nasza_maggie
22.05.06, 22:54
a new game for the brtish yuffs
---
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3357599.html
Idź do Tesco, znajdź Polaka i mów bardzo szybko. Nie rozumie? Wołaj
menedżera, rób awanturę. Kto to widział, żeby obsługa nie mówiła po angielsku!
O co chodzi? O grę. Grają w nią angielscy gówniarze. Nazywa się "tease a
Pole", czyli "podrażnij Polaka". Jej przedmiotem jest Polak (punkt za
właściwe wytypowanie), który pracuje w Tesco. Dlaczego? Bo zabiera pracę
miejscowym. Bo ma śmieszny akcent i pochodzi z jakiegoś pieprzonego,
zacofanego kraju. Bo pracuje za grosze. Bo się czerwieni, jak nie rozumie.