Dodaj do ulubionych

Zaciszańskie błota

03.12.04, 13:24
Wczoraj postanowiłem odwiedzić swojego kolegę co kupił mieszkanie w osiedlu
Elsnerów-Zacisze. Okazało się, że nie można dojechać do tego osiedla inaczej
niż po drogach jak na autocrossie.
Ludzie !!! toż to stolica europejskiego państwa, XXI wiek, a tam są jeszcze
nieutwardzone drogi pomiędzy dosyć gęstą zabudową.
Żeby było bardziej interesująco to słuzby miejskie rozpoczęły w tym rejonie
wykopy. Zablokowana jest większość ulic. Ponieważ byłem za dnia to widziałem
dźwigi budowy tego osiedla i usiłowałem tam dojechać. Czułem się jak szczur w
labiryncie. Niby jest ulica, a tu niespodzianka wykop i nie ma przejazdu. W
tył zwrot i następna przecznica. Niby jetem coraz bliżej , a tu znak "nie ma
przejazdu". Kolega naprowadzał mnie przez telefon komórkowy. Niestety na
niewiele się to zdało bo codziennie są rozkopywane inne ulice, a on nie miał
nowych danych.
Na zakończenie dojechałem do Topazowej i ... się zakopałem. Q...... czy nikt
w tej dzielnicy nie pomyślał, że gdzieś może być potrzebna straż pożarna,
dojazd karetek pogotowia itp.

Co za dzielnica.

Algirdas
Obserwuj wątek
    • Gość: zaciszanka Re: Zaciszańskie błota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 10:34
      A ja mam pytanie do mieszkańców tego osiedla. Czy przed wykupieniem swoich
      mieszkań nie zaznajomili się ze stanem dróg umożliwiających im dojazd do domu i
      normalne funkcjonowanie? Czy wymagali od inwestora sprzedającego za olbrzymie
      pieniądze, zabezpieczenia odpowiedniego dojazu do własnych posesji? Pewnie nie!!
      Bo to dodatkowo kosztuje. Lepiej niech za ich wygodę zapłacą inni.
      • mooj Re: Zaciszańskie błota 08.12.04, 12:44
        ale jak sie ma jedno do drugiego?
        kolega pisał o labiryncie spowodowanym m.in. inwestycjami w infrastrukturę (nie
        drogową co prawda:)
        faktycznie oznaczenie jest fatalne..tzn własciwie go nie ma
        okolica zreszta raczej nie jest zdominowana przez mieszkania w blokach
        sprzedanych przez developerów:)

        znacznie bardziej denerwuje mnie fakt rozkopywania niedawno ułozonej
        nawierzchni by "połozyć kable" niż kładzenie sieci cieplowniczej przed
        położeniem jezdni
        do problemu "kto powinien sfinansować" dochodzi wtedy problem racjonalności
        wydatków

        co nie oznaca ze kwestia podziału kosztów pomiędzy gminę a inwestora nie
        istnieje -istnieje i jest bardzo ciekawa:)

        pozdrawiam
      • algirdas Re: Zaciszańskie błota 08.12.04, 15:56
        Gość portalu: zaciszanka napisał(a):

        > A ja mam pytanie do mieszkańców tego osiedla. Czy przed wykupieniem swoich
        > mieszkań nie zaznajomili się ze stanem dróg umożliwiających im dojazd do domu
        i
        > normalne funkcjonowanie?

        Jako obywatel lewobrzeżnej Warszawy mogę czegoś nie rozumieć, ale wydaje mi
        się, że obowiązek budowy i utrzymania dróg miejskich należy do władz miasta.

        >Czy wymagali od inwestora sprzedającego za olbrzymie
        > pieniądze, zabezpieczenia odpowiedniego dojazu do własnych posesji? Pewnie
        nie!
        > !

        Nie bardzo rozumiem to znaczy, że inwestor jednego osiedla ma wybudować
        wszystkie drogi w dzielnicy. Przecież tam cały Lewinów tonie w błocie. Jak
        rozumiem wypowiedź - to każdy z właściceli posesji na Lewinowie powinien
        sfinansować sobie jezdnię przed domem. Tak ? Przecież nawet przy ul.Topazowej
        gdzie się akurat zakopałem jest ze dwadzieścia domów.

        > Bo to dodatkowo kosztuje. Lepiej niech za ich wygodę zapłacą inni.

        Budowa drogi kosztuje, a my płacimy podatki, że by władze miasta odpowiednio
        zarządzały majątkiem miejskim.

        RESUME: Jeżeli ktoś kto podpisuje się "zaciszanka" mówi - że dobrze tak nowym
        mieszkańcom tej dzielnicy, że nie mają dróg. Chcą mieć, niech sobie sami
        wybudują. To ja się już nie dziwię tym zaciszańskim błotom. "Zaciszanka"
        poprostu przywykła do tego, że u niej w dzielnicy ma być syf i gnój. Szkoda
        tylko, że "jej" dzielnica jest w "moim" mieście.

        Sudie
        Algirdas
        • chaladia Re: Zaciszańskie błota 08.12.04, 16:14
          Moja ś.p. Ciotka z ś.p. Wujem mieszkali na ul. Szumnej. To jest przy Stacji Wa-
          wa Gocławek. W sierpniu 1939 roku mieszkańcy tej uliczki złożyli się na jej
          wybrukowanie. Pieniądze wpłacili na fundusz gminny. Przyszła wojna, pieniądze
          przepady i do dziś ul. Szumna jest gruntówką uszlachetnioną żuzelem z palenisk
          pieców domowych.

          Istotnie, w tzw. Lewobrzeżnej Warszawie (tej jakoby lepszej) w kasie miejskiej
          łatwiej znajdowały się fundusze na budowę osiedlowych uliczek. O Pradze z
          reguły zapominano...
    • Gość: jola Re: Zaciszańskie błota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.04, 16:28
      przede wszystkim to nie nasza wina tzn. mieszkańców. Firma która robi rozkopy
      wygrała przetarg na założenie kanalizacji na całym zaciszu i mają to zrobić do
      końca grudnia. Dlatego tak zapiepszają bo nie mają czasu muszą to skończyć w
      terminie bo inaczej zapłacą ogromne kary umowne. Teraz zamiast szamb będziemy w
      końcu mieli normalną kanalizację!!!! HURRA!!! mnie też to mierzi, bo nie mogę
      dojechać do domu i głowa mi pęka od tego hałasu ale cóz poprostu trzeba to
      jakoś przetrzymać aby do stycznia już niewiele zostało. Pozdrawiam wszystkich!
      zostało nam tylko czekać na lepsze...
      • Gość: efka Re: Zaciszańskie błota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 11:27
        Ciekawa jestem ilu z okolicznych mieszkaców zafunduje sobie przyłącze do
        kanalizacji miejskiej. Jestem sceptykiem, ponieważ na starym Zaciszu już od
        kilku lat istnieje kanalizacja, a jak obserwuję to bardzo niewielu zdecydowało
        się na podłączenia. Smrodek wybieranych i wylewających szamb jest wszechobecny.
        • margala kanalizacja a szambo 09.12.04, 13:39
          Gość portalu: efka napisał(a):

          > Ciekawa jestem ilu z okolicznych mieszkaców zafunduje sobie przyłącze do
          > kanalizacji miejskiej. Jestem sceptykiem, ponieważ na starym Zaciszu już od
          > kilku lat istnieje kanalizacja, a jak obserwuję to bardzo niewielu zdecydowało
          > się na podłączenia.

          to prawdopodobnie dlatego, że opłaty miesięczne za wywóz szamba są niższe niż
          opłaty za kanalizację.
          • Gość: efka Re: kanalizacja a szambo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 17:41
            Na pewno koszt przyłącza jest niemały i wielu po prosu na niego nie stać, ale
            jeśli chodzi o opłatę wodnokanalizacyjną to nie jest wysoka, zwłaszcza wtedy
            gdy posiadasz licznik poboru wody i nie rozliczasz się ryczałtem. Za metr
            sześcienny ( czysta woda + ścieki) pacisz 4,815 zł brutto. Miesięcznie dla
            rodziny 3- 4 osobowej możesz liczyć zużycie średnio ok.12 m3. Czy 57,78zł
            miesięcznie za wodę i ścieki to dużo?
          • Gość: efka Re: kanalizacja a szambo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 17:47
            Dodam jeszcze że wielu mieszkańców posiadających szamba, ażeby obniżyć koszty
            eksploatacji celowo rozszczelniło swoje szamba, dzięki czemu nie muszą tak
            często dokonywać wywozu nieczystości.
            • Gość: jola Re: kanalizacja a szambo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 09:41
              no i wszyscy na około się trujemy ich odchodami!! Myślę, że ludzie się
              zdecyduję na przyłącza przecież to podobno wymóg unijny.Swoją drogą wywóz
              szamba jest o wiele droższy niż opłaty związane z kanalizacją. Sama płacę 250
              zł miesięcznie. Poza tym mam dość smrodu i babrania się w gó..e. Ciągle trzeba
              zaglądać czy się nie przepełniło i nie wylało. Cieszę się że to już koniec i w
              końcu na Zaciszu będzie prawdziwa cywilizacja!!!
      • algirdas Re: Zaciszańskie błota 30.12.04, 09:59
        Niestey Jolu, ale twoje optymistyczne HURRA! jest chyba przedwczesne. Z tego co
        się dowiedziałem na Lewinowie kładą jedynie rury, ale uruchomienie kanalizacji
        wiąze się jeszcze z wybudowaniem przepompowni. Te zaś są w planach 2007-2008 r.
        Życzę cierpliwości.

        Algirdas
        • tredive_nelliker Re: Zaciszańskie błota 03.01.05, 21:17
          a błoto zostanie...
          ja ze swojego domu mogę wyjśc tylko w kaloszach- błoto jest po kostki.
          I jeśli pogoda sie nie zmieni- na zimową- to będzie tak do końca kwietnia.
          pozdrawiam
    • Gość: Zaciszanin Re: Zaciszańskie błota IP: *.zptr.com.pl 05.01.05, 12:31
      W rzeczywistości piszecie tutaj o Elsnerowie i Lewinowie. Zacisze znajduje się
      po drugiej stronie ul.Radzymińskiej.
      Niestey problemy są tam podobne choć ostatnio mozna zauważyć pewną poprawę.
      Nadzieje na zdecydowane inwestycję są jednak niewielkie ponieważ ograbione
      gmniny po ostatnim kolejnym "podziale dzielnicowym" nie dysponują
      wystarczającymi funduszami.
    • aalik Re: Zaciszańskie błota 08.02.05, 14:24
      Kupiłem mieszkanie na tym osiedlu. Byłem tam w niedzielę.
      Już nie ma rozkopów, a wszystkie drogi są utwardzone.
      Trochę są wyboiste, ale utwardzone....
      .... bo dzięki niskiej temperaturze zamarzło błoto.
      Strach pomyśleć co to bedzie jak przyjdą roztopy.
      A miało być tak pięknie.

      Alik
      • Gość: skiela1 Re: Zaciszańskie błota IP: *.home.cgocable.net 08.02.05, 14:30
        Musisz sobie teraz kupic porzadne kalosze:}}}}
    • algirdas Re: Zaciszańskie błota 17.03.05, 13:41
      Po paru miesiącach odgrzebałem ten wątek bo właśnie wczoraj znów byłem na
      Lewinowie. Coś niesamowitego.
      Przeraziła mnie i rozśmieszyła taka scenka kiedy przed samochodem prowadzonym
      przez kobietę idzie mąż w kaloszach i bada czy napotkana na trasie kałuża jest
      przejezdna czy nie.
      Przypomniała mi się scena z czterech pancernych kiedy RUDY stanął nad jakimś
      wąwozem, a Janek jako świeżo upieczony dowodca mówi " przeprawa nierozpoznana,
      nie chcę czołgu stracić"( cyt.z pamięci).

      No cóż, ale kaczki lubią kałuże.

      Czołem pancerni !
      Olgierd
      • palker Re: Zaciszańskie błota 17.03.05, 14:29
        algirdas napisał:


        >
        > No cóż, ale kaczki lubią kałuże.
        >
        żebyś wioedział, że lubią:-)
        Dziś przejeżdżałem obrzeżami Zacisza, a dokładniej ulicą Fantazyjną. Tuż za
        osiedlem szeregowców z ciemnej klinkierowej cegły jest ogromna kałuża po której
        pływała para kaczek. Nawet zdjęcie im (kałuzy i kaczkom) zrobiłem:-)
        • renata19 Re: Zaciszańskie błota 17.03.05, 15:04
          ja również miałam być właścicielką swojego M na tym osiedlu.Byłam nawet bardzo
          mocno zaangażowana w rozmowach,imponowała mi cena.Na szczęście na kolejną
          rozmowę wzięłam mojego brata Wiesława,który sprowadził mnie na ziemię.Od X/2003
          jestem szczęśliwą mieszkanką ZZ i wcale tej decyzji nie żałuję.Urodziłam się i
          długo mieszkałam na Zaciszu potem emigrowałam na Saską Kępę i po ponad 20-u
          latach wróciłam.Jest mi tu dobrze.Pozdrawiam wszystkich nie tylko Zaciszan.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka