Dodaj do ulubionych

co z Portem Praskim?

IP: 5.5R2D* / *.pg.com 26.11.04, 14:41
czy ktos sie moze orientuje jaki jest status portu praskiego i kiedy
zlikwiduja te podejrzane hurtownie i ohydne ogrodki dzialkowe? Wiem, ze jest
tam planowana zabudowa apartamentowo-biurowa, w tej chwili teren jest
wlasnoscia zbankrutowanego Elektrimu i dlatego wszystko stoi. Moze ktos jest
lepiej poinformowany?
Obserwuj wątek
    • Gość: Xen Re: co z Portem Praskim? IP: 217.153.88.* 26.11.04, 17:08
      Jakiś czas temu widziałem ogłoszenie w prasie,
      o miej więcej takiej treści:
      "Elektrim szuka chętnych do realizacji Portu Praskiego,
      wnosząc grunty...."
      Sprzedać widocznie tego nie mogą a sami nie są w stanie
      nic zrobić. Gorzej jak znajdą do spółki kogoś przypadkowego
      i w centrum Warszawy powstanie np. bazar, giełda samochodowa,...
      Xen
      • Gość: ola Re: co z Portem Praskim? IP: 5.5R2D* / *.pg.com 26.11.04, 17:25
        Rany, nie strasz! ja ciagle mam nadzieje ze nasza wladza madrzeje z kazda
        kadencja i nie wymysla w centrum miasta jakiegos koszmarku! Swoja droga, to
        porazka - od kiedy wybudowali most swietokrzyski i dostali te tereny, minelo
        juz kilka lat... chyba sie miasto nie postaralo w trakcie podpisywania z nimi
        umowy...
        • Gość: Mat Re: co z Portem Praskim? IP: 5.6R* / *.nokia.com 26.11.04, 17:50
          W najbliższym czasie nic się tam na pewno nie zdarzy - nie ma planu
          zagospodarowania (i prędko nie będzie), a póki nie ma planu Borowski nie wyda
          żadnej decyzji o zabudowie. Więc nic na pewno tam w najbliższym czasie nie
          powstanie.

          Zabudowa tego terenu to nie taka prosta sprawa. Teren jest trudny technicznie i
          budowa tam czegokolwiek będzie droga. Najprościej byłoby tam zrobić tereny
          rekreacyjne, no ale na to nasze miasto oczywiście nie ma kasy. Jeśli chodzi o
          inwestycje to po to by się opłacało należałoby budować wysoko. Na biura w tej
          chwili nie ma aż takiej koniunktury by się to opłacało, poza tym powstaje już
          ich dość w centrum i na Służewcu, za to pewnie byłby popyt na mieszkania - ale
          raczej z powodu kosztów budowy wyłącznie na luksusowe apartamentowce. A to nie
          ma sensu zanim cała okolica nie będzie zrewitalizowana, no bo co to za lusksus
          pośród ruder i rewelacyjny widok z okna na lewy brzeg tego nie zastąpi. Tak czy
          inaczej w porcie jeszcze prędko nic nie powstanie.
          • palker Re: co z Portem Praskim? 27.11.04, 23:57
            widzę, że od trzech lat jedynie ja dysponuję uikalnym projektem
            zagospodarowania Portu Praskiego, który moze zadowolić i ekologów, i urbanistów
            :-)
            • beata_ Re: co z Portem Praskim? 28.11.04, 00:00
              palker napisał:

              > widzę, że od trzech lat jedynie ja dysponuję uikalnym projektem
              > zagospodarowania Portu Praskiego, który moze zadowolić i ekologów, i
              urbanistów
              > :-)


              Dawaj go, bo mi przepadł :-)))
              Ekhm...znaczy, uprzejmie proszę...
    • Gość: kamnez Re: co z Portem Praskim? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.11.04, 23:58
      Parę dni temu był o Porcie Praskim artykuł w Rzepie, w którym znajdziesz
      odpowiedzi na zadane pytania. Do znalezienia w necie.
      • palker Re: co z Portem Praskim? 28.11.04, 00:22
        warto go zacytować bo za chwile zniknie w płatnym archiwum Rzepy i bedzie nie
        do wydłubania przez zwyklego czytacza:

        Właściciel nie ma pieniędzy. Miasto nie ma planów. A Port Praski, dziś jedna z
        najbardziej zaniedbanych części miasta, nie może doczekać się inwestora.

        Port Praski, choć to prawie centrum miasta, wygląda jak podmiejskie slumsy:
        rozpadające się baraki, sterty śmieci, chaszcze i śmierdzące bajorka. A plany
        wobec tego terenu były śmiałe: Port Praski miał zostać centrum prawobrzeżnej
        Warszawy. Niestety, właściciel - firma Elektrim - wpadł w tarapaty finansowe i
        z planów nic nie wyszło.

        W 2001 roku firma postanowiła sprzedać port. Władze Elektrimu zapowiadały, że
        to pozwoli spłacić część długów firmy. Pojawiali się chętni, ale do transakcji
        nie dochodziło.

        Zmiana planów

        Nieoczekiwanie kilka miesięcy temu firma odstąpiła od prób sprzedaży portu. -
        Ta sprawa jest zawieszona - mówi Ewa Bojar, rzecznik Elektrimu. - Nie możemy
        się nią teraz zajmować, bo musimy skupić się na bardziej kluczowych dla firmy
        kwestiach.

        Wiadomo, że chodzi o spłatę długów Elektrimu i znalezienie pieniędzy na
        inwestycje w Zespole Elektrowni Pątnów - Adamów - Konin, do których firmę
        zobowiązuje umowa prywatyzacyjna. - Póki nie rozwiążemy tych problemów, nie
        będziemy zajmować się Portem Praskim - mówi Ewa Bojar.

        Kiedy to nastąpi? Rzeczniczka Elektrimu nie potrafiła tego określić.

        - Nikt nie kupi portu za dobre pieniądze, póki władze miasta nie określą, co
        chciałyby tam widzieć. Dlatego Elektrim wstrzymuje się ze sprzedażą - tłumaczy
        decyzję firmy Jan Rutkiewicz z Biura Planowania Rozwoju Warszawy.

        Projekt do szuflady

        Projekt miejscowego planu zagospodarowania Portu Praskiego przygotowywał
        właśnie Rutkiewicz. Latem 2002 r. plan był gotowy do uchwalenia przez Radę
        Warszawy. Ówczesny prezydent Wojciech Kozak nie skierował go jednak pod
        głosowanie. Obawiał się, że nie zbierze większości w radzie, by go
        przeforsować. Natomiast ekipa prezydenta Kaczyńskiego schowała plan
        zagospodarowania Portu Praskiego do szuflady.

        - Nie zgłaszałbym do tego zastrzeżeń, gdyby władze miały inny projekt
        zagospodarowania - mówi Rutkiewicz. - Ale one go nie mają i nie interesują się
        tą częścią miasta. Dopóki tak będzie, nikt w to miejsce nie zainwestuje.

        Michał Borowski, naczelny architekt miasta, odrzuca te zarzuty: - Gdyby plan
        pana Rutkiewicza z biurowcami wysokości Marriotta został zrealizowany, byłaby
        to największa - obok Pałacu Kultury i Nauki - ingerencja w krajobraz Warszawy.
        Dlatego go nie przyjęliśmy - twierdzi.

        Borowski dodaje, że miasto ma pomysł na zagospodarowanie tego terenu: mniej
        więcej pięć tysięcy mieszkań z handlem i usługami, budynki nie wyższe niż 15-
        piętrowe, a od strony Starej Pragi kamienice nawiązujące do niej architekturą i
        wielkością - wylicza. Dodaje, że inwestycja bez udziału miasta jest niemożliwa
        do zrealizowania. - Dlatego zadeklarowaliśmy współpracę i pomoc miasta, na
        przykład w wybudowaniu ulic prowadzących do portu - mówi.

        Trudne pytanie

        Jan Rutkiewicz uważa, że to wszystko za mało, by przekonać inwestorów. Zamiast
        ogólnych obietnic potrzebne są konkretne decyzje, jak połączyć ten teren z
        resztą miasta, twierdzi. Np. decyzja o budowie II linii metra, która według
        dotychczasowych planów ma przebiegać przez Port Praski. - Samo metro
        wielokrotnie podniosłoby wartość portu. A wtedy nie byłoby problemu ze
        znalezieniem chętnego do kupna - mówi Rutkiewicz. Niestety, władze miasta wciąż
        nie potrafią zdecydować się, czy chcą drugiej linii metra z Pragi na Bemowo,
        snując alternatywne pomysły, m.in. stworzenia szybkiej kolei miejskiej.

        Zdaniem Rutkiewicza, potrzebny jest też dokładny plan zagospodarowania dla
        portu. Bez niego uzyskanie pozwoleń na budowę będzie dużo trudniejsze. Kiedy
        rozpoczną się prace nad nowym planem?

        - Nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć - mówi Michał Borowski.

        Podwójnie kiepski interes
        Od zawarcia umowy miasta z Elektrimem mija siedem lat. Plany były takie:
        Elektrim za własne pieniądze buduje most Świętokrzyski, przekazuje go miastu, a
        w zamian dostaje Port Praski i przemienia go w nowoczesne centrum prawobrzeżnej
        Warszawy. Władze miasta chwaliły się, że upieką dwie pieczenie na jednym ogniu:
        będą miały nowy most i inwestora dla portu, z którym nie wiedziały, co zrobić.
        Potem okazało się, że Elektrim nie pokrył nawet połowy kosztów budowy mostu.
        Natomiast w Porcie Praskim nic dotąd się nie zmieniło.


        Jacek Krzemiński
        • Gość: ola Re: co z Portem Praskim? IP: 5.5R2D* / *.pg.com 01.12.04, 09:54
          Dzieki za artykul:) no to ladnie, wyglada ze jeszcze dlugo bede miala te rudery
          pod oknem. Nie pozostaje mi nic innego jak sie po prostu przyzwyczaic. Ale z
          drugiej strony to troche serce boli ze taki teren lezy odlogiem... przestalam
          lubic Naszego Pana Prezydenta Miasta.
          • yigael Re: co z Portem Praskim? 01.12.04, 12:15
            Gość portalu: ola napisał(a):

            > przestalam
            > lubic Naszego Pana Prezydenta Miasta.

            Ale dlaczego? NPPM /Nasz Pan Prezydent Miasta/ Zastał następujący stan rzeczy:
            a) teren należy do prywatnej firmy.
            b) firma zobowiązała się uprzednio do jego zagospodarowania w pewnych ramach
            czasowych i w dość ściśle sprecyzowany sposób.
            c) firma bankrutuje i nie dysponuje środkami na inwestycje, w tym na tą
            konkretną.
            d) prawo i podpisane umowy uniemożliwiają rzeczonej firmie zbycie
            wzmiankowanego terenu.
            e) firma bankrutuje ergo jej próba dokoptowania wspólnika, który na wniesionym
            przez nią aportem terenie zainwestowałby własną kasę napotykają na brak
            zaufania potencjalnie zainteresowanych podmiotów.
            f) Prezydent ma takie prerogatywy jakie daje mu prawo.

            Podsumowując można Kaczyńskiego nie znosić ale akurat za Port Praski? Tego
            prezydenta?
            • yigael wrrr! 01.12.04, 21:03
              Jak się pisze nad ranem to się tak kończy, tą to sobie można pogadać ale nie
              napisać. A pfuj!
            • Gość: krzysiek Re: co z Portem Praskim? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.04, 17:50
              > Ale dlaczego? NPPM /Nasz Pan Prezydent Miasta/ Zastał następujący stan rzeczy:
              > a) teren należy do prywatnej firmy.

              Prawda.

              > b) firma zobowiązała się uprzednio do jego zagospodarowania w pewnych ramach
              > czasowych i w dość ściśle sprecyzowany sposób.

              Nieprawda. O ile wiem, niczego takiego nie było w umowie.

              > c) firma bankrutuje i nie dysponuje środkami na inwestycje, w tym na tą
              > konkretną.

              Prawda.

              > d) prawo i podpisane umowy uniemożliwiają rzeczonej firmie zbycie
              > wzmiankowanego terenu.

              Nieprawda. Elektrim nawet podpisał stosowną umowę sprzedaży z PolMotem, ale
              później wycofał się. Teren należy do spółki Elektrim i żadna formalna
              przeszkoda nie uniemożliwia mu odsprzedania PP komuś innemu. Tym, co
              praktycznie uniemożliwia taką transakcję, jest brak rozstrzygnięć miasta co do
              przeznaczenia terenu PP (a w konsekwencji brak możliwości wyceny tego majątku).

              > e) firma bankrutuje ergo jej próba dokoptowania wspólnika, który na
              wniesionym
              > przez nią aportem terenie zainwestowałby własną kasę napotykają na brak
              > zaufania potencjalnie zainteresowanych podmiotów.

              Nieprawda. Co ma jedno do drugiego?

              > f) Prezydent ma takie prerogatywy jakie daje mu prawo.

              Prawda. Prawo daje mu możliwość przygotowania projektu zagospodarowania terenu
              i przedstawienia go Radzie Warszawy. Jednak nie ruszył nawet palcem w bucie.

              > Podsumowując można Kaczyńskiego nie znosić ale akurat za Port Praski? Tego
              > prezydenta?

              Jak najbardziej.
              • yigael Re: co z Portem Praskim? 03.12.04, 12:47
                Gość portalu: krzysiek napisał(a):

                > > Ale dlaczego? NPPM /Nasz Pan Prezydent Miasta/ Zastał następujący stan rz
                > eczy:
                > > a) teren należy do prywatnej firmy.
                >
                > Prawda.
                >
                > > b) firma zobowiązała się uprzednio do jego zagospodarowania w pewnych ram
                > ach
                > > czasowych i w dość ściśle sprecyzowany sposób.
                >
                > Nieprawda. O ile wiem, niczego takiego nie było w umowie.

                Most wznoszono w ramach partnerstwa prywatno-publicznego i w umowie o
                przekazaniu gruntu Elektrim zobowiązał się w określonym terminie rozpocząć w
                Porcie Praskim inwestycje o charakterze mieszkalno-biurowo-usługowym i w dosć
                precyzyjnie wyszczególnionej skali.

                > > c) firma bankrutuje i nie dysponuje środkami na inwestycje, w tym na tą
                > > konkretną.
                >
                > Prawda.
                >
                > > d) prawo i podpisane umowy uniemożliwiają rzeczonej firmie zbycie
                > > wzmiankowanego terenu.
                >
                > Nieprawda. Elektrim nawet podpisał stosowną umowę sprzedaży z PolMotem, ale
                > później wycofał się. Teren należy do spółki Elektrim i żadna formalna
                > przeszkoda nie uniemożliwia mu odsprzedania PP komuś innemu. Tym, co
                > praktycznie uniemożliwia taką transakcję, jest brak rozstrzygnięć miasta co
                do
                > przeznaczenia terenu PP (a w konsekwencji brak możliwości wyceny tego
                majątku).

                Elektrim nie ma prawa zbyć tego terenu w oderwaniu od zobowiązań. Chcesz
                powiedzieć, że PolMot dysponuje środkami na przejęcie zobowiązań Elektrimu
                wobec partnera publicznego?

                > > e) firma bankrutuje ergo jej próba dokoptowania wspólnika, który na
                > wniesionym
                > > przez nią aportem terenie zainwestowałby własną kasę napotykają na brak
                > > zaufania potencjalnie zainteresowanych podmiotów.
                >
                > Nieprawda. Co ma jedno do drugiego?

                ??? Zakładamy knajpę. Ty kupujesz wyposażenie ja wnoszę lokal. Zwisa Ci, że nie
                odbieram telefonów od komornika, a przed przedstawicielem banku uciekam oknem?

                > > f) Prezydent ma takie prerogatywy jakie daje mu prawo.
                >
                > Prawda. Prawo daje mu możliwość przygotowania projektu zagospodarowania
                terenu
                > i przedstawienia go Radzie Warszawy. Jednak nie ruszył nawet palcem w bucie.
                >
                > > Podsumowując można Kaczyńskiego nie znosić ale akurat za Port Praski? Teg
                > o
                > > prezydenta?
                >
                > Jak najbardziej.

                O.K. W takim razie za Wojnę Trojańską też.
                • Gość: krzysiek Re: co z Portem Praskim? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.12.04, 00:32
                  > Most wznoszono w ramach partnerstwa prywatno-publicznego i w umowie o
                  > przekazaniu gruntu Elektrim zobowiązał się w określonym terminie rozpocząć w
                  > Porcie Praskim inwestycje o charakterze mieszkalno-biurowo-usługowym i w dosć
                  > precyzyjnie wyszczególnionej skali.

                  Skąd Ty masz takie informacje??? Elektrim do niczego takiego nie zobowiązywał
                  się! Zobowiązał się do partycypowania w kosztach budowy mostu. I tyle. W zamian
                  za to miał dostać (i dostał) teren PP. Charakter inwestycji uzależniony musi
                  być od miejscowego planu zagospodarowania. A tego - póki co - nie ma.

                  > Elektrim nie ma prawa zbyć tego terenu w oderwaniu od zobowiązań. Chcesz
                  > powiedzieć, że PolMot dysponuje środkami na przejęcie zobowiązań Elektrimu
                  > wobec partnera publicznego?

                  Ale Elektrim nie ma już żadnych zobowiązań wobec partnera publicznego z tytułu
                  udziału w PP! Wywiązał się ze wszystkich - było to warunkiem przekazania mu
                  udziałów miasta w PP.

                  > ??? Zakładamy knajpę. Ty kupujesz wyposażenie ja wnoszę lokal. Zwisa Ci, że
                  nie
                  > odbieram telefonów od komornika, a przed przedstawicielem banku uciekam oknem?

                  Jeśli rzeczywiście wniesiesz lokal, to jasne, że mi zwisa! Jakie to ma
                  znaczenie? Knajpa - będąc spółką kapitałową (jak PP) - żyłaby własnym życiem.
                  Najwyżej Twoi wierzyciele przejęliby należące do Ciebie akcje tej knajpy. Jakie
                  znaczenie dla spółki ma to czy jej akcjonariusze są czy nie są wypłacalni?

                  > O.K. W takim razie za Wojnę Trojańską też.

                  Demagogizujesz. Postawiłem konkretny zarzut obciążający ekipę Kaczyńskiego:
                  nawet nie zaczęli opracowywać planu zagospodarowania dla terenu PP. To nie jest
                  wojna trojańska. Działalność Elektrimu tak naprawdę nie ma tu nic do rzeczy.
                  • yigael Re: co z Portem Praskim? 04.12.04, 14:42
                    Gość portalu: krzysiek napisał(a):

                    >
                    > Ale Elektrim nie ma już żadnych zobowiązań wobec partnera publicznego z
                    tytułu
                    > udziału w PP! Wywiązał się ze wszystkich - było to warunkiem przekazania mu
                    > udziałów miasta w PP.

                    a) Ma zobowiązania.
                    b) Nie wywiązał się. Zwłaszcza finansowo. I to nie ja tak twierdzę tylko NIK
                    tudzież prokurator.

                    > Jeśli rzeczywiście wniesiesz lokal, to jasne, że mi zwisa! Jakie to ma
                    > znaczenie? Knajpa - będąc spółką kapitałową (jak PP) - żyłaby własnym życiem.
                    > Najwyżej Twoi wierzyciele przejęliby należące do Ciebie akcje tej knajpy.
                    Jakie
                    >
                    > znaczenie dla spółki ma to czy jej akcjonariusze są czy nie są wypłacalni?
                    >
                    Jakie? Takie że lubię wiedzieć czyim jestem wspólnikiem, lubię mieć pewnóść, że
                    wnoszący ma wszystkie prawa do "lokalu" i że będzie stabilnym partnerem. Moja
                    wina, przykład słaby, za bardzo uprościłem - ale wiesz o co mi chodzi nad
                    ewentualnym elektrimowskim aportem pochyla się z troską NIK i prokuratura a to
                    nie wróży dobrze poszukiwaniu inwestora nie? Zwłaszcza poważnego inwestora z
                    realną kasą, który ceni sobie, z reguły, dobrą prasę firmy.

                    > Demagogizujesz. Postawiłem konkretny zarzut obciążający ekipę Kaczyńskiego:
                    > nawet nie zaczęli opracowywać planu zagospodarowania dla terenu PP. To nie
                    jest
                    >
                    > wojna trojańska. Działalność Elektrimu tak naprawdę nie ma tu nic do rzeczy.

                    Pewnie że ja demagogizuję, ale Ty też. Kwestie mostowo-tunelowo-portowe zostały
                    najdelikatniej mówiąc zamącone. Ale mącenie miało miejsce za poprzedników
                    Kaczora i tyle. Miasto w most włożyło dużo więcej niż miało włożyć w ramach
                    umowy. Smród pozostał. Żeby nie było że dokonuję apoteozy Kaczora, mam do niego
                    wiele zastrzeżeń, także /zwłaszcza?/ w kwestii planów zagospodarowania i
                    inwestycji komunikacyjnych. Ale akurat o port i most bym go nie oskarżał. Nie o
                    ten most.

                    Pozdrawiam.
                    • Gość: krzysiek Re: co z Portem Praskim? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.12.04, 19:11
                      [Elektrim]
                      > a) Ma zobowiązania.
                      > b) Nie wywiązał się. Zwłaszcza finansowo. I to nie ja tak twierdzę tylko NIK
                      > tudzież prokurator.

                      Niestety piszesz nieprawdę. NIK wskazał szereg nieprawidłowości podczas
                      inwestycji, popełnionych przez urzędników miejskich. Jednak nawet słowem nie
                      wspomniał o jakichś nieuregulowanych zobowiązaniach Elektrimu. Opowiadasz
                      zmyślone przez siebie historie. O zarzutach NIK-u było sporo w prasie. W razie
                      czego służę linkami.

                      > Pewnie że ja demagogizuję, ale Ty też. Kwestie mostowo-tunelowo-portowe
                      zostały
                      >
                      > najdelikatniej mówiąc zamącone. Ale mącenie miało miejsce za poprzedników
                      > Kaczora i tyle. Miasto w most włożyło dużo więcej niż miało włożyć w ramach
                      > umowy. Smród pozostał. Żeby nie było że dokonuję apoteozy Kaczora, mam do
                      niego
                      >
                      > wiele zastrzeżeń, także /zwłaszcza?/ w kwestii planów zagospodarowania i
                      > inwestycji komunikacyjnych. Ale akurat o port i most bym go nie oskarżał. Nie
                      o
                      >
                      > ten most.

                      Sprawa Portu - to przede wszystkim plan zagospodarowania, a właściwie jego
                      brak. Poprzednia ekipa go przygotowała, obecna wyrzuciła go do kosza (może i
                      słusznie), ale nawet nie wie kiedy zabierze się do stworzenia nowego. Nie mydl
                      ludziom oczu sugerując, że przyczyną zastoju jest jakieś "mącenie poprzedników
                      Kaczora". Choćby nie było żadnych nieprawidłowości, a właściciel PP tryskał
                      bogactwem i zapałem, na niewiele by się to zdało, dopóki miasto nie uchwali
                      planu zagospodarowania. A i - odwrotnie - gdyby taki plan był uchwalony, to
                      mimo niewątpliwego "mącenia", szansa na inwestycje w PP byłaby duża.

                      Jeszcze jedno: Elektrim nie wniesie aportem terenu PP do jakiejś spółki, bo -
                      ściśle rzecz biorąc - działka ta nie jest własnością Elektrimu, tylko spółki
                      Port Praski, której udziały należą do Elektrimu. Pisząc o aporcie raczej
                      potwierdzasz moją intuicję, że nie bardzo wiesz, o czym piszesz. ;) Bez urazy.
                      • yigael Re: co z Portem Praskim? 05.12.04, 00:14
                        Dziękuję za uznanie.

                        Nie zwykłem pisywać zmyślonych historii. Nie czerpię swojej wiedzy jedynie z
                        lektury enuncjacji prasowych. Jedną z nieprawidłowości podnoszonych przez
                        organa kontrolne jest tryb rozliczenia inwestycji i przekazania terenu.
                        Prokuratura bada np. prawidłowość wyceny terenu. Obecny właściciel terenu nie
                        tryska kapitałem ani chęciami więc sam nie mąć ludziom w głowach. A sposobu na
                        wybrnięcie "z portu" szuka jednak Elektrim /słabo bo to jeden z jego mniejszych
                        problemów/ i szczegóły struktury kapitałowej tej firmy są tu mniej, by nie
                        powiedzieć "nie", istotne.

                        Ty na pewno masz duże pojęcie o czym piszesz, jak i wysokie mniemanie o sobie,
                        które karze ci obrażać ludzi mających poglądy odmienne od twoich. Zwłaszcza
                        anonimowo spod tymczasowego nicka. Nie lubisz Kaczyńskiego? Nie głosuj na
                        niego. Tylko nie zarzucaj mówienia nieprawdy i braku orientacji oponentom.

                        Pozdrawiam. Bez uśmieszku. Z mojej strony EOT. Ty przecież wiesz lepiej.
                        • yigael wrrrr2!!! 05.12.04, 15:52
                          Spostrzegawczych przepraszam za ortografię "internetową". Wstyd.
    • palker unikalny projekt zagospodarowania Portu Praskiego 28.11.04, 01:14
      Created by Palker 2001
      • beata_ Re: unikalny projekt zagospodarowania Portu Prask 28.11.04, 02:44
        Dzięęęęęki :-)
        Ale, że się zdecydowałeś tak ujawnić! Ho, hoooo! :-))
        Poprzednio skromniej mailowo rozsyłałeś...inna rzecz, że na serwer wygodniej:-)
        • michal_74 Unikalny i genialny 01.12.04, 14:35
          Tylko czy mrozoodporny?
          • pawelm11 Re: Unikalny i genialny 01.12.04, 16:01
            No i jakies dotacje z Meksyku pewnie bysmy dostali ;-D
            • Gość: Xen Re: Unikalny i genialny IP: 217.153.88.* 02.12.04, 11:15
              A cała Praga chodziłaby nagrzana Tekillą :)
              Starczyłoby tego "kwiatka" na pare jumprezz.
              Xen
    • newak Re: co z Portem Praskim? 24.02.05, 21:12
      nadal nic?
      • palker Re: co z Portem Praskim? 18.03.05, 11:24
        dalej tylko mozna poogladać stary projekt
        www.portpraski.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka