rrj
27.06.05, 17:10
Z dzisiejszej "Rz"
PRAGA PÓŁNOC Inwestycja Maripolu na Floriańskiej to wciąż plac budowy
Apartamenty z zardzewiałymi furtkami
Mieszkańcy apartamentowca przy ul. Floriańskiej 6 w grudniu 2004 roku mieli
podpisać swoje akty notarialne. Ale na terenie inwestycji wciąż trwają prace
wykończeniowe. O aktach na razie nie ma mowy
Mieszkania w inwestycji realizowanej przez Maripol kosztowały około 4,2 - 5
tys. zł za mkw. Większość lokatorów zapłaciła już całą kwotę należną za lokale.
Same problemy
- Kłopoty zaczęły się na samym początku - mówi Katarzyna Korzeniewska,
mieszkanka budynku na ul. Floriańskiej. - Oficjalnie budynek miał zostać
oddany we wrześniu 2004 roku, jednak deweloper zapewniał mnie, że najpóźniej w
czerwcu otrzymam klucze do mieszkania. Dostałam je pod koniec września jako
jeden z pierwszych lokatorów. Wprowadziłam się na plac budowy, gdyż musiałam
zwolnić wynajmowane dotąd mieszkanie.
Zgodnie z umową akt notarialny miał zostać podpisany do końca grudnia 2004
roku. Nie został podpisany do tej pory.
- W zeszłym roku problemem była niescalona działka, w tym roku - hipoteka
Warbudu, głównego wykonawcy - relacjonuje Katarzyna Korzeniewska.
O scalenie działki powinien zadbać inwestor na wcześniejszym etapie realizacji
inwestycji. Tego jednak nie zrobił. W tym roku na drodze do podpisania aktów
notarialnych stanął spór inwestora z głównym wykonawcą. - Maripol nie płacił,
więc złożyliśmy wniosek o zabezpieczenie roszczenia na hipotece nieruchomości
- wyjaśnia Daniel Okoński, kierownik działu prawnego w firmie Warbud. - W
ostatnich dniach została podpisana ugoda, hipoteka nie będzie więc przez nas
zajęta - dodaje.
Dla mieszkańców Floriańskiej pojawiła się więc szansa na podpisanie aktów
notarialnych.
Farba już się łuszczy
Inwestycja, zgodnie z zapisami w umowie, miała być ukończona we wrześniu 2004
roku, a według obietnic dewelopera i zgodnie z reklamami prasowymi - w czerwcu
2004 roku. Tymczasem mieszkańców apartamentowca od ponad miesiąca o 7 rano
budzą odgłosy robót budowlanych. - Na wewnętrznym patio zdzierana jest kostka,
prowadzone są uciążliwe roboty - wyjaśnia Katarzyna Korzeniewska. - Deweloper
zapewnia mnie, że lada dzień uciążliwości się skończą. Słyszę to od miesiąca -
dodaje.
Dodatkowo informacje o wysokim standardzie obiektu okazały się przesadzone.
Zardzewiałe furtki, farba obłażąca z domofonów - to tylko niektóre przykłady,
jakie wymieniają mieszkańcy budynku przy ul. Floriańskiej.
Wielu klientów zdecydowało się na zakup lokalu z powodu możliwości wynajmu
miejsca postojowego na parkingu podziemnym. Przedstawiciel dewelopera w
trakcie negocjacji umów zapewniał, że będzie to możliwe za 150 zł miesięcznie.
Niestety, zapewnienia były tylko ustne. Po podpisaniu umów i wpłaceniu
pieniędzy klienci dowiedzieli się, że jedyną możliwością korzystania z
parkingu jest wykupienie miejsc za 30 tys. zł.
AGNIESZKA STEFAŃSKA
Przedstawiciel dewelopera nie skontaktował się z nami, mimo składanych
obietnic, do dnia zamknięcia numeru.