betty79 11.12.03, 12:35 JAK Z NIMI WALCZYĆ przeprowadziłam się z ursynowa a tam karaluchów nie ma one spędzają mi sen z powiek ochyda pomocy bo mnie wykończą psychicznie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zartownis Re: KARALUCHY NA BIELANACH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 13:19 zaakceptuj je, przeciez to tez zywe istoty, na pewno maja fascynujace karalusze zycie, po pracy mozesz godzinami przygladac sie jak buduja swoje kolonie, jak sprytnie wyszukuja resztki jedzenia w kuchni, jak smiesznie rozbiegaja sie gdy zapalisz swiatlo...poczytaj 'przemiane' kafki.... Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: KARALUCHY NA BIELANACH 12.12.03, 00:22 Proszek BORIC ACID w żółtej plastikowej tubie. Mi się sprawdza, a mieszkam na Piaskach. Do tego umytu, CZYSTY zlewi koniecznie SUCHY. Przez kilka dni będą wyłaziły bo proszek powodujęże wysychają od środka po czym padają gdzie popadnie- I DOBRZE IM TAK Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Re: KARALUCHY NA BIELANACH 12.12.03, 10:51 betty79 napisała: > JAK Z NIMI WALCZYĆ przeprowadziłam się z ursynowa a tam karaluchów nie ma > one spędzają mi sen z powiek ochyda pomocy bo mnie wykończą psychicznie ===================== Od czasu kiedy mam w domu koty, nie przychodzą ani karaluchy ani mrowki faraona. Ps. Koty moje nie są do wypożyczenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jenny Re: KARALUCHY NA BIELANACH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.03, 00:25 Mój kot jakoś nie biega za karaluchami :(( Zaakcaptował je widocznie. Podobno najlepiej wpuścić do mieszkania gekona albo innego jaszczura - wyłapie wszystkie robale. A tak na serio - "odrobaczyć" musi się cała klatka schodowa, bo wydawanie pieniędzy na "spryskiwanie" przez niesprawdzone firmy to bezsens. U mnie na jakiś czas pomogły kostki Chlebomora (jakoś tak)- trzeba je ustawić tam gdzie robale najchętniej chodzą, siedzą i jedzą. Odpowiedz Link Zgłoś