mvitti
05.03.06, 15:15
Piszę o najbliżym mi rejonie SO, ale temat tyczy się chyba nie tylko kol.
Lubeckiego?
Podobno jeszcze nie dawno gdzieniegdzie stały sobie ławeczki np.
uniwersytecka, ale je zlikwodowano ze względu na nie proszonych gości
sączoących alkohole...
Jak robiłam remont to wielokrotnie potrzebowałam gdzieś poza śmierdzącym
lakierem mieszkaniem usiąść i coś tam obliczyć sobie i nie było gdzie...
co do wspólnych przestrzeni to na Mianiowskiego, kolo Zapolskiej był mały
placyk zabaw...dziś teren ten ogrodzony siatką leży odłogiem, a jego dawną
świetność przypomina tabliczka z napisem:plac zabaw...
Oczywiście niedaleko sa parki, ale by dotrzeć do któregokolwiek trzeba pokonać
upiorne arterie, co nie jest łatwe...
Czy to proces nieodwracalny? Czy też ławki i plac zabaw niedługo wrócą? Kto o
tym decyduje? Brakuje wam "ławek"?