Gość: K2
IP: *.stacje.agora.pl
10.08.05, 09:45
Dzisaj przed 9 rano na skrzyżowaniu ze światłami przy Fabryce Pomp kobieta
kierująca Toyotą bodajże Avensis straciłą torebkę z siedzenia. Był to
występek dość zuchwały. Sprawca - młody chłopach w dresach i bejsbolówce -
przyczaił się w lasku po prawej stronie (jadąc do centrum) i gdy samochody
stały na światłach wyszedł stamtąd szybkim krokiem, dopiero gdy był blisko
samochodów podbiegł, zbił szybę i wyciągnął torebkę. Myślę, że grał va
banque, bo z miejsca w którym siedział, a nawet z tego z którego przyspieszył
do samochodu, nie mógł widzieć czy torebka rzeczywiście leży na siedzeniu.
Obstawił i wygrał. Dwóch mężczyzn z samochodów stojących za toyotą ruszyło za
nim w pościg, ale ten jak można się domyslić skończył się niczym, bo
chłopaczek wskoczył w zarośla i tyle go było widać. Mężczyźni biegli za nim
aż do torów, ale on równie dobrze mógł położyć się w tycxh krzaczorach.