lepus42
30.11.07, 19:41
Dziś fachowcy odpalili światła na Wilsona. Teraz dopiero jest cyrk. W
najbardziej newralgicznym punkcie tj przejściu z metra pod Wisłę stoi się na
czerwonym i stoi. Ale wystarczy jeden baran z Tarchomina i całe stado
tarchomińskich owiec wali za nim na czerwonym do autobusu. Problem w tym że
samochody w dół Mickiewicza grzeją na zielonym ile fabryka dała i co chwila
słychać pisk opon gdy jakaś owieczka wylezie w tym momencie na jezdnię. Gdyby
postawić tam z pięciu policjantów to kasę mogą robić przez cały dzień bez
przerwy (jeden by nie wyrobił). Może zresztą uda się przyspieszyć cykl świateł
albo wieczorkiem włączać żółte migające.