasu Pana pracy i przebywania w tym
          czasie na forum - mam pytanie czemu pisze Pan, że pracuje Pan w firmie (można
          odnieść wrażenie, że to prywatne przedsiębiorstwo) a przecież prawdą jest to,
          że jest Pan pracownikiem samorządu warszawskiego(opłacanym z podatków tych osob
          w ktorych imieniu zabiera pan głos jako radny:-))) szok !!!!!
          Z tego co wiem pracownicy jednostki organizacyjnych m.st. Warszawy mają scisle
          określony czas pracy ! chyba Pan nie zaprzeczy :-)
          a jesli nie to to to to mysle ze nalezy poinformować PIP.... Panie radny może
          wiec do dzieła :-)


          czekam na odpowiedz ?


          • lipinski.marek Re: Panie Marku 25.11.06, 11:26
            Cyt: „ i chciałbym prosić w jaki sposób zna Pan zalety w/w osoby :-) Może wyborcy byli i przyszli powinni wiedzieć w czym ta Pani pomogła panu :-)”
            Izabella Anna Zaremba jest absolwentką Wydziału Filozoficzno-Historycznego UJ w Krakowie, Wydziału Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji UW w Warszawie oraz Studium Terapii Uzależnień. Wiedzę i doświadczenie zdobywała w placówkach terapeutycznych w Polsce i za granicą, specjalizując się w szeroko rozumianych uzależnieniach.
            Od 1981 roku pracowała w warszawskich poradniach odwykowych (przy ul. Jagiellońskiej 34, Wiejskiej 19 - "Petra", Felińskiego 8, jako specjalistka terapii uzależnień. Od 1997 roku kierowała Działem ds.Uzależnień w OPS Żoliborz przy ul. Dembińskiego 3 oraz pełniła funkcję wojewódzkiego koordynatora ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie, wdrażając procedurę "Niebieska Karta".
            Aktualnie dyżuruje w Punkcie Informacyjno-Konsultacyjnym. Jest autorką kilkuset artykułów zamieszczonych w prasie ogólnokrajowej, lokalnej, a także zagranicznej. Na terenie Żoliborza, gdzie mieszka i pracuje, współredaguje "Informator Żoliborski" i "Arkę".
            To chyba tyle o Pani Zarembie. Stawiając tak sformułowane pytanie co do mojej osoby i zestawiając to z osobą Pani Zaręmby miała pani nadziej uzyskać odpowiedź, że byłem lub jestem alkocholikiem. Muszę panią rozczarować. Jak zapewne zwróciła pani uwagę pani Iza jest specjalistką od wszelkich uzależnień w tym również nikotynowych. Jedynym nałogiem jaki posiadam jest palenie tytoniu. Dzięki pani Izie, która podbudowała moją silna wolę udało mi się rzucić palenie na 5 lat. Niestety dynamiczny tryb życia jaki pełnie oraz chwila słabości sprawiło, że ponownie zacząłem palić. Tu musze pani w sumie podziękować, bo chodź tego typu uwagi, które pani publikuje na tym forum z całą pewnością nie są podyktowane troską o moje zdrowie to dają mi powód by jeszcze raz zmierzyć się z nałogiem palenia.
            Co do mojej pracy szanowna pani, to proszę najpierw zaznajomić się z obowiązującym prawem a następnie podejmować polemikę. Jeżeli chce się pani skompromitować to to ma pani do tego prawo. Na pani miejscu w poniedziałek złożył bym doniesienie do PiP a nawet do samych talibów, którzy podobno przebywają w Klewkach. Ale pani wybaczy ja w przeciwieństwie do pani Zaręmby nie czuje się na siłach by na ten temat z panią polemizować.
            Z wyrazami szacunku
            Marek Lipiński
            • mirski-stefan Re: Panie Marku 25.11.06, 11:59
              Jeszcze mieśiąc temu byłoby więcej pokory i grzecznosci,ale dziś po wyborach
              można być już zarozumiałym i nieprzyjemnym i tak będzie 4 lata.A póżniej znowu
              kołowanie wyborcom w głowach i gorące prośby o głosy.Żenada.
              • lipinski.marek Re: Panie Marku 25.11.06, 14:47
                Pan wybaczy, ale nawet moi najwięksi adwersarze nie mogą powiedzieć, że jestem zarozumiały. Jestem osobą publiczną i zdaje sobie sprawę z tego, że jestem pod "szczególną kontrola społeczną" Wiem, ze granice prywatności są inne dla mnie niż dla osoby nie pełniącej żadnych funkcji publicznych. Moją odpowiedź pani, która podpisuje sie nickiem wyborcza199 uznaje pan za niegrzeczną szkoda tylko, że tą samą miarą nie traktuje pan innych forumowiczów i forma stawianych pytań pana nie razi. Mówiłem to i powtórzę jeszcze raz. W miarę posiadanej wiedzy odpowiem na każde pytanie z wyjątkiem spraw dotyczących moich dzieci, które są niepełnoletnie. Stawianie zaawalowanych pytań mające sugerować czytelnikom że dopuszczam się łamania prawa, postępuje nie etycznie a co gorsza mam jakieś problemy natury psychicznej uważam za nadużycie i sprzeczne z art. 5 niniejszego forum. Z powodu braku reakcji moderatorów tego forum na post pani wyborcza199 odpowiedziałem jak powyżej. Natomiast jeżeli ktokolwiek poczuł się dotknięty moją odpowiedzią to za to przepraszam.
                • Gość: ????? Re: Panie Marku IP: *.eranet.pl 25.11.06, 17:55
                  Rozumiem, że chciał Pan usunąc wątek dot. tego ze ktoś Pana Panie Marku pyta
                  czy pisze Pan na forum w godzinach pracy. Dlaczego Pan nie odpowiedział Pani
                  wyborcza199 ?

                  pewnie teraz po wyborach mozna tak postępowac !
                  brawo tez chciałbym taka prace :-)
                  • Gość: Barbapapa Re: Panie Marku IP: *.CYLAB.CMU.EDU 26.11.06, 10:46
                    donkej przestań walić głupa, przecież wszyscy i tak wiedzą, że to ty. Zamiast siedzieć całymi dniami przed kompem weż się do pracy bo z samej rady nazdorczej sie nie utrzymasz. Panie Marek wyluzuj i nie daj sie podpuszczać.
                    • Gość: ????? Re: Panie Marku IP: *.eranet.pl 26.11.06, 13:58
                      barbapapa wyluzuj nie wydawaj poleceń radnemu, redaktorowi :-)
                      ktory ma olbrzymie problemy z poprawną pisownią ortograficzną !!!!
                      • wilson05 Re: Panie Marku 26.11.06, 15:27
                        "??????" - wyluzuj rowniez
                        • Gość: ????? Re: Panie Marku IP: *.eranet.pl 26.11.06, 16:20
                          tak, prosze bardzo
                          noł problem
                • Gość: ????? Panie Marku - ortografia !!!!!!!!!! IP: *.eranet.pl 25.11.06, 18:01
                  jeszcze jedno panie radny - prosze mi powiedziec dlaczego Pan pisze
                  słowo "alkoholik" przez "ch"

                  Ale wstyd panie redaktorze !!!, radny !!!!


                  chyba ze to jakies nowe uzaleznienie :-))))


    • potomar Re: Dziękuje 22.11.06, 13:01
      To kiedy pierwszy dyżur, bo chciałbym zgłosić parę spraw?
      • wyborcza199 Re: Dziękuje 27.11.06, 16:13
        potomar

        lepiej zanieś słownikczek ortograficzny naszemu radnemu :-)

    • santakasia Re: 28.11.06, 11:01
      przeżyłam małe deja vu, kiedy zobaczyłam słowa tego wzruszającego podziękowania
      na pierwszej stronie "informatora Żoliborza" ;-) słowo w słowo to samo, tylko
      wszystko w liczbie mnogiej, bo podpisali się pod spodem wszyscy redaktorzy IŻ,
      którzy weszli do Rady Dzielnicy. a już myślałam, że Pan się wysilił specjalnie
      dla nas...

      p.s. nie podlinkuję, bo w wersja elektroniczna IŻ nie jest identyczna z wersją
      papierową.
      • Gość: weterynarz prawa Re: IP: *.chello.pl 15.03.07, 09:56
        Szanowny Panie Marku Lipiński!
        Minęło już parę miesięcy od czasu, gdy został Pan radnym. Czy mógłby Pan w
        jednym miejscu opisać Swoje inicjatywy, na czym Panu zależy i co Panu
        przeszkadza jako radnemu. Nie ulega wątpliwości, że należy Pan do grona
        najaktywniejszych radnych, dlatego Pana opinie, jak przypuszczam oświetlą w
        sposób ciekawy co ważniejsze sprawy. Szkoda żeby to forum zniknęło, dziękujemy
        za już i prosimy o jeszcze.

        Pozdrawiam

        Post scriptum
        Śledzę inne zainicjowane przez Pana fora z uwagą i zainteresowaniem.
        • Gość: majka To znaczy które jeśli to nie tajemnica ? IP: *.chello.pl 15.03.07, 11:17
          To znaczy które jeśli to nie tajemnica ?
          Majka

          Post scriptum
          Śledzę inne zainicjowane przez Pana fora z uwagą i zainteresowaniem.
          • Gość: weterynarz prawa Re: To znaczy które jeśli to nie tajemnica ? IP: *.chello.pl 15.03.07, 12:47
            na przykład krytego lodowiska na Marymoncie

            Pozdrawiam
        • lipinski.marek Re: 15.03.07, 15:06
          Faktycznie czas błyskawicznie płynie może to i dobry pomysł by zrobić pierwszy rachunek sumienia ze swojej działalności. Jak już kiedyś pisałem unikam stwierdzeń, że to dzięki mnie jakaś sprawa została rozwiązana. Oczywiście mam w tym swój udział, ale nie oszukujmy się Lipiński ma tylko jeden głos (co prawda donośny, ale jeden) w radzie. Sprawne załatwienie jakiejś sprawy wymaga inicjatywy różnych ludzi od obywateli począwszy, którzy sygnalizują problem, radnych dzielnicy oraz miasta, urzędników różnych szczebli oraz Zarządu dzielnicy a niejednokrotnie dyrektorów miejskich departamentów odpowiedzialnych za poszczególne sprawy merytoryczne. Gdy wszystkie wymienione przeze mnie elementy współgrają to wówczas możemy mówić o wspólnym sukcesie. Moja największą chyba wadą jest fakt, ze brakuje mi cierpliwości oczekiwania. Osobiście chciałbym już a najlepiej na wczoraj. Z doświadczenia wiem, że czas na załatwienie bolączki obywatelskiej jest uzależniony od długości łańcucha decyzyjnego. Im ten łańcuch od obywatela do wykonawcy jest krótszy tym sprawa jest szybciej załatwiona. Dlatego osobiście jestem gorącym orędownikiem decentralizacji władzy samorządowej. Teraz parę konkretów.
          1.Razem z kolegą Grzegorzem Hlebowiczem podjęliśmy interwencje w sprawie zaśnieżonych ulic na Żoliborzu. Ja wiem, że z perspektywy w sumie bezśnieżnej zimy dwa tygodnie zalegania śniegu to w sumie szczegół, ale dosyć istotny w perspektywie lat przyszłych. Nie może być takiej sytuacji, że po znacznych opadach śniegu rzez kilka dni nie pojawia się żaden spychacz by odśnieżyć i posypać chociażby piaskiem ulicy. A tak było niestety tego roku. Na naszą interpelacje do Zarządu dostałem odpowiedź że cyt.: zły stan utrzymania zimowego ulic gminnych w styczniu br. spowodowany był niewywiązaniem się z należytego wykonania umowy przez Przedsiębiorstwo Higieny Komunalnej Trans-Formers Warszawa. Tutejszy Urząd za nienależyte odśnieżanie jezdni i chodników nałożył na powyższą firmę kary umowne. Jednocześnie firma została zobowiązana do natychmiastowego oczyszczenia nieodśnieżonych terenów. W odniesieniu do utrzymania zimowego Placu Wilsona pragnę zauważyć, że przedmiotami, które odpowiadają za jego należyte odśnieżanie są Zarząd Oczyszczania Miasta, Zarząd Transportu Miejskiego oraz inne, które w świetle ustawy z dnia 13.09.1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach maja taki obowiązek. Zarząd Dzielnicy zwróci się do Straży Miejskiej by ta z należytą starannością wyegzekwowała odśnieżanie Placu Wilsona” koniec cytatu. Efekt interpelacji był taki, że piaskarki pojawiły się niemal natychmiast i nawet w miejscach gdzie najstarsi ludzie mieszkający na Żoliborzu nie pamiętają by kiedykolwiek uliczka była odśnieżana. Szkoda tylko, że reakcja nastąpiła dopiero po interpelacji a nie z własnej inicjatywy ojców tej dzielnicy.
          2.Być może następna inicjatywą narażę się części naszych mieszkańców, ale uważam że nie można przechodzić obojętnie wobec niesprzątanych psich odchodów tonami zalegającymi na skwerach i trawnikach naszej dzielnicy. W tym celu zwróciłem się do władz Żoliborza o odpowiedź na niestepujące pytania
          - Ile zarejestrowanych jest czworonogów (psów) w naszej dzielnicy w tym zaliczanych do grupy niebezpiecznych? I jakie są wpływy do kasy Urzędu z tego tytułu?
          - Ile mandatów karnych i na jaką sumę zostało nałożonych przez Straż Miejską z tytułu niesprzątnięcia psich odchodów przez właściciela psa oraz nieprzestrzegania obowiązku wyprowadzania psa na smyczy i w kagańcu?
          Dotychczas otrzymałem odpowiedź na część moich zapytań cyt: Informuje, że w świetle regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Stołecznego Warszawy z dn. 22.06.2006r właściciel psa zobowiązany jest do bezzwłocznego usuwania odchodów z terenów przeznaczonych do wspólnego użytku. Odchody należy umieszczać w koszach ulicznych (parkowych) lub pojemnikach na niesegregowane odpady komunalne. Zarząd Dzielnicy zwróci sie do Straży Miejskiej o kontrole mające na celu egzekwowanie powyższego przepisu i podanie ilości nałożonych mandatów za niesprzątanie odchodów po psach”. Podpisano zastępca Burmistrza Witold Sielewicz. Osobiście nie przekonują mnie argumenty typu, że psi kał jest dobrym nawozem, że pies musi się wybiegać, że on jeszcze nikogo nie ugryzł itp. Nie mam nic przeciwko czworonoga pod warunkiem, że nie muszę czyścić butów po psiej kupie i się zastanawiać czy Azorowi co biega bez kagańca nie odbije szajba i nie pogryzie z któregoś z dzieci bawiących się na podwórku. Dlatego z pełną determinacją i uporem będę dążył do egzekwowania prawa przez instytucje do tego powołane. Aż do momentu gdy odruch sprzątania po swoim pupilu będzie tak oczywisty jak spuszczenie po sobie wody w toalecie.
          • lipinski.marek Re: 15.03.07, 15:08
            Cz II

            1.Z radnym Hlebowiczem interpelowaliśmy w sprawie spodziewanego najazdu Tirów na Żoliborz po zamknięciu części wisłostrady na wysokości Lasku Bielańskiego. Do naszej inicjatywy dołączył Jarek Słoń oraz Adam Kalinowski. Dzięki wspólnemu wysiłkowi udało się drastycznie ograniczyć stada Tirów przejeżdżające przez Żoliborz.
            2.Mieszkańcy z ul. Mickiewicza na wysokości Zajączka zwrócili sie o pomoc w naprawie sygnalizacji świetlnej na przejściu dla pieszych. Awaria była niebezpieczna ponieważ w chwili gdy dla pieszych zapalało się światło zielone to dla ruchu samochód paliło się żółte. Wiadomo, ze część kierowców lubi wjeżdżać na skrzyżowanie bądź przejście dla pieszych przy świetle żółtym. Po interpelacji usterka został naprawiona i przewrócono prawidłową synchronizacje świetlną.
            3.Na odpowiedź i działania oczekują jeszcze interpelacje w sprawie
            - Studni oligoceńskiej przy ul. Przasnyskiej
            - Znaków informujących o przejściu dla pieszych na ul. Elbląskiej. Problem polega na tym, ze znak ustawiony jest za przejściem a nie przed tak by informował o tym nadjeżdżających kierowców.
            - Sprawa działki przy ul. Włościańskiej tam gdzie miał być kiedyś komisariat. (dzikie wysypisko śmieci)
            - Bałagan na tyłach MZA w rejonie ul. Gojawiczyńskiej
            - Podjęcie czynności w sprawie zleceń standardowych kontroli ppoż w budynkach WSM (Sady Żoliborskie)
            - Pomoc dla szkoły przy ul. Braci Zauskich w zakresie sprzątania boiska
            - Sprawy sprzątania oraz odpływu wody w fosie wzdłuż ul. Tołwińskiego
            4.Rozpocząłem konsultacje społeczne w sprawie budowy pełnowymiarowego sztucznego, krytego lodowiska na Marymoncie. Jednocześnie do tego projektu udało mi się zmobilizować radnych takich jak Adam Kalinowski, Jarek Słoń, Sławka Pieńkowska, Beata Wysocka, Jadzia Godlewska, Liliana Koperska, Dorota Zbrożyna, Janina Selwant. Coraz bardziej krystalizuje sie pomysł by do tego celu wykorzystać boisko szkolne przy Mścisławskiej a dzieciom wybudować nowe boisko w miejscu gdzie w tej chwili jest boisko treningowe Marymontu. Władze klubu są gotowe poprzeć ten pomysł w zamian za możliwość korzystania z lodowiska przez łyżwiarzy figurowych. Sprawa nadal otwartą czy inwestycja ma być realizowana z pieniędzy podatników czy też z udziałem kapitału prywatnego. Istnieje taka możliwość, że prywatny inwestor buduje lodowisko i wchodzi w porozumienie z władzami samorządowymi o udostępnieniu obiektu na potrzeby dzieci i młodzieży szkolnej. Natomiast w godzinach popołudniowych czerpie zyski z tzw. komercji. Jak juz powiedziałem sprawa ta powinna być przedmiotem szczególnej podkreślam słowo szczególnej dyskusji na ten temat, żeby nie popełnić błędów innych inwestycji z udziałem miasta i kapitału prywatnego (patrz złote tarasy). Mam nadzieje, że do chwili uchwalania budżetu na przyszły rok kwestie tą uda się zamknąć.
            5.Postanowiłem poprzeć projekt dyrekcji Szkoły Podstawowej przy ul. Braci Zauskich o powołaniu do życia klas sportowych o profilu gimnastyki artystycznej i być może koszykówki i piłki siatkowej.
            A teraz co mi przeszkadza. Najbardziej przeszkadza mi powolność w podejmowaniu decyzji tak w mieście jak i w dzielnicy. Niestety OSiR przy ul. Potockiej jest tego najlepszym przykładem. Dotychczasowa pełniąca obowiązki dyrektora pani vice dyrektor nie zyskała uznania w oczach komisji konkursowej i wszystko na to wskazuje, że dni bytności tej pani przy ul. Potockiej są policzone. Niestety do dnia dzisiejszego biuro sportu nie ogłosiło nowego konkursu. A czas nagli.
            Nadal nie została podjęta decyzja gdzie młodzież z UKS Żoliborz ma trenować strzelectwo oraz szermierkę w ramach pięcioboju nowoczesnego. Dwukrotni Mistrzowie Europy nasi Żoliborzanie tułają się po całej Warszawie i żebrzą o kawałek sali by móc trenować. Przypomnę tylko, że strzelnica jest zakupiona i czeka tylko na montaż. Od ponad pół roku nikt w Urzędzie nie jest wstanie podjąć decyzji i wydać polecenia dyrektorowi Kicie z L.O nr 1 o udostępnieniu dwóch małych salek gimnastycznych (zgodnie ze wcześniejszą deklaracją dyrekcji), zwłaszcza że lada moment zostanie oddana do użytku olbrzymia hala sportowa.
            Podsumowując najbardziej wkurza mnie byle jakość, brak determinacji do „szarpnięcia” inwestycji, oraz brak takiego przysłowiowego powera. Niby coś się dzieje, ale to idzie tak powoli, że aż człowieka ręka świerzbi do odpalenia rakiety i wysłania co niektórych decydentów na emeryturę.
            Oczywiście w dzielnicy są jeszcze inne inicjatywy, ale sądzę, że o Forcie Sokolnickiego, Domu Kultury powinni opowiedzieć inni radni tacy jak Jarek Słoń czy Adam Kalinowski.
            Ode mnie to na razie tyle, jak będą pytania to chętnie odpowiem. Mój tel 607 313 440 jest do państwa dyspozycji.
            Pozdrawiam
            • Gość: weterynarz prawa Re: IP: *.chello.pl 15.03.07, 23:11
              Serdecznie dziękuję za informację!
              Wydaje się, że to forum spełnia rolę znakomitego kanału informacyjnego.
              Z tego co słyszałem, inni radni też przeglądają fora "Gazety Wyborczej",
              naprawdę to co robicie jest interesujące. Skoro mieszkańcy nie mogą dotrzeć, ani
              na Sesję Rady, ani zebrania Komisji, ani dyżury radnych, niech choć na tym Forum
              Żoliborskim mają szansę uzyskania informacji z pierwszej ręki, co się dzieje w
              dzielnicy.
              Suche bowiem Sprawozdania Rady z kolejnych Sesji to za mało. Na forum jest
              bowiem szansa ujawnienia się emocji przy przedstawianiu na przykład Swego
              stanowiska, ewentualnie sporu. Niech Rada żyje także bardziej i medialnie.

              Pozdrawiam
              • Gość: psycholog prawa Re: sukcesy Pana Radnego IP: 85.195.123.* 16.03.07, 20:08
                Pan Radny, niewątpliwie przez skromność zapomniał o jeszcze jednej swojej
                inicjatywie, kiedy to wraz z dwoma innymi współtowarzyszami z klubu P.O. w
                Radzie oraz Klubem PiS próbował odwołać Zarząd Dzielnicy ustanowiony przez p.
                Prezydent (będącą członkiem tej samej partii co Pan Radny).

                Niestety inicjatywa nie spotkała się z poparciem większości Radnych i wniosek
                poległ, zaś wraz z wnioskiem polegnie i członkostwo Pana Radnego w partii, z
                której kandydował w wyborach.

                Warto o tym wspomnieć, gdyż jest to również cenny wkład Pana Radnego w rozwój
                kultury politycznej naszej Dzielnicy.

                Ukłony,
                • Gość: weterynarz prawa Re: sukcesy Pana Radnego IP: *.chello.pl 17.03.07, 13:23
                  Do psychologa prawa
                  Głosowanie było tajne. Po co piszesz więc takie dyrdymały.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: psycholog prawa Re: sukcesy Pana Radnego IP: 85.195.119.* 17.03.07, 15:54
                    Przeczytałem:

                    www.infzoliborza.waw.pl/102/5.html
                    Zaciekawiło mnie.

                    Napisałem.

                    To chyba nic złego?
                    • Gość: weterynarz prawa Re: sukcesy Pana Radnego IP: *.chello.pl 17.03.07, 19:00
                      Do psychologa prawa
                      Okay! Mam nadzieję, że nie uraziłem Cię.

                      Pozdrawiam

                • lipinski.marek Re: sukcesy Pana Radnego 19.03.07, 11:27
                  Psychologu Prawa cieszy mnie to, że moja postawa w obronie honoru, godności i dumy Żoliborza zyskała uznanie w twoich oczach. Jednakże śpieszę sprostować, że przeceniasz moją rolę w tychże wydarzeniach z początku roku. Wbrew temu co się powszechnie sądzi moja rola w „powstaniu styczniowym” nie była na tyle doniosła by budować pomnik za życia. Ot zwyczajnie poparłem wniosek o odwołanie zarządu zgłoszony bynajmniej nie przeze mnie. Mówisz, że pani Prezydent jest z tej samej partii co ja? Formalnie masz racje, ale obawiam się, że inaczej rozumiemy istotę oddolnej inicjatywy obywatelskiej polegającej na uwolnieniu ludzkiej energii. Gdy w marcu 2001 roku wraz z mecenasem Adndrzejem Rogoyskim i z paroma innymi ludźmi zakładaliśmy Platformę Obywatelską na Żoliborzu to przyświecały nam ideały oddolnego ruchu obywatelskiego, prawyborów czyli tego wszystkiego co miało wyróżniać nową organizację na tle innych partii tworzonych wobec jedynego słusznego przywódcy. Stąd jak może szanowny Psycholog Prawa pamięta ideę trzech tenorów by zabezpieczyć naturalne inklinacje do wprowadzania zamordyzmu ideologicznego. Nieszczęściem Polski jest to, że ludzie zrzeszają się nie wokół idei, programu gospodarczego, systemu wyznawanych wartości, ale wokół jedynego słusznego przywódcy. Taką właśnie odtrutką na zmonopolizowanie dyskusji przez jedynie słuszne poglądy przewodniczącego miała być właśnie nowa partia nazwana dwoma jakże bardzo wymownymi słowami – Platforma jako płaszczyzna dyskusji i Obywatelska czyli ta demokratyczna, większościowa. Gdzie o kierunku działań partii ma decydować większość a nie margines. Nie chcę wysnuwać spiskowej teorii dziejów, ale tak jakoś przez przypadek czy z innych może spowodowanych wygodnictwem powodów publicznie nie używamy pełnej nazwy Platforma Obywatelska, ale bardzo chętnie mówimy PO lub mało znaczące słowo platforma. Czy przez przypadek? Myślę, że nie. Słuchając wypowiedzi osób, które jeszcze stosunkowo niedawno nazywały ludzi, którzy tworzyli Platformę Obywatelską zdrajcami, wywrotowcami, rozbijaczami jedności Unii Wolności czy też Stronnictwa Konserwatywno Ludowego odnoszę wrażenie, że historia zatoczyła koło. Dziś jedna pani, która publicznie odsądzała mnie w 2000 r od czci i wiary nazywając zdrajcą ideałów SKL jest również członkiem Platformy Obywatelskiej. Co więcej z ramienia tej opluwanej przez nią Platformy Obywatelskiej została posłanką. Takich ludzi, w Platformie Obywatelskiej jest więcej. Ale istnieje jeszcze grupa osób, dla których idea prawyborów jako jedyna metoda ustawiania list wyborczych jest istotą demokracji w partii. Do takich osób zaliczam się i ja. Dlatego nie dziwi mnie fakt, że osoby, które z prasy dowiedziały się kto ma być Burmistrzem na Żoliborzu powiedziały NIE. Nic o nas bez nas. Nie chce rozwijać tego wątku, który jak sądzę znajdzie jeszcze swoje miejsce w dyskusji, ale w odpowiednim momencie i czasie.
                  Szanowny Psychologu Prawa. Głosując przeciwko Prezydenckiemu Zarządowi Dzielnic Żoliborz, miałem pełną świadomość tego co robię. Zrobiłem to by być w zgodzie ze swoimi poglądami. O nominacji do władz wykonawczych powinni decydować ci, którzy ponoszą odpowiedzialność za wybór czyli radni. Nigdy nie godziłem się i nie zgodzę na praktykę odgórnego narzucania władz. Bo dla mnie Platforma Obywatelska to nie jest zbitek dwóch nic nie znaczących słów. Te słowa przynajmniej dla mnie coś znaczą. A to czy za obronę Honoru, Godności i Dumy Żoliborza zostanę wyrzucony z partii, którą sam zakładałem? Uwierz mi są gorsze nieszczęścia na tym świecie.
                  Historia lubi sie powtarzać Psychologu Prawa.
            • Gość: rwoleyski Ładnie to sobie przypisywać cudze zasługi? IP: *.chello.pl 26.03.07, 17:47
              Pan Lipiński pisze: "Z radnym Hlebowiczem interpelowaliśmy w sprawie
              spodziewanego najazdu Tirów na Żoliborz po zamknięciu części
              wisłostrady na wysokości Lasku Bielańskiego. Do naszej inicjatywy dołączył
              Jarek Słoń oraz Adam Kalinowski"
              Prawda jest taka, że brawa za załatwienie sprawy należą się Panu
              Przewodniczącemu Rady, Piotrowi Żuławskiemu. Na przeszło dwa tygodnie
              przed "inicjatywą" pana Hlebowicza i Lipińskiego zgłosił on problem do Komisji
              Infrastruktury, która zajęła się nim od razu i podjęła stosowne działania
              (rozmowy z ZDM i inżynierem ruchu oraz Radą Bielan) i decyzje. W skład komisji
              wchodzą radni Słoń (przewodniczący) i Kalinowski (wiceprzewodniczący), jednak
              trudno w takiej sytuacji powiedzieć, że "dołączyli"...
              Wszystko można sprawdzić w protokołach komisji. Na szczęście.
              Pan Żuławski jest może ponad to, żeby tu sie o zasługi wykłócać, ale warto
              chyba oddać sprawiedliwość.
              • Gość: xsanka Re: Ładnie to sobie przypisywać cudze zasługi? IP: *.acn.waw.pl 27.03.07, 20:32
                Cudze nie cudze - ważne żeby w dzielnicy rzeczywiście cos zmieniało się na
                lepsze, a radnych którzy potrafią to robic trzeba popierać.

                ALE: chodzi mi o zmiany, które się rzeczywiście ciałem stają, nie te o których
                radni tylko dyskutują.

                I własnie w tym temacie: w cytowanym już informatorze Żoliborza na
                www.infzoliborza.waw.pl/102/3.html znalazł się ciekawy pomysł opisany
                przez Adama Kalinowskiego. Oto fragment:

                "Priorytetem jest też przykrycie trasy AK w tunelu dla zmniejszenia jej
                uciążliwości - przede wszystkim poziomu hałasu, którego normy są przekroczone.
                Odpowiednie wnioski w tej sprawie były artykułowane przez radę dzielnicy
                Żoliborz ubiegłej kadencji i znajdują się także w różnych niezależnych
                opracowaniach dotyczących trasy AK."

                I tu pytanie do Pana Marka Lipińskiego: jak interpretować użycie przez radnego
                Kalinowskiego słowa "priorytet" - konkretnie chodzi mi o translację na czas
                ZAŁATWIENIA sprawy. Dla jasności: załatwienie sprawy = zakończnie = faktyczne
                przykrycie trasy = nie pytam o "formułowanie wniosków" w tej sprawie.

                Ciekawe jak szybko dzieją się w naszej dzielnicy sprawy uznane przez samych
                radnych za "priorytetowe"?

                Z zainteresowaniem będę śledzić ten wątek... Fanie byłoby żeby Pan powiedział
                np: za 1/2 roku (skoro to priorytet) i za 1/2 roku rzeczywiście pojawiłby sie
                tunel. Wtedy z pewnościa miałby Pan mój głos i sporo innych. Czy jest Pan w
                stanie cos takiego zrobić?
                • Gość: xsanka Re: Ładnie to sobie przypisywać cudze zasługi? IP: *.acn.waw.pl 27.03.07, 20:36
                  PS: gdyby Pan robił w swoich tekstach więcej akapitów z pewnością byłby one
                  przyjaźniejsze dla potencjalnego elektoratu.
                • Gość: xsanka Re: Ładnie to sobie przypisywać cudze zasługi? IP: *.acn.waw.pl 02.04.07, 14:34
                  No i co tam z tym priorytetowym przykryciem trasy AK? Cisza? Halo.... Panie
                  radny Marku Lipiński? Jest Pan tam jeszcze?

                  Łatwo jest gadać. Jak dużo trudniej jest obiecać coś + dotrzymać słowa i
                  jeszcze zmieścic się z tym w jednej kadencji.
                  • Gość: weterynarz prawa Re: Ładnie to sobie przypisywać cudze zasługi? IP: *.chello.pl 02.04.07, 17:11
                    Do xsanka. Bez przesady. Nie wymagaj od naszego radnego cudu. Dobrze już, że się
                    o tym tunelu choć mówi. To jest bardzo dobry pomysł. Ale co robić, gdy kasy
                    brak. Gdy brak kasy, to i priorytety muszą poczekać. Wyrażam tu tylko swoją
                    opinię i nikogo nie bronię. Jak znam pana radnego, nie potrzebuje On adwokata.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: xsanka Re: Ładnie to sobie przypisywać cudze zasługi? IP: *.acn.waw.pl 03.04.07, 23:48
                      OK - zgadzam się: tunel nad trasa AK w 1/2 roku to byłby cud. Ale do końca
                      kadencji Pana Marka Lipińskiego....?

                      BTW: idąc tokiem Twojego rozumowania wszystko możnaby podciągnąc pod cuda. Niech
                      radni się zbierają i dyskutują. Najlepiej o priorytetach. Niech wysuwaja
                      inicjatywy. I tak nic z tego nie będzie bo nie ma kasy, ale pomarzyć przecież
                      można. A w marzeniach też musi byc porządek, więc niektórym można przyznac miano
                      priorytetowych.

                      A dzięki tym wspaniałym inicjatywom radnych (na realizację których i tak nie
                      mamy co liczyc - no bo to cud, a oni przeciez nie święci) być może oni będą
                      mogli liczyc na re-elekcję. I to tez w pewnym sensie cud, że to tak sie kręci...
                      • Gość: weterynarz prawa Re: Ładnie to sobie przypisywać cudze zasługi? IP: *.chello.pl 04.04.07, 00:55
                        Tak, ten tunel pozostaje na razie marzeniem priorytetowym.
                        W 1968 r. w Paryżu podczas rozruchów, popularne było hasło "Bądźmy realistami,
                        żądajmy rzeczy niemożliwych!!!". Tunel jest wizją realistyczną. Nie żyjemy w
                        "matriksie" i jednak zwykle z tych narad radnych coś sensownego wynika. I to nie
                        są wcale cuda, ale konkrety.

                        Pozdrawiam


                      • lipinski.marek Re: Ładnie to sobie przypisywać cudze zasługi? 05.04.07, 10:13
                        Szanowna Pani. Chciałbym przypomnieć, że na Żoliborzu poza Markiem Lipińskim jest 21 radnych. Aczkolwiek jest mi niezmiernie miło, że jestem postrzegany jako osoba, do której warto zwrócić się z każdym problemem. Osobiście trasa AK nie jest tematem wiodącym, ponieważ w radzie są lepsi ode mnie specjaliści w zakresie urbanistyki i infrastruktury np. Jarek Słoń czy Adam Kalinowski. Ponieważ pytanie jest skierowane do mnie to ja ze swojej strony przekaże, że jest na forum zapotrzebowanie na omówienie tego tematu. Pozdrawiam
                        • Gość: klan Re: Ładnie to sobie przypisywać cudze zasługi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 10:39
                          Przepraszam , czy pan Adam Kalinowski i pan Jarek Słoń to aby architekci albo
                          może inżynierowie że tacy specjaliści?? Z kampanii wyborczej pamiętam że Pan
                          Słoń to zajmował się ekologią a pan Kalinowski pracuje w .... mennicy.
                  • Gość: płyń z Wisłą! Re: Ładnie to sobie przypisywać cudze zasługi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 12:29
                    Ha ha, półprzykrycie trasy AK jest planowane w ramach modernizacji tej trasy przez GDDKiA w najbliższych latach.
                    Ale protest Zielonego Mazowsza opóźnił inwestycję.
                    Zachciało im się gwarancji ścieżki rowerowej na moście Grota (jakby nie planowano miejskich mostów Północnego i Krasińskiego...) oraz uznali że proponowane przykrycie jest kiepskie. Więc mieszkańcy niech się dłużej pomęczą w ogóle bez przykrycia.
                    • Gość: Jarosław F. Słoń trasa, rowery, perspektywy IP: *.chello.pl 06.04.07, 00:18
                      Rozpoczęcie przebudowy trasy AK planowane jest na rok 2010. Wcześniej nie jest
                      to możliwe z uwagi na brak zastępczej przeprawy mostowej, zaś później też nie
                      bardzo, bo stan techniczny mostu nie pozwoli na dłuższą eksploatację. Zatem
                      przesunięcie terminu spowodowały nie tyle uwagi do projektu zgłaszane przez
                      Zielone Mazowsze (zresztą słuszne), a zaniechania i błędy przy przygotowywaniu
                      budowy mostu Północnego. Zemści się to zapewne jeszcze w ten sposób, że
                      przeprawą zastępczą na czas remontu trasy AK, z uwagi na wspomniane opóźnienia,
                      ma być zdaniem władz miasta most Krasińskiego a nie Północny. Co to oznacza dla
                      Żoliborza pewnie się niestety przekonamy, a spodziewam się poważnych problemów
                      komunikacyjnych.
                      O przykrycie trasy zabiegał przez całą poprzednią kadencję radny Adam
                      Kalinowski i można się spodziewać, że były to starania skuteczne (choć tak
                      naprawdę póki nie zacznie się remont nie można mieć pewności). Należy mu się z
                      tego tytułu duże uznanie, tym większe, że jak ktoś wspomniał nie jest to jego
                      podstawowe zajęcie. I proszę nie mylić radnego z projektantem detali
                      konstrukcyjnych. To zupełnie inne zakresy działania.
                      A wracając do sprawy Zielonego Mazowsza i rowerów - sprawą dobrej ścieżki
                      wzdłuż mostu powinni być zainteresowani przede wszystkim ci, którzy jadą
                      tamtędy samochodem - a właściwie próbują jechać tkwiąc w korku. Jeśli założyć,
                      że choć 15% ludzi zechce, zamiast samochodem, przejechać most rowerem (to
                      ostrożne szacunki, w miastach gdzie nie ma takich problemów komunikacyjnych ten
                      odsetek bywa znacznie wyższy) to wszyscy w samochodach odczują bardzo wyraźne
                      rozluźnienie i być może nawet da się uniknąć korków, a na pewno zmaleje ich
                      intensywność i czas trwania. Rower potrzebuje o tyle mniej miejsca że jednym
                      pasem ruchu może jechać 10-25 razy więcej osób. Nie wydziela spalin i jest
                      cichy. Stąd działania Zielonego Mazowsza są korzystne dla nas wszystkich, może
                      nawet bardziej dla "samochodziarzy" i mieszkańców okolic trasy, niż dla samych
                      rowerzystów.
                      Panu Lipińskiemu dziękuję za przekazanie sprawy.
                      Jarosław F. Słoń
                      • Gość: płyń z Wisłą! Re: trasa, rowery, perspektywy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 11:13
                        To nie były uwagi (uwagami można nazwać to co zgłosił Siskom, jest na ich stronie) tylko zablokowanie inwestycji na kilka miesięcy! Może dla Pana kilka miesięcy wstrzymania procedury administracyjnej to nic ('bo i tak się opóźni'), ale my tego nie wiemy co będzie w 2010 roku.

                        I proszę mi powiedzieć z ręką na sercu:
                        1/ ILU rowerzystów pojedzie tym mostem CODZIENNIE z Białołęki/Tarchomina do centrum czy na Wolę - rowerem? CODZIENNIE po 40-50km - to chyba tylko dla fascynatów, wyjątków, nie dla ogółu.
                        2/ Skoro warunkiem zamknięcia do remontu mostu Grota jest WCZEŚNIEJSZA budowa most Północnego czy Krasińskiego, które to mosty będzie budować miasto, a zgodnie z zarządzeniem miasta, każda nowa ulica ma być wyposażona w ścieżkę - to jakiej cholery jeszcze tej garstce rowerzystów jeszcze ścieżka na moście Grota??? Żeby mogli se popedałować wzdłuż trasy ekspresowej? Ot tak, dla kaprysu, mimo że i tak będzie już ścieżka na poście północnym/krasińskiego??
                        • xsanka Re: MOSTY, trasa, rowery, perspektywy 06.04.07, 11:31
                          > 1/ ILU rowerzystów pojedzie tym mostem CODZIENNIE z Białołęki/Tarchomina do
                          cen
                          > trum czy na Wolę - rowerem? CODZIENNIE po 40-50km - to chyba tylko dla
                          fascynat
                          > ów, wyjątków, nie dla ogółu.

                          Trudno odmówic sensu tej wypowiedzi. Przeciez przejażdżka rowerem przez most to
                          raczej zajęcie na w-end dla wybranych chętnych. W naszym klimacie liczba dni
                          spędzonych na rowerze przez przeciętnego mieszkańca Warsawy będzie bliska błedu
                          statystycznego :)

                          Po przeczytaniu tych wszystkich wypowiedzi jest jasne że Miasto powinno:
                          1) jak najszybciej zbudowac most Pólnocny wraz z obowiązkowa ścieżka rowerową
                          2) darować sobie ścieżke rowerową na moście Grota (skoro będzie ona na moście
                          Pólnocnym)
                          3) po zbudowaniu mostu Pólnocnego rozpocząc remont z przykrywaniem trasy AK.

                          Moze warto zmusić jakiegos DECYDENTA do czytania furym Żoliborz-Bielany. KTO to
                          jest? Czy tu mieszka czy tylko zna te tereny z mapy?

                          I ja tylko jednego nie rozumiem i nadal NIKT na to nie odpowiedział: dlaczego
                          skoro ten 3-punktowy plan działania jest tak oczywisty DLA DOBRA ŻOLIBORZAN to
                          nie jest on realizowany tylko ciągle ktos cos innego mędrkuje?
                          • Gość: Jarosław F. Słoń Re: MOSTY, trasa, rowery, perspektywy IP: *.chello.pl 10.04.07, 04:25
                            Trudno dokładnie określić natężenie ruchu, ale myślę, że można je szacować na
                            kilka tysięcy przejazdów dziennie. Porównując z innymi miastami Europy i to
                            wcale nie z przodującymi, takimi jak w Holandii czy Skandynawii, ale
                            najbardziej podobnym kulturowo i klimatycznie Berlinem, otrzymalibyśmy nawet
                            wyższe wartości. Obecnie komunikacja rowerowa to nieco ponad 10% wszystkich
                            podróży (w wielu miastach Beneluksu jest to ponad 30%). Przy natężeniu ruchu na
                            moście rzędu 150.000 samochodów/dobę oznaczałoby to kilkanaście tysięcy
                            rowerów. Jednak, przynajmniej na początku spodziewałbym się ruchu mniejszego, a
                            to głównie z powodu słabo rozwiniętej sieci dróg poza mostem, braku innej
                            infrastruktury i ogólnej nieufności rowerzystów (np. co do zachowania
                            kierowców, pieszych, policji itd.). Z drugiej strony, w związku z
                            kłopotliwością przejazdu przez most samochodem czy komunikacją miejską
                            powodowaną korkami, można się spodziewać sporego zainteresowania tym szlakiem.
                            Oczywiście trzeba pamiętać, że znakomita większość osób nie będzie jechała 40
                            km czy więcej, a tylko w promieniu kilku km od końców mostu.
                            Nawet obecnie, pomimo wyjątkowo trudnych warunków przejazdu, spośród moich
                            znajomych cztery osoby regularnie jeżdżą mostem. W tym jedna co najmniej 10 km,
                            z Tarchomina do centrum.
                            Dla komunikacji rowerowej odległości mają jednak znacznie większe znaczenie niż
                            dla samochodu, stąd fakt zbudowania ścieżki przy mostach Krasińskiego i
                            północnym nie ma większego wpływu na potrzebę jej istnienia przy moście Grota.
                            Odległości pomiędzy mostami są dla rowerzysty na tyle duże, że ścieżka przy
                            każdym to skrócenie czasu podróży o pół godziny lub więcej, nie mówiąc o
                            wysiłku.

                            I sprawa najważniejsza – jeśli, jak w wypowiedzi „xsanki” komunikacje rowerową
                            będziemy traktować jako rodzaj rekreacji, to rzeczywiście nie można dostrzec
                            sensu budowy jakichkolwiek ścieżek. W zupełności wystarczyłyby nieco szersze
                            chodniki.
                            Jednak rower ma poza rekreacją zupełnie inne zastosowania i ogromny potencjał –
                            przede wszystkim jako środek lokomocji na krótkich i średnich dystansach: jako
                            sposób dojazdu do pracy, szkoły, na zakupy, na spotkania towarzyskie, by
                            załatwić sprawy w urzędach, firmach itd. I w tym przypadku przejazdy przestają
                            być tylko weekendowym spacerkiem, zaś potrzebne są drogi do efektywnego
                            poruszania się, parkingi do bezpiecznego pozostawienia roweru, czy możliwość
                            przewiezienia np. metrem. Dopiero w takiej sytuacji staje się rower alternatywą
                            komunikacyjną, a nie uciążliwym hobby.

                            Wracając do ścieżki przez most Grota (i inne mosty), warto powiedzieć jeszcze,
                            że najlepszym rozwiązaniem jest podwieszanie drogi rowerowej pod jezdnią. Jest
                            to korzystne zarówno z punktu widzenia bezpieczeństwa, jak i wygody (mniejsza
                            różnica poziomów do pokonania na rowerze, częściowe zadaszenie jezdnią
                            powyżej), ale też zazwyczaj tańsze (nie potrzebna taka nośność, jak w przypadku
                            tej samej płyty dla samochodów) i umożliwiające jednoczesne przeniesienie ruchu
                            pieszego. Dotychczasowe problemy z umieszczeniem ścieżki przy mostach są więc
                            raczej wyrazem niechęci wielkich instytucji drogowych (ZDM, GDDKiA) do
                            komunikacji rowerowej, niż rzeczywistym utrudnieniem wymuszającym
                            wielomiesięczne przestoje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka