Dodaj do ulubionych

Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej

IP: *.aster.pl 15.12.05, 19:40
Mieszkam w rejonie Tarchomina , który obsługije poczta przy ul. Myśliborskiej.
Dziś znalazłem w skrzynce avizo z godz.13.40 na przesyłkę polecony-priorytet.
Na avizo jest napisane, że mogę ją odebrać dziś od godz. 18.00 albo jutro.
Poszedłem dziś ok. 19.00. Czekałem długo, bo przede mną było 26 oczekujących
osób. Cierpliwie odczekałem swoje, ale po dojściu do okienka ok. godziny 19.30
okazało się, że nie moge otrzymać przesyłki, bo jeszcze nie ma i dziś już nie
będzie!
Uważam to za skandaliczne, że przesyłka priorytetowa nie została mi wydana.
Chyba napiszę skargę na tę pocztę, bo to nie pierwszy taki przypadek.
Obserwuj wątek
    • cutsson Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej 15.12.05, 20:38
      Powodzenia. Bylam swiadkiem niejednej awantury na tej poczcie, sama rowniez
      kilka urzadzilam. Ona oraz ta na Ksiazkowej pracuja po prostu beznadziejnie.
      Dzis spotkalam przy skrzynce listonosza, zapytalam o przesylki dla siebie, nie
      bylo, a potem moj chlopak przyniosl tak ze cztery listy...
      • Gość: marysia Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej IP: *.aster.pl 15.12.05, 20:48
        A ja czasem wyjmuję ze skrzynki avizo, a w domu ktoś jest cały czas!!!
    • Gość: ystin Re: Można by książkę napisać IP: *.pl / 217.153.39.* 15.12.05, 21:16
      O poczcie na Myśliborskiej można by książkę napisać. Walka z wiatrakami, państwo
      w państwie, nie ma mocnych - to są określenia, które wiernie oddają sytuację
      jaka panuje na tej poczcie. Skargi nie pomagają, ani prośby, ani groźby.
      Dla zainteresowanych wklejam link do strony jednego osiedla, którego mieszkańcy
      już od roku usiłują coś w tej sprawie zrobić - jak narazie bez skutku.
      www2.akacje.pl/pl/forum:showpost/id=71738
      • Gość: micha_ł Re: Można by książkę napisać IP: *.aster.pl 15.12.05, 22:45
        Zdarza mi się wyjąć ze skrzynki avizo z zaznaczeniem: zawiadomienie powtórne,
        podczas gdy nie było tego pierwszego!
        • mawena Re: Można by książkę napisać 15.12.05, 23:52
          Ludzie, cieszcie sie, że nie obsługuje was poczta przy Odkrytej. To dopiero jest
          matriks.
          • Gość: PIOTREK Re: Można by książkę napisać IP: 81.210.22.* 16.12.05, 10:02
            Oj nie jest łatwo na tej zakichanej poczcie. Niestety wczoraj po raz kolejny
            udałem sie na poczte z awizo i niestety Kur.. nędzy te zasr... panie nie
            znalazły mojej przesyłki.
            A baba w okienku na moja zdecydowana prosbe aby poszukała tej przesyłki
            odpowiedziała ze ona nie bedzie szukac i ze ona nie ma czasu na szukanie jakis
            tam przesyłek i ze moze kiedy indziej sie znajdzie
            No ku..ica mnie strzeliła
            Trzeba cos zrobic bo ta sytuacja jest naprwade bardzo denerwujaca. W moim
            przypadku trzy listy polecone i trzy zagineły
            to jest skandal

            • alfredo_wawa Re: Można by książkę napisać 16.12.05, 10:26
              Czytam caly watek o poczcie na Mysliborskiej i mam dziwnie nieodparte wrazenie
              ze moglbym zamienic "Mysliborska" na "Radzyminska"- wszystkie przytoczone
              historie zgadzaja sie w 100% z tym, co dzieje sie w urzedzie pocztowym na
              Radzyminskiej
              • Gość: ET Re: Można by książkę napisać IP: *.crowley.pl 16.12.05, 11:22
                Mieszkałem na Ochocie, na Bielanach i w Ursusie ale NIGDZIE nie było takich
                problemów z pocztą, to co się dzieje na Mysliborskiej to jest jakaś paranoja!
                najgorsze jest to, że ci ludzie są NIEREFORMOWALNI! wynajęli jakąś zewnętrzną
                firmę dostarczającą paczki (kierownik podpisał umowę ze swoim znajomym) i nie
                pomagają skargi, protesty - nic nich nie rusza. Tym powinne zająć się media, bo
                to jest granda w bały dzień! chory układ z firmą zewnętrzną.
                • Gość: Fidel Re: Można by książkę napisać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.05, 14:03
                  W temacie paczek powiedziano mi, że nie roznoszą ich tylko klient ma sobie sam
                  przyjść na pocztę z awizem. Awiza powtórne (bez doręczonego pierwszego) to
                  także norma. Swego czasu odebrałem paczkę z awizem, a przy okazji odebrałem
                  także drugą na którą oczywiście nie było awiza w skrzynce. Było za to na nią
                  powtórne kilka dni później.
                • Gość: ewa Re: Można by książkę napisać IP: *.jmdi.pl 22.02.06, 19:54
                  Mylisz się z tą firmą znajomego kierownika, nie siej plotek wyysanych z palca,
                  jak nie masz informacji.
                  Paczki dostarczane są przez CER - Centrum Ekspedycyjno-Rozdzielcze, będące
                  spólką wyodrębnioną z Poczty Polskeij i kontrolowaną przez nią.
                  Będąc na Poczcie zasięgnęłam info u kierownika. Mam adres CER-u, który jest w
                  100% od[powiedzialny za dostarczanie przesyłek i tam skierowałam swe reklamacje
                  i roszczenia. Zamiast robić bezsensowne awantury na poczcie, lepeij napisać
                  formalną skargę, choć i tak to nic nie da. W razie zaginięcia przesyłki
                  wartościowej, mozna ich skarżyc, ale to ma sens przy naprawd dużej wartości paczki.
              • nator-penetrator Re: Można by książkę napisać 27.12.05, 21:24
                a kiedyś na tej poczcie nikogo prawie ie było. Nikt się nie kłócił, nie marudził, ine bylo tłoku. Ech...życie
        • Gość: Joli Re: Można by książkę napisać IP: *.chello.pl 10.01.06, 15:15
          Ja cholery dostaję może tam Poczta polska powinna jescze jedną placówkę
          postawić!!!

          Jestem w domu do 12-13 codziennie, idę do pracy zaglądam do skrzynki a tam
          avizo!!!! Albo dostaję jedno avizo a powtórnego już nie i przesyłka wraca do
          adresata!!!! I tym sposobem pół Tarchomina dostaje avizo i robi się 50 osób
          czekających do jednego okienka!!!!
      • Gość: maczek Re: Można by książkę napisać IP: 81.210.38.* 13.01.06, 12:15
        ja w sprawie poczty przy odkrytej, sa tam te same problemy,
        dostalam awizo na panienskie nazwisko i mimo, ze mam je przeciez w dowodzie, to
        nie chcialy mi wydac listu !!!!!!! poza tym, moj maz tez mial awizo i jemu list
        wydano, mimo, ze w dowodzie nie ma jeszcze meldunku !!!!!!!!!!!!! przeciez to
        jest chore !!!!!!!!!! ja juz napisalam kilka skarg, ale nawet jesli dadza
        odpowiedz, to jest ona tak broniaca poczte i uslugi, ze szkoda gadac .........
        nie sadze, ze cos sie polepszy, no chyba, ze naprawde kazdy poswieci chwilke i
        napisze reklamacje za kazdym razem, to moze wtedy pomysla i cos zrobia ...
        ale ... nie licze na to ...................
    • Gość: Paula Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej IP: *.jmdi.pl 18.12.05, 15:27
      już pisałam skargę na pocztę z prośbą o wyjasnienie. Chodziło o niedostarczenie
      dla mnie przesyłek, które 2 krotnie wróciły do nadawcy z informacja ,że to ja
      nie odebrałam ich. Powinnam otrzymać więc 4 awiza , a nie było żadnego !!!.
      Pani naczelnik odpisała ,że to nie oni tylko firma , której zlecają
      doręczenie !! - tak po prostu , - a przeciez sami podpisywali z nimi umowę -
      ale słyszałam ,że to znajomi pani naczelnik.
      Chyba nie znam osoby na Tarchominie ,która nie miałaby problemów z Urzędem
      pocztowym na Tarchominie- to nie otrzymywane są listy, paczki, np zaproszenia,
      prenumeraty itp. , a najgorsze jest to ,że pomimo tylu skarg - nic z tym nie
      robią.
      • Gość: Roman Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej IP: *.catv.net.pl 18.12.05, 22:21
        Paczki tylko firmami kurierskimi. Dostarcza do drzwi o godzinie jaka wskazesz.
    • karzel_wasyl Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej 19.12.05, 13:50
      Jak rozumiem chodzi o pocztę na Nagodziców.
      Cóż, rzeczywiście ciekawa sprawa z tym urzędem. Mieszkam tu dopiero trzy lata,
      a już zdąrzyłem pani naczelnik się narazić, dzięki skardze na ten urząd i tę
      pseudo kompenentną firmę od paczek (nie dostarczenie 1 paczki, częste brak
      awizo - nawet teraz czekam na przesyłkę i zapewne ona też czeka na mnie).
      Ja mogę zrozumieć pewne problemy, ale ta niereformowalna istytucja niestety nie
      rozumie, że to klient daje im pracę. Cóż dopóki poczta nie bedzie miała
      konkurencji to ... :(

      Aha, ostatnio były problemy z zakupem znaczków na tej poczcie. Wiem, że ludzie
      teraz pochłaniają je kilogramami, ale gdzie do CHOLERY mam kupic znaczki jak
      nie na poczcie.
      No chyba, że 'z Apteki poszła do praczki, kupować pocztowe znaczki' :)
      • Gość: roox Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 16:58
        Nie, chodzi o poczte na MYSLIBORSKIEJ rog Cmielowskiej, przy kosciele.
        • roxis Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej 19.12.05, 21:17
          Kwestia poczt i obslugi klientów na tym forum była wielokrotnie poruszana. Tak
          jest praktycznie wszędzie. Nie tylko w Warszawie...im większa instytucja tym
          trudniej nad wszystkim zapanować. Popatrzcie na TP - identyczna kopia Poczty
          Poslkiej.
          • robke Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej 21.12.05, 12:54
            Na poczcie przy Odkrytej dzielnie walczą o palmę pierwszeństwa z pocztą na
            Myśliborskiej :)). Idzie im coraz lepiej a kolejek może im zazdościć każdy
            sklep z papierem toaletowym z okresu PRL.
            • Gość: ET Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej IP: *.crowley.pl 21.12.05, 13:40
              Ostatnio na Mysliborskiej było 96 osób przede mną, przyszedłem po odbiór
              opleconego za dwa dni i kolejka była naprawdę malutka TYLKO 73 osoby żyć nie
              umierać! ;-)
              • anita53 Re: to może coś zrobimy? 21.12.05, 18:46
                Też zginęły mi listy polecone. Zresztą nie pierwszy raz. Mam dość pań przy
                okienkach na Odkrytej. Może w końcu trzeba je czymś "ruszyć"?
                • rysio.ochucki MAM DOSYĆ!!! DO WSZYSTKICH POSZKODOWANYCH - WAŻNE 28.12.05, 11:30
                  To się po prostu w głowie nie mieści! Wysyłałem list priorytetowy (niestety nie
                  był polecony ale zwykły - o zgrozo) 17 grudnia br. do jednego z Otwartych
                  Funduszy Emerytalnych. I list nie doszedł! Odbiorca do dzisiaj nie dostał
                  listu! Dziwne - wcześniej również wysyłałem tam listy i wszystkie dochodziły.
                  Przyzwyczaiłem się do opowieści znajomych że okradziono im 4 z 5 listów
                  poleconych (bo wysyłali wartościowe rzeczy). Ale żeby zwykły list??? Przecież
                  tam nic nie było oprócz danych osobowych. I teraz zaczynam się bać. Kto wie co
                  się z nim stało? I komu posłużą owe dane (razem z xerokopią dowodu osobistego)?

                  Dlatego to jest kropla która przelała czarę goryczy do tego urzędu. Jeśli
                  jesteście poszkodowani jest pewien sposób aby wziąść się i dobrać do skóry
                  złodziejom z poczty. Doniesienie o popełnieniu przestępstwa tj. kradzieży (w
                  szczególności) mienia z przesyłki pocztowej o wartości niższej niż kilkaset zł
                  może być potraktowane z pewnością jak kradzież dokonana przez kieszonkowca. Ile
                  mamy takich sytuacji obecnie? Co się dzieje z takimi złodziejami? Czy organy
                  ścigania przykładają do tego należytą uwagę? To są pytania na które każdy z nas
                  może sobie odpowiedzieć sam. Czy organy ścigania i sądy nie traktują tego jako
                  znikomej szkodliwości społecznej?

                  Ale do dyspozycji jest jeszcze jeden element KTÓRY MOŻEMY WYKORZYSTAĆ! Przecież
                  prawie każdy z nas dostając list polecony (czy wysyłając inne pismo, przesyłkę
                  z towarem wartościowym) prowadzi jakąś korespondencje z odbiorcą listu (w
                  ramach tej przesyłki). (Ja bynajmniej tak robię) A zatem w przypadku
                  jakiegokolwiek łamania tajemnicy korespondencji mamy do dyspozycji ART. 267
                  Kodeksu Karnego (pozwolę sobie zacytować).


                  "§ 1. Kto bez uprawnienia uzyskuje informację dla niego nie przeznaczoną,
                  otwierając zamknięte pismo, podłączając się do przewodu służącego do
                  przekazywania informacji lub przełamując elektroniczne, magnetyczne albo inne
                  szczególne jej zabezpieczenie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności
                  albo pozbawienia wolności do lat 2.
                  (...)
                  § 3. Tej samej karze podlega, kto informację uzyskaną w sposób określony w § 1
                  lub 2 ujawnia innej osobie.
                  § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1-3 następuje na wniosek
                  pokrzywdzonego."

                  A zatem wszyscy pokrzywdzeni! Nie dajcie się robić w balona! Póki organa
                  ścigania nic nie wiedzą o łamaniu tajemnicy korespondencji nic nie zrobią!
                  Jeśli jesteście poszkodowani, komunikujmy się, zainteresujmy sprawą media,
                  organy ścigania. Może wtedy coś się ruszy!
                  • Gość: ewa Re: MAM DOSYĆ!!! DO WSZYSTKICH POSZKODOWANYCH - W IP: *.jmdi.pl 11.01.06, 22:18
                    Ech domorosli lekarze, prawnicy i hydraulicy. naczytali się kodeksów. A jak
                    wskażesz sprawcę??? to, że zaginęła, nie oznacza, ze ktoś ją czytał-może np
                    spaliła się?
                    • Gość: okradziony Re: MAM DOSYĆ!!! DO WSZYSTKICH POSZKODOWANYCH - W IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 13.01.06, 09:35
                      Kobieto jak masz cegłe albo makulaturę zamiast zamówionej książki to chyba ktoś
                      okradł przesyłkę? A może nie? Czy może masz jakieś problemy z kojarzeniem
                      faktów?
    • Gość: karol Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej IP: 217.17.45.* 04.01.06, 10:10
      w poniedizalek zrobiłem awanture Pani Naczelnik tej poczty [na myśliborskiej].
      Godzine później sami przyniesli mi paczke (która teoretycznie godzine wczesniej
      nie istniała:])Zaś Pani naczelnik dzowniła do mnie na komórkę, aby jak to
      nazwała "doprowadzić sprawe do końca". Piszcie do mnie na maila Towdi6@vp.pl
      możemy ruszyć tą poczte, ale potrzeba LUDZI!!! CZEKAM!!!
      • Gość: ET Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej IP: *.crowley.pl 04.01.06, 13:53
        Stary, ile ja przeżyłem awantur z panią naczelnik w roli głównej.... i co z
        tego? przekonasz się na własnej skórze, że poprawa będzie dosłownie na tydzień,
        a potem wszystko wróci do normy - a raczej wróci jeden wielki pocztowy burdel ;))
        • Gość: karol Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej IP: 217.17.45.* 04.01.06, 14:53
          Pani naczelnik będzie musiała chyba poszukać nowego zajęcia jeśli nie będzie
          poprawy:] Trafiła na "zaciętego" urzędnika rządowego:]
    • Gość: Kiełek Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej IP: *.jmdi.pl 04.01.06, 15:56
      Ha! Odkrytą przerabiam za każda paczką... Standardem staje się, że paczki
      priorytetowe idą do mnie dwa tygodnie po moich usilnych interwencjach na poczcie
      i w centrum dystrybucji.
      Urząd pocztowy jeżeli chodzi o paczki, nie za dużo ma do powiedzenia, bo to te
      skurwusyny z popier#$%TY* centrum dystrybucji z ul. Łączyny je dostarczają.
      Wgląda to tak, że dostają paczkę, zabiera ją dostawca paczek i zawozi do was.
      Jeżeli was nie ma, to zostawia avizo i paczka jest do odbioru NASTĘPNEGO dnia
      (czsami tego samego po 20:00). U mnie standardem jest dostarczenie na Łączyny
      paczki tydzień później, potem ktoś ją z tamtąd zabiera, potem wraca z powrtem, a
      aviza u mnie nie ma. Czasami dostaje od razu drugie avizo. W takim przypadku
      doręczycielowi paczki (nie listonoszowi) nie chciało się wypisać aviza i od razu
      zawiózł paczkę na pocztę. A z racji, że poczta nie wozi paczek przy drugim avizo
      (taki regulamin usług) dostajemy same powtórne avizo.
      Najbardziej rozwaliłą mnie Pani na Odkrytej jak chciałem złożyć reklamację, to
      stwierdziła, że to nie oni, że to Łączyny i wogóle. To zapytałem się, czy mam
      skargę złożyć do dyrektora poczty, czy od razu do ministerstwa łączności.
      Pogadała trochę ale nieugięta, to odburknłąem, że nadający paczkę zrobił to na
      poczcie i z pocztą zawarł umowę na dostarczenie, a ja mam głęboko w d$%^& jakich
      oni mają podwykonawców i nie będę łaził po podwykonawcach, bo ja z nimi żadnej
      umowy nie zawierałem i żeby sobie to wewnętrznie załatwili, a ja poporszę kopię
      pisma z rekalamacją z datą przyjęcia i pieczątką poczty, albo pisemną odmowę
      przyjęcia reklamacji....
      paczki nie mam do dziś...
      • komalo Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej 04.01.06, 17:39
        Ja miałem podobne problemy z pocztą na Myśliborskiej. Mi też się zdażyło, że
        list nie dotarł. Innym razem list dotarł z ponad 2 tygodniowym opóźnieniem.
        Napisałem reklamację i złożyłem w okienku. I co się stało zapytacie? Listonosz
        sam do mnie zadzwonił, potem nawet do mnie przyszedł przeprosić i prosić o
        wycofanie skargi. Inaczej dostałby po premii, nie tylko on ale jeszcze
        pracownice, które zajmowały się moim listem. I jak od tej pory problemy się nie
        zdażają. Czyli jednak można :-)!

        A jeśli nie obawiacie się przesyłek poleconych (tzn. nie macie takich
        przesyłek, których nie chcecie odbierać) to wystarczy złożyć na poczcie
        dyspozycję o dostarczaniu przesyłek bezpośrednio do skrzynki - i nie trzeba
        chodzić na pocztę. Ja tak zrobiłem i sobie chwalę. Oczywiście nie dotyczy to
        większych listów i paczek, które nie zmieszczą się w skrzynce - po te i tak
        trzeba udać się na pocztę.
        • Gość: a Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej IP: *.aster.pl 04.01.06, 19:25
          Ja się przesyłek poleconych nie obawiam, ale obawiam się, żeby nie zaginęły
          i dlatego rozśmieszyło mnie swego czasu pismo z poczty, że mogą mi listy
          polecone wkładać do skrzynki bez mojego pokwitowania.
          Mój listonosz jest bardzo w porządku, ale nie mam zaufania do samej poczty
          z powodu traktowania klientów.
          Pani naczelnik jest chyba rzeczywiście do wymiany.
          • gatsby ADRESY MAILOWE 05.01.06, 09:58
            A ja przestalem sie przejmowac poczta na Odkrytej. Raz mnie czymś wkurzyli to
            wysłałem skargę hurtowo na 3 adresy w jednym mailu:

            uslugi.pocztowe@poczta-polska.pl
            sluzba.doreczen@poczta-polska.pl
            skargi@centrala.poczta-polska.pl

            W ciagu pol godziny zadzwonili z przeprosinami (paczuszke grzecznie przyniesli
            pod drzwi o omowionej godzinie), w ciagu kilku dni dostalem 2 listy z obietnica
            poprawy i skontrolowania placowki. Niech kazdy wkurzony wysle wiazanke na te
            adresy, to zaraz zrobia porzadek z tym bur.elem.

            pozdro
            • rysio.ochucki POCZTA POLSKA - kiedy w końcu zlikwidują? 06.01.06, 15:07
              Czy priorytet może iść z Warszawy do Warszawy 2 tygodnie! (nie był to
              polecony). Oczywiście że może - wykup tylko znaczek na Poczcie Polskiej a w
              razie jakichkolwiek skarg pisz na Berdyczów...

              Ale nie tylko mieszkańcy Białołęki mają problem z pocztą
              www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060106/warszawa_a_7.html
              Życzę wszystkim jak najszybszej likwidacje tego komunistycznego molocha zwanego
              potocznie Pocztą (a przede wszystkim utraty monopolu na przesyłki pocztowej tej
              cudownej "firmy") Ludzie bardzo szybko w warunkach rynkowych wybiorą lepszą
              ofertę.
              • rubeus Re: POCZTA POLSKA - kiedy w końcu zlikwidują? 09.01.06, 19:54
                Tu jest m.in. praźródło tekstu w rzepie

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11115&w=23969864
    • Gość: daxon Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej IP: *.jmdi.pl 08.01.06, 19:12
      paczkę przed świetami na Myśliborskiej priorytetową nadałam, we wtorek20.12.
      doszła we wtorek po nowy roku (zgodnie z regulaminem przesyłek priorytetowych
      powinna następnego dnia), w kolejce czekać mi przyszło godzinę i czterdzieści
      minut bo tylko jedna pani i jedno okienko, miałam ochotę podłożyć bombę, ale
      teraz już mi się nawet nie chce reklamacji składać, znowu do odstania godzina i
      g... z tego będzie
    • Gość: Tomik Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej IP: *.chello.pl 09.01.06, 20:56
      szanowni Panstwo ta poczta ma kierownika, trzeba kategorycznie wzywac go i jemu
      zglaszac, a jesli to nie pomoze to poprois o kontakt do szczebla nadzednego dla
      tej poczty. jedyne wyjscie!!! zwyczajnie ktos bardzo niepowaznie traktuje prace !!!
    • Gość: Tomik Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej IP: *.chello.pl 09.01.06, 20:59
      ..poczytalem wiekszosc postwo...Drodzy Panstwo..tylko skarga skarga i nic
      wiecej...przeciez wy placicie za te uslugi..czy tez moze sa to "gratisy"...ja np
      place!!!

      ....czy wy w waszej pracy takze wykonujecie swe zadania w taki sposob...???chyba
      nie!
      • Gość: czarna_oliwka Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.01.06, 14:15
        Sytuacja z przed chwil kilku... (poczta obok pętli autobusowej)
        paczka wysłana za pobraniem priorytetem w dniu 02.01.06
        do dnia dzisiejszego nie dotarła, niby nic tylko drobiazg.. zawiera leki,
        bardzo ważne dla mnie za bagatelka 325zl, naczelniczka ma mine nieporadnej
        kaczki, pan w dystrybucji nie odpowiada.. wraz ze mną paczki na poczcie szukało
        5 osob z 7-osobowej kolejki
        Może ktoś ma znajomości w gazetach typu superexpres, lub w tv "sprawa dla
        reportera" przektój tez lubi o takich beznadziejach pisać
        zróbmy coś!!

        Panie Tomik, bez urazy.... i ja skarge pisałam we wrześniu, odpowiedziała mi
        Pani z Urzędu Poczty na Targowej, bo tam sie skargi pisze, że priorytet... to
        nic nie znaczące słowo, nie ma na nie ustawy... to lużno funkcjonujące pojęcie
        dotyczące mgliście ujetej standaryzacji.. wiec nie mam prawa domagac sie zwrotu
        pieniedzy jakie poniosłam wysyłając paczkę..
        • Gość: Yabi Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej IP: *.crowley.pl 10.01.06, 16:58
          Nasze całe osiedle napisało skargę i co? du.pa blada! nie ma żadnej poprawy.
          • Gość: Fidel Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 15:02
            Kolejne awizo "powtórne". Wczoraj odebrałem paczkę, która zgodnie z datą na
            pokwitowaniu odbioru była awizowana w dniu 03.01.2006. Powinienem się cieszyć,
            że w ogóle doszła. A pierwsze awizo pewnie mi ktoś ze skrzynki ukradł.
    • jurge Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej 16.01.06, 09:18
      Piszę do osoby zakładającej wątek- przeżyłam to samo w ten sam sposób! Rozumiem
      więc Twoje wzburzenie. Mnie jeszcze od razu poinformowano, że mogę napisać
      skargę i spytano czy podać mi kartkę. Innym razem przesyłka, na którą bardzo
      czekałam wróciła do adresata, a awizo podobno zostało zostawione w skrzynce 2
      razy! Może źle zrobiłam, ale odpuściłam. Pozdrawiam!
    • Gość: d reklamacja i .................... nic IP: *.crowley.pl 20.01.06, 13:45
      poczta zgubiła moją przesyłke nadana przeze mnie do urzędu w warszawie w lipcu
      2005, w sieprniu zlozylam reklamacje. nie dostalam odpowiedzi, pytalam dzwonilam
      i dowiedzialam sie ze owszem odpowiedz nadali a jak nie dostalam to nadadza
      jeszcze raz. i byla cisza. napisalam skarge do centrum uslug pocztowych i
      dostalam do wiadomosc pismo do okregowego centum, ktore powinno zajac sie moja
      reklamacja, ze maja mi odpowiedziec (to bylo w grudniu) mamy polowe stycznia i
      nadal nic
      minelo pol roku............
      inne reklamacje wcale nie wygladaja lepiej
      w poniedzialek znalazlam awizo datowane na sobote (oczywiscie bylam w domu)
      na reklamacje otzrymalam odpowiedz ze listonoszom zalezy an tym zeby dostarczac
      przesylki, bo maja a to placone a ten konkreytny jest chory i nie mozan
      sparwdzic czy rzeczywiscie nie doreczyl przesylki

      SZCZYT!!!!!
    • Gość: Marta Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 07:59
      Ale to u nich norma.A na awantury reagują, ze listonosz jeszcze nie dotarł.A
      jak się pyta, to po co pisza. To kretynki odpowiadają, ze tak muszą. Zatm to by
      trzeba było u samej góry interweniować albo do pracy nagłośnić.
      • Gość: MisQ Re: Ja k pracuje poczta przy Myśliborskiej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.06, 17:13
        Eh dokladnie, wyciagnalem ostatnio avizo ze skrzynki (mimo iz siedzialem i
        czekalem na listonosza),ze skrzynki wyciagnalem je o 10:25 a na avizo wpisane
        ze o 11 ! nikogo w domu nie zastano. Wkurzony poszedlem na Mysliborska i
        rozmawialem z kierowniczka od paczek, Baba beznadziejna, probowala mi wmowic ze
        to nie mozliwe ze listonosz z przyszla godzina avizo wypisuje i ze sobie to
        zmyslilem, dodatkowo BAARDZO zdziwiona powiedziala ze NIGDY jeszcze jej sie
        skargi nie zdarzyly!! ;) Na sugestie ze zloze skarge na pismie na listonosza
        bylo tylko ... a moze pan sobie skladac (oczywiscie idzie to do niej). Poczta
        Beznadzieja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka