eela 07.01.02, 08:30 Czytaliście juz? jest w dzisiejszej "Stołecznej" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sloggi Re: Reportaz z 7 Grzechów ( internauty ) 07.01.02, 08:52 To muszę ruszyć tyłek do stacji benzynowej ( do kiosku mam z pracy 3 przystanki ). Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Hurra! 07.01.02, 08:55 To znaczy, Sloggi, że masz juz nową robotę! Strasznie się cieszę, gratuluję i pozdrawiam, Chaladia Bolandi Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: Hurra! 07.01.02, 08:58 W mojej pracy stalowe bażanty lecąc na Okęcie swoimi pazurami drapią mi parapet w gabinecie. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Nie daj się Sloggi! 07.01.02, 10:35 Kup Stingera albo ZSU 4*23 i opędzaj się, jak możesz Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: Reportaz z 7Grzechów 07.01.02, 11:02 No, tekscik fajny, tylko dlaczego, motyla noga, zrobili ze mnie blondynkę. I, kurcze pióro, sierotę? Hę? Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: Reportaz z 7Grzechów 07.01.02, 11:57 Faceci słabo rozróżniają kolory, ale brunetką przeciez nie jestes :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jedrzej! Re: Reportaz z 7Grzechów IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.02, 12:22 ja pedze do kiosku bo w necie nie ma, a juz slyszalem ze cos jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tpi0 Re: Reportaz z 7Grzechów IP: 195.117.110.* 07.01.02, 12:55 Gość portalu: jedrzej! napisał(a): > ja pedze do kiosku bo w necie nie ma, a juz slyszalem ze cos jest jest!!!, podaję link wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp? xx=630534&dzial=waw0107 Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: Reportaz z 7Grzechów 07.01.02, 13:08 Gość portalu: tpi0 napisał(a): > Gość portalu: jedrzej! napisał(a): > > > ja pedze do kiosku bo w necie nie ma, a juz slyszalem ze cos jest > > jest!!!, podaję link <a href="http://wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?">wybo > rcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?</a> > xx=630534&dzial=waw0107 A niech se chłopak pobiega... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuleczka Re: A JA???????????!!!!!!!!!!! IP: *.*.*.* 07.01.02, 14:40 Nie zostałam wymieniona. To tak jakbym nie istniala. Jestem teraz invisible. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: A JA???????????!!!!!!!!!!! 07.01.02, 14:46 Gość portalu: kuleczka napisał(a): > Nie zostałam wymieniona. To tak jakbym nie istniala. i tu się objawia potęga prasy - wszyscy wiedzą, ze Kuleczka istnieje, ale jak o niej nie napisali, to nie ma, przepadła. Wrzuć na luz, zapal papierosa, pojeździj sobie, wpadnij do mnie na piwo, cokolwiek... Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: A JA???????????!!!!!!!!!!! 07.01.02, 14:49 Po tym jak raz już zostałem "koleżanką", to wolę, aby prasa jednak opisywała kogoś innego...;))) Ilu ludziom muszę ja teraz udowadniać, iż "nie jestem wielbłądem"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuleczka Re: A JA???????????!!!!!!!!!!! IP: *.*.*.* 07.01.02, 14:53 nie pale ale na piwo/cole wpadam bardzo chetnie - tylko w dalszym ciagu nie wiem gdzie moze S zdradzi DO ZOBACZYSKA Pyska Karolka Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: A JA???????????!!!!!!!!!!! 07.01.02, 15:29 S pewnie bardzo chętnie zdradzi, a może i sam się pofatyguje. Jakby co to skrobnij e-mail albo zadzwońcie, S. mój tel. zna. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: A JA???????????!!!!!!!!!!! 07.01.02, 15:32 Mamy sie czuć zaproszeni :), jak e-maia pozwoli to wpadniemy na troszkę. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: A JA???????????!!!!!!!!!!! 07.01.02, 16:04 e-mania, jak mi się zdaje, zaocznie pozwala :) Odpowiedz Link Zgłoś
e-mania Re: A JA???????????!!!!!!!!!!! 07.01.02, 16:15 zdzicha napisał(a): > e-mania, jak mi się zdaje, zaocznie pozwala :) He, he... zaocznie(?) Wole to od cwiczen na sniegu. A posprzatacie po sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: A JA???????????!!!!!!!!!!! 07.01.02, 16:20 Oczy-wiście. Możemy nawet odkurzyć i wziąłbym dla Zdzichy te kremy co jej obiecałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e-mania Re: A JA???????????!!!!!!!!!!! IP: 213.76.146.* 07.01.02, 16:24 Wez, wez te kremy! Odpowiedz Link Zgłoś
jedrzej! Re: Reportaz z 7Grzechów 08.01.02, 01:00 ale śmieszne... wkońcu zostałem wymieniony jako 24 latek (jeszcze parę dnii) więc moge pobiegać. jednak znalazlem tekst w papierowej wersji i przeczytałem, o 22.30. Podoba mi się stwierdzenie dwaj wysocy mężczyźni Sloggi i Jędrzej. Jackowi tekst w końcu puścli. Zadzwonie do niego i podziękuje od nas. Odpowiedz Link Zgłoś
palker Re: Reportaz z 7Grzechów - uzupełnienie 07.01.02, 22:45 eela napisał(a): > Czytaliście juz? jest w dzisiejszej "Stołecznej" Kochany Stołku! Bardzo proszę zamieść uzupełnienie do reportażu z DuPSI. W szczególności bardzo cię proszę o podanie, że na spotkaniu byli jeszcze obecni wspaniali nasi przyjaciele forumowi: e-mania, kuleczka, kunce, chaladia, d.z. i lesio-lelesio. Bez tego, to ja im w oczy nie będę się mógł szczerze popatrzeć. PS Skondinąd wiem, że zwyczaj spotkań dziennikarsko-forumowiczowskich powoli rozprzestrzenia się po kraju. Prosimy pamiętać, że bylismy nie tylko DuPSI, ale i pierwsi :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Może to i lepiej 08.01.02, 00:22 Może to i lepiej, że mnie nie wymieniono, bo sie żona nie dowiedziała, (a czytała). A może tak juz schudłem, że mnie widać nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Wczoraj świętowaliśmy u Zdzichy - Trzech Kuli 08.01.02, 08:40 I było cool, jak na Święto Trzech Kuli przystało. Odpowiedz Link Zgłoś
lelesio Re: Reportaz z 7Grzechów - uzupełnienie 09.01.02, 09:37 palker napisał: .... Bez tego, to ja im w oczy nie będę się mógł szczerze popatrzeć.... palkerku, jesteś najmilszym człowiekiem pod Słońcem ale ja np. to tam byłem dla Was a nie dla gazety więc bez obaw patrz mi w oczy szczerze. A stołek napisał o osobach które wywarły na nim po prostu największe wrażenie. Ja jego wybór pochwalam. Pozdrawiam. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja GaduGadu IP: 217.153.35.* 08.01.02, 08:52 A może spotkalibyście sie np. na Gadu-Gadu, albo założyli własne prywatne forum - jak długo można codziennie czytać o tym co robicie, komu co przeszkadza, z kim się spotykacie itp, itd. Tzn. dla was to pewnie zabawa, ale moim zdaniem zdominowanie forum publicznego przez wąską grupę wzajemnej adoracji, która porusza tam w zdecydowanej większości prywatne sprawy, jest mało pasjonujące dla innych. Nawet jak się zacznie jakiś temat tzw. "z życia Białołęki", to i tak za chwilę wchodzą tutaj te same osoby, które nie mają nic do powiedzenia w sprawie poruszanej, a jedynie (z nudów ?) siedzą cały czas na internecie i muszą zaznaczyć swoją obecność choćby jednym zdaniem, że np. właśnie dzisiaj wrócili później z pracy. To już nie jest forum mieszkańców- internatów Pragi-Północ, a kilku osób, wykorzystujących je dla prywatnych pogaduszek - oczywiście nie zamierzam nikomu tego zabraniać (bo niby jak ?), a jedynie wyrażam swoją opinię - może ktoś się nad tym zastanowi, jeśli mu woda sodowa nie uderzyła jeszcze do głowy po tym splendorze w analogowym wydaniu stołecznej GW. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: GaduGadu - sraty taty 08.01.02, 08:55 Jest tyle forum tematycznych, że zapewne znajdziesz inne równie nudne jak to. Bez pozdrowień. sloggi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: GaduGadu - sraty taty IP: 217.153.35.* 08.01.02, 10:41 sloggi napisał(a): > Jest tyle forum tematycznych, że zapewne znajdziesz inne równie nudne jak to. > Bez pozdrowień. > sloggi A skąd tyle agresji u forumowicza ? Każdy może się wypowiedzieć na dowolny temat, również Ja. Dla twojej informacji - nie poszukuję nudnych forów, a jedynie takich na których trwa jakaś dyskusja merytoryczna lub wymiana informacji nt. różnego rodzaju wydarzeń, natomiat nie bardzo mnie interesuje co kto robi codziennie po południu. Mimo wszystko, bardzo kulturalnie pozdrawiam wszystkich, również tych, którzy nie podzielają mojej opinii, a których ze względu na specyfikę tego forum jest zdecydowana większość. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: GaduGadu - sraty taty 08.01.02, 10:58 Dowolny temat. Droga Ja. Dla jednych dowolnym tematem jest liczenie cyferek, za którego to krytykę zostałem zdeptany. Dla drugich wydarzenia miejskie. Mnie za to interesuje co na obiad gotuje beata, gdzie poślizgnęła się Aga, co wkurza Zdzichę lub gdzie pojechała kula. Sama piszesz, że dopuszczalna jest dowolność - i my właśnie piszemy o tym co nas interesuje, NAS - a że nie pół Warszawy, trudno, nie nasz to problem. Też Cię pozdrawiam, choć lokalnie, znad herbaty Lipton, w niebieskim kubku, osłodzonej jedną płaską łyżeczką cukru - bo tyle właśnie sloggi słodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kubajek do Ja 08.01.02, 12:09 Niby masz rację, ale nie rozumiem po co czytasz to co cię tak nudzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: do Ja IP: 217.153.35.* 08.01.02, 12:56 kubajek napisał(a): > Niby masz rację, ale nie rozumiem po co czytasz to co > cię tak nudzi? Generalnie nie czytam. Chciałam się jedynie podzielić taką uwagą, że jakieś pół roku temu, kiedy wydzielono lokalne fora, bardzo się ucieszyłam i wchodziłam tutaj codziennie, żeby zobaczyć co nurtuje a co cieszy mieszkańców mojego i sąsiednich osiedli, i czułam wspólnotę interesu z tymi, którzy pisali. Potem, nawet na tematach np. o nowym markecie czy przychodni lekarskiej poza początkową wypowiedzią (pytaniem, problemem, poradą) przeważały jednozdaniowe wpisy, które jedynie zaznaczały obecność na forum kogoś tam, nawet jeśli ten ktoś tam nie miał nic do powiedzenia na ten temat. I w ten sposób zauważyłam, że chcąc dowiedzieć się czegoś ciekawego, tak jak to sugerował tytuł wątku, czytam jedynie raczej "prywatne" uwagi kogoś tam i tylko dlatego zaczęło mi to przeszkadzać. Ponieważ jestem w mniejszości i tak nikt nie będzie liczył się z moją opinią, więc po prostu spadam. Odpowiedz Link Zgłoś
kubajek Re: do Ja 08.01.02, 16:54 Jak widzisz ciebie też się czyta :) Masz 100% racji że 90% tego co tu się pisze nadaje się na czat i potem na śmietnik, ale sprawa z czatem czy też gadu-gadu nie jest taka prosta. Po pierwsze: większość forumowiczów korzysta z forum w czasie pracy będąc podłączonymi przez serwery swoich firm a te skutecznie blokuja dostęp do większości pogaduszek (i bardzo dobrze:), po drugie: gdyby nawet można było czatować wymaga to "przywiązania" do komputera, jak to w rozmowie - w czasie rzeczywistym. Na to prawie nikt nie może sobie w pracy pozwolić. Więc potrzeby "czatowe" załatwia się na forum. Trzeba się z tym pogodzić a nie obrażać. Zauważ że nawet w czasie prawdziwych rozmów towarzysko - "merytorycznych" sporo jest wtrąceń, grzeczności, żartów, inaczej można by skonać z nudów. Nie mówię tu o wykładach czy spotkaniach biznesowych w gronie fachowców. Oddzielanie forumowego "ziarna" od "plewy" jest trochę kłopotliwe ale da się zrobić. Pozdrawiam. Nie załamuj się tak łatwo. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crack66 Re: do Kubajek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.02, 17:33 Kubajek napisał: "Po pierwsze: większość forumowiczów korzysta z forum w czasie pracy będąc podłączonymi przez serwery swoich firm a te skutecznie blokuja dostęp do większości pogaduszek." To BARDZO NIEŁADNIE. To się nazywa kradzież czasu opłaconego przez pracodawcę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: do Ja 08.01.02, 21:04 Już to kiedyś pisałam, ale napisze jeszcze raz - to jest forum mieszkańców Pragi Północ, Targówka i Białołęki. Takimi właśnie jesteśmy i rozmawiamy o tym, co nas nurtuje. Czy to jest dziura w drodze, czy zabłąkany pies, czy kto kogo odwiedził i co z tego wynikło. Forum ma charakter towarzystwa wzajemnej adoracji i jest nam z tym dobrze. Właściciel nas stąd nie wyrzuca, wręcz przeciwnie, więc bedziemy nadal tacy jacy jestesmy i juz. Jesteśmy otwarci na nowych ludzi, ale jak ktos przychodzi tylko po to, zeby nas skrytykować, to lepiej niech pozostanie w ukryciu. Odpowiedz Link Zgłoś
akacyjna_aga Re: do Ja 08.01.02, 21:06 Dobra Zdzich, lepiej powiedz co jesz na kolację? Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: do Ja 08.01.02, 21:11 akacyjna_aga napisał(a): > Dobra Zdzich, lepiej powiedz co jesz na kolację? A wiesz... zaraz zajrzę do lodówki i się zastanowię. Napiszę Ci, co znalazłam w lodówce, co z niej wyjęłam, co przygotowałam i jak smakowało. Oczywiście w oddzielnych postach. Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: do Ja 09.01.02, 09:03 Gość portalu: Ja napisał(a): >....czytam raczej "prywatne" uwagi kogoś tam i tylko dlatego zaczęło mi to przeszkadzać. > Ponieważ jestem w mniejszości i tak nikt nie będzie liczył się z moją opinią, > więc po prostu spadam. > Nic nie stoi na przeszkodzie, zebys sama zaczęła zakładac wątki z tematyka interesujaca cię, na pewno ktos sie dopisze. Zamiast narzekac, weź się do roboty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: do Ja IP: 212.160.117.* 09.01.02, 11:54 tylko jak się założy nowy watek to zaraz się tam zlecicie i bedę musiał czytac co Zdzicha ma w lodówce. Proponuje żebyście zakłądali sobie codziennie jeden wątek pt "co u nas bardzo fajnych słychać" i tam sobie piszcie co chcecie a na inne wątki wchodźcie jak macie coś do powiedzenia. Zamiast marudzić do sam sie weź do roboty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: do Ja IP: 217.153.35.* 09.01.02, 12:05 eela napisał(a): > Gość portalu: Ja napisał(a): > > >....czytam raczej "prywatne" uwagi kogoś tam i tylko dlatego zaczęło mi to > > przeszkadzać. > > Ponieważ jestem w mniejszości i tak nikt nie będzie liczył się z moją opin > ią, > > więc po prostu spadam. > > > Nic nie stoi na przeszkodzie, zebys sama zaczęła zakładac wątki z tematyka > interesujaca cię, na pewno ktos sie dopisze. Zamiast narzekac, weź się do robot > y Myślę, że niewiele zrozumiałas z mojej wypowiedzi. Dla mnie forum nie jest po to, żeby pisać całemu światu "co ślina na język przyniesie" i jeśli akurat nie zauważyłam niczego interesującego lub bulwersującego, nie zakładam wątku pod tytułem "Nie mam nic do powiedzenia dzisiaj, ale jadłam dzisiaj pomidorową na obiad". Ale na forum wypowiada się wiele osób i liczę, że jeśli coś ciekawego oni zauważyli a ja nie, to podzielą się tą informacją, a w zależności od tego czy to mnie zainteresuje czy nie, wpiszę swój komentarz lub nie. Jeśli widzę wątek np. "Medycyna Rodzinna" to interesuje mnie co kto ma do powiedzenia na temat tej przychodni, ale jak widzę "Sloggiego jazdy po mieście" to sądząc po tytule o czym to może być, nawet nie wchodzę w ten wątek, bo to w ogóle mnie nie interesuje. I mam taka zasadę, może dziwną dla ciebie, że jeśli nie mam nic do powiedzenia to nie piszę / nie mówię, dlatego towja zachęta "do roboty !" jest bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: do Ja 09.01.02, 12:31 Moim skromnym zdaniem z socjologicznego punktu widzenia jest to proces normaly. Najpierw jednostki zaczynały coś tu pisać. Oczywistym w takim przypadku jest fakt, iż pisze się wtedy rzeczy, na które przewiduje się odzew. Potem okazuje się, iż są ludzie o podobnym zdaniu i przekonaniach... Następny etap to chęć poznania się. Najpierw są majle do skrzynek (sporo), potem przychodzi pomysł na spotkanie. Pierwsze nie wypala ale drugie już jest udane. Ludzie rozmawiają poznają się bliżej. Okazuje się, iż przypadają sobie do gustu. Tworzy się grupa. Kiedy się bilżej poznają bliższymi stają się ich problemy i radości. Kto by tam wtedy zwracał sobie głowę wchodzeniem do skrzynki pocztowej zwłaszcza, iż nie daje ono poczucia wspólnoty. Stąd takie posty. Ja miałem niewątpliwy zaszczyt i przyjemność dostąpienia zaproszenia na spotkanie. Poznałem tych ludzi, o których napisano w gazecie. Mogę zaręczyć, iż dzięki takim ludziom człowiek dochodzi do wniosku, iż nie jest tak źle, że wartości, które (wydawałoby się) są w odwrocie nadal mają swoich zwolenników. Życie staje się barwniejszym. Dobrze. Nie należy mieć pretensji do niektórych, iż piszą o swoim życiu. To też składnik funkcjonowania dzielnicy. Wprawiony czytelnik widząć posty o tym, że ktoś czegoś nie kupił na kolację może domyśleć się, iż np. w dzielnicy nie ma dobrego sklepu nocnego. A to, że przy okazji powstało towarzystwo wzajemnej adoracji. Moim zdanie to wspaniale. Życzę wszystkim nowym, aby miel szansę poznania Tych, którzy dali temu początek. Obawiam się jednak, iż doświadczyli Oni również tzw. negatywnej popularności co jak sądzę może zaowocować "utajnieniem" kolejnych spotkań. Czy będzie to źle czy dobrze? To już kwestia oceny każdego z nas i tyle "przymarudzania". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: do Ja IP: 217.153.35.* 09.01.02, 13:21 d.z. napisał(a): > Moim skromnym zdaniem z socjologicznego punktu widzenia jest to proces normaly. > Najpierw jednostki zaczynały coś tu pisać. Oczywistym w takim przypadku jest > fakt, iż pisze się wtedy rzeczy, na które przewiduje się odzew. > Potem okazuje się, iż są ludzie o podobnym zdaniu i przekonaniach... > Następny etap to chęć poznania się. Najpierw są majle do skrzynek (sporo), pote > m > przychodzi pomysł na spotkanie. Pierwsze nie wypala ale drugie już jest udane. > Ludzie rozmawiają poznają się bliżej. Okazuje się, iż przypadają sobie do gustu > . > Tworzy się grupa. Kiedy się bilżej poznają bliższymi stają się ich problemy i > radości. Kto by tam wtedy zwracał sobie głowę wchodzeniem do skrzynki pocztowej > > zwłaszcza, iż nie daje ono poczucia wspólnoty. Jestem aktywnym uczestnikiem jednego z forum tematycznych na gazecie. Na forum poznałam się z wieloma osobami i na początku przebiegało to dokładnie tak samo, aż do momentu kiedy się spotkaliśmy, wymieniliśmy telefony i zaczęliśmy pracować nad powołaniem Stoawzrzyszenia, bo łączyła nas wspólnota interesów. Potem okazało się, że rejestrację Stowarzyszenia odkładamy na później, natomiast pośród tych osób nawiązały się przyjaźnie, osoby te nie łaczy już tylko "wspólnota interesów" ale zwykła sympatia i chęć lepszego poznania się nawzajem. Ale tą przyjaźń kultywujemy już prywatnie a nie na forum - i to nie dlatego, że uważamy że tak nie wypada czy że mogłoby to komuś przeszkadzać, po prostu nikomu nawet nie przyszło do głowy, żeby na forum tematycznym obnosić się ze swoimi prywatnymi zażyłymi relacjami - przyjaźń jest dla nas a nie dla całej, bądź co bądź, anonimowej publiczności. Oczywiście nadal odwiedzamy to forum jeśli mamy coś do powiedzenia i co mogłoby zainteresować innychz podobnymi problemami. Widocznie, jak przytoczono powyżej, są rózne sposoby rozwijania znajomości, a wasza grupa nie jest jedyną wyjątkową (wybrańcy ?), która poznała się przez internet. Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: do Ja 09.01.02, 13:52 Bardzo dobrze zrozumiałam, co napisałaś, ale forum jest po to, zeby się na nim wypowiadac na dowolne tematy, nawet na temat przysłowiowej zupy. Jeśli nie ma tu dla ciebie niczego interesującego to po co zaglądasz? Czy przypadkiem nie jestes ciut zazdrosna, że akurat problemy tej grupy znalazły się w Stołku? :)) Pozdrawiam i więcej zyczliwości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: do Ja IP: 217.153.35.* 09.01.02, 14:15 eela napisał(a): > Bardzo dobrze zrozumiałam, co napisałaś, ale forum jest po to, zeby się na nim > > wypowiadac na dowolne tematy, nawet na temat przysłowiowej zupy. Jeśli nie ma > tu dla ciebie niczego interesującego to po co zaglądasz? Tłumaczyłam to ju wiele razy, nie chce mi się znowu powtarzać. Czy przypadkiem nie > jestes ciut zazdrosna, że akurat problemy tej grupy znalazły się w Stołku? :)) Nie, po prostu wypowiadam swoje zdanie. > Pozdrawiam i więcej zyczliwości Sądzę, że cała ta dyskusja przebiega w dośc życzliwej i spokojnej atmosferze, a to że mam inne zdanie na temat funkcjonowania forum i innych związanych z tym aspektów, nie oznacza przecież braku życzliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: do Ja 09.01.02, 14:28 Gość portalu: Ja napisał(a): > Sądzę, że cała ta dyskusja przebiega w dośc życzliwej i spokojnej atmosferze, a > > to że mam inne zdanie na temat funkcjonowania forum i innych związanych z tym > aspektów, nie oznacza przecież braku życzliwości. Na pewno :). Rózne fora mają różne charaktery. Przeciez to niekoniecznie musi byc takie, jak Twoje tematyczne. Poza tym uroda rzecz względna :)). Ja jestem na półzamkniętej liscie dyskusyjnej, na której jest zbieranina z całego swiata i tam gada się o wszystkim i o bin Ladenie, i o tym, zeby w supermarketach nie kupowac czosnku, bo nie ma aromatu Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: do Ja - o moim spaghetti 09.01.02, 16:38 A ja i tak obwieszczam światu, że dziś moje spaghetti w pracy zjadła Krystyna i jestem głodny. Odpowiedz Link Zgłoś
lelesio Re: do Ja - o moim spaghetti 09.01.02, 16:56 Był taki film - "101 dalmatyńczyków", od czasu jego obejrzenia spaghetti kojarzy mi się z nim właśnie, smacznego :))) Odpowiedz Link Zgłoś
lelesio Re: do Ja - o moim spaghetti 09.01.02, 16:57 A może to był "Zakochany kundel"? Skleroza cholera ... Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: do Ja - o moim spaghetti 09.01.02, 16:59 Nie ma mowy o smacznego - bo moje spaghetti zjadła Krystyna :( Odpowiedz Link Zgłoś
lelesio Re: do Ja - o moim spaghetti 09.01.02, 16:59 Sama zjadła? To nie tak miało być ... :))) Odpowiedz Link Zgłoś