uw1973
13.04.09, 06:42
mam dylemat - ewidentnie chłopak tłucze dziewczynę, ciągle się
awanturują, słychać jak ona płacze.
Mają ok 25 lat, nie mają dzieci, ślubu, wspólnego majątku, więc
maxymalnie się dziwie dlaczego trzyma tego zwyrodnialaca u lokalu
którym opiekuje się (kuzynka wyjechała zagranicę).
Dziś o 5.45 zrobił jej awanturę. Nie ma śwadomości, że w wyciszonym
bloku słuchać wszystko co mówi, nie mówiąc już o tym jak się
nadziera.
I teraz - wzywać policję?
Na ulicy udają tak zakochanych, ich ciotka do której się już
zwracałam z problemem, twierdzi, że piją sobie z dziubków. Może
więc to taki model, może tak lubią...
A ja się zwyczjanie denerwuję, boję się że kiedyś jej naprawdę coś
zrobi.