Dodaj do ulubionych

Marywilska - uwaga na torebki na siedzeniach

IP: *.stacje.agora.pl 10.08.05, 09:45
Dzisaj przed 9 rano na skrzyżowaniu ze światłami przy Fabryce Pomp kobieta
kierująca Toyotą bodajże Avensis straciłą torebkę z siedzenia. Był to
występek dość zuchwały. Sprawca - młody chłopach w dresach i bejsbolówce -
przyczaił się w lasku po prawej stronie (jadąc do centrum) i gdy samochody
stały na światłach wyszedł stamtąd szybkim krokiem, dopiero gdy był blisko
samochodów podbiegł, zbił szybę i wyciągnął torebkę. Myślę, że grał va
banque, bo z miejsca w którym siedział, a nawet z tego z którego przyspieszył
do samochodu, nie mógł widzieć czy torebka rzeczywiście leży na siedzeniu.
Obstawił i wygrał. Dwóch mężczyzn z samochodów stojących za toyotą ruszyło za
nim w pościg, ale ten jak można się domyslić skończył się niczym, bo
chłopaczek wskoczył w zarośla i tyle go było widać. Mężczyźni biegli za nim
aż do torów, ale on równie dobrze mógł położyć się w tycxh krzaczorach.
Obserwuj wątek
    • dzaff Re: Marywilska - uwaga na torebki na siedzeniach 10.08.05, 13:25
      byłem jednym z gości którzy pobiegli za tym gościem
      niestety nie byłiśmy zbyt blisko za tym samochodem ale jakieś 50-60 metrów i to
      przesadziłe że kolo trochę nas odstawił
      może gdyby ktoś z stojących bliże zareagował można byłoby go złapac
      szczerze powiedziawszy gdybym wiedział że nie sam biegnę ale jeszcze ktoś za
      mną to bym przyciął mocniej buta a tak miałem obawy że przy torach czekają na
      niego kumple bo coś mi w krzakach migneło (okazało sie że to tunel)
      ludzie trochę więcej solidarności bo niedługo nas ci badyci całkiem zastraszą
    • beata_ Będzie, że się znów czepiam... 10.08.05, 13:37
      ... ale uczucia mam mieszane...

      Godne pochwały jest, że dwaj panowie ruszyli za gó..arzem, szkoda że go nie
      dopadli, bo może odechciałoby mu się takich akcji w przyszłości, apel o
      solidarność uczestnika pościgu też zrozumiały i popieram... tylko... no
      właśnie... po jaką jasną cholerę kobieta kusiła los ?
      Daleka jestem od konkluzji, że "dobrze jej tak", bo byłaby to z mojej strony
      podłość, ale... kurczę... myślenie na prawdę nie boli, proszę pani z Toyoty.

      Przyjmijmy jeszcze, że panom, którzy ruszyli w pościg mogło się coś
      przydarzyć...w krzaczorach mogło być kilku bandziorów... i co wtedy ?

      Miłe panie, woźmy torebki w bagażnikach!

      ps
      Ze wstydem przyznaję, że i ja nie zawsze tak robię...
      • bumbecki Re: Będzie, że się znów czepiam... 22.08.05, 11:42
        hmmm... to z domu też nie należy wychodzić bo mogą napaść bo np. buty im się
        spodobają ...
        jak dla mnie to walka z przestępczością nie polega na chowaniu się ale na
        łapaniu bandziorów i skutecznym osądzaniu
      • Gość: Marcin Re: Będzie, że się znów czepiam... IP: 213.25.198.* 22.08.05, 16:21
        > Miłe panie, woźmy torebki w bagażnikach!

        Albo pod siedzeniem, na którym się siedzi.
    • nacik1 Re: Marywilska - uwaga na torebki na siedzeniach 21.08.05, 18:45
      nie dalo im sie dopasc zboja,... ale cudownie, ze sa jeszcze tacy ludzie którzy
      obalaja mit o znieczulicy...do tego odwazni i okazali sie tylko biernymi
      obserwatorami...to jest naprawde mile z ich strony, ze w taki spsob
      zareagowali...
      • nacik1 Re: Marywilska - uwaga na torebki na siedzeniach 24.08.05, 22:02
        przepraszam, mialo byc: "...obalaja mit o znieczulicy...do tego odwazni i NIE
        okazali sie tylko biernymi obserwatorami...to jest naprawde mile z ich strony,
        ze w taki sposob zareagowali...
        ..."
    • zdzicha Rada dla pań 24.08.05, 22:21
      sposób jest prosty, stosuję go zawsze, choć nie udało mi się jeszce go do końca
      zrealizować.
      otóz ja zawsze wożę torebkę na siedzeniu obok (wyjątkiem jest obecność
      pasażera). tyle, że zaczepiam ją paskiem o wajchę hamulca ręcznego. Ponadto pod
      siedzeniem mam schowany przecinak kaliber 10 mm. W lecie szybę od strony
      pasażera otwieram do połowy (nie mam klimy). I tu zaczyna się ta
      niewykorzystana częśc planu. A scenariusz wygląda mniej więcej tak:
      1. podbiega pacjent i:
      a) sięga po torebkę bez rozbijania szyby - nie daje rady jej wyciągnąc, bo
      zaczepiona. szarpie się więc, co mi daje czas na podniesienie szyby i
      sięgnięcie po przecinak. unieruchamiam go szybą i tłukę przecinakiem po
      dostępnych częściach ciała. w miarę możliwości ostro ruszam, po osiągnięciu
      pewnej prędkości opuszczam szybę
      b) rozbija szybę - przebieg zdarzeń j.w., przy czym biedak się kaleczy.
      mankamentem jest zakrwawienie tapicerki, ale cóż to za koszt przy takiej
      zabawie.
      • bumbecki Re: Rada dla pań 25.08.05, 09:04
        zdzicha napisała:

        > [...]Ponadto pod siedzeniem mam schowany przecinak kaliber 10 mm. [...]


        kiedyś woziłam ... siekierę ale niegdy nie miałam okazji jej użycia w ten
        sposób :((

        :))
    • Gość: Jasiu Re: Marywilska - uwaga na torebki na siedzeniach IP: *.pioneer.com.pl 25.08.05, 07:53
      CHcialbym zobaczy potem mine takiego delikwenta! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka