Dodaj do ulubionych

wyjący pies sąsiadów....

25.07.09, 12:29
doprowadza mnie do szału, nie dość że wyje w ciągu tygodnia, wyje też w soboty i niedziele, nie wiem po co im ten pies, to wycie wzbudza we mnie najgorsze instynkty, czasami mam ochotę zabić właściciela, wraz z sąsiadką dzwoniłyśmy do straży miejskiej, to była pomyłka, bo nie tylko ten jeden pies wyje.
Jak to jest, jakiś dupek kupuje sobie psa, zamyka go w domu, a sądziedzi słuchają koszmarnego wycia godzinami, wiem że obrońcy zwierząt powiedzą biedny pies, a moja psychika? wracam z drugiej zmiany chcę rano pospać, a pies wyje codziennie od godziny 7!
Obserwuj wątek
    • Gość: 2@ Re: wyjący pies sąsiadów.... IP: *.acn.waw.pl 25.07.09, 15:05
      Jesteś głupia i nie masz serca.Powszechnie wiadomo,że każdy
      właściciel psa jest kimś o niebo lepszym i wrażliwszym od
      tych,którzy psa nie mają.Jest człowiekiem w wiekszym stopniu,niz
      inni.Jest bardziej tolerancyjny,kulturalny i żyje w zgodzie z
      natura,użyźniając trawniki odchodami psa,bo po to przecież te
      trawniki są!Każdy przejaw krytyki jakiegokolwiek właściciela psa,za
      zachowanie jego samego,lub jego pupila,jest objawem
      nietolerancji,chamstwa i braku kultury przez krytykującego.
      A pies,po prostu,wyje ze szczęścia,że ma takiego właściciela!
      • ala_dwa Re: wyjący pies sąsiadów.... 25.07.09, 17:53
        ha ha ha, rozbawił mnie ten tekst :)
        dobre, a pies wyje....
    • Gość: zoliborzanin Re: wyjący pies sąsiadów.... IP: *.chello.pl 25.07.09, 20:09
      Proponuje tak, odpal jakieś Hi Fi i przez mikrofon bądź nagranie powyj sąsiadom
      jak już będą w domu. Możesz nagrać wycie tego psa jeżeli faktycznie tak głośno
      wyje ;)


      hehe
      • ginger43 Re: wyjący pies sąsiadów.... 25.07.09, 22:32
        dobre! w szaleństwie jest metoda, proste, a może komuś rozum wróci
        na właściwe miejsce. Współczuję Tobie i psu też.
        ................................................................
        Koniec jednego, jest początkiem drugiego...
    • Gość: Gosc Re: wyjący pies sąsiadów.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 13:24
      I co z tą Strażą Miejską? Rozłożyli ręce i nie potrafili nic zrobić?
      Niestety żoliborska SM praktycznie z niczym sobie nie radzi, jest bezradna
      niemal w każdej sprawie.

      Pod 986 nie ma co dzwonić. Lepiej od razu dzwonić na Rydygiera. Jeśli nie będą
      dalej potrafili nic z tym zrobić, to trzeba napisać skargę do Komendanta.

      Przewodnik
      teleadresowy


      Sposoby
      przyjmowania i załatwiania spraw


      Drogi mailowej nie polecam bo można się nie doczekać odpowiedzi.
      • Gość: rayenne a samochodzik będzie cały w rysach IP: *.aster.pl 26.07.09, 17:57
        Mam takich panstwa na górze: pies potrafi być sam nawet całą noc -
        bez światła, wyje siedząc w malutkim oknie, robi na klatkę jeśli już
        wychodzi, jaśniepaństwo wypieprzają pety do ogródka (zadbanego) i
        nie ma mocnych. A każde zwrócenie uwagi "skutkuje" kolejną
        dewastacją czegoś należącego do osoby "zwracającej uwagę"
        (ale "cwaniutko", kilka dni po interwencji, nie bezposrednio, nikt
        za rączkę nie łapie ...) Ja początkowo byłam taka harda dama, co to
        dzwoniła po dzielnicowego albo do SM ale po 5 zajechaniu drzwi w
        samochodzie, notorycznym uszkadzaniu wózków dziecięcych w wózkowni
        pod schodami i łamaniu kwiatów odpuściłam, choć czasem marzy mi się
        zniżenie się do pewnych metod ...... ale póki co nie mogę się zdobyć
        na chamstwo i wandalizm
    • arahat1 wysmaruj drzwi gownem psim...i pisz ulotki nakleja 27.07.09, 09:55
      na klatce z info ktorego wlasiccieela pies wyje z podnaime nr tel do policji,
      strazy miejskiej, dzielnicowego...u nas podzialalo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka