IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 21:14
Ocena i analiza okresu PRL, którą przedstawię poniżej wymaga wyjaśnienia na
wstępie kilku podstawowych zagadnień i pojęć. Pierwszą taką kwestią są ramy
chronologiczne PRL-u. Mimo, iż punktu widzenia formalnego o PRL można mówić
dopiero od wprowadzenia takiej nazwy państwa konstytucją z 1952 r., to jednak
stosując kryteria funkcjonalne należy przesunąć początek PRL na rok 1944. W
lipcu tego roku rozpoczął bowiem na ziemiach polskich PKWN, będący
protoplastą wszystkich rządów komunistycznych w Polsce. Schyłek PRL-u nie
rodzi już aż takich niejednoznaczności. Wybory 4 czerwca 1989 r. i
spektakularne zwycięstwo solidarnościowej opozycji oraz powstanie we wrześniu
1989 r. niekomunistycznego rządu Tadeusza Mazowieckiego przekreśliły podstawy
ustrojowe PRL. Decyzja sejmu z 29 grudnia 1989 r. o przywróceniu nazwy
państwa Rzeczpospolita Polska stanowiła prawne potwierdzenie tego stanu
rzeczy.
Innym istotnym założeniem wstępnym jest fakt, iż okres PRL-u nie był
okresem w dziejach Polski jednolitym. Można bowiem w latach 1944 – 1989
wyróżnić kilka charakterystycznych podokresów.
Powyższe uwarunkowania wpływają na sposób, w jaki została
przedstawiona ocena PRL. W głównej części pracy dokonam analizy dwóch
kluczowych płaszczyzn istnienia I funkcjonowania PRL-u: akceptacji systemu
istniejącego w PRL przez społeczeństw i jego uwarunkowań społeczno-
ekonomicznych oraz problemu suwerenności państwowej PRL. Analiza ta zostanie
dokonana w perspektywie chronologicznej. W końcowej części pracy spróbuję
dokonać zaś generalnej oceny.
Obserwuj wątek
    • Gość: historyk CD: ocena PRL IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 21:15
      Akceptacja systemu przez społeczeństwo
      i jego społeczno – ekonomiczne uwarunkowania
      Komunistyczne rządy, które nastąpiły w Polsce jako skutek wejścia w sowiecką
      strefę wpływów nie miały legitymacji społecznej. Przed wojną partia
      komunistyczna odgrywała w życiu politycznym II RP rolę marginalną. Komuniści
      mogli więc zaistnieć w Polsce jedynie w wyniku konkretnego układu
      geopolitycznego. Poza tym rządom komunistycznym sprzyjały takie czynniki jak
      zmęczenie i wykrwawienie społeczeństwa wojną i związana z tym niechęć
      społeczeństwa do nowej walki. Ponadto pewne działania legitymizujące ze strony
      komunistów jak pozyskiwanie znanych działaczy życiu politycznego przed 1939 r.
      jak np. Eugeniusz Kwiatkowski czy Stanisław Grabski, relatywna swoboda życia
      kulturalnego czy wreszcie ograniczony udział PSL-u w rządzie Edwarda Osóbki-
      Morawskiego, zdawały się rodzić pewne nadzieje społeczne na jakiś modus vivendi
      z komunistyczną władzą.
      Nadzieje te szybko zostały rozwiane, gdyż władza nie licząc się z wola
      społeczeństwa władzy raz zdobytej nie zamierzała oddawać. Pogwałcenie wyników
      referendum z 1946 r. i sfałszowanie wyborów 1947 r. unaoczniły tylko ten stan
      rzeczy. Rządy prowadzone były odtąd za pomocą nachalnej indoktrynacji i
      absolutnego zastraszenia. Od 1949 r., wbrew woli zastraszonego społeczeństwa,
      rozpoczyna się intensywna sowietyzacja Polski. Przejawia się to m.in.
      wzmożeniem zbrodniczej działalności aparatu bezpieczeństwa, ekspansją
      socrealizmu w sztuce a na niwie gospodarczej kolektywizacją wsi i forsowaniem
      rozwoju przemysłu ciężkiego. Ten stan rzeczy trwa właściwie do schyłku 1955 r.
      Trzeba jednocześnie zaznaczyć, iż taka intensywna sowietyzacja zyskała w
      pewnych kręgach poparcie. Głównie wśród młodej inteligencji.
      Dojście do władzy w październiku 1956 r. represjonowanego komunisty
      Władysława Gomułki i rozluźnienie rygorów systemu przyniosły duży wzrost
      nadziei społecznych. Paradoksalnie, można mówić o dużej internalizacji systemu
      jaka się wtedy dokonała. Gomułka był w 1956 r. jedną z bardziej aprobowanych
      społecznie postaci w historii Polski, a jego popularność można porównywać ze
      szczytowym uznaniem jakim cieszyli się Polsce Józef Piłsudski czy Lech Wałęsa.
      Rozmijanie się Gomułki w późniejszych latach z nadziejami Października
      powodowało coraz szersze odchodzenie dawnych zwolenników i coraz większe
      rozczarowanie do systemu rządów komunistycznych w Polsce wśród opiniotwórczych
      kręgów społeczeństwa.
      Apogeum nastrojów krytycznych inteligencji wobec systemu przynosi
      marzec 1968. W Polsce na tzw. wydarzenia marcowe nałożył się także obecny w
      całej Europie bunt pokoleniowy. Ostatecznie rządy ekipy Gomułki kończą się w
      grudniu 1970r. w niesławie spowodowanej masakra robotników na Wybrzeżu. Nowa
      ekipa rządząca PZPR zmuszona jest zaś dokonać szeregu działań mających na celu
      uwiarygodnienie się w oczach społeczeństwa.
      Następca Gomułki Edward Gierek uważał, iż poparcie społeczne można
      zapewnić zwiększając poziom życia Polaków i pozwalając na kontrolowane otwarcie
      Polski na Zachód. Ekipa Gierka umiejętnie korzystała też z mediów i dzięki
      odpowiedniej socjotechnice zdawała się mieć aprobatę społeczną. Równolegle
      jednak krystalizowały się struktury opozycyjne, integrujące w sobie zarówno
      pokolenie marca 1968, osoby związane z kościołem katolickim czy wreszcie
      opozycję powojenną.
      Bankructwo polityki gospodarczej i upadek lansowanej przez władzę
      propagandy sukcesu, przyniosły niezależną od władzy organizację społeczeństwa
      skupioną wokół NSZZ Solidarność. Od powstania Solidarności aż po wprowadzenie
      stanu wojennego można mówić o utracie kontroli partii komunistycznej i jej
      struktur nad społeczeństwem. Pozostaje odrębną kwestią na ile społeczeństwo
      chciało wtedy zmieniać system, a na ile go obalać.
      Stan wojenny przynosi z jednej pacyfikację społeczeństwa, której skutki
      społeczne obecne są po dziś dzień, z drugiej jednak władza komunistyczna
      decydując się takie rozwiązanie utraciła praktycznie jakakolwiek legitymację
      społeczną. Odtąd stało się jasne, iż władza ta jest tylko pochodną określonego
      układu geopolitycznego, a sama z siebie nie potrafi nic społeczeństwu
      zaofiarować. Próby odwoływania się twórców stanu wojennego do kultu wojska i
      porządku tylko te wrażenie potwierdzały.
      Lata osiemdziesiąte, a zwłaszcza ich schyłek charakteryzują się
      działaniami, których celem było z jednej strony mobilizacja poparcia
      społecznego (rady konsultacyjne, PRON czy ożywienie działalności Rad
      Narodowych), z drugiej zawarcie korzystnego dla władzy porozumienia z opozycja.
      Efektem tego był okrągły stół i kontraktowe wybory w 1989 r. Wybory te stały
      się jednak plebiscytem a wobec zmieniających się realiów geopolitycznych
      dotychczasowy system władzy stracił rację bytu.

      Problem suwerenności PRL
      PRL nigdy nie była państwem suwerennym. Jak zauważył bowiem Jan Nowak-
      Jeziorański pojęcie ograniczonej suwerenności zawiera w sobie podstawową
      sprzeczność. Jak jednak stwierdził w polemicznej wypowiedzi Leszek Kołakowski
      można mówić o różnym stopniu niesuwerenności. W początkowym okresie istnienie
      PRL-u obecność armii radzieckiej na ziemiach polskich stanowiła warunek sine
      qua non rządów komunistycznych. Na użytek zewnętrzny próbowano jednak zachować
      jakieś pozory.
      W latach 1949 – 1956 takich pozorów już nie stwarzano. Obecność
      Rokossowskiego czy Popławskiego na kierowniczych stanowiskach rządowych i
      wojskowych była dość wymowna. Odręczne uwagi Stalina na konstytucji PRL z 1952
      r. również dobitnie pokazują rzeczywistą zależność PRL od ZSRR.
      O pewnej faktycznej niezależność od ZSRR można mówić w pierwszych
      latach rządów Gomułki w Polsce. Wkrótce jednak Gomułka zaczął być postrzegany
      jako jeden z najwierniejszych sojuszników polityki ZSRR.. Swe rządy zakończył
      zresztą daremną prośbą o radziecką interwencję w 1970 r. Znamienne zresztą, iż
      Polska w latach sześćdziesiątych nie zabiegała o taką choćby niezależność jak
      np. Rumunia, nie mówiąc już o Jugosławii.
      Lata siedemdziesiąte również nie wystawiają ówczesnej ekipie
      najlepszego świadectwa. Forsowanie w 1976 r. przez polskie władze nowelizacji
      konstytucji i w pisanie do niej zapisu o sojuszu z ZSRR, stanowią przykład
      niemalże ochotniczej wasalizacji Polski. Niejednoznacznie wygląda sytuacja w
      latach osiemdziesiątych. Jeśli jednak wierzyć np. materiałom pochodzącym z
      archiwów ZSRR, wydanym przez Władymira Bukowskiego, władze PRL zostały
      poniekąd skazane przez komunistów radzieckich na niezależność i konieczność
      samodzielnego podejmowania decyzji.

      Spuścizna po PRL-u
      W świetle przytoczonych powyżej faktów nie sposób dać jednoznaczną ocenę tego
      okresu historyczne. Polska była wtedy państwem zależnym od ZSRR. Model
      gospodarczy obowiązujący w PRL (gospodarka planowa) okazał się niewydolny i
      niszczący, potwierdzają to zarówno oszczędności za rządów Gomułki, jak i
      inwestycje epoki Gierka.
      Analizując poszczególne fazy systemu widać jak tracił on swoją
      ideologiczną wyrazistość. Metaforycznie rzecz ujmując nastąpiło przeobrażenie
      komunisty ideologa lat pięćdziesiątych w pragmatyka władzy lat
      siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Ostatecznie PRL odebrał dość skutecznie
      ludziom wiarę w jakiekolwiek idee społeczne. Instrumentalne traktowanie
      aktywności obywatelskiej uniemożliwiło z kolei powstanie społeczeństwa
      obywatelskiego.
      Te same okoliczności spowodowały także powszechny brak szacunku dla instytucji
      państwa. Przez cały bowiem okres istnienia PRL państwo było w świadomości
      społecznej domeną „onych”, reperkusje tego faktu są obecne po dziś dzień.
      • Gość: Szczery Re: CD: ocena PRL IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 15:19
        PRL w porównaniu z tym co się dzieje od 1989 r. to była kraina mlekiem i miodem
        płynąca (przy wszystkich swoich głupotach).
        Dzielni robotnicy mieli już dosyć socjalizmu i gorąco zapragnęli kapitalizmu.
        No to mają! A jak się im teraz to nie podoba - to niech się powieszą, zamiast
        szwendać się w tzw. pochodach protestacyjnych.
        • Gość: NN Re: CD: ocena PRL IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 01.08.02, 12:03
          Mleko się skwasiło, a miód od dawna wypity (przez nielicznych).
          • wandaj Re: CD: ocena PRL 05.08.02, 15:25
            W PRL-u dostałam darmowe wykształcenie, za symboliczną złotówkę wyjeżdżałam na
            kolonie i zimowiska, że nie wspomnę o wczasach. Każdy kto chciał i nawet jeżeli
            nie chciał - miał zapewnioną pracę.
            W PRL-u była Milicja i do domu bezpiecznie mogłam wracać nawet w nocy. W tej
            chwili jest Policja i w biały dzień ludzie są napadani i mordowani.
            Porównań mobłabym mnożyć, ale po co...?
            • Gość: Raffix Re: CD: ocena PRL IP: *.braun.de 05.08.02, 16:09
              wandaj napisała:
              > W PRL-u dostałam darmowe wykształcenie, za symboliczną złotówkę wyjeżdżałam
              > na kolonie i zimowiska, że nie wspomnę o wczasach. Każdy kto chciał i nawet
              > jeżeli nie chciał - miał zapewnioną pracę.
              > W PRL-u była Milicja i do domu bezpiecznie mogłam wracać nawet w nocy. W tej
              > chwili jest Policja i w biały dzień ludzie są napadani i mordowani.
              > Porównań mobłabym mnożyć, ale po co...?

              I tak Cię lubię, pomimo tej wypowiedzi :-))
              Pozdrawiam
              Raffix
              • Gość: Wandaj Re: CD: ocena PRL IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.46.* 07.08.02, 15:23
                Rafi, dzięki.
                Ale i tak jestem wściekła i wcale mi nie przechodzi. Spotkała mnie duża
                przykrość na Ochocie. Zgłosiłam to w komendzie Policji. Dyżurny wysłuchał,
                zadał kilka pytań i ostatnie: czy mam w domu telefon? Tak - odpowiedziałam
                grzecznie. Bo wie pani, tamta strona ul. Żwirki to należy do Mokotowa, a to
                jest nr tel.do dyżurnego, to proszę zadzwonić i mu zgłosić!
    • Gość: kunce Re: ocena PRL IP: *.chello.pl 08.08.02, 19:12
      dwa dni temu w stołecznej ukazał się nekrolog. Ktoś żegnal Anatola Fejgina.
      Uczciwego człowieka.
      Uczciwy człowqiek z X departamentu ma na rękach krew. Nie tylko takich wrogów
      klasowych jak oczarski czy Kuropieska, ale i własnych przyjaciół z KPP, których
      na polecenie Bieruta niszczył i likwidował. To on aresztował Gomułkę i
      preparował przeciw niemu zarzuty. To on otrzymywał polecenia "uciszenia"
      niewygodnych towarzyszy, którzy wiali na zachód i śmieli mówić prawdę o
      socjaliżmie. To on śni sie po nocach jeszcze wielu ludziom, którzy budza się z
      krzykiem.
      Podobno wierzył w socjalizm. Dlatego łamał ludzkie kości i życia.
      Zresocjalizował się. Pewnie miał jakąś emeryturę, jak to wysoki urzędnik
      ministerialny.
      Ot, tak sobie piszę. Bo czy ma to jakiś zwiazek z PRL-em?
      • Gość: Szczery Re: ocena PRL IP: *.waw.cdp.pl 25.08.02, 13:25
        Gość portalu: kunce napisał(a):

        > dwa dni temu w stołecznej ukazał się nekrolog. Ktoś żegnal Anatola Fejgina.
        > Uczciwego człowieka.
        > Uczciwy człowqiek z X departamentu ma na rękach krew. Nie tylko takich wrogów
        > klasowych jak oczarski czy Kuropieska, ale i własnych przyjaciół z KPP,
        których
        >
        > na polecenie Bieruta niszczył i likwidował. To on aresztował Gomułkę i
        > preparował przeciw niemu zarzuty. To on otrzymywał polecenia "uciszenia"
        > niewygodnych towarzyszy, którzy wiali na zachód i śmieli mówić prawdę o
        > socjaliżmie. To on śni sie po nocach jeszcze wielu ludziom, którzy budza się
        z
        > krzykiem.
        > Podobno wierzył w socjalizm. Dlatego łamał ludzkie kości i życia.
        > Zresocjalizował się. Pewnie miał jakąś emeryturę, jak to wysoki urzędnik
        > ministerialny.
        > Ot, tak sobie piszę. Bo czy ma to jakiś zwiazek z PRL-em?

        A co ma piernik do wiatraka, syneczku niedomyty ?
        Za PRL ludzie mieli robotę, bezpłatną naukę i zapewnione podstawowe potrzeby.
        Mieli też w dupie socjalizm.

        Teraz mają kapitalizm. Nie mają tego co mieli w PRL-u. Jedyne co mają to
        kapitalizm w dupie.

        Ale czy taki smutny cieć jak kunce jest w stanie to pojąć ... .?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka